Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 48
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,201
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdradzony
Witam
Chciałbym opisać w maksymalnym skrócie to co mnie spotkało.Jesteśmy małżeństwem od pięciu lat,a w związku od piętnastu i mamy dwoje dzieci.Jestem osobą przywiazujacą bardzo dużą wagę do do rodziny i małżeństwa.
Po urodzeniu się dzieci w nasz związek wdała się rutyna,praca dom itp.Moja żona nie pracuje,dorabia sobie jako fryzjerka jeżdżąc do klientek do domów.Zawsze mi powtarzała,że mnie bardzo kocha.Dwa lata przed ślubem mnie zdradziła dwukrotnie z jednym gościem,ale jak twierdziła nie miało to dla niej znaczenia,po prostu incydent na imprezie.Juz wtedy bardzo to przeżyłem nie mogłem się pozbierać.No dobrze ale jakoś sobie to wytłumaczyłem,że to alkohol i muszę jej wybaczyć.
Jakieś trzy lata po ślubie zaczęło się między nami coś psuć,małe problemy finansowe,małe dzieci,córeczka wołała mamę bo się bała sama spać,zaczęliśmy sypiać ze sobą coraz rzadziej.Żona się bardzo zmieniła,zaczęła coraz częściej kupować winko,piwko na wieczór wręcz sama proponowała,gdzie wcześniej piła tylko okazjonalnie.Przez te dwa lata nie potrafiłem nawiązać z nią porozumienia.Stała się zimna dla mnie,wręcz miałem wrażenie,że tylko czeka aż wyjdę do pracy bo nie może na mnie patrzeć.Ktoregoś razu nawet zapytałem:"może Ty się z kimś spotykasz ?" odpowiedziała "nigdy Cię od ślubu nie zdradziłam i już nigdy bym Ci tego nie zrobiła bo Cię bardzo kocham".Pewnego razu po jakiejś kłótni postanowiłem że sprawdzę biling,gdyż telefon był zarejestrowany na mnie.To co zobaczyłem ścieło mnie z nóg.Przeszło tysiąc smsów i smsów z jednego numeru.W godzinach porannych wieczornych w dzień i w nocy.Sprawdziłem czyj to numer i okazało się,że pod przykrywką koleżanki był to numer jakiegoś faceta.Przyznała się że od półtora roku mnie zdradza.Raz na tydzień na dwa,a ja myślałem że ona jeździ do klientki robić włosy.Przeżyłem załamanie nerwowe i trafiłem na chwilę do szpitala psychiatrycznego.Od tego czasu minęło 9 miesiecy.Jesteśmy razem,żona twierdzi że bardzo tego żałuje i bardzo mnie kocha.Ja też bardzo ją kocham,ale czasami przychodzą takie chwilę,że wraca to do mnie jak bumerang,jak by to się zdażyło wczoraj.Jest mi smutno,czuje ogromny żal do niej jak ona mogła tak z zimną krwią przez tak długi czas prowadzić podwójne życie.Tłumaczyła mi że chciała się po prostu pobawić i zobaczyć jak to jest.Ja tego nie mogę pojąć jak można być takim człowiekiem.Obecnie już nie ma z nim kontaktu,wiem to na pewno,ale to co się stało to się nie odstanie,a ja cierpię.Śni mi się to bardzo często,jak z tym żyć?



Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
dirty dnia marzec 18 2019 18:40:16
Snake - Ty przeżyłeś załamanie nerwowe, nie możesz normalnie funkcjonować. Rozumiem, ze zmieniłeś się w stosunku do żony na czym ta zmiana u Ciebie polega?

Napisz tez co robi, jak się zachowuje, zachowywała Twoja żona po wykryciu zdrady i obecnie? Na czym polega jej zmiana?

mietek dnia marzec 18 2019 19:15:42
recydywa trwa od 1,5 roku, moim zdaniem u niej nie ma do ciebie ai grama szacunku, teraz czeka na to co zrobisz, ale to kwestia tygodni/dni/godzin a zacznie sie u niej szukanie okazji do ,,zabawy"
nie wiem co ty zrobisz, macie dwoje dzieci, ale dla mnie przypadek twojej partnerki nie kwalifikuje jej na ,,zone" dla mnie to przypadek do rozwodu z powodu jej zdrady, o ile po rozwodzie chce razem z toba wychowywac dzieci mozesz dac jej szanse

