Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 8 zobacz kto)
~ bacia47
~ LordLachdanan
~ leon_123
~ aster
~ Oleander
~ jagodalesna
~ Ania0013
~ Mariusz69

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 43
Użytkownicy Online: Duffi, dirty, jagodalesna, Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,077
Najnowszy Użytkownik: Pola86
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Pogubiona
Zdradzona przez partnera/chłopakaDzień dobry.
Nie wiem od czego zacząć bo nigdy nie opisywałem tego co czuje i myślę jestem z tych co nie dzieli się swoimi problemami z każdym i raczej wszystko zachowuje dla siebie ale już nie daje rady... Ale może od początku...

Z moim M jesteśmy 4 lata w tym roku mamy ślub. Wiecie przygotowania sielanka pełnią szczęścia... raczej nie do końca, dzieli nas 100km, podjęliśmy decyzję że zamieszkamy w jego okolicach (ma bardzo dobrze płatna pracę A mi łatwiej w moim zawodzie będzie znaleźć pracę tam niż jemu u mnie). Przemyślana, świadoma decyzja.. szukaliśmy mieszkania, ale jego mama wpadła na pomysł że da nam działkę sprzeda ziemi troszkę (mają ogromne gospodarstwo, ziemia zwierzęta itp, zamieszkamy gdzieś na wsi myślałam że to super pomysł...

Niestety do końca tak nie jest z przyszła teściowa się tolerujemy ale o miłości nie ma mowy z siostra która mieszka w domu rodzinnym się nie dogaduje doszli do wniosku ze jak dostajemy ziemię i mamy się budować to cała ta gospodarka ba naszej głowie mamy się zająć zniwamy itp. Wyobraźcie sobie kobietę która całe życie pracuje w korpo w oborze .. mój M też na początku miał takie samo zdanie jak ja że pomysł jest głupi i że wpisujemy się z tego...


Ale od jakiegoś czasu bawi się w to gospodarstwo jego rodzina uważa że ja mam też się uczuć tego bo za jakiś czas mamy się tym zajmować, nie rozmawiam z nimi jak myślę o ślubie i przeprowadzce to mi się płakać chce, mam świadomość że będę samotna, nie mam tu nikogo jest jego rodzina która dla mnie jest innym światem.... Z dnia na dzień coraz więcej mam obaw, coraz częściej płacze. Przygotowania do wesela trwają tak się cieszę tym ale myśl o mieszkaniu tu mnie niszczy A mój M uważa że to świetny pomysł że przesadzam że się ogarnę A jego mamusia ma rację skoro coś nam dała to musimy dopracować.....

Jak mam dopracować? Całe życie w polu A pieniądze ida do jej gospodarstwa domowego.. mój M wpadł na pomysł rezygnacji z pracy na rzecz tej gospodarki.. jestem załamana. Nie wyobrażam sobie że przestajemy na jednej pensji A wiem że jakiekolwiek pieniądze z tej gospodarki będą szły do teściowej i rodziny siostry mojego.
Poświęca się dla nich A od nich za grosz pomocy.. moja rodzina uważa że przesadzam że się przyzwyczaje A ja jestem porostu przerażona.. budowa trwa i zamiast wybierać panele czy kolory ścian ja płacze i nie chce tam jeździć.

On mnie nie zdradził fizycznie ale zdradził nasze idee plany marzenia.. szczerze? Jakbym od początku wiedziała że on całe życie będzie mieszkał przy mamie i będzie biegał do gospodarki nie mając czasu na życie rodzinne nie byłabym z nim nie pozwoliłaby sobie na zakochanie i miłość do tego człowieka. Zakochałam się w człowieku który walczył o nasze marzenia i plany który myślał tak jak ja A on nagle zaczyna myśleć tak jak jego mama jak jego rodzina. Ciągle się kłócimy ciągle to ja jestem ta zła zwracam mu dupe i ciągle się czepiam..

Mam wrażenie że nastawiaja to w domu. Ale nie mam zadnych dowodów nie po trafię mu przemówić do rozumu.


Dziś był cios później pasa.. coś się tam zepsuło w tym gospodarstwie A on odłożone pieniądze na ślub (organizujemy sami, sami placimy) włożył w ta część nie widząc w tym problemu A jego rodzina twierdzi że go okradam i że jestem zazdrosna o relacje i o to że im się powiedz..... powodzi im się dzięki jego ciężkiej pracy....


Nie wiem co robić.. przepraszam że tak emocjonalnie to pisze ale ledwo co mam siłę wstawać rano...

Błagam pomóżcie mi doradzicie A przede wszystkim szczerze piszcie co myślicie bo może serio to ja przesadzam A życie jest takie 'ujowo" ciężkie.

