Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 69
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,439
Najnowszy Użytkownik: onnieon
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Stara rana



Jestem z moim chlopakiem juz prawie rok, bardzo go kocham i wiem, ze on mnie tez. Jest dla mnie najwiekszym oparciem, dba o mnie jak nikt, jest jak do rany przyloz i naprawde nie wyobrazam sobie zebym miala być kimś innym. Zaczelismy spotykac sie w grudniu zeszlego roku, bylo naprawde cudownie, po niedlugim czasie wiedzialam juz, ze go kocham. Czulam, ze w koncu trafilam na kogos kto odwzajemnia moje uczucia. Spotykalismy sie juz 2 miesiace i czulam, ze to juz cos powazniejszego. Kolega ze szkoly zapytal mnie jakos we wrzesniu czy pojde z nim na studniowke, bo nie ma z kim pojsc, zgodzilam sie. Pod koniec stycznia odbyla sie ta studniowka. Moj chlopak ( choc wtedy jeszcze nie bylismy razem ) w ten dzien poszedl na domowke do przyjaciela. 2 dni po tej studniowce bylismy juz oficjalnie para. A 5 dni pozniej napisala do mnie jakas dziewczyna, ze moj chlopak " mial z nia przygode tydzien temu " (w piatek kiedy byl na tej domowce). Peklo mi wtedy serce. Nie odbieralam od niego caly dzien i cala noc, pojechalam na domowke z przyjaciolkami zebym odreagowala i nie siedziala z tym wszystkin sama. Poradzily mi zebym z nim o tym porozmawiala, kolezanka, ktora znala go juz dlugo powiedziala, ze nigdy nie widziala zeby on tak stracil dla jakiejkolwiek dziewczyny glowe jak dla mnie. Dowiedzialam sie, ze gdy bylam na tej domowce on siedzial w samochodzie pod moim domem 4h i czekal na mnie. Nastepnego dnia bylam z nim rozmawiac i "wybaczylam mu". Przez 3miesiace naszego zwiazku nie myslalam o tej zdradzie tak czesto, a teraz tzn od ok. 2miesiecy placze po nocach, gdy o tym mysle czuje nienawisc do niego, ale wiem ze go kocham. Nie chce konczyc tego zwiazku, ale tez nie chce cierpiec. Jest to czesty powod naszych klotni. On mowil ze byl wtedy pod wplywem alkoholu i narkotykow, ze on polozyl sie do lozka bo sie zle czul a jego wszyscy znajomi z tej domowki poszli razem do sklepu a tylko ona zostala i polozyla sie do niego do lozka, ze go uwiodla. Boli mnie serce jak o tym mysle. Moj chlopak mowi, ze tego nigdy by mi nie zrobil, ze to przez alkohol i narkotyki. Mowilam mu kiedys ze zdrada to najgorsze co moze byc i ze mnie juz tak 2 osoby skrzywdzily. Ciezko mi czasami. Jak patrzę na inne pary to boli mnie to że ja czasami jak go dotykam nagle się odsuwam, bo mi się o tym przypomina, a inni nie maja do czego sie zrazic u siebie. Seks też jest czymś innym niż kiedyś, nie ma go już prawie, a czasami robiąc to z nim zaczynam plakac. Nie wiem co mam robić, sama nie umiem sobie z tym poradzić, wiem, że to przeszłość I że rozdrapuje stare rany, ale nie umiem przestać o tym myśleć i strasznie mnie to boli. Chce z nim być, ale nie chce cierpieć przez to co stało się kiedyś...
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
aster dnia grudzień 12 2019 06:13:29
Widać, że zależy obojgu Wam na Was. Nie wiem w jakim wieku jesteście zdaje się, że bardzo młodzi, ale jeśli chcecie budować związek i być ze sobą dłużej ( może i na całe życie) to powinny być solidne podwaliny. Chłopak żałuje i jak mówi to alkohol i narkotyki , powiedz jak często ten alkohol i narkotyki? Dość niebezpieczna mieszanka, w tym przypadku zaważyło to na Waszym związku, chociaż wtedy nie byliście jeszcze parą. Warto zastanowić się czy warto? Tu może być większy problem, najprawdopodobniej a nawet jestem skłonna powiedzieć że jego zdrada jest skutkiem właśnie tych używek.

poczciwy dnia grudzień 12 2019 08:19:28
Moj chlopak ( choc wtedy jeszcze nie bylismy razem ) w ten dzien poszedl na domowke do przyjaciela. 2 dni po tej studniowce bylismy juz oficjalnie para.

W czym problem? Przecież nie byliście parą?On Ci wówczas jeszcze nic nie obiecywał.
Pomijając to jego tłumaczenia:
On mowil ze byl wtedy pod wplywem alkoholu i narkotykow, ze on polozyl sie do lozka bo sie zle czul a jego wszyscy znajomi z tej domowki poszli razem do sklepu a tylko ona zostala i polozyla sie do niego do lozka, ze go uwiodla.

