Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 58
Użytkownicy Online: Kleopatra, Lookasz

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,610
Najnowszy Użytkownik: Kretacz
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
związek na odległość
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęWitam, Niedawno dowiedziałem się, że dokładnie 2 lata temu(byliśmy ze sobą niecałe 3 lata) moja dziewczyna, dziewczyna której zamierzałem się za miesiąc oświadczyć mnie zdradziła, a ponadto okłamywała od momentu poznania się aż do teraz.
Nasza historia jak większość zaczęła się od przypadku, mianowicie zaraz po skończeniu studiów wyjechałem zagranice do pracy. Po kilku miesiącach założyłem konto na jakieś aplikacji do poznawania osób o dziwo nie szukałem tam miłości a jedynie chciałem podszkolić swój język angielski. Wróciłem do Polski o aplikacji zapomniałem ale robiąc czystkę telefonu wszedłem i zobaczyłem i napisałem szybko złapaliśmy wspólny język i przeszliśmy z tej aplikacji na messengera. Pisaliśmy od rana do nocy nagle po tygodniu cisza nic próbowałem jeszcze kilka dni ale w końcu się poddałem normalka. Napisałem do niej w jej urodziny 2 miesiące od ostatniego kontaktu i wtedy już jakoś poszło umówiliśmy się 2 tygodnie później z racji że dzieliło nas 300km. Powiedziała mi wtedy że wystraszyła się odległości że miałem znowu wyjechać zagranicę opowiedziała także o swoich poprzednich związkach ze nie miała szczęścia i była oszukiwana ale że od kilku miesięcy jest sama a ostatnią relacją była relacja oparta tylko na seksie z kolega z pracy który miał narzeczoną. Jak to mówiła: "to było długo zanim Cię poznałam". Teraz wiem, że wtedy gdy przestała pisać spotykała się z nim ale o coś się pokłócili i pojawiłem się ja wypełniłem ciszę na chwile. Gdy się pogodzili ja nie byłem potrzebny i wróciłem gdy już tamto było skończone( na chwile) Żyliśmy w związku na odległość ja pracowałem ona się uczyła ale widywaliśmy regularnie wyjeżdżaliśmy za granice i zwiedzaliśmy Polskę. Po pół roku stwierdziliśmy że chcemy być razem i wyjechaliśmy za granicę niestety wyjazd się nie udał dziewczyna wróciła po miesiącu a ja za nią miesiąc później. I wtedy się zaczęło bliska jej osoba zachorowała na raka żeby odciążyć budżet domowy poszła do pracy tej samej w której pracował jej "przyjaciel od seksu" którego jak powtarzała nienawidzi i się nim brzydzi i nie chce mieć z nim kontaktu. Widywaliśmy się coraz rzadziej z uwagi na odległość i poważną chorobę bliskiego oraz prace "nie miała siły" mimo to ja rezygnowałem ze zleceń żeby być gotowy jak będzie mnie potrzebować... przyjechałem kiedyś na jeden dzień bo akurat miała wolne ale poprzedniego dnia poszła się napić z "koleżankami" nie miała siły spędzać ze mną czasu wiec wróciłem po 3 godzinach, nie żałowałem bo chociaż chwile z nią spędziłem. Później już było tylko gorzej nie chciała żebym w ogóle przyjechał. Dzięki jej siostrze dowiedziałem się że okłamuje mnie ponieważ pewnego dnia napisała że idzie do babci o 18 a wróciła o 14 tłumaczenia byłam ze znajomymi w sąsiednim mieście musiałam odreagować spędziliśmy noc w hotelu pokój koedukacyjny łóżka osobne tylko piliśmy bla bla bla..
