Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,469
Najnowszy Użytkownik: Ewamail
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
"Nie moge tego kontrolowac"
Zdradzony przez żonęWitam,
Podziele sie swoja historia, historia ktora zmienila moje zycie, mojej rodziny i moich dzieci.
Majac 20 lat bylem z dziewczyna. W wieku 22 lat pojawila sie corka. Nastepnie slub i wspolne zycie razem . Nie udalo sie. Mlodosc/inne charaktery/inne cele. Rozwod. Bez prania brudow , po ludzku i z szacunkiem do siebe.
Nagle w pracy pojawila sie ONA. Mloda, piekna,mila,towarzyska.
Postaralem sie i zaczelismy byc razem. Dla mnie byl to mezalians.Trudno mi bylo zrozumiec ja gdyz ja po rozwodzie z mala corka. Ale jak ONA to ujela..." gdy widzialam Ciebie z corka na rekach serce mi mocniej bilo". Doszedlem do wniosku ze jestem prawdziwym szczesciazem.
Po dwoch latach wzielismy slub.
Trudno mlodemu malzenstwu wystartowac w polsce wiec postanowilismy wyjechac.
Wbrew woli jej rodzicow mocno zaprobowala ta decyzje.
Ja zawsze twardo chodzilem po ziemi. Wiedzialem co to znaczy praca z granica. To jest wyzwanie. Co dlugo jej tlumaczylem , ze nie bedzie latwo.Ale cel byl jeden Budowa Domu.
Dotarlismy na miejsce
Ja odrazu rzucilem sie w wir pracy, po 12-14h dziennie. Bo byl cel. Szybko zarobic na dom i wracac.
ONA na poczatku nie miala pracy. Trudno bylo jej odnalesc sie w nowej rzeczywistosci.
Udalo sie, znalazla prace. W Biurze. Do tego jeszcze zechciala isc do szkoly, platnej szkoly. Mieszkalismy u mojej babci ktora nam bardzo pomogla(ale jednak ze wzgledu na wiek jest tez denerwujaca, zarzucala JEJ ze ubiera sie skapo i wyzywajaco) ONA nawet dostala auto od mojej babki aby dojezdzac do pracy/szkoly
Po dwoch latach w obcym kraju pojawil sie syn. Bedac przy porodzie plakalem ze szczescia.
Tak doszly kolejne obowiazki. W ciagu dnia praca, wieczorem ja z synem a ONA do szkoly.
Po krotkim okresie pojawily sie problemy (wczesniej tez byly, ale gdzie ich nie ma. Byl moment ze kolega z pracy pomagal JEJ szukac mieszkania aby mogla byc wolna)
Glowne problemy:
Moja praca, brak czulosci, brak wsparcia, brak rozmowy, chec zmiany mieszkania(na wyzszy standard).
Po jej naciskach zmienilismy mieszkanie co wiazalo sie sporymi rachunkami.
Na
Po 5 latach pobytu doszlismy do wniosku ze pora wracac. Wiec czynimy przygotowania.
Ja jeszcze wiecej pracuje i pomagam siostrze w budowie jej domu.
Zauwazam ze nastapila zmiana jej zachowania.
Staram sie rozmawiac , nic nie pomaga.
Znalazlem puste opakowanie z prezerwatyw w jej torebce.
SWIAT MI SIE ZAWALIL.
Glupie tlumaczenia ze chciala zobaczyc jak wygladaja(podobno bylem jej pierwszym).
Nie odpuscilem, wiem ze dla chcacego nic trudnego.
Wiec zdobylem wiele bolesnych informacji. Oto niektore z nich:
- kolega z pracy, zonaty,dwie corki.
-potrafila dzwonic do mnje p ktorej bede z pracy bo nie wie czy moze isc do hotelu czy nie
-potrafila zostawiac syna z moja siostra aby jechac spotkac sie znim.
-placila za hotele
- ja spalem a ONA obok szukala hotelu aby byc z nim
-"smsy" ktore brzmia jak "od zakochanej dziewczynki"
- dojezdzala do niego wiele kilometrow
-spotykali sie w moim aucie gdzie byl fotelik syna
-kupowala nowa bielizne
-ON lepiej caluje
I wiele wiele innych.......

