Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 3 zobacz kto)
~ leon_123
~ Ewelinka1980
~ Mariusz69

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 61
Użytkownicy Online: dirty

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,071
Najnowszy Użytkownik: Snake1982
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
bardzo boli
Zdradzona przez partnera/chłopakatworzyliśmy moim zdaniem cudowny związek. Jedynym ale okazało się później poważnym problemem była jego sytuacja finansowa. Przyznał się , że jest bankrutem ma mnóstwo długów. Wierzyłam, ze sobie z tym poradzi..pomagałam mu..pozwoliłam zamieszkać u siebie. Okazało się, że po jakimś czasie otrzymał od swoich rodziców owczarka to był jego pies a w domu jego rodziców nie ma dla niego miejsca. I od tego czasu zaczęły sie problemy. W moim niedużym mieszkaniu nie było miejsca na psa...pomimo trudnej sytuacji mój partner wynajął dom i zamieszkał z psem i pogrążał się w problemach. Pomimo iż miał prace ciągle mu na wszystko brakowało. Pewnego dnia powiedziałam mu, że tak nie możemy żyć..trzeba wydać psa ..on ma wrócić do mnie i zacząć spłacać swoje zobowiązania. Usłyszałam, ze nie wyda psa. Wówczas zaczęliśmy oddalać się od siebie..ja sama wyjezdżałam..chodziłam na imprezy...on się temu przyglądał....ale nadal nic nie zrobił ze swoim życiem. Powiedziałam mu, że nie chce słyszeć o jego problemach bo sam je generuje. Nadszedł listopad tego roku...Spędzaliśmy coraz mniej czasu razem..zauważyłam, ze on jest jakiś inny...zaczęłam pytać co się dzieje..usłyszałam, ze problemy finansowe miałam dość i zabroniłam mu o nich mówić. Korzystał z mojej karty telefonicznej i zauważyłam połączenia do pewnego numeru...nocą..rano..często..długo....zapytałam go o co chodzi...wytłumaczył, że miał chwilę słabości i nawiązał kontakt z koleżanka sprzed lat ale to nic nie znaczy..nakryłam go, ze zalogował się na portalu randkowym..wytłumaczył, że czuł się samotny wykasował konto. Ja miałam cały czas wrażenie że jesteśmy pomimo wszytko szczęśliwą parą....przyszedł grudzień tego roku..najgorszy miesiąc tego roku...mój ukochany znikał na każdy weekend..miał wyłączony telefon..tłumaczył, że ma dodatkowe zajęcie, które umożliwia mu pokrywanie opłat i niepogrążanie się w swoich problemach...zapewniał mnie, że wszystko jest dobrze. Ufałam mu...w łóżku było nam cudownie...nigdy bym nie przypuszczała, ze on może mnie zdradzać...minęły trzy weekendy każdy był beze mnie..bez kontaktu z nim...szalałam ze złości..on mnie uspakajał..i tak rozstawaliśmy sie a na drugi dzień godziliśmy. Nadeszły święta i czas kiedy okazało się, że jestem zdradzana...nakryłam w jego domu kobietę...przyznał się, że mnie zdradził..ze spotyka się z tą kobietą....serce mi pękło....płakałam on też...tak wiele nas łączyło...3 lata...wiele pięknych chwil i cudowny sex. Odeszłam od niego..zablokowała telefon....nie myślałam, ze można tak tęsknić....nie minęły dwa dni a on przyjechał do mnie i powiedział mi prawdę..swoją prawdę..że odsunęliśmy się od siebie, ze on jest bankrutem, że nic nie umiał mi zaoferować, że czuł się gorszy...więc postanowił poznać kobietę, która zrozumie jego sytuację...i poznał,,ona pożyczyła mu pieniądze dzięki którym popłacił swoje pilne zobowiązania. Byłam przerażona...mój ukochany facet zdradził mnie..zniszczył nas związek bo miał długi....ciągle mamy kontakt..słyszę , że bardzo mnie kocha i zrozumiał co stracił...ma zerwać tamtą znajomość...prosi bym dała mu szansę...obiecuje zmiany w swoim życiu.....kocham go i cierpię....nie wiem czy mamy szansę to wszystko naprawić...
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
dirty dnia styczeń 03 2019 08:01:41
W ostatnim zdaniu napisałaś czy macie szanse to naprawić?
Ten związek nie rozpadł się wyłącznie z powodu zdrady. Zdrada była efektem, efektem jakiegoś nie uczestniczenia w swoich życiach. Płaszczyzn pewnie było wiele oddalenia, choć te nazwane przez Twojego faceta wydają się dość trafne.
Trudno pomoc komuś w sytuacji finansowej lekko beznadziejnej jednak czytając gdzieś ten wpis odnosze wrażenie, ze faktycznie gdzieś w tej płaszczyźnie zabrakło empatii. To nie powoduje, ze jego wina została zatarta, a Twoja udowodniona. To by było za proste. Proste jest jednak szukanie przez niego wsparcia, to łatwo można przewidzieć.
Co dalej - jeśli razem to wiele musicie przedefiniować dochodzi jednak balast zdrady.