poczciwy dnia marzec 18 2019 20:15:59
Snake,
Mam wrażenie, że Twoja żona zwyczajnie nie rozróżnia dobra od zła.
Karygodny błąd popełniłeś po pierwszej zdradzie a to co się wydarzyło to tylko pokłosie, metoda kuli śnieżnej.
W każdej innej sytuacji sugerowałbym ucieczkę od takiej kobiety jak najdalej, ale nie Tobie...
Ty na ten moment jesteś na to za słaby psychicznie, niegotowy mentalnie, być może nawet uzależniony od niej.
Co zdiagnozowali w szpitalu? Brałeś jakieś psychotropy? Kontynuujesz farmakoterapię? Korzystasz dalej z pomocy specjalistów, psychologów, psychiatrów?
Zadbaj teraz o siebie, o swoje zdrowie, o dzieciaki. Ona mimo swych deklaracji o wielkiej miłości do Ciebie nie ma raczej nic do zaoferowania poza pustymi słowami.
Jak ta miłość wygląda sam widziałeś.

Luki81 dnia marzec 18 2019 20:21:50
No to się pobawiła...Szkoda ,że kosztem Twoim i rodziny. Przed ślubem zdradziła, po ślubie romans i to to dluuugi. Półtora roku to szmat czasu. Pewnie gdybyś tego nie odkrył trwało by to dalej. A z tego co piszesz no nawet nie zadała sobie dużo trudu żeby się ukrywać. Wniosek z tego taki że gdzieś tam na pewno brała taka ewentualność pod uwagę i nic sobie z tego nie robiła. Jest pewna że co by nie zrobiła i tak jej wybaczysz. Myślę że to nie ostatni raz- niestety. Wybaczysz na miękko= powtórka z rozrywki. I kolejne załamanie nerwowe- ile wytrzymasz? Masz gdzieś granice? Czy zawsze będziesz wierzył że to już ostatni raz? Wystarczy jak powie że cię kocha a to bzykanie to tylko zabawa i już wszystko ok. Ona czysta a Ty masz głowę zabrana...I Ty musisz się uporać. Daj sobie czas (aż chciałoby by się napisać- A JEJ SOLIDNEGO KOPA) . POZDR

Snake1982 dnia marzec 18 2019 20:37:11
Przede wszystkim zaczęliśmy szczerze rozmawiac(przynajmniej tak czuje).Rozmawiamy tak jak 15 lat temu,kiedy jesteśmy razem jest ok,ale momenty, w których gdzieś jedzie budzą mój niepokój,ja jej ufałem bezgranicznie,wydawała się dla mnie ideałem.Teraz nie wiem czy będę jej mógł kiedykolwiek zaufać.

A jak się zachowuje?Mówi że chciałaby wszystko naprawić,że nie ma do siebie szacunku,po tym co zrobiła ,że na mnie nie zasługuje,że mi zazdrości,że mam czyste sumienie i wolałaby się ze mną zamienić.Tylko jest to dla mnie niezrozumiałe że nie czuła tego jak mnie zdradziła,przecież to nie był jakiś jednorazowy wybryk,tylko to trwało półtora roku! Jak można być tak wyrafinowanym.Ja po jednorazowej takiej sytuacji nie mógłbym sobie w oczy w lustrze spojrzeć i musiałbym się przyznać.

A jak odkryłem zdradę to powiedziała że jej ciężar spadł z serca,a najlepsze było tłumaczenie że to była tylko zabawa bo chciała spróbować seksu z kimś innym i jak powiedziała że chyba lepiej że teraz to się stało niż miałoby się to stać po czterdziestce...

Usunalem dubla - Dirty


dirty dnia marzec 18 2019 20:47:48
A Ty co zmieniłeś ?

tata dnia marzec 18 2019 23:04:28
smiley

Yorik dnia marzec 19 2019 01:52:05
Chłopaki już Ci rozjaśnili, gdzie się obudziłeś.

Snake,
Dwa lata przed ślubem mnie zdradziła dwukrotnie z jednym gościem,ale jak twierdziła nie miało to dla niej znaczenia,po prostu incydent na imprezie. Juz wtedy bardzo to przeżyłem nie mogłem się pozbierać.No dobrze ale jakoś sobie to wytłumaczyłem,że to alkohol i muszę jej wybaczyć.