Pozdrawiam ;)
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
matrix dnia marzec 03 2019 01:11:53
Paulina30
Z gospodarki można żyć , dodatkowo na wsi są inne klimaty , dzieci tam cały czas mówią obcym Dzień dobry, u was szwankuje komunikacja Ty masz inne oczekiwania i szarpiesz się z tym chyba nie do końca doceniając co możesz zyskać

Luki81 dnia marzec 03 2019 01:58:32
Ja to zawsze mówiłem- "kupa to jest dupa". Tam gdzie zaczynają się mieszać interesy młodszego i starszego pokolenia, tam są kłopoty. Oczywiście są od tego wyjątki ,ale... I tu się zaczyna. Zgadza się ze z gospodarki da się żyć, i to całkiem bogato. Pod warunkiem ,że komuś to odpowiada. Skoro doszłaś do wniosku,że się w tym nie czujesz porozmawiaj z narzeczonym. Powiedz,że czujesz się oszukaną ( i masz do tego pełne prawo). Moim zdaniem to dopiero początek. Zacznie się wypominanie w stylu- gdybyśmy Wam nie dali to byście sami do niczego nie doszli. A co z tą jego siostra? Dlaczego ona(z mezem) nie przejmie gospodarki...? Ciężka sytuacja. Jeżeli facet faktycznie zechce zostać przy rodzicach,to pewnie Ty się w tym zameczysz. Pytanie czy on ma świadomość,jak Ty się z tym czujesz i że decyzja o pozostaniu na gospodarstwie może skutkować rozstaniem?. Porozmawiaj z nim. Ja w każdym razie, będąc przed tak ważna życiową decyzją,która na pewno w jakiś sposób ustawi moje życie, mocno bym się zastanowil.

Paulina30 dnia marzec 03 2019 07:16:47
Matrix---> mnie chyba przeraża brak komunikacji i tego że on tak postanowił i tak ma być. Gdzie są moje idee plany czy marzenia?
Uważam że mieszkanie z blisko jeden czy drugiej rodziny i wspólne interesy to nic dobrego.....


Luki81-----> rozmów było już kilka, zawsze ja przesadzam i zawsze ja mam problem A przecież on dla nas chce jak najlepiej. Dlaczego nie oni? Bo oni nie z tych pracowitych czekają aż im kasa z nieba spadnie... zauważyłam że w tej jedynej sprawie nie potrafimy się dogadać.. Nie wyobrażam sobie całe życie wysluchwiac że wszystko co mamy to od nich.

Zahira dnia marzec 03 2019 07:57:43
Jakoś skojarzyło mi się z programem... Damy i Wieśniaczki smiley

Gospodarka to kawał ciężkiego chleba,zależy kto co robi ale teraz wszystko jest tak zmechanizowane i nie taki Diabeł straszny jak go malują...

jego mama wpadła na pomysł że da nam działkę sprzeda ziemi troszkę (mają ogromne gospodarstwo, ziemia zwierzęta itp, zamieszkamy gdzieś na wsi myślałam że to super pomysł...


Ale od jakiegoś czasu bawi się w to gospodarstwo jego rodzina uważa że ja mam też się uczuć tego bo za jakiś czas mamy się tym zajmować, nie rozmawiam z nimi jak myślę o ślubie i przeprowadzce to mi się płakać chce, mam świadomość że będę samotna, nie mam tu nikogo jest jego rodzina która dla mnie jest innym światem....


Mam wrażenie że boisz się cięższej pracy smiley owszem gospodarstwo... świątek piątek czy niedziela zapierdalać trzeba,kawałek ziemi w prezencie i postawieniu domu ok ale jak już uświadomili że masz się uczyć bo tez zajmować sie tym będziesz,to już ogon pod siebie i chodu,bo lakier z paznokci zejdzie smiley tak jak matrix napisał,jak użyjesz mózgu możesz wiele zyskać,gospodarstwo to cały czas trwający rozwój,to się opłaca a to nie to likwidujesz i ciągła inwestycja...niedawno byłam z córka kupić jakąś część do kombajnu to jak zobaczyłam cenę aż sobie usiadłam.

Jak mam dopracować? Całe życie w polu A pieniądze ida do jej gospodarstwa domowego.. mój M wpadł na pomysł rezygnacji z pracy na rzecz tej gospodarki.. jestem załamana. Nie wyobrażam sobie że przestajemy na jednej pensji A wiem że jakiekolwiek pieniądze z tej gospodarki będą szły do teściowej i rodziny siostry mojego.


Czemu ty od razu,piszesz sobie taki czarny scenariusz? nikt ci nie może zabronić być samodzielną i niezależną a jak pomożesz w gospodarstwie to ci korona z głowy nie spadnie smiley Twój przyszły mąż to jedyny facet na tym gospodarstwie? Kasą z gospodarstwa zawsze dysponuje jedna osoba a najczęściej "PANI DOMU" ona tam jest wszystkim od sprzątaczki po księgową smiley się nie martw mąż swoją zasłużoną działkę otrzyma...

