Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 57
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,233
Najnowszy Użytkownik: Kabuz88
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Rozbity na milion kawałków
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęWitam wszystkich
Zdecydowałem się opisać swoją sytuację ponieważ chcialbym poznać Wasze zdanie na ten temat.

W tej chwili mam 43 lata.Cała historia zaczęła się od tego że po 16 latach małżeństwa rozstałem się z żoną.Rozstaliśmy się w spokoju i ciszy ponieważ razem stwierdziliśmy że nic do siebie już nie czujemy.Mam dwie córki,16 i 9 lat.Z córkami mam bardzo dobry kontakt mimo rozwodu.
Po rozwodzie chciałem kogoś znaleść ale nie zależało mi na związku tylko raczej na tym żeby nie być sam.Wszyscy nasi znajomi niestety zostali z byłą żoną.
Nie wiem dlaczego ale dałem ogłoszenie na portalu dla dorosłych że szukam dziewczyny do wspólnego spędzania czasu.
Odezwała się do mnie dziewczyna która była ode mnie 19 lat młodsza,miała 2 letnie dziecko i była świeżo po rozstaniu.Od razu mimo różnicy wieku zaczęliśmy się świetnie dogadywać.Po dwóch miesiacach zdecydowaliśmy się być razem a po roku zamieszkaliśmy wspólnie.Do momentu zamieszkania wszystko było wręcz idealnie.Później zaczęły się drobne nieporozumienia ze względu na moją pracę.Mam własną firmę więc i nienormowany czas pracy.Ona pracowała do 16.00 i zaczęło jej przeszkadzać że często wracalem później.Po większych lub mniejszych perypetiach,po roku wspólnego mieszkania powiedziała mi że musi wyjechać na weekend,sama i wszystko przemyśleć.Oczywiście nie za bardzo byłem zadowolony ale zgodziłem się.Po powrocie zauważyłem że bardzo się zmieniła.Stała się niedostępna i drażliwa.Przez tydzień było naprawdę kiepsko.Na nastepny weekend nie moglem z nią być ponieważ byłem ze swoimi dziećmi.
Rozmawiałem z nią przez tel w piątek.Mówiła że jest z koleżankami na rolkach.W sobotę niby z koleżanką na imprezie firmowej.Przyjechałem do niej w poniedzialek i przycisnałem ją do ściany,o co chodzi.
UWAGA.Od 4 miesiecy pisała z kolegą ze studiów, w weekend w który miała wszystko przemyśleć była już u niego i wtedy mnie zdradziła,następny weekend też spędziła u niego.
Powiedziała mi że już mnie nie kocha,wszystko się wypaliło i ona kocha już tego chlopaka.
Od naszego rozstania i mojej wyprowadzki minął tydzień.Nie jem,schudłem 6 kg,nie śpię,zawalam pracę,spotkania z dziećmi nie sprawiają mi radości,płaczę przez pół dnia.Ja ją nadal bardzo kocham.Poradźcie co robić??😭
Komentarze
Strona 3 z 3 < 1 2 3
Griffin82 dnia lipiec 24 2019 13:30:54
Mariusz,

Twój stan jest czymś normalnym w takiej sytuacji. Potrzebny jest ci teraz czas + troska o samego siebie.
Nie licz tego czasu w dniach, ani w tygodniach... - proces może potrwać dłużej.

Jedyne plusy które udało mi się zrealizować to siłownia 3 razy w tyg i zacząłem trochę lepiej jeść.


A ja myślę, że plusów, które świadczą bardzo dobrze o Tobie jest dużo więcej:
1. Wyprowadziłeś się, nie próbowałeś niczego wymuszać, zatrzymać na siłę - miałeś jasną sytuację. Zachowałeś odwagę i godność.
2. Zgłosiłeś się po pomoc na Forum, co da ci dobry start do pracy nad sobą
3. Zacząłeś ćwiczyć, co pozwoli ci zadbać o zdrowie / kondycję.
...
Być może nie widzisz jeszcze tego bo emocje nie pozwalają na realną ocenę sytuacji. Ale "z zewnątrz" (z tego co opisałeś) widać, że o siebie walczysz.

