Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ tata

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 58
Użytkownicy Online: Rozalia

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,948
Najnowszy Użytkownik: Oszukana37
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
10lat razem i...
Zdradzony przez żonęJestesmy malzenstwem od 8 lat- razem od 10.
7lat temu urodzil nam sie cudowny chlopak. Chcielismy cos razem osiagnac- zeby sie wybudowac tesciowie chcieli nam dzialke przepisac. Ciagle pracowalem- z pracy na fuche by cos odlozyc. Na koniec lipca zwolnili mnie z pracy- no i sie zaczęło. Najpierw pozniejsze powroty z pracy. A to firmowe imprezy i nocowanie u kolezanki. Przyszedl czas urlopu i uzlyszalem ze mam z synem jechac sam bo nie planowalismy wspolnego wyjazdu.... Kuzwa od lutego myslelismy o wyjezdzie do Grecji a tu nagle taki tekst.
Pojechalem sam na urlop z synem. Kontakt telefoniczny normalny, rozmowy itp. Po powrocie powiedziala ze sie wyprowadza. Ciagle probowalem rozmawiac pytac o co chodzi i czy kogos ma. Brak jakiejkolwiek reakcji i rozmowy z jej strony. Domyslalem sie ale nie mialem dowodow. Az do urodzin syna mojego brata. Przez przypadek wyszla i zostawila telefon- pech ze dostala wiadomosc od niego- mialem dowod na to co robila wczorajszej nocy i jak bylo cudownie i ze bardzo go kocha. Impreza skonczyla sie kłótnia. I tak to trwa do dzis. Juz kazalem sie jej wyprowadzic ale wziela mnie na litosc- wiem moj błąd i teraz to wiem.... Obiecala wszystko skonczyc z kolega z pracy a ja wiem i widze ze to niemozliwe. Znowu iagle z telefonem w reku... Co robic? Wypierdzielic z domu? Rozwod? Mieszkamy caly czas razem ale juz mam dosc tej swiadomosci ze wraca od niego. Syn ciagle pyta kiedy mama wroci i gdzie jest. Jestem klebkiem nerwow- schudlem, nie spie i nie jem. Zabila wszystko co bylo dobre we mnie.
Teraz nowa praca, nowe zajecie nowe zycie? To strasznie boli....
Przepraszam ze tak pisze ale nie wiem juz co ze soba zrobic i co z tym wszystkim... Rozwod z orzeczeniem o winie? Czy sie nie szarpac i zalatwic polubownie? Chce mi zabrac syna bym go odwiedzal a nie z nim mieszkal a przecierz to ona zniszczyla rodzine.... To tak strasznie boli....
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
poczciwy dnia październik 26 2018 09:22:58
Witaj Wojtas.
Jakkolwiek ta historia się nie zakończy to na ten moment najgorszym pomysłem jest siedzenie z założonymi rękami i czekania na rozwój wypadków. Zacznij działać. Na początek proponuję przyjżeć się 34 krokom na głównej stronie po prawej.
Z Twojego opisu wynika, że Twoja żona już dość poważnie odpłynęła i zaangażowała w inną relację. Swiadczy o tym chociazby jej przyklejenie do telefonu nie zważając na Ciebie.
Na ten moment powinieneś odciąć się od niej zupełnie i zbierać dowody jej nielojalności. Czy je kiedyś wykorzystasz to inna sprawa, ale się zabezpieczysz na wypadek gdyby finał tej historii miał koniec w sądzie.
Zapamiętaj do kobiety w amoku nie ma prawa dotrzeć żaden logiczny argument. Rozsądek jest odcięty od zasilania. Wobec tego każda próba Twojej rozmowy z nią na ten temat z góry skazana jest na niepowodzenie. Dlatego nie próbuj tego robić. Przynajmniej nie w tej chwili.
Zajmij się sobą i dzieckiem. Zbieraj dowody i o niczym nie informuj żony. To bardzo ciężkie ale możliwe do realizacji.
Obmyśl dokładnie plan działania. Czasem jedyną metodą aby wyjść z tego amoku jest metodą wstrząsowa a i tak nie dająca nigdy pewności, że przyniesie zamierzony skutek.
Dlatego właśnie tak ważnym jest abyś zaczął żyć tak jakby jej nie było. Uczył się tego i przystosowywał do nowej rzeczywistości bo na to jak się to zakończy masz ograniczony wpływ. Na ten moment to ona rozdaje karty. Swoim postępowaniem możesz zamienić te rolę, ale wymaga to ogromnej konsekwencji, stanowczości i determinacji. Nie poddawaj się.
Powodzenia.