Strasznie to prostackie i takie schematyczne. To nie moja wina! To alkohol! To ona mnie uwiodła!
A ten człowiek ma jakikolwiek wpływ na swoje życie? A może za każdym razem jak będzie jakiś problem to pójdzie go zapić i zrobi jakąś głupotę bo przecież będzie usprawiedliwiony. To nie on to przecież alkohol.

aster dnia grudzień 12 2019 08:50:46
W czym problem? Przecież nie byliście parą?On Ci wówczas jeszcze nic nie
obiecywał.

poczciwy
fluidy już krążyły i to po obu stronach, ma prawo dziewczyna tak się czuć, coś tam się zaczynało.
misia123
To nie moja wina! To alkohol! To ona mnie uwiodła!
A ten człowiek ma jakikolwiek wpływ na swoje życie? A może za każdym razem jak będzie jakiś problem to pójdzie go zapić i zrobi jakąś głupotę bo przecież będzie usprawiedliwiony. To nie on to przecież alkohol.

Mądrze gada...

Komentarz doklejony:
poczciwy oczywiściesmiley

Yorik dnia grudzień 12 2019 09:04:18
2 dni po tej studniowce bylismy juz oficjalnie para. A 5 dni pozniej napisala do mnie jakas dziewczyna, ze moj chlopak " mial z nia przygode tydzien temu " (w piatek kiedy byl na tej domowce). Peklo mi wtedy serce.

I to zrobiła oczywiście, bo .....?
- Dziewczyny się muszą trzymać razem 😄 Każda uczciwa kobieta informuje zaraz inne, kto ją zaliczył i w jaki sposób smiley
- Tyłka dała a pierścionka nie ma, lepiej być wykorzystaną, zdradzoną niż beznadziejną w łóżku i puszczalską smiley
- Już prawie go miała, plany z jej strony były a on i tak w głowie miał inną. Ta zniewaga krwi wymaga smiley To nic, że sama weszła innej w paradę, trzeba ją jeszcze o tym tylko jako wykorzystana ofiara poinformować smiley

Poza tym wbij sobie do głowy dziewczyno, że nikt nigdy nie będzie twoją własnością.
To ty rozwalisz ten związek przez swoje duże ego, jak już tego nie zrobiłaś. Robisz dokładnie to, czego ta puszczalska chciała; zatruła wasz związek zanim się zaczął; zostaw go, to zobaczysz, kto go przejmie smiley
To nic że wpadliście sobie w oko, to nie jest zobowiązanie, on cię nie zdradził, ale jeśli wciąż będziesz wymyślać sztuczne problemy, to bardzo możliwe, że to zrobi z kimś kto nie ma takich problemów z zaborczością.
Jeśli jakiś realny problem jest, który nie rokuje dobrze, to w alkoholu i w narkotykach;

Aster,
fluidy już krążyły i to po obu stronach, ma prawo dziewczyna tak się czuć, coś tam się zaczynało.

A on wiedział o jej nieokreślonych fluidach, gdzie krążą i że w nim się ostatecznie ulokują ?
Wierność fluidom ! smiley

aster dnia grudzień 12 2019 11:27:07
Yorik

nieważne że gdzieś tam mieli się ku sobie, pewnie niech se chłopak pobzyka... nie byli przecież jeszcze razem a bo to musiał być wartościowym człowiekiem?

Yorik dnia grudzień 12 2019 11:39:47
Aster,
A co to za enigmaty?
Jakieś swoje nakładki robisz; Co znaczy dla Ciebie - mieli się ku sobie ? i kto jest dla Ciebie - wartościowym człowiekiem ?
Wierność fluidom ! smiley

aster dnia grudzień 12 2019 11:49:47
Yorik
Widocznie różnią się nasze definicje wartości.

Wierność fluidom !


już to mówiłeś

Romanos dnia grudzień 12 2019 18:30:49
Yorik
To nic że wpadliście sobie w oko, to nie jest zobowiązanie


A od którego momentu jest "zobowiązanie" bycia wiernym?
Lub do którego nie ma?
Jesteś w stanie to obiektywnie określić?

Poza tym rozmawiamy o problemie w miłości nastoletniej co jasno widać po pewnej egzaltacji w opisie i jakże częstym w tym wieku "foreverowaniu" związku.
Nie ma potrzeby jeździć po dziewczynie, która choć być może jest już pełnoletnia, to na pewno jeszcze nie jest dorosła.

Yorik dnia grudzień 13 2019 04:22:42
Romanos,
A od którego momentu jest "zobowiązanie" bycia wiernym?
Lub do którego nie ma?
Jesteś w stanie to obiektywnie określić?

to żart czy faktycznie jest aż tak trudne ?

od momentu ustalenia bycia z kimś w związku (związania się z kimś), bo samo to jest już rodzajem zobowiązania wierności dla większości infantylnej populacji od razu w domyśle; tylko dlatego bo tak chcemy i nie ma inaczej - chciejstwo;
Większość nie myśli o realnej jakości tworzonego związku, wymusza wiele rzeczy, nie wsłuchuje się w potrzeby partnera - tylko chciejstwo i nakładanie swoich wyobrażeń, stereotypów czy nic nie wartych infantylnych przekonań.