Przepraszała mnie mówiła że to wszystko przez chorobę że mnie naprawdę kocha że zrozumiała że nigdy mnie nie okłamie itd. Mówiła że jestem wyjątkowy taki dobry, że ją wspieram wybaczyłem ze względu na chorobę bliskiej osoby myślałem że to dlatego ale cały czas pisała z "przyjacielem od seksu którego nienawidziła". Przestała dopiero jak napisał że będzie miał dziecko ze swoja narzeczoną już wtedy jak to mi przekazała tamta "wrobiła go w dziecko" Bliska osoba umarła 2 miesiące później byłem przy niej mimo że przez cały następny rok było ciężko zaczęło się układać wyjechaliśmy za granicę wszystko się zaczęło układać jej rany się goiły. zamieszkaliśmy z małżeństwem z pracy. Kobieta była mało urodziwa od razu zauważyłem że jej facet zaczął się kręcić wokół mojej dziewczyny a ona po pewnym czasie zaczęła robić to samo powiedziałem ze mi się to nie podoba. Zaczęli pisać do siebie po kryjomu i szukać kontaktu w domu spędzać czas w salonie. Wolała spędzać czas z nim niż ze mną.( w tym przypadku do niczego fizycznego nie doszło jedynie zdrada emocjonalna ) Po kolejnej rozmowie obiecała ze już nie będzie szukać kontaktu z nim co było trudne bo mieszkaliśmy razem i pracowaliśmy. Seksu miedzy nami nie było prawie w ogóle mówiła ze jest zmęczona po pracy albo nie ma ochoty. Na szczęście po niedługim czasie musieliśmy wrócić do Polski a ona miała go zablokować wróciliśmy do domów rodzinnych znowu rozłąka. Spotykaliśmy tak jak na początku na kilka dni co 2-3 tygodnie od jej siostry dowiedziałem się że nie zablokowała go a i czasem piszą. Rozeszło się po kościach... Podjęliśmy kolejną próbę bycia razem bo ile można być w związku na odległość wyjazd za granicę tym razem chcieliśmy zbierać na dom. Wszystko zaczęło się układać czułem, że mam dziewczynę naprawdę ale przypadkowo zostawiła mi swoją komórkę z włączoną aplikacją booking. I teraz wracamy do tego co było 2 lata temu i wyjścia na miasto z kolegami na noc. Okazało się że tego dnia wykupiła łóżko dwuosobowe w hotelu. Nie mogła już dłużej kłamać powiedziała, że ten wieczór noc i poranek spędziła z "przyjacielem od seksu" którego nienawidziła i się go brzydziła przyznała się że przez cały czas odkąd wróciła do pracy szukała z nim kontaktu i pisali spotykali się pili razem że czuła się uzależniona od niego (jej siostra opisała go słowem menel który próbuje być śmieszny)... Gdy ja się martwiłem że to przez umierającego bliskiego się odcina ona się dobrze bawiła. Przyznała że była to zaplanowana zdrada najlepsze że ona zapłaciła za hotel...
Odkąd się dowiedziałem minęło 2 tygodnie nie mogę przestać o niej myśleć robiłem dla niej wszystko poświeciłem swój rozwój szedłem na ustępstwa o prezentach nie wspomnę wakacjer30;. Ona zarzeka się, że żałuje od tego dnia gdy to się stało że naprawdę mnie kocha że jestem jedyny, że nie może beze mnie żyć, że zrobi wszystko. Mówi że wtedy nie była sobą przez chorobę że sama nie wie kim była a bała się mi powiedzieć bo wiedziała, że mnie straci.
Moim problemem jest fakt, że ja naprawdę ją kocham. Zdajemy sobie sprawę że praktycznie cały nasz związek oparty jest na kłamstwie bo kłamała regularnie we wszystkim. Chociaż ona mniej zdaje sobie z tego sprawę. Była u psychologa chce podjąć walkę.
Ja nie wiem co zrobić czy da się zaufać takiej osobie ? Czy tak kłamiąc można jednocześnie kochać ?
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
poczciwy dnia listopad 12 2020 13:41:20
Kobieta romansowała z żonatym facetem i wcale jej to nie przeszkadzało? A Tobie?
Już na tamtym etapie powinno dać Ci to do myślenia;
Im głębiej w las tym więcej drzew; czy to aby nie jest tak, że to co miało być tylko dla seksu było niekoniecznie tylko dla seksu?
Sumienie widocznie ją ruszyło i przerzuciła to na Ciebie;
Teraz to ona obieca Ci wszystko aby tylko nie tracić tego co ma;
Czy tak kłamiąc można jednocześnie kochać ?