On mnie nie zdradził fizycznie ale zdradził nasze idee plany marzenia.. szczerze? Jakbym od początku wiedziała że on całe życie będzie mieszkał przy mamie i będzie biegał do gospodarki nie mając czasu na życie rodzinne nie byłabym z nim nie pozwoliłaby sobie na zakochanie i miłość do tego człowieka. Zakochałam się w człowieku który walczył o nasze marzenia i plany który myślał tak jak ja A on nagle zaczyna myśleć tak jak jego mama jak jego rodzina. Ciągle się kłócimy ciągle to ja jestem ta zła zwracam mu dupe i ciągle się czepiam..


Wasze marzenia i plany czy tylko twoje? czego się boisz,ze szpilki sobie połamiesz? ty się zastanów dobrze czy chcesz wejść do tej rodziny,bo widać ze to nie twoja bajka i czuć strach przed pracą fizyczną,samotność tam nie ma czasu na samotność smiley

Dziś był cios później pasa.. coś się tam zepsuło w tym gospodarstwie A on odłożone pieniądze na ślub (organizujemy sami, sami placimy) włożył w ta część nie widząc w tym problemu A jego rodzina twierdzi że go okradam i że jestem zazdrosna o relacje i o to że im się powiedz..... powodzi im się dzięki jego ciężkiej pracy....


Sama doprowadzasz do konfliktu,bo ma być jak ty chcesz zamiast faceta wspierać starać się zrozumieć to ty burzysz jego ambicję,ruszył kasę przeznaczoną na wesele i co? na czym ci najbardziej zależy na nim czy na kasie? faktycznie księżniczki nie powinny wychodzić za takich facetów i nie zwalaj winy na matkę, ona tam też tyra jak wielbłąd...

Błagam pomóżcie mi doradzicie A przede wszystkim szczerze piszcie co myślicie bo może serio to ja przesadzam A życie jest takie 'ujowo" ciężkie.


Jest ujowo ciężkie,jeśli chce się wygodnie żyć trza ciężko pracować,a ty chcesz tylko dostawać ale nic w zamian od siebie,nie bój się na gospodarstwach życie jest aktywne i fajne,bywa różnie ale jak nie ma klimatu,odpowiedniej atmosfery i poprawnych relacji to będziecie tam żyć po sąsiedzku jak Kargul z Pawlakiem.
Dobrze się zastanów nie na 100% a na 200% czy chcesz wyjść za tego faceta i wejść w jego świat i rodziny, który jest inny niż twój i twoje wyobrażenia...No nie wszystkie księżniczki mogą wychodzić za świniopasa smiley

Paulina30 dnia marzec 03 2019 08:09:14
Zahira nie znasz mnie to nie oceniaj... to po pierwsze po drugie uwazam że robienie osla z mojego narzeczonego nie jest do końca fajne.
Jeśli umawiasz się cały związek z facetem na coś całkiem innego A kilka miesięcy przed slubem on pod wpływem rodziny zmienia zdanie to chyba jednak nie jest uczciwe wobec mnie...

A i jeszcze jedno myślałam że tu się doradza i pomaga A nie obraża ludzi. Pozdrawiam

Zahira dnia marzec 03 2019 09:19:43
Paulina, Rozumie twoje zdenerwowanie,przygotowania do ślubu,wesela trwa budowa domu,odbiera racjonalne myślenie...ale sama zauważ szukasz dziury w całym i w zaparte szukasz winy w jego rodzinie...

Jeśli umawiasz się cały związek z facetem na coś całkiem innego A kilka miesięcy przed slubem on pod wpływem rodziny zmienia zdanie to chyba jednak nie jest uczciwe wobec mnie...


Ustalałaś związek na całe życie? a on jak to facet kiwał głowa że się zgadza,to czyje to były ustalenia? pytałaś skąd ta zmiana? czemu chce pracować na gospodarstwie?
Teraz ci dokładnie tego nie opiszę,musiałabym zięcia podpytać jak to działa,wiem tylko tyle ze na "Start" otrzymał 100 tyś jako młody rolnik,porozmawiaj z nim o tych zmianach i planach nie rzucaj mu się do gardła a spokojnie... i nie doszukuj się winy w jego rodzinie,to stary koń a nie dziecko chyba wie co robi? aż mi go szkoda, stoi miedzy młotem a kowadłem,nie każ mu wybierać ty czy jego rodzina...bo wybór będzie wiadomy.

A i jeszcze jedno myślałam że tu się doradza i pomaga A nie obraża ludzi.


Bo nie po twojej myśli? coś zabolało? mam ci napisać zostaw go i uciekaj? czy zmusić do myślenia?