Płaczę.Najgorsze jest to że wiem,że on przyjeżdża na ten weekend do niej i będą w naszym byłym mieszkaniu gruchać jak dwa gołąbki przez dwa dni.


Zastanów się dobrze co w tej sytuacji jest dla Ciebie największym problemem (i czego najbardziej się boisz)?
Gdybyś został w "poprzedniej" rzeczywistości to np. ona jeździłaby do niego (to coś zmienia?), a Ty żyłbyś w błogiej nieświadomości lub wiecznie "coś" podejrzewał. Nie musisz już przejmować się tym "kto gdzie i kiedy" - to nie jest Twój "ciężar" ani odpowiedzialność aby się nimi zajmować.

mietek dnia lipiec 24 2019 17:25:11
skoro to ona dokonuje wyboru, to nic nie poradzisz, twoje akcje nic nie zmienia, skup sie na sobie I totalnie odetnij sie od niej, ona umarla dla ciebie, przezywasz zalobe, ale patrz w swoje zycie, rob wszystko aby nie wracac myslami do niej, zadnego podpatrywania na faebooku, stan sie kamieniem I byc ponad nia, jej gacha, karma wraca, ona skrzywdzila ciebie, zycz jej jak najlepiej, kiedys zycie jej odplaci

amor dnia lipiec 24 2019 17:38:47
A więc minął tydzień.Wydaje mi się że jest jeszcze gorzej.Jestem cały czas na tabletkach uspokajających.

Jesteś dopiero tydzień po. Pierwsze trzy tygodnie są chyba najgorsze. Wiele też zależy od tego jakie leki bierzesz na uspokojenie. Jest spora różnica w działaniu między jakimiś ziołowymi uspokajającymi, a lekami typu xanax, czy alpragen. Xanax w sumie też zaczyna działać po jakimś czasie.

Najgorsze jest to że wiem,że on przyjeżdża na ten weekend do niej i będą w naszym byłym mieszkaniu gruchać jak dwa gołąbki przez dwa dni.

Skąd masz takie wiadomości, ona Ci je przekazuje, czy sam śledzisz i się katujesz?

Masz 43 lata. Skoro ona jest 19 lat młodsza, to ma jakieś 24 lata max. Troszkę ze sobą byliście. Po dwóch miesiącach zdecydowaliście się być razem, a po roku zamieszkaliście wspólnie. Jakiś czas tez pewnie razem mieszkaliście , skoro zdążyłeś się przyzwyczaić.
Związałeś się więc z dziewczyną która miała max 22, 23 lata. Przecież to w porównaniu z Tobą jeszcze dzieciak, co siano ma w głowie.
Szybka ciąża, rozstanie z poprzednim partnerem, zanim w ogóle zaczęła z nim być, trafiła na Ciebie, teraz kolejny partner.
Masz córkę 16 lat. Różnica w dojrzałości między 16-latką, a 22-latką, jest naprawdę niewielka.

Komentarz doklejony:
Wyobrażasz sobie, aby Twoja córka miała teraz decydować w pełni świadomie o o swoim dalszym życiu? Jakby się zachowywała, gdy nagle zaszła w ciąże i miała założyć rodzinę? Myślisz, że byłby to świadomy i dojrzały wybór, czy jednak byłyby to paniczne reakcje dzieciaka na zderzenie z dorosłym życiem?

Komentarz doklejony:
Załóż portki, bo w tej całej sytuacji naprawdę warto, aby ktokolwiek był dorosłym smiley

mietek dnia lipiec 24 2019 18:02:25
to boli, ale bol bedzie mniejszy o ile skupisz sie na wszystkim tym co nie zwiazane z wami, z nia, pomaga totalne odciecie, bo rozpamietywanie tylko twoj stan pogarsza

Deleted_User dnia lipiec 24 2019 20:02:35
Doskonale rozumiem autora wątku.
Też jestem tydzień po zdradzie, też kocham, idealizuję zdrajcę, w tajemnicy przed własnym rozsądkiem chcę by wrócił, chociaż na chwilę, chociaż przytulił...

