Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 81
Użytkownicy Online: Bezserca

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,544
Najnowszy Użytkownik: na_rozdrozu
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Udręka na trzy serca...
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansTen rok jest dla mnie prawdziwym piekłem. Mam męża, syna, córkę. Dzieci są dorosłe. Mój mąż to człowiek nad wyraz pracowity, nie ma w nim miejsca na żadne czułości ani słabości. Dla niego praca i hobby to jedno. Fakt, że zapewnia nam bardzo dobry byt materialny ale nie samym chlebem żyje człowiek. Ja pracuję zawodowo również. Każda próba zajęcia się swoim hobby przeze mnie czy przez dzieci, czy planowanie wyjazdu kończy się na tym, że on zarzuca nam lenistwo, obojętność i kompletne nie docenianie jego wysiłków, Oczywiście żyjąc w takim związku musiało dojść do tego...że poznałam kogoś innego. Całkowite przeciwieństwo męża, człowiek czuły, oderwany trochę od rzeczywistości. Poznałam go bardzo dawno temu, bo 10 lat. Poznaliśmy się przez przypadek na dworcu PKP. Ja jechałam na szkolenie, on do rodzinki, zapytał o drogę i tak się zaczęło..... Fanie nam się rozmawiało ,,,,i na tej rozmowie spędziliśmy prawie cały dzień. Chcę dodać, że wtedy jeszcze byłam szczęśliwa w swoim związku. Chociaż bardzo mocno brakowało mi czułości a także tego aby mąż zrobił coś ze mną dla naszej tylko przyjemności- jakiś wspólny wyjazd czy spacer...cokolwiek, Ale zawsze tylko praca praca praca i obowiązki. Nawet nie wiedziałam, jak cudowny może być związek i relacje w nim jeśli mąż i żona robią wszystko aby być dla tej drugiej strony kimś wyjątkowym.
Mój nowy znajomy wiedział, że mam męża i dzieci. Dużo młodszy ode mnie bo 10 lat, z drugiego końca Polski. On też miał narzeczoną. Wymieniliśmy się telefonami. Przez kilka lat pisaliśmy nie wiele, czasami życzenia na święta i co słychać. Po kilku latach jego narzeczona go rzuciła a moje małżeństwo stawało się coraz bardziej rutynowe i nijakie. Kompletny brak ciepła i zrozumienia. Byliśmy z mężem jak ....dwie współpracujące ze sobą firmy, które łączy wspólny cel - zysk. Do tego doszło, że dzieci coraz starsze nie mogły znaleźć żadnego porozumienia ze swoim ojcem. On zamiast rozmowy miał tylko nakazy i zakazy, owszem były czasem dni kiedy wspólnie żartowaliśmy i nawet były wyjazdy do kina. Ale ile musiałam się nawalczyć aby wyjazd doszedł do skutku...Zawsze słyszałam:.... wam się robić nie chce, tylko wyjazdy i wyjazdy.
Te problemy spowodowały, że moja znajomość zaczęła mnie pochłaniać, nowy znajomy już teraz w zasadzie bardzo dobry znajomy zbliżył się do mnie bardzo mocno, jego związek rozpadł się, ja z kolei zostawiona sama sobie ...po prostu potrzebowałam bliskości drugiego człowieka. I tak nasza znajomość rozkwitła bardzo mocno, zakochałam się w nim a on we mnie....Do zdrady fizycznej nie doszło, nie spotykamy się bo wiadomo co by było....ale rozmawiamy ciągle. Ten człowiek pokazał mi jak cudownie może być związku, jest całkowicie inny. Mój mąż jest zajęty swoimi sprawami nawet tego nie zauważa. Mamy osobne pokoje od około 15 lat.
Ja jestem w okropnej sytuacji, nie kocham męża, jest mi całkowicie obojętny, kocham całym sercem tego drugiego....Życie stało się piekłem...Myślę, że odejdę bo nie da się tak funkcjonować.
Z jednej strony wiem, że mąż też to przeżyje okropnie. Mówiłam mu nie raz co mi się nie podoba w naszym związku i czego bardzo mi brakuje ale on mówi....że taki się urodził....i koniec.
Po prostu nie dopasowaliśmy się.... Okropna ironia losu....
Nie mam żadnych koleżanek bo nigdy nie miałam na to czasu poza tym mąż był zawsze obrażony kiedy po pracy chciałam odwiedzić moje dawniejsze znajome. Zarzucał mi zawsze, że całymi dniami mnie nie ma. On ma swoją firmę w domu, ja pracuję zawodowo. Jestem...a raczej byłam osobą bardzo wesołą i otwartą, zawsze ustępowałam mężowi czym starałam się docenić jego pracowitość. Gdzieś coś źle zrobiłam...ale co ?? Może powinnam się postawić na początku i bronić swojego zdania?? nie mam pojęcia...
Wiem, że mi nie pomożecie....co tu można doradzać?? Sytuacja patowa....po prostu powinnam odejść. Jedynie może jakiś...cud....
Nie chcę nikogo zranić ...ale tak żyć nie mogę... Z drugiej też strony ...nie wiem jaki jest na co dzień ten drugi ?? Jednak przez tyle lat rozmów poznałam jego charakter...
Może ja po prostu ...zwariowałam.... ???? Żyję w jakimś wirtualnym świecie...który może runąć w każdej chwili... To nie jest normalne...