A czy kochając można kłamać?

blebleblee dnia listopad 12 2020 14:20:59
nie wierz w jej zapewnienia o kochaniu, ona ciebie nie szanuje, jestes co najwyzej jej planem b, bo ona z tego co piszesz non stop szuka emocji z innymi, potrafi to nawet kiedy jestes obok niej

normalnyfacet dnia listopad 12 2020 14:27:24
Mówi że wtedy nie była sobą przez chorobę że sama nie wie kim była a bała się mi powiedzieć bo wiedziała, że mnie straci.

Wygodna wymówka nic więcej. To nie byłam ja, coś mnie przejęło, ja tego nie chciałam ale to coś mnie zmusiło - zwykłe bzdurne gadanie
A nie bała się zdradzać Ciebie?
Ja nie wiem co zrobić czy da się zaufać takiej osobie ?

tu sam sobie udzieliłeś odpowiedzi
Zdajemy sobie sprawę że praktycznie cały nasz związek oparty jest na kłamstwie bo kłamała regularnie we wszystkim.

Stanowisz dla niej takie zabezpieczenie emocjonalne a zwłaszcza materialne dlatego ci nie mówiła.
Chociaż ona mniej zdaje sobie z tego sprawę.

Ona doskonale wie co robiła i robi
Była u psychologa chce podjąć walkę.

Zwykła ściema dla zamydlenia Tobie oczu.
Chłopie będziesz jej ufał tylko wtedy gdy ona będzie obok a jak na dłużej zniknie Ci z oczu to będziesz się zastanawiał co robi a właściwie z kim.
Z tego co pisałeś ona lubi ten sport i to kwestia czasu kiedy znowu pójdzie w obroty.
Zrozum ona od początku Ciebie okłamuje i psycholog nie pomoże bo ona ma taki charakter.
Na dodatek która porządna dziewczyna ma kolegę do seksu?
I na dodatek on ma narzeczoną a jej to nie przeszkadzało czyli według niej zdrada nie jest niczym złym.
Będziesz ryzykował?

Romanos dnia listopad 12 2020 17:22:51
Wiesz co...
Byles przez nia traktowany przez caly ten czas nie jak czlowiek tylko jak przedmiot, ktorego sie po prostu uzywa. Dostrzegales to jak mozna wywnioskowac z Twojego opisu, ale brnales w to dalej. Dlaczego? Tak bardzo boisz sie byc sam, ze zwiazesz sie za wszelka cene z byle kim?
Ty sie nie pytaj jak zaufac takiej osobie.
Ty sie raczej pytaj po co takiej osobie zaufac.
Jestes naprawde w dobrej sytuacji startowej, by na nowo i bez obciazen zaczac zyc. Nie macie dzieci, wspolnego majatku, zobowiazan...
Ona "chce podjac walke"? A o co? Ma taka potrzebe - niech "walczy". Ty sie z niczym nie spiesz i nic nie deklaruj tylko (w sumie nie wiem po co) jesli chcesz obserwuj. I jak za 20 lat wygra te "walke" to sie moze zastanow 😁 ale nie wczesniej 😁

obserwator dnia listopad 12 2020 19:38:07
Ja nie wiem co zrobić czy da się zaufać takiej osobie ?

Jej siostra pewnie dała ci prawdy na tacy niż ona sama dała ci prawdy w tych pustych jej słowach. Mówi jedno,robi coś tam niby a jednak się bawi z kolegą oddając mu się?
Przemyśl sobie lepiej na spokojnie jak ona traktowała ciebie i ten wasz związek na odległość , jesteś to jesteś a jak cie nie ma to trudno inaczej sobie czas umili ze znajomym już kolegą tak zwanym zapchaj dziurą.
No bo co miałaby ci powiedzieć - o taki zapchajdziura nic szczególnego?
Co ona ma w głowie ,co z jej psychiką ,kręgosłupem moralnym i czy to jest w ogóle model dziewczyny ,którą warto zapychać sobie dalej głowę, czas , nerwy jeśli chciałbyś tworzyć z nią coś poważniejszego w dalszej perspektywie czasu?

