Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 40
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,605
Najnowszy Użytkownik: TheSperado
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jak sobie z tym poradzic
Zdradzony przez żonęNie wiem nawet jak mam zacząć ale spróbuję.  Jestem z moja zona 11 lat po ślubie,  mamy siedmio letniego syna. Od dziesięciu lat mieszkamy i pracujemy w holandii. Moja zona pracuje w dzien ja pracuje tylko na nocki zebysmy mogli sobie dać rade, żeby dziecko do szkoly zaprowadzić i odebrac. Pod koniec maja przypadkiem sie dowiedziałem ze ona pisze od dłuższego czasu z kimś. Tuż przed nasza 11 rocznica ślubu. Zapytałem się w prost jak długo to trwa i czy mnie zdradziła. Przyznała się ze tak ze trwa to juz jakis czas. Poczułem się jak zwykla szmata. Okazało się że jak szedłem do pracy ona kładła syna spac a on przychodził do mojego domu. Nie potrafie tego ogarnąć.  Obiecała mi ze to zakończyła ze juz nigdy tak nie zrobi. Staram się jej to wybaczyć, zyc normalnie. Ale nieraz jak ide do pracy to mnie nerwy zjadają, dostaje ataku paniki bo nie wiem czy on czasem nie jest już u mnie w domu. Chce jej wierzyć wybaczyć ale nie wiem czy potrafie. Pytalem dlaczego to zrobila to nie potrafi odpowiedzieć mi na to pytanie i nie chce o tym rozmawiać.
Komentarze
Strona 3 z 7 < 1 2 3 4 5 6 > >>
poczciwy dnia październik 24 2020 22:07:10
Nie potrafie tego zrozumieć jak można tak zrobić przyzekajac komus miłość wierność az do śmierci.

I właśnie tu jest Twój problem. Bo wierzysz w coś czego nie można nazwać realnym i prawdziwym życiem. A ono nie jest czarno białe. Dlatego jest Ci tak ciężko bo idealizujesz, myślisz życzeniowo. I tak naprawdę nie sama zdrada jest problemem, ona zazwyczaj jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.
Nie ma dobrych rozwiązań w takiej sytuacji; jednak zamknięcie oczu i udawanie, że nic się nie stało jest najgorszym z rozwiązań.
Przykrycie gówna dywanem nie sprawi nagle, że smród zniknie.

TomekPi dnia październik 24 2020 23:04:35
Ku... nie potrafie tego zrozumieć, to do mnie nie dociera, dlaczego??? Musze poznac główny powód dlaczego? Poświęciłem dla niej swoja miłość oddałem jej serce, byliśmy dobrym małżeństwem, nie kłóciliśmy się praktycznie wogole, nieraz o jakąś drobnostke. Naprawde byliśmy szczesliwi, bynajmniej ja. Kurwa czym ona się kierowała ze to zrobila, a może ja cos zle robiłem. Juz mam dość wszystkiego. Minęło już piec miesięcy jak mi się przyznała, a ze mna jest coraz gorzej

torf dnia październik 24 2020 23:16:49
Witam cię ciężka sprawa ,gacha sprowadzała do domu gdzie jest małe dziecko...tragedia.Kim jest ten gach co o nim wiesz i jak długo to trwa

obserwator dnia październik 24 2020 23:40:33
Bo mijaliście się w życiu codziennym, bo czuła się może nijako,niekochana,niedoceniona może ,mało atrakcyjna, no i trafił się jakiś kolega może z pracy ,może ktoś poznany w internecie ,który jej posłodził czy to w pracy czy w tym internecie ,rozmawiał ją wieczorami gdy siedziała nudząc się w domu no i jakoś tak poszło potem z górki.

Pod koniec maja dowiedziałeś się przypadkiem że z kimś pisze ,wcześniej nic nie widziałeś,nie dostrzegałeś, byłeś zajęty sobą czy codziennymi rytuałami jak praca ,coś w domu zrobić, przy dziecku itd.

Teraz mamy koniec października i ona nic przez ten czas nie wykazywała ,że tak powiem chęci by rozmawiać z tobą na ten temat bo coś tam, żyła sobie tak z tobą dalej jakby nic się nie stało. Nadal masz obiekcje,nie ufasz jej ,nie wiesz na czym to polegało, cokolwiek się tam wyrabiało ,a może nadal wyrabia. Chociaż pewnie przysiadła na tyłku ,armando sobie poszedł w odstawkę tyle co się pobawili może na zasadzie romansu ,znajomości przelotnej( bo ty się dowiedziałeś ) i została przy tobie tylko to takie i tak nijakie. No ale takie jest życie ,on ma pewnie żonę i dzieci , ona ma ciebie no i dziecko macie po co to rozwalać czy robić jakieś rewolucje w stylu porzucanie wszystkiego w imię jakiegoś szczęścia by budować niby coś od nowa z kimś innym kto może nawet nie byłby pewnym osobnikiem by przeprowadzać takie rewolucje w życiu.

