Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 42
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,015
Najnowszy Użytkownik: samotnas
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
Zdradzona przez partnera/chłopakaDługo czytałam Wasze opisy zdrad. Szukałam w nich pocieszenia. Zrozumienia. Udało się tylko tyle zrozumieć, że tego nie da się zrozumieć. Na wytłumaczenie od partnera tej sytuacji też bym nie liczyła. To tak na przyszłość dla tych co tutaj jeszcze napiszą. Nasi cudowni partnerzy nie pozwolą nam zrozumieć tej sytuacji. To jest niezrozumiałe i niewytłumaczalne.
Czy opisywać moje przejścia? Są takie jak innych. Karuzela uczuć. Jaka była historia zdrady mojego partnera? Taka jak inne. Szczęście kwitło, miłość kwitła i nagle... tak to zawsze odbywa się nagle chociaż wg mnie czujemy coś pod skórą. Coś nas boli ale nie wiemy gdzie. Jednak nie dokucza tak bardzo więc nie zwracamy na to uwagi.
Dlaczego tutaj napisałam? Hmmmm...może po prostu żeby napisać i to z siebie wyrzucić. W moim przypadku to dałam szansę temu związkowi. Natomiast to co mnie dręczy to ten strach, który łapie za gardło w najmniej oczekiwanym momencie. Strach przed bólem. Przed powtórką. Może jesteśmy trochę jak te psy co bite przez właściciela zamerdają ogonem jak tylko okaże im trochę serca. Nie chce się wyżywać na moim partnerze. Nigdy nie byłam złośliwa ani zaborcza i cenię sobie swobodę w związku i brak przymusu. Najchętniej sprałabym go na kwaśne jabłko żeby zrozumiał jaką wyrwę we mnie zostawiło to wszystko. Ale co to da? Prawdą jest to co tutaj piszecie, że to my...zdradzeni musimy wykonać największą pracę nad sobą i nad swoją psychiką żeby to wszystko przejść i przetrawić. Odbudować siebie. Druga strona w zasadzie ma jedno zadanie. Nie zdradzić ponownie. Tylko tyle.
Zastanawiam się ciągle nad jednym i też wielu z Was o tym pisze. Komu można na tym świecie ufać?
Tyle skrzywdzonych dobrych ludzi tutaj jest a jednak wszyscy trafiliśmy na niewłaściwych? WTF? I czy nie ma już związku, w którym nie było zdrady?
Komentarze
dirty dnia grudzień 19 2018 01:03:59
Zaufanie ? Czy ufność dziecka ? Bo to poronie niby to samo, a jednak duża idealistyczna różnica. Miłość jaka powinni dać rodzicie, i ten poziom zaufania jakim dziecko w zdrowej rodzinie obarcza rodziców - raczej w sensie total, nie dotyczy relacji dwojga dorosłych ludzi. Bo - bo zawsze może się zdarzyć wszystko.
Nie ma sensu wpadać w paranoje - wszyscy mamy w sobie element postu i karnawału, świetego i łotra. Gdy czujemy krzywdę, łatwiej nam stawać po stronie mocy tej jasnej, jednak człowiek jest zlepkiem i tej jasnej i tej ciemnej. Stygmatyzacja może nas uniepelnosprawnic w naszym poczuciu krzywdy... poczuciu bycia ofiara.. choć każda rana, zdrada łamie serce - ale my mamy wpływ na siebie, na to jak żyjemy, kim chcemy być ... i zawsze te połamane skrzydła niczym Ikar możemy ponownie pokleic i ponownie próbować frunac😉.

Magdekh dnia grudzień 19 2018 08:11:56
Zawsze się podnosiłam i szłam dalej. I tak pewnie będzie tym razem. Tylko po kilku takich sytuacjach człowiek się zastanawia czy warto w to wchodzić na nowo.Nie mam już ochoty szukać czy czekać na nową osobę i opowiadać historię swojego życia tylko po to żeby potem ktoś zdeptał nowe wspomnienia i nowe uczucia. Nie chcę być zgorzkniała... chociaż może to tak brzmi. Jednak patrząc na to co się dzieje dookoła mogę tylko stwierdzić, że posiadanie tzw. "pana dochodzącego" jest lepszą opcją niż związek. Przyjemność ta sama ale mniej problemów sercowych.