Mózg w tym czasie "wariuje", człowiek nie szanuje siebie, nie dba o siebie, che tylko jednego: powrotu ukochanej osoby za wszelką cenę. Ktoś powyżej fajnie to porównał do głody narkotykowego.
Wiem jedno.
Trzeba się ratować! Czas leczy rany! Trzeba przetrwać z miłości i szacunku do siebie. Choćby na siłę jeść, rozmawiać z ludźmi, czytać, pisać na forum, dostarczać sobie endorfin- choćby bieganie, które tak zmęczy by móc zasnąć, szukać zajęcia żeby odsunąć myśli, otoczyć się bliskim ludźmi i otwarcie im powiedzieć że jesteś w rozsypce, mówić o swoich emocjach, wyrażać je- myślę, że to oczyszcza.

Komentarz doklejony:
I starać się nie myśleć ile to jeszcze potrwa. Potrwa tyle ile musi, u każdego z nas inaczej.

MariuszP dnia lipiec 24 2019 20:26:11
Ketums trafiłeś 100 % w sedno.Jak bym napisał o sobie

Deleted_User dnia lipiec 24 2019 20:36:23
babą jestem smiley
napisałam, bo jak czytałam Twoja wypowiedź też miałam wrażenie że czytam o sobie!
Wniosek: pewnie większość ludzi na początku tak to przeżywa i tak to musi być. Dla mnie to pospieszające, wiem że nie wariuję, że to "normalne" reakcje. Jest strach o przyszłość, o być może samotność, staram siego odsuwać daleko w tył głowy. Dlatego jestem tutaj a nie na portalu randkowym. Trzeba czasu żeby pozbierać się i kolejny związek tego nie załatwi. Przeciwnie, zbyt szybki związek po nieprzepracowanej zdradzie, rozstaniu może się nie udać i znowu będziemy w punkcie wyjścia. Chyba trzeba dać czasowi czas i pozbierać się w samotności. Zadbać o swoje emocje, tak żeby jeżeli w przyszłości ktoś się pojawi podejść do tej osoby z rozsądkiem, a nie łapać pierwsze co się nawinie ze strachu przed samotnością i z bałaganem w głowie.

MariuszP dnia lipiec 24 2019 20:50:02
Oj sorki smiley

Komentarz doklejony:
Masz rację.Ktoś już tu pisał o plastrach na ranę

Komentarz doklejony:
Minęły dwa tyg....Co mogę powiedzieć.Jest już trochę lepiej.Zapisałem się na siłownię,spotykam się z dziećmi.W sobotę miałem tragiczny dzień ale na szczęście siostra cioteczna wyciągnęła mnie na imprezę. Kompletnie nie miałem ochoty iść ale w końcu na trochę zapomniałem o tym wszystkim.Zdarzyło się oczywiście że znowu płakałem ale już tylko chyba dwa razy w tym tyg.Ale dalej kręci mnie w brzuchu na samą myśł tego wszystkiego co się stało.Ogólnie widzę postęp.

Strona 3 z 3 < 1 2 3
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Poranna kawa
kawa a potem, gwałt, brak asertywności czy manipulacja....
KAWAŁEK... mojej historii...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Podejrzenie zdrady
Byłem szczęśliwy
I co dalej...
Nie śpij, bo Cię okr...
Jak z tym skończyć
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Bezradna
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Historia jak wiele t...
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

isteata
06/10 22:27
Jeśli ktoś stosuje aż tak mocne zabezpieczenia (linie papilarne + hasło i nie jest szpiegiem z KGB czy CIA), to wszystko jasne, że ma wiele do ukrycia przed partnerem.

Archiwum
Reklamy
Masaż kręgosłupa
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info