Masz chłopie ogromny problem z oddzielaniem tego co jest rzeczywiste od tego co byś chciał. Mamy tu różne przyczyny zdrady i często sami załadowaliśmy się w jakieś kanały ale Ty to zrobiłeś w naprawdę pięknym stylu. To dziewczyna z ukształtowanymi zachowaniami z okresu dojrzewania, najgorsze co może być, bo tego nie zmieni a Ty chciałeś od początku, żeby była kimś innym.
Wiesz czemu służy okres narzeczeństwa? właśnie temu, żeby nie wpakować się w coś takiego. To nawet nie ona, ale Ty sam siebie zmanipulowałeś, jak widzisz dalej się nie da. Przychodzi taki moment, że wszystko dociera. Im bardziej się okłamywałeś tym cięższe zderzenie z pociągiem.
Dla innych to była łatwa dziewczyna na raz może dwa ale nie na założenie rodziny.
Niewiele sobą reprezentuje bo nic w tym kierunku nie robi i zainteresowaniem gości za tyłek się dowartościowuje.
Reguły gry zostały określone już na początku. Skoro Tobie na niej aż tak zależało, nie kopnąłeś w tyłek przed ślubem bez swoich większych strat, to wchodząc w zobowiązania tym bardziej wszystko zniesiesz, już pokazałeś, że potrafisz, wystarczy, ze Ci powie, że to nic nie znaczyło.

To co napisałeś to o tym wiesz, bo nastąpiło mocne przegięcie, ale z Twoją naiwnością ciekawe o czym nie wiesz ?
Zastanów się raczej nad sobą nie nad nią, bo ona jaka jest to wiadomo, przy czym sam taką wybrałeś i żyłeś ze swoimi wyobrażeniami nie z nią.

A jak się zachowuje?Mówi że chciałaby wszystko naprawić,że nie ma do siebie szacunku,po tym co zrobiła ,że na mnie nie zasługuje,że mi zazdrości,że mam czyste sumienie i wolałaby się ze mną zamienić.

Wszystko to nawet wzruszające, gdyby nie jeden ważny szczegół. Mówi tylko o sobie sprytnie wzbudzając litość rolą ofiary, gdzie jesteś w tym TY, zrozumienie Ciebie? No jesteś, łechcze Twoją próżność, że jesteś lepszy, masz czyste sumienie, że Ci zazdrości. Wsiadaj rycerzu na konia i ratuj księżniczkę, bo tyłka dawała i było przyjemnie a teraz raptem źle się z tym czuje bo zakłamanie się wydało. A gdzie jest zrozumienie Twojego cierpienia? Układ jest prosty, jej przyjemność to są koszty. Zdaje sobie sprawę jakie?

Co jest dla Ciebie niezrozumiałe?
Ja po jednorazowej takiej sytuacji nie mógłbym sobie w oczy w lustrze spojrzeć i musiałbym się przyznać.

Jeśli uległ byś jakimś sprzyjającym okolicznościom, przyznać się to głupota, ale z jakiego powodu miał byś wyrzuty sumienia i więcej już tego nie zrobił?
Bo pomyślał byś o niej, nie chciał byś jej zranić, nie chciał byś żeby cierpiała, nie chciał byś jej zawieść, nie chciał byś ryzykować utratą jej, rodziny na której Ci zależy czy utratą wartości w jej oczach bo była dla Ciebie ważniejsza niż inne, zbliżając się do kogoś innego nie chciał byś ryzykować utratą swoich uczuć do niej (które najwidoczniej są dla Ciebie cenne). Jeśli to wszystko nie miało by dla Ciebie większego znaczenia niż zabawa, kolejny raz wybrał byś zabawę;
Masz odpowiedź.

Czy to pierwsza i jedyna Twoja kobieta?
W jakim wieku są dzieci?

A jak odkryłem zdradę to powiedziała że jej ciężar spadł z serca, a najlepsze było tłumaczenie że to była tylko zabawa bo chciała spróbować seksu z kimś innym i jak powiedziała że chyba lepiej że teraz to się stało niż miałoby się to stać po czterdziestce...

Wiadomo, że spadł, bo teraz to już Twój problem. Cokolwiek nie postanowisz, to będzie Twoja wina, chociażby to, że nie potrafisz poradzić sobie ze zwykłą zdradą.
Czemu lepiej, że nie po 40-tce? Dla kogo lepiej i co miała na myśli?
Lepiej, że teraz się wydało bo jeszcze sobie kogoś znajdzie?

Nie musisz się rozwodzić ale przynajmniej nie oszukuj się dalej, przestań żyć w świecie fantazji, bo możesz trafić do tego szpitala nie tylko na chwilę.