poczciwy dnia styczeń 03 2019 08:41:18
tworzyliśmy moim zdaniem cudowny związek.

Dobrze, że chociaż zauważasz, że to Twoim zdaniem ten związek był cudowny.
Dalsza część Twojej wypowiedzi utwierdza tylko w tym, że on nie miał prawa tak czuć.
A jeśli musiałby się opiekować chorą babcią to też kazałabyś się jej pozbyć bo nie ma miejsca? Zastanów się trochę.
Nic nie usprawiedliwi zdrady, pytanie czy to jeszcze była zdrada? Jeśli tak to mocno się do niej przyczyniłaś.
Twój facet ma gigantyczne problemy a Ty nie wykazujesz mu krzty wsparcia, próbując jedynie pozbyć się tego problemu ze swojej głowy, niczym tego psa.Teraz płaczesz bo rzekomo Cię zdradził.
Partnerstwa ja tam nie zauważam jedynie egoizm i wygodę.

amor dnia styczeń 03 2019 10:26:07
W moim niedużym mieszkaniu nie było miejsca na psa...pomimo trudnej sytuacji mój partner wynajął dom i zamieszkał z psem i pogrążał się w problemach. Pomimo iż miał prace ciągle mu na wszystko brakowało.Pewnego dnia powiedziałam mu, że tak nie możemy żyć..trzeba wydać psa ..

a ileż to miejsca taki pies zajmuje?
tak szczerze powiedziawszy, rzuciłabyś mi takim hasłem, to w 5 minut otrzymałabyś solidnego kopa w tyłek;
na prostej zasadzie: masz w czterech inne istoty i to co czują, to z jakiej niby racji, Tobie należałoby się więcej niż z siebie dajesz;

Nadszedł listopad tego roku...Spędzaliśmy coraz mniej czasu razem..zauważyłam, ze on jest jakiś inny...zaczęłam pytać co się dzieje..usłyszałam, ze problemy finansowe miałam dość i zabroniłam mu o nich mówić.

przecież Ty nawet nie potrafiłaś przyjąć tego człowieka, czy w jakikolwiek sposób zrozumieć;
po co w ogóle wiązałaś się z kimś skoro spora część jego życia, a więc i jego samego była dla Ciebie nie do zaakceptowania?

to strasznie śmiesznie wygląda z boku;
tak jakbyś chciała na siłę uczynić z niego kogoś kim nie jest i przyjmowała tylko te fajne rzeczy; na zasadzie: fajnie pieprzy, to oki, pieprzenie może zostać; ale ma obowiązki np jest jak D od S , od tego aby zająć się psem ( pół biedy, że to pies, a nie dziecko) , to już nie jest oki, bo dla Ciebie to nie jest wygodne;

mój ukochany facet zdradził mnie..zniszczył nas związek bo miał długi..

on nie zdradził Cie dlatego, że miał długi;
a to, że w taki sposób to obracasz i tak chcesz widzieć, nie wróży niczego dobrego;

Zahira dnia styczeń 03 2019 12:32:03
więc postanowił poznać kobietę, która zrozumie jego sytuację...i poznał,,ona pożyczyła mu pieniądze dzięki którym popłacił swoje pilne zobowiązania.


.ma zerwać tamtą znajomość...prosi bym dała mu szansę...obiecuje zmiany w swoim życiu.....