Decyzja wejścia z kimś w bliższą relację powinna być poprzedzona lepszym poznaniem kogoś i doprecyzowaniem czy tym samym jest dla nas związek, czego od takiej relacji oczekujemy, co ktoś oczekuje i w zamian oferuje; Deklaracje też są ważne choć nie zastąpią sprawdzenia kogoś w wielu różnych sytuacjach;
Związek to wzięcie na siebie odpowiedzialności nawzajem za siebie, nie jednostronne;

Do momentu wzajemnego ustalenia/100% przekonania opartego na wielu potwierdzeniach, że jesteśmy razem w bliższej relacji po której oczekujemy konkretnych rzeczy np. wierności, nie możemy mieć pretensji do nikogo, że nie spełnia naszych urojonych oczekiwań. Możemy czuć się zawiedzeni, oszukani przez samych siebie, nie przez kogoś; to my ważnych rzeczy nie ustaliliśmy lub niedostatecznie kogoś poznaliśmy; to nasza ułomność i nieodpowiedzialność za siebie;
Niestety mam wrażenie że większość wchodzi życzeniowo w niby związki mniej odpowiedzialnie niż naparzające się szympansy i potem jest bardzo zdziwiona;
----------------
najprostsza lub najtrudniejsza identyfikacja momentu zobowiązania (nie tylko do wierności) to zbliżanie się do kogoś, ciągłe poznawanie. Jeśli dobrze identyfikujemy to co się z naszymi emocjami i czyimiś dzieje, potrafimy odróżnić i monitorować nie tylko wierność z realnymi przesłankami na pseudo-forever od chwilowej wierności z przypadku;

Reasumując, autorka tematu nie była nawet w połowie tak blisko by cokolwiek zakładać czy robić sobie jakieś realne nadzieje; fluidy gdzieś tam krążyły, mało to krążących fluidów ? nie podeszła na tyle blisko by włączyła się wierność (jej również); Trafił by się jej lepszy facet, nie było by sprawy i skrupułów; On też był jeszcze za daleko by potrzebować wierności; włącza się dopiero przy posiadaniu samicy, którą się już poznało, z którą jest dobrze i której się nie chce stracić; wtedy by sobie ją zaklepać mogą pojawić się deklaracje czy obietnice; Fajnie jest jednak bujać w obłokach czy wyobrażeniach bez pokrycia i tylko oczekiwać ;
---- ----
a teraz z innej beczki, skłonność do zachowania czasowej wierności z wybranym partnerem to instynkt, czysta fizjologia, wypracowana przez tysiące lat w celu zapewnienia większej ochrony/opieki nad potomstwem obojga rodziców, czyli zwiększenia szansy przeżycia potomstwa; Gdyby za to odpowiadała świadomość, nie sprawdziło by się, nie jesteśmy jeszcze a na pewno nie byliśmy na takim etapie rozwoju. Mechanizm emocjonalny jest dużo skuteczniejszy. Efektem ubocznym jest nadanie temu ponad przyziemnej wartości tak samo jak fizjologii łączenia się w pary i rozmnażania się, rytuały godowe też sterowane mamy przez emocje, nikt nie chce ich sprowadzać do prymitywnego zaprogramowania i ulegania instynktom a przecież wszystko to porażające schematy smiley

aster dnia grudzień 13 2019 19:10:27
Yorik
Dałeś długi wykład panie profesorze i bardzo uogólniłeś wszystko, często nie jest tak zero jedynkowo.
Skupmy się jednak na misi123.
Misia jeśli chcesz być z nim to musisz być ponad to co się wydarzyło inaczej nie wyjdzie.
Jeśli wyjdzie to alkohol i narkotyki Was zniszczą, to poważna sprawa.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Stara się ale ja mu nie ufam już
Bo po jego zdradzie się nie starałam /gorolka/
Świeża rana zdrady.
Stara zabawka
Rana która się nie zagoi
Taka stara i taka głupia...
historia stara jak świat
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Prawie mija rok
Zdrada zony
Totalne zniszczenie ...
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Samotna Mama
I mnie to trafiło, l...
Pomożecie....???
Moja żona znalazła m...
kochanka w ciąży
zrobiła to po latach...
Ma innego jestem nap...
Kolejna zdrada męża
Nie ma krysztalowych...
Banalna historia
Romans, zdrada, szanse
Kolejny cios w ciągu...
Czy to tak musi bolec?
Z dnia na dzień...
Dowiedziałem się kil...
Czy zemsta i zniszcz...
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy można szczęśliwi...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

AnaLPG
24/05 19:49
Lord?

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info