Snake1982 dnia marzec 19 2019 07:21:31
Nie jest to moja pierwsza kobieta wcześniej byłem w dwa razy w związku ale to byłe krótkie znajomości w granicach 3 miesięcy.W niej się bardzo zakochałem,obiecywała mi że zawsze będziemy razem,na dobre i na złe.Dzieci mamy w wieku 6 i 9 lat.Starsza córka bardzo dobrze się uczy jest bardzo ambitna i chociaż z niej mogę być na chwilę obecną dumny.
Od czasu do czasu w ciężkich chwilach biorę hydroxizine,nieraz relanium 10.To mnie uspokaja i wycisza.Nie wiem jak się z tym pogodzić.Na czytałem się różnych definicji zdrady.To,że jest to zawsze wina dwóch stron,że zdrada paradoksalnie może umocnić związek.Tylko co ja mam teraz zrobić?Mam wierzyć,że będzie nas łączyło coś wyjątkowego?Przestaje powoli w to wierzyć,mimo że żona mi mówi,że jeszcze będę szczęśliwy w życiu.Moze rzeczywiście muszę zacząć też siebie obwiniać za tą zdradę....Już nic nie wiem..

dirty dnia marzec 19 2019 08:12:56
Obwiniać ?
Snake z obwinianie to zły kierunek właściwie w każdym kierunku. Nie myl obwiniania z szukaniem przyczyn, schematów Twoich, żony które ułatwiają. Świadomość błędów, właśnie tych schematów, dostrzeżenie ich, zrozumienie to droga, to sposób do wzmocnienia siebie i poniekąd takiego nowego świadomego startu w życie (czy z obecna żona czy kiedyś za jakiś czas z kimś innym - to drugoplanowa sprawa).
Obwinianie to również jakiś schemat, w ktory wydaje się ze wchodzisz biorąc odpowiedzialność zamiast Twojej żony.

Pytałem Cię dwukrotnie co Ty zmienilies po zdradzie w sobie ?

Gdy piszesz o tym, ze obiecywała Ci wspólne życie - mam takie niby zabawne skojarzenie z piosenka z Kubusia Puchatka - Już zawsze na zawsze. Skojarzenie niby śmieszne ale niestety chyba ukazujące jak nie tylko Ty ale wielu z nas jak nie większość idealizuje relacje, zaklina je swoimi pobożnymi życzeniami - bo przecież będąc dorosłym w sferze mentalności wiemy, ze ZAWSZE nie istnieje. Zawsze nie może być sfera marzeń i oczekiwań. Zawsze zdradza zatracenie sie, oddanie odpowiedzialności za swoje szczęście, życie w ręce innej osoby (jasne trochę ładowani jesteśmy wszyscy romantyczna mrzonką o to zawsze na zawsze istnieje ale chodzi mi o ciężar emocjonalny marzeń zamiast zawsze w sferze pracy nad relacja. Romantyczność niczego nie wymaga.)

Co to dla Ciebie oznacza ?
Chyba odzyskanie poczucia ze sam trzymasz swoje życie. Twoje szczęście nie zależy od Twojej żony ale wyłącznie od Ciebie. Oczywiście nie chodzi o to ze sobie tak powiesz i tak będzie. Nie gdy przez lata oddałeś, uzależniłes się od wizji swojego małżeństwa, swojej żony. To proces do którego większość z nas dochodzi czasem przez lata. Nie oczekuj, wiec ze dostaniesz prosta tabletkę jutro będzie super. Każdy z nas pracuje ciężko nad swoim życiem - służy nam do tego forum, terapie z psychologami (która zdecydowanie uważam ze powinieneś jak najszybciej wdrożyć również jako proces może na lata nie na jedno czy dwa spotkania - to nie karetka pogotowia), i jak trzeba to psychiatra by stanąć na nogi i nie lecieć w dół bez końca.

Komentarz doklejony:
Może czując podświadomie ewentualne Twoje pokusy, następnych przerzucen swojej idealizacji/ uzależnienia / oddania swojego szczęścia / życia - widze, ze możesz obierać kierunek dzieci - ale to zła droga. To wyłącznie przeniesienie tego samego schematu na kolejna osobę, to nie odzyskanie kontroli, równowagi.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradzony
Zdradzony z 5 facetami w ciągu pół roku
Zdradzony 3 razy
Zdradzony
zdradzony, załamany i co dalej?
Zdradzony
Zdradzony chyba na wlasna prosbe.
Zdradzony przez dziewczynę którą kochałem
Zdradzony
Zdradzony już albo prawie
zdradzony przez dziewczynę w 2 letnim związku
Rok czasu zdradzony przez żonę
Zdradzony po 14 latach małżeństwa
zdradzony przez zone
zdradzony po 10 latach - wybaczyć?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info