Komentarze
Strona 2 z 2 < 1 2
Baltazar dnia wrzesień 07 2020 08:28:53
I tutaj Aster ma całkowicie rację w ostatnim wpisie.
Jesli twoim powodem odejscia będzie nowy obiekt westchnień to po prostu wcześniej ,czy później stwierdzisz że przegralas życie i rodzinę. Bo do kogo właściwie ty chcesz uciec? Do pana z za ekranu monitora? Chcesz zrobić rewolucję w swoim życiu , to zrób ,ale z głową ,byle by ta głowa nie była w chmurach.
Tutaj przytoczę znane powiedzenie -zawsze lepszy swój wróg niż obcy , pomyśl ,to dotyczy się twego męża.
Wiesz ,ja się dopiero uczę pewnych zachowań ludzi będących w marazmie zdrady , takich rozchwianych , nie mam tutaj swojego tematu ,może kiedyś ...wiem jednak jedno ,niekiedy warto się zastanowić przed decyzjami .

Antek84 dnia wrzesień 07 2020 08:52:38
Anastazjo,
Kazdy z Nas opisujac swoja historie w mniejszym ,lub wiekszym stopniu sie wybiela. Przedstawia swoj punkt widzenia. Jest to normalna reakcja samoobronna.
Teraz widzisz swoje błędy, zaniechania. Popełnilas bład rezygnujac z siebie. Ale nic nie jest jeszcze stracone.
W zwiazku trzeba dawać wolność. Kazdy ma prawo do swojej przestrzeni. Wymaganie czegos od kogos tylko blokuje osobę .
"Nie poznalam meza zbyt dokladnie przed slubem" a On Ciebie poznał? Myslisz że On może to samo powiedzieć o Tobie?
Typowy facet nie ma wielu wymagan co do partnerki na cale zycie. Wiec mysle ze On akceptuje Cię taką jaką jesteś.
On napewno ma wady. Prace przenosi do domu, zachowuje sie jak szef.
Przyjaciel otworzyl Ci oczy.....sadzę ze uslyszalas to o czego pragniesz. Jak się ma problemy osobiste, to nie idzie sie do przyjaciołek( czesto chca patrzec na Twoje problemy, żyć Twoimi problemami) i nie żali się innym osobom ktore moga wykorzystać Twoja systuacje . Dadza poczucie wsparcia, a Ty dasz sie wykorzystac.
Radze Ci odbudowac" swój świat". Pozniej jak wszystko bedzie ulożone i stabilne, bedziesz w stanie podjac konkretna decyzje. Gdyz jak narazie w glowie masz "przyjaciela"

Romanos dnia wrzesień 07 2020 11:09:12
Mozna odniesc wrazenie, ze Ty bardzo "chcesz miec ciastko i zjesc ciastko".
Widzisz wady meza. Co wiecej - widzisz je od lat, ale tak naprawde nic nie chcesz z tym zrobic. Bo jesli postapisz radykalnie czyli odejdziesz od niego to - nie ujmujac nic Twojej pracy - standard Twojego zycia materialnego obnizy sie najpewniej. A tego nie chcesz, bo sie do pewnego poziomu (w znacznym stopniu zapewnianego przez meza) przyzwyczailas przez lata.
Z drugiej strony ten "kolega" zapewnia (a przynajmniej wydaje Ci sie, ze zapewnia) emocje jakich przy mezu dawno lub nigdy nie mialas...
Powiadaja, ze "za plotem trawa jest bardziej zielona".
Byc moze... Wszelako nie dowiesz sie dopuki nie sprobujesz.
To nie jest namawianie do zdrady. To jrst namawianie do zrobienia bilansu i podjecia decyzji. Straszne nie?
Gdzies z tylu glowy masz bowiem swiadomosc, ze lazdy Twoj wybor wiaze sie ze strata. A Ty przecirz tego nie chcesz. Chcesz wszystko jak dziecko w przedszkolu. I bedziesz sie z tym meczyla dopuki... Dopuki nie wibierzesz co chcesz miec i co chces stracic 😁

obserwator dnia wrzesień 08 2020 10:34:06
Nie patrz na niego i idź na rower czy spacer, do kina, skoro jemu się nie chce niech sobie siedzi w domu.

Romanos dnia wrzesień 08 2020 10:52:38
Zgadzam sie z Obserwatorem - po prostu rob swoje.
Twoj maz - przy niewatpliwie wielu swoich zaletach - jest po prostu wobec Ciebie i dzieci zwyklym szantazysta emocjonalnym. Uwaza, ze jego hiwrwrchia wartosci powinna obowiazywac bezdyskusyjnie Was wszystkich "bo on juz taki jest i inny nie bedzie".
Podejscie wielce smieszne - probujace usprawiedliwac wlasne lenistwo inistwo intelektualne i emocjonalne. Skoro woli stękac i jeczec, ze sie nie chcecie "totalnie dostosowac" to niech sobie steka i jeczy.

Strona 2 z 2 < 1 2
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Trzy razy zdradzony....
Jak dotrzeć do zdradzonego serca?
Ide głosem serca! czy robię dobrze?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Gdy zaczyna pojawiać...
Proszę o opinię
Niby nowy rozdział, ...
Zdrada z rehabilitan...
Złe decyzje
Potrzebuje porozmawi...
Jak nie rozpamiętywa...
głupia ja
Kolejny uszczęśliwio...
Zdradzony po 20latach
Dylemat moralny.
zdradziła, nie wyjaś...
Udręka na trzy serca...
Zdrada emocjonalna
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzona
Zdradzony :(
Kolejna zdrada męża
Co robic
Mąż kocha byla
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info