Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 49
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,201
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
podwójna zdrada
Zdradzona przez mężaWitajcie,

Chciałam podzielić się z Wami moją historią. Dobry pomysł z tym portalem, daje możliwość wsparcia tym osobom, których nie stać na psychoterapeutę.
Mąż zdradził mnie po raz pierwszy, o którym jestem w 100 % pewna 5 lat po ślubie. Wcześniej po raz pierwszy zapaliła mi się lampka kontrolna kiedy był zauroczony i miał słabość do naszej sąsiadki. Po ostatniej próbie przebaczenia, rok czasu od pierwszej zdrady kiedy próbowałam wszystko posklejać ze względu na dzieci i prośby męża, zapewnienia o jego miłości i chęci ratowania naszego małżeństwa dowiedziałam się o kolejnym romansie, który trwał od co najmniej 3 lat. przebaczyłam po raz kolejny mężowi ale cena jaką za to płacę jest bardzo wysoka.... codziennie toczę walkę między przebaczeniem a świadomością bólu który mi sprawił...no i jeszcze jedna ważna rzecz zaufanie, którego już chyba nigdy nie odzyskam, mam wrażenie, że prędzej czy później to wszystko się rozleci :-(

Przeniesione z innego wątku. Yorik
Aneta134 dnia styczeń 31 2019 13:43:21
"narcyzi i psychopaci bardzo zle znosza krytyke, wywyoluje to u nich zlosc i agresywne reakcje oraz odwracanie kota ogonem w czym sa mistarzami "
trafione w sedno, jakbym widziała swojego męża i poprzedniego partnera - takich niestety przyciągam, za co do dziś płacę wysoką cenę...
Męża poznałam w trudnym dla mnie momencie życia, kiedy rozstawałam się z poprzednim partnerem, obecny mąż był w trakcie rozwodu ze swoją pierwszą żoną, którą zdradził pół roku po ślubie ( nie za mną oczywiście... ) nie rozumiałam jak można tak szybko zdradzić, dopiero co po ślubie bez dzieci?!lecz widząc skruchę swojego męża, fakt jak bardzo to przeżywał pomyślałam, że nigdy w życiu na pewno już nikogo nie zdradzi, jak się okazało po 8 latach naszego małżeństwa bardzo się myliłam :-( Wydawało mi się że mamy udane życie, 2 zdrowych wspaniałych dzieci, którym obydwoje bardzo się poświęcaliśmy...Na jednym z licznych wyjazdów służbowych mojego męża przez przypadek odkryłam pierwszą zdradę ( zostawił synkowi stary telefon do gier i zapomniał skasować wszystkie ślady, czytając te wszystkie obrzydliwe rzeczy opadłam na schody, byłam w szoku - nam? mi? przecież przez te wszystkie lata nigdy nie okłamywałam swojego męża, dawałam z siebie wszystko dla niego i dzieci. Skonfrontowałam zdradę z jego kochanką, z którą do dziś mam dobre relacje. Wybrał sobie na ofiarę samotną matkę mieszkającą za granicą i sprzedawał jej o mnie nieprawdziwe i krzywdzące mnie informacje. Myślałam że zwariuję ale dzieci trzymały mnie w ryzach. Rok czasu składałam się do kupy, starając się wybaczyć, nie chciałam też fundować rozbitej rodziny dzieciom, przecież był wspaniałym ojcem. Musiałam się złamać kilka razy w obawie ze jeśli przestaniemy razem sypiać on znów pójdzie na bok - czułam się wtedy jak dziwka!!! chodziliśmy na psychoterapię za jego namową zresztą, bo miał świadomość jak bardzo mnie skrzywdził blablabla, że chce się zmienić, ze już nigdy więcej i po ponad roku kiedy zaczęłam wstawać z kolan dostałam w ryj po raz kolejny! zadzwoniła do mnie jego kolejna kochanka, z którą miał stały romans od ponad trzech lat. Powiedziała ze już dluzej tak nie może bo z nas obydwu robi idiotki ale to co przeczytałam na swój temat z ich korespondencji mnie rozłożyło... dzięki Waszym wpisom teraz rozumiem, że robiłtak żeby uspokoić swoje sumienie ale tekst typu " Ze mnie kiedyś zajebie jak boga kocha"?! jak można w to wszystko jeszcze boga wciągać?!człowiek który nie czuje się odpowiedzialny za czyny i słowa kompletnie. Miałam zupełnie inne wyobrażenie o swoim mężu, myślę sobie z kim ja przez tyle lat żyłam? Kazałam mu się spakować i wyprowadzić ale widząc cierpienie moich dzieci i swoją bezradność za namową rodziny przebaczyłam mu po raz kolejny w święta- magia świąt ;-)
Minął miesiąc i mam totalnie mieszane uczucia, momentami czuję obrzydzenie do niego, a życie wbrew sobie jest konsekwencją poświęcenia dla dobra rodziny. Nie chcę jednak żyć w smutku, otaczam się ludźmi, którzy są bliscy memu sercu, w drodze do siebie bardzo pomogła mi również joga kundalini i książka Dagmary Skalskiej: " Żyj pozytywnie " staram się skupiać na tu i teraz, czas zweryfikuje czy była to słuszna decyzja...jestem przygotowana na kolejny policzek, który wiele by mi ułatwił...