Romanos dnia marzec 03 2019 09:21:18
A i jeszcze jedno myślałam że tu się doradza i pomaga A nie obraża ludzi.

Tu ludzie sami sobie pomagaja...
Nikt za nas nie przezyje zycia.
Inni co najwyzej wskaza Ci, ze sa inne - niekoniecznie mile dla Ciebie - punkty widzenia.

Komentarz doklejony:
A i jeszcze jedno myślałam że tu się doradza i pomaga A nie obraża ludzi.

Tu ludzie sami sobie pomagaja...
Nikt za nas nie przezyje zycia.
Inni co najwyzej wskaza Ci, ze sa inne - niekoniecznie mile dla Ciebie - punkty widzenia.

Ayla dnia marzec 03 2019 09:28:16
Paulina niestety ale w Twojej sytuacji albo ulegniesz narzeczonemu i jego rodzinie i spędzisz życie wsród krów i kiszonki (może się przyzwyczaisz po jakims czasie, a może nie...) albo wasze drogi musza się rozejść, jeśli narzeczony nie będzie chciał odstąpić od "nowego' pomysłu mamusi. Takie lekkie boczenie się i "zawracanie dupy" nic tu nie da, musisz wyłożyć karty na stół i postawić sprawę jasno że nie wyobrażasz sobie życia w ten sposób i nie na to się pisałaś i nie będzie żadnego ślubu dopóki nie ustalicie zadowalającej koncepcji wspólnego życia dla was razem a nie tylko dla jednej strony. Jeśli teraz nie dojdziecie do jakiegoś rozwiązania i kompromisu to niestety ale zmarnujecie sobie nawzajem zycie, a narastające frustracje prędzej czy później was rozdzielą.

Komentarz doklejony:
@Zahira, tak bronisz tego gospodarstwa.... a czy spędziłaś kiedyś lato na takim, w którym sa hodowane zwierzęta? smiley

Zahira dnia marzec 03 2019 09:35:08
Ayla, Nie, ja tam leże i pachnę i pupę opalam smiley

Rozalia dnia marzec 03 2019 09:41:48
Witaj Paulina,
A ja powiem tak. Doskonale Cię rozumiem. Jeśli 30 przy Twoim nicku to wiek, to jesteś jeszcze młoda i nie musisz mieć ochoty zapierdalac na gospodarce teściów w świątek, piątek, żaden to dla mnie wstyd. Nie jestem księżniczka, wiem co to praca przy zniwach, kopanie ziemniaków, wstawanie o 5 rano do zwierząt, spędziłam w młodości trochę czasu na wsi i na dzień dzisiejszy, że zwierząt gospodarskich moglabym mieć kury, bo jajka, bo mięsko dla dzieci na rosolek. Ale mam dzieci, perspektywa się zmienia. Jak można oczekiwać od młodej kobiety, żeby doceniła uroki wsi, skoro po pierwsze na razie nie musi, poza tym, zostało to jej niejako narzucone. Nikt nie lubi sytuacji, kiedy cos się dzieje za jego plecami, kwestia odnalezienia się w tym, to już inna sprawa. Ale zastanawia mnie jedna sprawa, jesteście że sobą 4 lata na odległość i już planujecie ślub? Czy spędziliście ze sobą więcej czasu, niż wypachniony weekend, czy wakacje? Czy znasz jego przyzwyczajenia, nawyki? Czy on zna Twoje? Wiem, że drugiego człowieka nigdy nie poznasz do końca, ale być może, będąc tak daleko od siebie na codzień, nawet nie miałaś okazji przekonać się, że ważniejsze decyzje w waszym związku będą zapadaly w taki sposób, bo np. u niego w domu rodzinnym o wszystkim decyduje ojciec, a matka tylko przytakuje i on nie widzi powodu, żeby miało być inaczej. Nie traktuj tego, jako atak, może macie wszystko "obgadane", ale chciałam żebyś poznała inna perspektywę. Pozdrawiam ciepło smiley

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Miłość jest wieczna
www.gajek.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada i ciaza
to moja wina
Czy to powinien być ...
Zdradzony
Prosze o pomoc. rade
romans w sieci
Mąż zdradził drugi raz
Zdrada
Seks za pieniądze
Nie umiem zaufać now...
!!!! Masakra
Narzeczona
Oprogramowania szpie...
jak zaufać po zdradz...
Sasiadka
Pogubiona
Prezent na 10 roczni...
Rozwod dowod ?
Dziwna zdrada
Zdrada czy przesada.
Pomóżcie bo zwariuje.
NAIWNA
Po zdradzie
Zdrada psychiczną?
Pozwoliłam wrócić, a...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Sebastian38
15/03 23:14
Co jest z tym logowaniem?

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info