Spotkalem sie z nim. Wyrazil skruche( rozumiem go bo "jak suka nie da pies nie wezmie)
Ale na koniec spotkania pkwiedzial : " szczerze ,to uwazaj na nia. Ona nie wie czego chce"
Poinformowalem jej strone ze odchodze od niej i z jakiego powodu.

Moj stan psychiczny na tamten moment trudno opisac , trudno sobie wyobrazic. Poprostu niesamowity BOL .
Doszlo do mnnie ze kazdy dzien ciezkiej pracy poszedl na marne. Nie przespane noce z bolu rak. Zostalem wykorzystany i zdradzony. Moj syn tez.

Po jakims czasie troche ochlonolem.
Zdalem sobie sprawe ze, nie jestem idealem. Ze sporo mojej winy. TAK obwinialem siebie.
Zaczela mnie blagac o przebaczenie. Mnie i moja rodzine. Przepraszala.
Poddalem sie..."ok , sprobujemy. Ale nie bedzie latwo"
Na poczatku klotnie. Codziennie. Pozniej czestotliwosc spadala. Ale dslej pozostala nie ufnosc.
Wrocilismy do Polski.
Stwierdzilem nowe srodowisko, wsparcie JEJ rodziny bedzie (jej)lepiej.
Ja szukam pracy i ona tez. Marnie nam to idzie.
Kupujemy projekt domu. Dzialke mamy od moich rodzicow.
Szukam firmy budowlanej irp. Przygotowuje wszytko do rozpoczecia budowy.
Nagle mam oferte pracy za granica .
Po rozmowach z zona decyduje sie.
Praca pare tygodni za granica pozniej dwa tygodnie w polsce.
Mysle ze to jest dobre rozwiazanie.
Praca za granica przebiega bezproblemowo, codziennie dzwonie do NIEJ i syna. Daje odczuc swoje zainteresowanie. Ona w miedxy czasie znalazla prace w firmie.
Narzeka na ogrom obowiazkow.
Mowie " na tyle dobrze zarabiam ze mozesz szukac dalej , ale wiesz ze ciezko jest"

W pewnym momencie proponuje jej przyjazd do mnje na weekend. Godzi sie z usmiechem na twarzy.
Czekam na nia........

Nie przyjechala.......


Co sie nowego dowiedzialem:
- "NIE MOGE TEGO KONTROLOWAC"
-zamiast byc ze mna , byla z nim w gorach
-kolega z pracy zonaty z jednym dzieckiem
-twierdzi ze "to historia jak z serialu" ON jest nie uleczalnie chory i ona postanawia mu pomoc (podobno w M jak milosc byls taka historia)

Szybko wrocilem do kraju......
Bylem juz czesciowo spakowany( mieszkalem u jej rodzicow)
Przy pierwszym spotkaniu uslyszalem od niej " Mam pomysl. Znajdz sobie kogos na sile, ja tez sprobuje z kim innym. Pozniej zobaczymy"
" Ja chce zyc chwila"
Probowalem jeszcze trzy tygodnie walczyc o nia . Proponowalem psychologa(sam chodzilem). Poradnie malzenska.
Ona stanowcze NIE. " Nie jestesmyjuz razem. Nie bede zyc w trojkacie. Wybieram jego"

A na koniec jeszcze jeden cios. Przez wszytkie lata pieniadze ktore zarobilem slalem do jej ojca aby wplacal na konto.
Brakowalo "rocznej polskiej pensji"

Co jej rodzice na to?......tesciowa mi drzwi trzymala jak wynosilem swoje rzeczy. Dla nich nie bylem wystarczajaco dobry dla jej corki. Zawsze to czulem.

Tak to jest ....chcesz komus zapewnic byt. Wyprowasz sobie zyly
A w jednym momencie tracisz wszystko. Sens zycia ostatnich swoich lat.

Minelo juz pare miesiecy. Ale bol pozostal ten sam.





Komentarze
Strona 2 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Romanos dnia czerwiec 30 2020 10:17:53
Rozwod bez orzekania o winie da za to jej otwarta furtke by moc sie od Ciebie ubiegac o alimenty na siebie...