Dostałeś tyle przykładów na tacy podanych jej nielojalności oraz tego ,że jednak warto wyłączyć to co masz w głowie swojej oraz to co tam do niej czujesz bo w sumie co ona ci dała ze świadectwa tego ,że jej na prawdę zależy na tobie i na tej relacji?
Pomyśl sobie o tym na spokojnie i wrzuć na tą wagę rzeczy ,które są za ,które przeciw..
Na nic się nie napalaj no i te twoje wybaczenia ,puszczane mimochodem ,przymykanie oczu na te spawy jej występków. Myślisz ,że twoje postępowanie ją czegoś nauczyło czy dało do myślenia jak tak się zachowywałeś pobłażliwie wobec niej? Gucio prawda bo te krzywe klimaty kręciły się dalej mimo ,że mogła i miała taką możliwość by przestać i się ogarnąć.

Teraz nagle do psychologa chce iść ,niby po co i o co? Teraz nagle chorą będzie grała przed tobą byle byś jej tylko nie zostawił i pozostał przy niej ,a jak znikniesz z jej pola widzenia na kolejny czas znów ci wywinie numer?

Komentarz doklejony:
Niektóre laski są po prostu zimnymi ,przebiegłymi sukami ,które umią odgrywać swoje oskarowe role ,zakładać te maski, a gdy nikt nie patrzy dalej robić swoje.
Sama hotel zamawiała i jeszcze za niego płaciła by koleś ją wybolcował mimo ,że ma własną narzeczoną. Dawała mu tyłka to korzystał proste czyli swoja trafiła na swojego w krótkim podsumowaniu.
Spotykałem się kiedyś z taką laską no i wiadomo ,że początki są fajne ,piękne a dopiero z czasem wychodzą kwiatki ,aż wszystko człowieka już męczy od tego myślenia. Aż wreszcie zabłysło mi w głowie by jednak dać sobie z nią spokój i odciąć się od niej definitywnie w kontaktach nawet na telefonie.

Ty szukasz modelu na dziewczynę,żonę - w przyszłości matki twoich dzieci to poszukaj porządnego modelu ,a nie z takimi kwiatkami i przeszłością bo będziesz tylko cierpiał dalej przez jej występki.
Sama na tyłku nie usiedzi spokojnie bo nie daj boże znajdzie się jakiś kolega z pracy od bolcowania przygodnego.
No i jeszcze te kłamstwa z jej strony , to już nawet jej siostra raczyła ci powiedzieć więcej prawdy bo pewnie jej jest żal ciebie bo widzi ,że może jesteś normalnym chłopakiem ale po prostu źle trafiłeś spotykając się z jej siostrą i tyle w temacie.

Antek84 dnia listopad 12 2020 21:25:35
Naiwny94,
Pierwsze co zrób to "Metoda 34 kroków"

Daj sobie spokój z pijawką. Nie jest odpowiednim materiałem na żonę. Była W relacji z kimś zajętym. Nie ma szacunku do ludzi.
Ciesz się że najgorsze za Tobą.

Wiesz dlaczego płaciła za Hotele?
Aby chronić faceta przed ujawnieniem romansu. Brak historii na karcie kredytowej. Tak robiła moja pomyłka.
Taki typ kobiety. Nieszczęśliwa i liczy że kto\s obcy da jej szczęście.
Jesteś młody, bez ślubu i dzieci.
Ty naprawdę masz szczęście.

obserwator dnia listopad 12 2020 23:51:54
Sobota - Toksyczna miłość - Jego wersja
https://www.youtube.com/watch?v=SPy-YrRbDz0

aster dnia listopad 13 2020 09:28:36
Moim problemem jest fakt, że ja naprawdę ją kocham

Kochasz swoje wyobrażenie o niej. Nie patrzysz na realia, praktycznie na każdym kroku Ciebie zdradza, nie widzisz tego? Postawiłeś ją na piedestale, własnym kosztem, dlaczego sobie to robisz? Uważasz że się to zmieni?
Po ślubie wady się zwielokrotniają, słyszałam często takie słowa od ludzi starszych, weź je pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o związku z taką kobietą.