Ty już dawno powinieneś mieć te informacje od niej lub sam je wyszukać metodą zbierania dowodów by teraz się tylko z tego wszystkiego no leczyć, dystansować ,odnajdywać na nowo siebie i ewentualnie wasz związek o ile ona tego faktycznie chce ,a nie że tak musi pozostać no bo dziecko ,no to no bo jeszcze tamto.
Tymczasem stoicie w miejscu ty nie umiałeś zadawać celnych pytań w rozmowach ,ona ci tam wciska o niemożliwości powiedzenia tego bo ją coś tam boli albo nie jest gotowa. To myślisz powie ci to wszystko na tej wspólnej terapii??

Antek84 dnia październik 25 2020 00:00:39
Tomek,
Każdy z Nas to przechodził. I każdy z Nas żyje dalej.
My też kochaliśmy, pracowaliśmy. Żyliśmy tak jak Ty.

Brakowało jej zainteresowania, chciała coś zmienić w swoim nudnym życiu. Poczuć coś czego już dawno nie czuła. Dlatego to zrobiła.
A to jest jak narkotyk.

Jest Ci źle bo z nią jesteś. Mieszkacie razem. Separacja myślę że by pomogła.
To Ona musi walczyć o Ciebie.
Człowieku Ona rozkładała nogi na Waszym łóżku w sypialni gdzie obok spał Wasz syn. Przypuszczam że robiła takie rzeczy których z tobą nie była w stanie.

Wyprowadz się, wcześniej zainstaluj podsłuchy/kamery. Myślę że uzyskasz to " czego nie chcesz "

Deleted_User dnia październik 25 2020 00:20:08
A cóż ty kręcisz takie pirlety umyslowe Tomek? Wijesz się wokół zdrady żony jak szalony. Zadajesz dziwne pytania dlaczego ,po co ,co ty źle zrobiłeś. Dlaczego szukasz winy w sobie? A ona co? Niegotowa? Znaczy się dawać dupy była gotowa ,a wytłumaczyc tobie nie jest gotowa? Po co ty na nią pracujesz? Po co ci taki ktoś ,kto sprowadza do twego domu bolca kiedy tam jest twoje dziecko? Kim ty właściwie jesteś dla siebie ,dla niej?
Ty sobie usiądź sam przy butelce piwa i szczerze odpowiedz po co ci taka kobieta? Co ty od niej dostajesz? Teraz ,nie kiedyś. Odrzuc wspomnienia ,one w tej chwili nic nie znaczą ,pomyśl co chcesz osiągnąć za 5 ,10 lat? Czy ona teraz na ciebie zasługuje? Czy naprawdę jesteś tak beznadziejny że już nikogo w swym życiu nie spotkasz?
Po tym jak się puściła jest jedynie matką twego syna ,nikim innym. Po co chcesz iść do tego psychologa?
Co ty chcesz naprawiać? Twoja żona regularnie dawała tylka w twoim domu i jeszcze ci mało?
Ty po prostu nie rób nic ,ochłon ,następnie spokojnie poszukaj sobie mieszkania ,później weź urlop kiedy ona będzie w pracy i się po prostu wyprowadz.
Po jakimś czasie znajdziesz sobie nową kobietę .
To jedyne rozsądne wyjście. I co tu więcej gdybac?

poczciwy dnia październik 25 2020 05:45:43
Autorze,
Nigdy nie przyszłoby mi do głowy namawiać Cię do rozstania; nie w tym rzecz; Jeśli ktoś nie dostrzega nic poza powierzchownościami to wg niego będzie to jedyna słuszna droga; psycholog nie jest złym pomysłem; sęk w tym, że to powinna być jej inicjatywa;
Pomyśl logicznie; gdy zależy Ci na naprawie błędu jaki popełniłeś, rozmyślasz, analizujesz, szukasz rozwiązań, stajesz na głowie. Czy zauważasz jakąś determinację Twojej żony w próbie naprawy tego co zrobiła? Czy martwi ją Twoje samopoczucie? Dopytuje jak się czujesz? Dba o Twój komfort psychiczny? Pyta co może dla Ciebie zrobić? Nie! A co najmniej powinna.
Zrozumieć musisz, że każdy Twój pomysł zostanie zaakceptowany bo tak naprawdę musi zostać zaakceptowany, nawet gdyby było jej to nie w smak. Zależy jej na statusie quo, stanie posiadania. Tylko czy o to Ci chodzi? Aby zmuszać ją do czegoś? Ma to dla Ciebie jakąś wartość wówczas poza tworzeniem pozorów szczęśliwej rodziny?
Miałem dokładnie tak samo jak Ty i poszliśmy na terapię; po pierwszym spotkaniu jednak zrezygnowałem świadomie, bo stwierdziłem , że ja nie mam ani czasu ani nadto pieniędzy i ochoty żeby dochodzić przed psychologiem czegoś o czym oboje wiemy czyli prawdy. Nie takie było założenie tej psychoterapii.
Dlatego ważnym jest aby to ona podjęła ten krok, ale sama z własnej woli, tylko najpierw musi zrozumieć, że konfrontacja ze sobą i niewygodną prawdą o sobie jest niezbędna. Bez tego nie ma szans ruszyć do przodu a tym samym Wy nie ruszycie. Dopóki nie przyzna się przed sobą co zrobiła i kim jest to nic z tego nie będzie.
Psycholog w tym momencie jak najbardziej, ale przemyśl terapię indywidualną.
Musze poznac główny powód dlaczego?