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 10:26:19
Romanos
Tak, masz rację. Do 5 lat od rozstania.
Ale musiała by udowodnić że nie ma warunków do normalnego życia. Dlatego odrazu po powrocie Zwróciłem się do dobrego adwokata. Przedstawił mi wszystkie za i przeciw. W Polsce trudno o rozwód z orzekaniem o winie bo trzeba być w 100% czystym. A myślę że każdemu można coś znaleźć.
Aby mieć niepodważalne dowody musiałbym detektywa wynająć, a i rozwód jest kilkukrotnie droższy. Szkoda moich nerwów
Naprawdę ONA nie jest tego warta.

usunąłem duble; poczciwy

Romanos dnia czerwiec 30 2020 10:34:24
Twoje zycie - Ty kalkuluj...
Nie musi "nie miec warunkow". Wystarczy, ze uprawdopodobni, ze "jej sie standard obnizyl".
Z drugiej strony rozumiem Ciebie. Chcialbys jak najszybciej "skonczyc i pojsc dalej". Tylko, ze to nie zawsze tak sie uda...
No i boisz sie, bo moze ona naprawde cos "malo chwalebnego" moze na Ciebie wycignac i swiat sie dowie, ze i Ty "swoje za uszami masz".
Moze jednak warto to "swoje za uszami" ujawnic...

aster dnia czerwiec 30 2020 10:37:01
Antek a jak wyglądały wasze relacje; pomijając, że Ty dużo pracowałeś?

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 11:12:42
Jak pisałem wcześniej nikt nie jest bez winy. Dlatego " wybaczyłem" pierwszy wyskok .

Nasze relacje:
Tak jak w większość przypadków.... oddaliliśmy się od siebie. Ja praca. Ona praca. Później syn . Dużo obowiązków. Byly kłótnie,ale gdzie ich nie ma. Byłem głuchy na jej prosby(zmiana mieszkania), ale miałem też powod.
Chciałem oszczędzać aby szybciej dom postawić i mieć swój kąt bez kredytu. Zatraciłem się w pracy.
Do tego dochodzi brak czułości z mojej strony. Nie wiem czy jestem wyjątkiem ale nie całuje się publicznie, nie chodzę za reke. Miłość to nie tylko całowanie i przytulanie( a to mi zarzucała)Ona nie spełnione marzenia o wielkiej karierze życie na wysokim standardzie. Mi wystarcza to co mam. Nie mam wygórowanych potrzeb. Nie pochodzimy z zamożny rodzin, nikt nam nic nie może dać. A jej strona mocno negowała plan budowy na ofiarowanej działce bo nie jest "atrakcyjna". Bo blisko moich rodziców. Do tego dochodzi.... kościół. Ja nie uczęszczam. Co zostało mi wypominane że nasze problemy to przez brak Boga.( Jej rodzice mocno wierzący) Nie chcą słyszeć że ich córka łapie się żonatych "dla zabawy".
Co do rozwodu:
Nie mam obaw przed praniem brudów. Nic nie moge sobie zarzucić w trakcie małżeństwa. Zawsze " chodziłem prosto".
Miałem okazję to odmowilem. O czym powiedziałem żonie.
To że nie chodzę do kościoła ( drugi ślub był kościelny) nie znaczy że przysięga jest dla mnie jakaś abstrakcją. Myślałem że aż do śmierci.....
Nie mogę sobie nic zarzucić po pierwszej zdradzie. Chciałem pomoc, jej pomóc aby nie krzywdziła jego rodziny i małego dziecka. 2h tłumaczyłem że naraża jego rodzinę. Ale jak to ściany( " ja czuję że muszę)

normalnyfacet dnia czerwiec 30 2020 11:26:43
Po dwoch latach w obcym kraju pojawil sie syn.

Byl moment ze kolega z pracy pomagal JEJ szukac mieszkania aby mogla byc wolna

I zgodziłeś sie na dziecko? Sprawdziłeś czy Twój?
Nagle mam oferte pracy za granica .
Po rozmowach z zona decyduje sie.

Mając w pamięci(chyba nie zapomniałeś?)
Glowne problemy:
Moja praca, brak czulosci, brak wsparcia, brak rozmowy, chec zmiany mieszkania(na wyzszy standard

Wyjechałeś za granicę i zostawiłeś ją samą? Przecież to prosiło się o kłopoty!
Wiesz czemu tam Ciebie przepraszała a tutaj chce rozwodu? Bo tam była sama i Ciebie potrzebowała a tutaj ma wsparcie rodziców

Przez wszytkie lata pieniadze ktore zarobilem slalem do jej ojca aby wplacal na konto

A Ty nie mogłeś sam wysyłać na konto w Polsce? Po diabła wysyłałeś teściowi kasę? Cciałeś pokazać ile zarabiać żeby Ciebie zaczęli szanować/lubić?
Brakowalo "rocznej polskiej pensji"

Czyli część odzyskałeś?

