Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 42
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,437
Najnowszy Użytkownik: Vieviorka1
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Pomożecie....???
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam....
Mamy czas jaki mamy...okrutny...
Ja siedzę w samotności na odludziu gdzie tylko ptaki ćwierkają A dookoła cisza...pustka...
Jestem na kwarantannie 2 dzień i już zaczyna mi sufit spadać na głowę 😊
Ogólnie na codzień nie mam czasu na analizowanie ponieważ zbyt dużo tego czasu pochłania mi praca...A teraz? Mam nadzieję że szukam czegoś czego tak naprawdę niema...Dzieje się że mną coś nie dobrego czuję to...psychika siada na myśl że że jeszcze tyle dni tu przede mną...W zupełnej głuszy...Dlatego proszę o poradę czy słuszne są moje wątpliwości...Czy to poprostu tylko moja durna wyobraźnia...
Otóż...Poznałam go 5 miesięcy temu...nasze spotkania były krótkie że względu na to że on mieszka w Niemczech...Lecz nie przeszkadzało mi to ponieważ ja również ogromnie byłam pochlonieta pracą, poprostu postanowiliśmy spróbować...weekendy były cudne...On przyjeżdżał do mnie..W tygodniu telefony...wiadomości...Odrazu napiszę że on to człowiek charakteru- nie emocjonalny nie uczuciowy w slowach...twardo stąpający po ziemi,za to w gestach owszem pełen romantyzm.
Ja...uczuciowa słowami jak i gestami...wrażliwa na każde słowo...
Więc...znalazłam trochę czasu bym mogła pojechać do niego..do Niemiec..Aczkolwiek wiedziałam czym to grozi...po moim powrocie...Byłam tam 20 dni...które minęły jak sekunda...Codziennie kolacje pełne romantyzmu...spacery w odludnione miejsca...wspólne mieszkanie takie nasze...W dzień mojego wyjazdu...Powiedział patrząc mi w oczy i ocierajac moje łzy że to był cudowny czas...który tak bardzo szybko uciekł...gdy zapytałam go czy mogę/Czy chcialby bym jeszcze wróciła...odpowiedział: Oczywiście. Więc ja odjechalam lecz moje rzeczy tam zostały.
Teraz gdy tu siedzę sama...Widzę że mniej pisze...mniej dzwoni...kiedyś rozmawialiśmy 4 razy dziennie teraz 2 razy...Gdy go zapytałam wczoraj..Czy wszystko ok z nami..odpowiedział że tak...I dodał...( że mam nie wymyślać nic ) ponieważ dni że mną były bardzo miłe lecz teraz naprawdę musi wracać na swoje obroty w pracy A wiem że zawsze miał wiele stresu w swoich zajęciach zawodowych...Pozatym w dniu mojego wyjazdu jego mama miała zawał...Lecz na szczęście przeżyła...W tym samym dniu też jego siostra zadzwoniła do niego że się rozwodzi ...I naprawdę zdziwiło mnie jego zachowanie na te przykre wiadomości dla niego...Trzymał się twardo...Nie było łez..Nie było widać smutku...tylko czasem myślami odpłynął...Dlatego wcześniej tak jak pisałam...On nie wyraża swoich uczuć słowami...nigdy nie narzeka...kiedyś taki był...Lecz powiedział że życie dało mu mocnego kopa...I dlatego teraz nauczył się do wszystkiego podchodzić inaczej...
Tak mnie korci w tej mojej nudzie by pisać do niego...by dzwonić...Lecz czy nie będzie czuł się osaczony?
Kochani...Niewiem czy dobrze to wszystko posklejałam słowami ale bardzo was proszę o szczere odpowiedzi...co mam dalej robić...jak mam myśleć...Czy poprostu sama powinnam to skończyć? Jak narazie nauczyłam się palić papierosy...pale ich mnóstwo...ze stresu...bo brakuje mi go...brakuje mi okropnie. Proszę pomóżcie...Może od was odczytam że to tylko moja chora wyobraźnia...no i chyba na to liczę...Lecz przyjmę wszystko...Pozdrawiam.
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
poczciwy dnia kwiecień 30 2020 10:18:07
Wbijasz sobie coś do głowy nie mając ku temu kompletnie żadnych podstaw.
Przeczytaj może jakąś książkę bo naprawdę z nudów zaczynasz wariować.

aster dnia kwiecień 30 2020 10:37:15
Może od was odczytam że to tylko moja chora wyobraźnia...no i chyba na to liczę...Lecz przyjmę wszystko..

dokładnie tak napiszemy, zajmij się czymś, znajdź jakąś pasję bądź dla niego atrakcyjna poprzez to, nie męcz się tak bo to bez sensu.

Romanos dnia kwiecień 30 2020 10:46:54
"Gdy rozum spi budza sie demony" i nieupilnowane zrywaja z lancuchow i szaleja...
Potrzebne Ci cos co stoicy nazywaja "dyscyplina myslenia". Musisz wprowadzic w te swoja kwatantanne twarda rutyne i regularnosc. 7:00 wstaje, 7:06 myje zeby... Co do minuty niemalze... I tak caly dzien.
Czas na myslenie o nim rowniez, ale pod kontrola.
Zajec w domu mozesz miec naprawde duzo i to wykorzystaj.
Relacje w zwiazku to nie jest jakas "prosta rosnaca" lub "constans"... To mniej lub bardziej nieregularne falowanie i zmiennosc. Czym ty sie przejmujesz? Ze dzwoni 2 razy a nie 4? Inni by uwazali, ze "chwycili Pana Boga za nogi", bo ktos do nich dzwoni raz dziennie...