Rozalia dnia grudzień 19 2018 11:30:08
Magdę,
Dirty ma rację. Po zdradzie stawiamy siebie ma miejscu tych dobrych, a tamtych po drugiej stronie. Uważamy, że są źli, zrobili mam krzywdę, nie liczyli się z naszymi uczuciami. Gdybyś napisała jakiś czas temu, przytaknęłabym, że masz rację. Że oni są źli. Prawda jest taka, że każdy z nas, jest zdolny do zdrady. Kwestia poznania, czy spotkania odpowiedniej osoby w odpowiednim czasie (czyli jakieś zawirowania w związku) a także dokonania wyboru czy pójść w to, czy nie. Chociaż, jak pewnie przeczytałas kilka historii, jest etap taki, w którym ludzie ssą tak nakręceni i się odpływa zupełnie i czasem nawet walizka za drzwiami nie obudzi. Jedyne co mogę doradzić to pomyśl teraz o sobie, pozwól sobie na wszystkie te płacze, żale, złości, bo to uwalnia, jeśli emocje Tobą targaja od środka, może rozmowa z psychologiem. Jeśli chodzi o "Pana odchodzącego" to jakoś pomysł jest smiley pozdrawiam ciepło

Yorik dnia grudzień 19 2018 13:35:52
A ten tytuł to ma jakieś głębsze przesłanie? smiley

Nasi cudowni partnerzy nie pozwolą nam zrozumieć tej sytuacji. To jest niezrozumiałe i niewytłumaczalne.

Jeśli się nie ma doświadczenia i wiedzy na jakiś temat, to ciężko cokolwiek zrozumieć. Od kiedy to zrozumienie czegokolwiek zależy od czyjegoś pozwolenia?

Szczęście kwitło, miłość kwitła i nagle... tak to zawsze odbywa się nagle chociaż wg mnie czujemy coś pod skórą. Coś nas boli ale nie wiemy gdzie. Jednak nie dokucza tak bardzo więc nie zwracamy na to uwagi.

Prawie nigdy nie odbywa się nagle. To tylko wrażenie potwierdzające jak wyglądała relacja i jej subiektywne postrzeganie często daleko odbiegające od rzeczywistości. Jeśli się kogoś naprawdę zna i jest się naprawdę blisko to raczej tego by nie było, ale czy to możliwe?. Wszystkie sygnały odczytywane by były prawidłowo, bo mało kiedy ich nie ma. Niestety mylne wyobrażenia swojej wartości dla kogoś oparte na niczym dominują. To nic innego jak próżność.
To w końcu nagle czy nie? I co to jest to "coś " i gdzie? Kto ma to wiedzieć, krasnoludki? Czyja to nie wiedza, olewanie lub brak uwagi? Zresztą jak już sygnały z trudem zaczynają się przebijać przez naszą skorupę zapatrzenia w siebie, przez nasze egocentryczne postrzeganie świata, to na ogół jest już za późno.

Natomiast to co mnie dręczy to ten strach, który łapie za gardło w najmniej oczekiwanym momencie. Strach przed bólem. Przed powtórką.

Znowu nie określasz do końca, rzucasz slogany i chciała byś zrozumieć. Czego tak naprawdę się boisz? Czego naprawdę się boisz?

Nigdy nie byłam złośliwa ani zaborcza i cenię sobie swobodę w związku i brak przymusu. Najchętniej sprałabym go na kwaśne jabłko żeby zrozumiał jaką wyrwę we mnie zostawiło to wszystko. Ale co to da?

To jakaś sprzeczność. Cenisz sobie swobodę w związku i brak przymusu a jednocześnie jesteś na to zła. Cenisz, ale tylko na Twoich warunkach.

Druga strona w zasadzie ma jedno zadanie. Nie zdradzić ponownie. Tylko tyle.

Właśnie nie, ale wygodnie jest tak to widzieć.

Tyle skrzywdzonych dobrych ludzi tutaj jest a jednak wszyscy trafiliśmy na niewłaściwych? WTF? I czy nie ma już związku, w którym nie było zdrady?

Nie wiem ile masz lat, ale strasznie dziecinne masz postrzeganie. Co to w ogóle jest i po co ?
Ci niedobrzy ludzie to nie trafili na niewłaściwych dla siebie?
Zdrada określa, kto jest ten właściwy i dobry? smiley
Święta Klementyno, wszędzie zgnilizna i rozpusta, tylko garstka wybrańców, dobrych ludzi, wie jak powinno się żyć, tak żeby im było dobrze smiley.
To, że zostałaś zdradzona czyni Cię lub świadczy o tym, że jesteś dobrym człowiekiem? Litości smiley

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
trwało a ja nie widziałam
PERFIDNIE ZDRADZONA, WIDZIAŁAM NA WŁASNE OCZY ICH W MOIM ŁÓŻKU!
Widziałem gnoja
Dlaczego tego nie widziałam.
Czy warto było...opowiedzieć co się widziało???
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Mam przypuszczenie z...
Zdrada
Ból i bezradnosc
Jestem masochistka!!!
Szukam opinii mężczyzn
Zdrada z małym dziec...
Dziwna zdrada
Prosze o pomoc. rade
Zdrada męża - emocjo...
messenger
Jak udowodnić zdradę?
Intymne rozmowy w in...
Historia jak każda i...
Zdradzona z opiekunką
co robić dalej?
Ten TRZECI
bardzo boli
Zdrada psychiczna
Zdradzał jak byłam w...
Ta cholerna zdrada...
10lat razem i...
niespodzianka po dwó...
Rozwod
Nie znałam własnego ...
zdrada o zapachu pudru
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

arni88_1988
16/01 19:50
Witam wszystkich

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info