Naiwny94 dnia listopad 13 2020 12:39:51
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi z niektórymi się zgadzam i wiem że z taką kobietą jaką opisałem nie da się nic stworzyć, nie opisałem tych dobrych momentów naszej relacji, w których pokazywała mi, że nie jestem pierwszym lepszym i że ja też mogę na nią liczyć w moich słabszych momentach i że mnie na swój sposób kocha.

Zgadzam się z tym, że bałem się być sam, że bardziej widziałem i kocham obraz który dla mnie stworzyła. Ona chciała być taka jak mi to pokazywała ale poczucie winy i kłamstwa w które ciągle brnęła i nie umiała z nich wyjść, sama się w tym pogubiła. Nie wiem jak jest z tej drugiej strony ale wiem z innych sytuacji, że poczucie winy zamiast pomagać czasem popycha nas do kolejnych złych czynów.

Czy nikt tutaj na forum nie wierzy w przemianę drugiego człowieka? Czasem szok albo utrata czegoś może spowodować w człowieku drastyczną przemianę i na lepsze i na gorsze.

Wiem jedno muszę skupić się teraz na sobie zostawić przeszłość w tyle. Moim błędem było to, że wierzyłem ( fundamentem związku dla mnie jest szczerość i zaufanie), że jak ja czegoś nie zrobię i coś dla mnie jest niemoralne to dla niej też. Jak ja będę robił wszystko dla związku ona też.
Człowiek uczy się przez całe życie...

aster dnia listopad 13 2020 13:26:10
Czy nikt tutaj na forum nie wierzy w przemianę drugiego człowieka? Czasem szok albo utrata czegoś może spowodować w człowieku drastyczną przemianę i na lepsze i na gorsze.

Wierzymy, wielu z nas się zmieniło, poniekąd zostaliśmy zmuszeni w związku z tym co nam zafundowali niewierni, żeby móc przetrwać i dalej żyć i móc być szczęśliwymi, ale czy Ty chcesz ryzykować swoje szczęście pozostając w takim związku?
nie opisałem tych dobrych momentów naszej relacji, w których pokazywała mi, że nie jestem pierwszym lepszym i że ja też mogę na nią liczyć w moich słabszych momentach i że mnie na swój sposób kocha.

wszyscy tutaj mamy takie momenty...a jednak...
Ona chciała być taka jak mi to pokazywała ale poczucie winy i kłamstwa w które ciągle brnęła i nie umiała z nich wyjść, sama się w tym pogubiła. Nie wiem jak jest z tej drugiej strony ale wiem z innych sytuacji, że poczucie winy zamiast pomagać czasem popycha nas do kolejnych złych czynów.


to jest jej problem nie Twój, to ona musi się z tym uporać, nie zwalniaj jej z tego to jej zadanie, nie bierz tego na siebie bo zrobisz jej i sobie krzywdę.
Moim błędem było to, że wierzyłem ( fundamentem związku dla mnie jest szczerość i zaufanie), że jak ja czegoś nie zrobię i coś dla mnie jest niemoralne to dla niej też. Jak ja będę robił wszystko dla związku ona też.

Takie myślenie dobrze rokuje na przyszłość dla Ciebie, wyniosłeś naukę tego co Ciebie spotkało.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada po 7 latach z...
Proszę o opinię
moje piekło
Historia jakich wiele
Jestem w ciąży mąż m...
Czuję się zdradzony,...
Powrót po długiej ni...
Kolejny uszczęśliwio...
"Nie moge tego kontr...
Nie wie co myśleć
Mój mąż mnie zdradził
Zdradzona
Bardzo nieoczywista ...
zdradziła bez wyjaśnień
Pomoc i początek
Zdrada emocjonalna
Prośba o poradę
Moja zdrada
związek na odległość
Co ich łączy?
Romans z "kolega"
Zdrada - co robić?!
Jak sobie z tym pora...
oszukany
Zdradziła i odeszła ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Dilka
13/11 21:50
Lord! Gdzie byłeś, jak Cię nie było? smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info