Aneta134 dnia luty 01 2019 12:22:35
wiele razy wybaczałam w życiu ale cierpienie, z którym przyszło mi się zmierzyć ostatnio przeszło moje najśmielsze oczekiwania, mimo to dźwigam się po drugiej zdradzie męża, o której dowiedziałam się rok czasu po odkryciu jego pierwszej zdrady. Miał 2 kochanki jednocześnie, kazałam mu się wyprowadzić jednak widząc cierpienie moich dzieci dla których był dobrym ojcem, postanowiłam w te święta mu przebaczyć. Mieszkamy razem ale to jest tak jakbym toczyła walkę ze sobą każdego dnia. Cena jaką płacę jest bardzo słona. zrobiłam to głównie dla dzieci, miały świadomość życia w szczęśliwej rodzinie a tu nagle BUM! Ja również medytuję i bardzo mi to pomaga, znam doskonale to oczyszczające uczucie, kiedy spod zamkniętych powiek czujesz ciepłe łzy na swoich policzkach....
Komentarze
Strona 5 z 5 << < 2 3 4 5
amor dnia luty 11 2019 11:23:24
W weekend mąż ze wzruszeniem mówił iż doskonale wie że to tylko jego wina, że widząc moje cierpienie on też cierpi. Ja widzę u niego chęć zmiany tylko do końca nie wierzę że mu się to uda, że nauczy się samokontroli tym bardziej że nie sypiamy ze sobą od jakiegoś czasu... co o tym myślicie?

Ja myślę, że intuicyjnie bardzo dobrze czujesz, jak daleko on jest od prawdziwej skruchy i dlatego nie jesteś w stanie się przekonać jednoznacznie do tego nastroju, który stwarza i roli jaką odgrywa.


Jeśli on widzi, że to jest "jego wina", to on w sumie nic nie widzi.
Przybiera pozę, jaką wie, że wypadałoby przyjąć w takim wypadku, by utrzymać ten status quo na którym mu zależy.
A wchodzenie w poczucie winy przez zdradzającego, to jest nic więcej, jak tylko mydlenie oczu osobie zdradzonej i samemu sobie.

Bo daleko mu jeszcze do uzmysłowienia sobie tego, jak wszystko wokół jest ze sobą połączone, a tym samym uzmysłowienia sobie jego rzeczywistego udziału w wydarzeniach (jeśli będzie brał na siebie również to co jest Twoje i nie postawi jasnych granic, to przerzucanie odpowiedzialności z jednej strony na drugą, obrzucanie się winą, a co za tym idzie brak wzięcia odpowiedzialności za swoje i zadośćuczynienie, może trwać przez kolejne lata).

Przy przybieraniu takiej pozy, bez wyraźnego rozdzielenia granic, kto za co jest odpowiedzialny i zobaczenia jak co zadziałało, jak zadziały mechanizmy i schematy, to daleko mu do tego, by uzmysłowił sobie rolę jaką odegrał w danych wydarzeniach,i krzywdy jaką wyrządził, sobie, komuś, opatrzności.
Nawet jeśli zrobił to przez brak świadomego i uważnego życia.

Bo wchodzenie w poczucie winy właśnie o nieświadomym działaniu i braku uważności świadczy.
A więc w jego wypadku dokładnie o tym, że nic się nie zmieniło, że niewiele do niego dotarło, że oszukuje sam siebie, że gra, że manipuluje i na dodatek robi to bardzo sprytnie.

To znaczy, że bardzo daleko mu jeszcze do tego, aby wybaczyć samemu sobie i tym samym by być wdzięcznym opatrzności za lekcje jakie mu przyniosła.
I tym dalej mu do tego , aby odwrócić się w kierunku miłości.
bo nie da jej Tobie, jeśli nie będzie miał jej w pierwszej kolejności dla samego siebie i w sobie.

Komentarz doklejony:
To, że on przyjmie teraz pozę i będzie budował romantyczny nastrój, będzie pakował się w poczucie winy, to nic więcej jak sabotowanie powtórki z rozrywki.

Aneta134 dnia luty 11 2019 13:05:38
Dziękuję Amor, to cenne co myślisz..

Strona 5 z 5 << < 2 3 4 5
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdrada internetowa
Zdrada chlopaka
Zdrada mężą
Zdrada w pracy
Zdrada po 10 latach małżeństwa
Zdrada
Czy to zdrada ?
Czy to już zdrada??
Zdrada Narzeczonego
Zdrada czy oszustwo,?
Zdrada z rehabilitantem
Interesujące info - zdrada
Zdrada po 17 latach zwiazku
Zdrada emocjonalna ale.. poczytajcie sami. Szok.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info