Powiem tak wybaczyłeś raz, wybaczyłeś drugi raz, gdyby ona dalej brnęła w wasze małżeństwo to byście nadal byli razem, prawda?
Ale wiesz co dobrze że ona chce rozwodu r11; Ty pewnie byś z tym zwlekał przez X czasu r11; bo byłby i trzeci raz i czwarty r11; co nie oznacza że wiesz o wszystkich jej zdradach bo na bank było ich więcej.

Komentarz doklejony:
Jak pisałem wcześniej nikt nie jest bez winy. Dlatego " wybaczyłem" pierwszy wyskok .

Czyli że też ją zdradziłeś?

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 11:50:11
Jeszcze nie sprawdzalem ojcostwa, mam taki zamiar.
Zgodze sie z tym ze moj wyjazd dal jej pole do popisu. Moj blad.
Pieniadze slalem bo "ufalem". Nic na to nie poradze czlowiek sie uczy na bledach. W polsce nie mialem zaufanej osoby. Rodzice za granica.
" Brakowalo rocznej pensji" poprostu zabrali czesc pieniedzy bez mojej wiedzy.
Owszem, trzezwo myslac , dobrze ze tak sie stalo.
Nie, nie zdradzilem nigdy. Mam swoje wady . Ale odkad bylismy razem wiedzialem gdzie moje miejsce.

timoti dnia czerwiec 30 2020 11:56:57
To się nie mogło skończyć inaczej. Autorze wyobrażałeś sobie, że wyjedziecie za granicę gdzie będziesz pracował po 12-14h (czyli de facto praca i sen) i Twoje małżeństwo nie będzie fikcją? Nie dość, że Cię nie było w domu to jeszcze uważałeś, że okazywanie uczuć jest zbędne i wystarczy że zarabiasz. No i dopiąłeś swojego, sam siebie sprowadziłeś do roli bankomatu.
Po tym wszystkim postanowiłeś wybaczyć i nie popełnić tych samych błędów po czym.... wyjeżdżasz do pracy za granicę. Jesteś albo w pracy, albo na budowie. Nie da się darzyć uczuciem człowieka, którego nie ma i żadne pieniądze tego nie zmienią.
Bynajmniej nie zmierzam do tego aby wybielić Twoją żonę. Przedmówcy sporo napisali na jej temat sugerując, że może być to typ niedojrzałej, atencyjnej materialistki. Mimo wszystko moim zdaniem w przypadku relacji z innymi kobietami skończyłoby się to podobnie, czyli rozpadem. Zdrada to już tylko konsekwencja tego.

Przy okazji nie rozumiem, dlaczego wysyłałeś swoje ciężko zarobione pieniądze do teściów. Nie potrafisz sobie konta w banku założyć?

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 12:44:37
Mam znajomych co pracuja za granica a zony sa w domu. Nikt nie narzeka. Zyja w symbiozie. Doceniaja starania. A ja raz na jakis czas slyszalem ze ona sie nie wyszalala.
Dopiela pozniej swego.
Jezeli ja slyszalem od "zony" ze musimy jak najszybciej zmienic miejsce zamieszkania to automatycznie szukalem dobrze platnej pracy. Adaptacja projektu domu pod nia(garderoba/kominek)

Dlatego pisze wyraznie ze sporo jest mojej winy w tym.
Wysylalem pieniadze z bardzo prostego powodu. Bylem slepo zapatrzony w ich corke to i im ufalem.
Nie oczekuje tutaj wspolczucia. Kij zawsze ma dwa konce. Dziele sie ta historia aby inni wiedzieli co moze czlowieka spotkac w zyciu. Czego mozna sie obawiac a mozie ustrzec sie przed tym.

aster dnia czerwiec 30 2020 13:02:04
Nie jest Twoją winą to, że Ciebie zdradzała to tylko i wyłącznie jej decyzja. Poczytaj komentarze z perspektywy swojej osoby, dużo racji ma timoti pokazał Ci błędy, które powtarzałeś i nad nimi na przyszłość popracuj, żeby kolejny Twój związek się nie rozpadł.

Strona 2 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
17 lat razem i 3 lat...
Co robić?
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info