Anua dnia kwiecień 30 2020 10:57:01
Dziękuję bardzo .....
Macie rację....
Tylko niewiem czy dam radę....boję się cholernie. Sprzątam, kosze trawę, myje parę razy dziennie podłogę, powtarzam wszystkie czynności...Codziennie.
Ta głusza...ta cisza...mnie dobija.Boje się...Tak bardzo się boję.

aster dnia kwiecień 30 2020 11:03:55
Boje się...Tak bardzo się boję.

czego się boisz?
Jesteś na dobrej drodze do uzależnienia się od niego, to nie jest dobre. Jeśli nie pozostaniesz sobą w tym związku to on może przestać Ciebie szanować, chcesz być jego poddaną? Masz czas pomyśl o tym.

Anua dnia kwiecień 30 2020 11:11:10
Boję się tego że ( uroje sobie tu coś)
Że napiszę mu coś czego będę żałować...
Wcześniej byłam zapracowana takie myśli wogóle nie przychodziły mi do głowy...teraz? Analizuję każde jego słowo...I nie umiem odpędzić tych myśli...

usunąłem dubel; poczciwy

cziken dnia kwiecień 30 2020 11:15:15
Jak opisałaś jesteście zupełnie innymi uczuciowo ludźmi. Ty masz już swoje oczekiwania wobec Niego, a On pewnie ma wobec Ciebie. Ty chcesz więcej, może On chce mniej, co w ogóle nie znaczy, że Cię nie kocha i nie tęskni, bo może tak być, że On częściej myśli o Tobie niż Ci się wydaje.
Życie zmienia ludzi, czasem ich zamyka, blokuje pewne reakcje, jak chcecie być razem to musicie akceptować swoje wady i zalety z obu stron, a nie sobie powoli dopasowywać do swoich potrzeb.
Każdy ma jakieś swoje zainteresowania, których nie chce porzucać przez to, że się z kimś wiąże - to samo dotyczy pracy. Uważam, że nie powinno się tak robić, bo tracisz wtedy siebie. Należy oczywiście pogodzić te dwie kwestie.
Miałaś jakieś trudne przeżycia wcześniej, że po 5m-cach piszesz na portalu o zdradzie bez jakichkolwiek podstaw żeby tak myśleć?

Romanos dnia kwiecień 30 2020 11:24:20
Skad u Ciebie przekonanie, ze jego spokojna reakcja na zawal matki i rozwod siostry to cos nienormalnego (niestosownego)?
Dla mnie na przyklad niestosowna, dziwna i bezcelowa wydaje sie reakcja emocjinalna na rozne doswiadczenia ktore nas dopadaja.
Jestescie z dwoch roznych emocjinalnie swiatow. To nie jest nic zlego pod warunkiem, ze kazde z Was bedzie chocby tolerowac "odmiennosc" drugiego. To, ze on podchodzi spokojnie do czegos czym Ty sie ekacytujesz nie oznacza nic zlego. Albo tak ma, albo zycie to w nim wyksztalcilo jako mechanizm obronny, albo sam sie tak "wychowal", bo uwaza, ze tak jest wlasciwie.

Anua dnia kwiecień 30 2020 11:25:46
Nie,nie miałam...
Z nim było naprawdę zawsze wszystko ok...
Tyle że poprostu częściej pisał...częściej dzwonił...
Teraz...jest to bardzo rzadkie...I to mnie dobija.
Ja tu...sama...Niewiem co zrobić z sobą...dobija mnie ta głusza

Romanos dnia kwiecień 30 2020 11:36:31
A Ty napisac i zadzwonic (bez robie ia oczywiscie mu wyrzutow) nie potrafisz? Znasz jego tryb dnia, pracy zeby moc sie "wbijacv wtedy, gdy najprawdopodobniej nie jest zajety?
Nie "księżniczkujesz" przypadkiem troche?
On powinien adorowac, bo Ci sie to nalezy?

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Moja historia-pomóżcie zrozumieć.
Pomóżcie mi podjąć decyzje
Pomóżcie bo zwariuje.
Pomożecie ?
Zdradził 10 razy z prostytutkami- pomóżcie
Pomóżcie
Po 4 latach zdradziła- Pomóżcie
Proszę pomóżcie
Nie dowierzam!! Pomóżcie
Proszę pomóżcie zrozumieć.... ???
pomóżcie, bo nie wiem czy wierzyć
Zdradziłam - pomóżcie uratować związek
POMÓŻCIE
Czy była zdrada czy mam paranoję? Proszę pomóżcie
Pomóżcie mi
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada zony
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Samotna Mama
I mnie to trafiło, l...
Pomożecie....???
Moja żona znalazła m...
kochanka w ciąży
zrobiła to po latach...
Ma innego jestem nap...
Kolejna zdrada męża
Nie ma krysztalowych...
Banalna historia
Romans, zdrada, szanse
Kolejny cios w ciągu...
Czy to tak musi bolec?
Z dnia na dzień...
Dowiedziałem się kil...
Czy zemsta i zniszcz...
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy można szczęśliwi...
Popadam w obłęd
zdradza mnie mąż od ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

AnaLPG
24/05 19:49
Lord?

Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info