Oczywiście, że nie musisz bo to Twoje życie i Twoje wybory.
Miej tylko świadomość czym to się prawdopodobnie skończy.
Czym będziesz bardziej miękką pipą tym mniejszy szacunek w oczach małżonki;
Czasem człowiek musi dotknąć dna aby w końcu zacząć myśleć. Przemyśl czym byłoby dno dla Twojej żony?
Odsuń się na początek emocjonalnie, wycofaj się i obserwuj. Może to ją zmusi do myślenia.

aster dnia październik 25 2020 07:05:24
Ja też zachodziłam w głowę jak ukochana osoba, która przyrzekała itp. może tak skrzywdzić...i zmieniłam myślenie i postawiłam na siebie a tym wygrywam siebie.
Tomek zajmij się teraz sobą, jesteś w fatalnym stanie emocjonalnym, naprawa związku to jej zadanie, daj jej się wykazać. Odsunięcie emocjonalne dobrze Ci zrobi, później zobaczysz, nigdzie się nie spiesz...

Romanos dnia październik 25 2020 09:11:57
Tomek,
Dlaczego dziwi Cie, ze zlamala przysiege?
Wiesz kiedy mozesz miec 100 proc. pewnosci, ze przysiega nie bedzie zlamana? Wtedy i tylko wtedy, gdy nie zostanie zlozona.
Maja racje ci, ktoezy pisza, ze rozmijaliscie sie "w codziennosci". Zrezygnowaliscie oboje z tego co wazniejsze, z budowania relacji, na rzecz tego co mniej wazne - statusu majatkowego. I jedno z Was nie wytrzymalo. Rownie dobrze mogles to byc Ty, a nie ona.
Terapia u psychologa jak najbardziej wskazana, ale najpierw dla Ciebie, a potem ewentualnie dla Was. Raz, ze pomimo 5 miesiecy, krecisz sie w chaosie emocjonalnym co Cie zabija. Po wtore dlatego, ze wspolna twrapia nie jest jej inicjatywa i zapewne bedzie na nia chodzila nie z potrzeby, a z przymusu. Na taka terapie szkoda czasu i pieniedzy.
Zaoznales sie z "34 krokami"? Probujesz je stosowac? To bardzo dobre na sam poczatek, a Ty nadal na tym poczatku jestes.

TomekPi dnia październik 25 2020 15:25:57
Torf
Oni poznali się przez internet. Z tego co wiem zaczęli pisac ze soba w 2018 a do łóżka poszli w czerwcu 2019 a jak często to nie wiem. Ten typ to holender, rok starszy odemnie ma 39 lat. Wiem gdzie mieszka, gdzie pracuje, po rozwodzie dwójkę ma dzieci ale nie ma z nimi kontaktu. Dowiedziałem się o nim bardzo dużo. Mialem ochote go spalić zywcem, mialem juz wszystko przyszykowane i w nocy mialem jechac. W pewnym momencie uświadomiłem sobie ze jak cos pojdzie nie tak to bede mial lipe. Wiem ze on odrazu by mnie dal na psy a jak by mnie zamknęli to by mnie dojechal bo pracuje w więzieniu. Jak to sobie uświadomiłem to wtedy peklem, poszedłem do komórki, juz mialem petle na szyi ale ona weszła i nawet zawisnąć mi nie bylo dane. Teraz sie ciesze ze nie udało mi się powiesić a jego zniszcze w inny sposób

Strona 3 z 7 < 1 2 3 4 5 6 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Nie radze sobie ...szukam porady
Jeszcze nic się nie stało (?), a poradzić sobie z tym nie sposób
Jak sobie z tym poradzić
Nie radzę sobie - poradźcie coś, proszę.
Ratować to czy dać sobie spokój?
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Jak sobie z tym poradzić?
jak znalesc w sobie siłe ?
Jak poradzić sobie z Jego zdradami?
Poradzcie mi jak sobie dalej radzic
Nie radzę sobie sam ze sobą
nie umiem sobie poradzic
wątpliwości - nie potrafię sobie poradzić. ..
Ja mu wybaczyłam, ale On nie może sobie wybaczyć
zastaniawiąjące , jak sobie odpowiedzieć?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Powrót po długiej ni...
Historia jakich wiele
Kolejny uszczęśliwio...
Czuję się zdradzony,...
"Nie moge tego kontr...
Nie wie co myśleć
Mój mąż mnie zdradził
Zdradzona
Bardzo nieoczywista ...
zdradziła bez wyjaśnień
Pomoc i początek
Zdrada emocjonalna
Prośba o poradę
Moja zdrada
związek na odległość
Co ich łączy?
Romans z "kolega"
Zdrada - co robić?!
Proszę o opinię
Jak sobie z tym pora...
Zdrada po 7 latach z...
oszukany
Zdradziła i odeszła ...
Szukam pomocy
Zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Dilka
13/11 21:50
Lord! Gdzie byłeś, jak Cię nie było? smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info