Zaraz,a co on chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? smiley jak jakiś żigolak...ledwo poznaje kobietę pożycza od niej pieniądze? od ciebie też pożyczał? ciekawe ile jeszcze takich jest smiley

W moim niedużym mieszkaniu nie było miejsca na psa..


Pewnego dnia powiedziałam mu, że tak nie możemy żyć..trzeba wydać psa ..on ma wrócić do mnie i zacząć spłacać swoje zobowiązania. Usłyszałam, ze nie wyda psa. Wówczas zaczęliśmy oddalać się od siebie..


Przez psa? Owczarki to śliczne psy zresztą wszystkie sa śliczne,chodź moja ulubiona rasa to hasky,ale żeby problemem był pies? nie rozumie takich ludzi...jesteś samolubna egoistka ale jakiej korzyści z ciebie ma skoro chce wrócić,i jedno jest pewne prędzej sie ciebie pozbędzie jak tego psa,którego dostał od rodziców,jeśli to jest dla niego ważne...

amor,

tak jakbyś chciała na siłę uczynić z niego kogoś kim nie jest


Żaba chce ogolić jeża smileysmiley

Yorik dnia styczeń 04 2019 01:20:57
Z ogolonego jeża nie udało się zrobić nietoperza, więc teraz pewnie kolej na psa smiley

lena1976 dnia styczeń 05 2019 16:33:02
dziękuję za komentarze. Mam świadomość, że jestem egoistką ..popełniłam wiele błędów....oboje popełniliśmy...daliśmy sobie szanse....to co się wydarzyło otwarło nam oczy i uświadomiło, że kochamy się ....nie wiem co z nami będzie....daliśmy sobie szansę....

normalnyfacet dnia styczeń 05 2019 21:16:24
daliśmy sobie szansę

Do zobaczenia za jakiś czas.

poczciwy dnia styczeń 05 2019 21:41:26
Powodzenia

amor dnia styczeń 05 2019 23:16:23
lena1976
daliśmy sobie szanse...

a na jakiej podstawie?

i w wyniku czego? pośpiesznych decyzji, podyktowanych chwilowymi emocjami?
może wreszcie czas spojrzeć trzeźwo na otaczającą rzeczywistość i dojrzeć? smiley

to co się wydarzyło otwarło nam oczy i uświadomiło, że kochamy się

jesteś pewna, że tak wygląda miłość?
masz pewność, że to właśnie miłość Was łączy, czy też kiedykolwiek łączyła?

lena1976 dnia styczeń 08 2019 11:43:30
nie wiem co to jest ale to uczucie jest bardzo silne...zastanawiam się czy nie toksyczne....jestem rozsądną osobą...a dałam się wkręcić w coś co dla mnie nie jest zrozumiałe...zastanawiam się czy umiem mu ufać....może jestem jedną z wielu...nie wiem...myślę chwilami o terapii....może potrzebuję psychologa...
Dziękuję, że jesteście.....

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
To bardzo boli
Jak bardzo można komuś nie ufać?
niby tylko emocjonalna a boli - rok po
bardzo boli
Zdrada jak zdrada-ale jak boli :/!
tak bardzo boli
rok po i dalej boli jakby to było wczoraj
Jak to boli
zostalam zdradzona i to bardzo boli
Zdrada , Bardzo proszę o szybką radę
Zdrada boli
tak bardzo chcę znać prawdę...
Dlaczego zdrada tak boli?
Zakochał się odszedł . A ja bardzo kocham i czekać chcę
boli jak diabli
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
romans w sieci
Mąż zdradził drugi raz
Zdrada
Seks za pieniądze
Zdrada i ciaza
Nie umiem zaufać now...
!!!! Masakra
Narzeczona
Oprogramowania szpie...
jak zaufać po zdradz...
Sasiadka
Pogubiona
Prezent na 10 roczni...
Rozwod dowod ?
Dziwna zdrada
Zdrada czy przesada.
Pomóżcie bo zwariuje.
NAIWNA
Po zdradzie
Zdrada psychiczną?
Pozwoliłam wrócić, a...
To bardzo boli
Intymne rozmowy w in...
Zdradzony 3 razy
Czy mam prawo schizo...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Sebastian38
15/03 23:14
Co jest z tym logowaniem?

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info