timoti dnia październik 26 2018 12:45:47
Jeśli chodzi o rozwód a kwestie majątkowe i wychowawcze to są odrębne tematy. To kto spowodował lub w większym stopniu przyczynił się do rozpadu małżeństwa nie ma wpływu na przyznanie opieki. Podobnie z majątkiem, nie dostaniesz większej części w ramach rekompensaty za zranione uczucia.
Jeśli nie wyobrażasz sobie życia jako weekendowy ojciec to pomyśl o opiece naprzemiennej. Rozwód z orzeczeniem o winie moim zdaniem pod warunkiem, że jest Ci do czegokolwiek potrzebny. Żona może chcieć udowodnić, że również przyczyniłeś się do rozpadu i zostaniecie uznani obustronnie winnymi (piłeś, biłeś, znęcałeś się - nawet jeśli tego nie robiłeś). Nawet jeśli się uda orzec wyłączną jej winę to możesz nic z tego nie mieć poza satysfakcją, a może Cię przy okazji kosztować sporo zdrowia i pieniędzy.
Jeśli chodzi o Twoją relacje z żoną to jest tak jak napisał "poczciwy". W tym momencie żona ma klapy na oczach i jedyne rozwiązanie to silna terapia wstrząsowa, która wcale nie musi zadziałać. Póki co jak najprędzej zajmij się sobą - znajdź pracę, wdróż 34 kroki i przygotowuj się na ewentualne rozstanie zarówno od strony mentalnej jak i finansowej.

Wojtasek dnia październik 26 2018 13:10:55
Dziekuje Wam za dobre slowo. Zaczynam juz myslec tylko o sobie i synu. Zaczęłem takze biegac. Nie pytam jej o nic i staram sie olewac chociaz jest ciężko...skupiam uwage na dziecku i sobie...
Dzieki za dobre slowo...

poczciwy dnia październik 26 2018 13:41:29
Wojtasek,

Czytaj inne historie tu na forum. Pozwolą Ci one zrozumieć pewne mechanizmy, które się powtarzają w przypadku tego co Cię spotkało.
To prawdziwa skarbnica wiedzy, której nic nie zastąpi. Wiem co piszę. Ważne tylko abyś nie zamykał się na swój punkt widzenia, tym bardziej, że aktualnie kierują Tobą bardzo silne emocje, które są naturalna rzeczą na etapie, w którym się znajdujesz. Staraj się otworzyć umysł, nie dopuszczaj do głosu serca, mimo, że krwawi.

amor dnia październik 26 2018 17:38:52
te powracające natrętne, negatywne myśli z tego co się już wydarzyło (więc niejako z czasu przeszłego) warto neutralizować, najlepiej przez świadome zastępowanie ich pozytywnymi myślami dotyczącymi przyszłości;

skoro ona się wyprowadza masz już niejako jasna sytuacje; (choć jeszcze pewnie wszystko wydarzyć się może) to zacznij marzyć, planować, realizować rzeczy na które wcześniej nie miałeś czasu;

odsuniesz się od niej, ochłoniesz nieco emocjonalnie, to sam zdecydujesz czego potrzebujesz, na czym Ci zależy i jak to najlepiej rozwiązać; zapielęgnuj teraz siebie i daj sobie teraz chwilę na otrząśniecie się z tego wszystkiego; zadbaj na tą chwilę o siebie;

ibex dnia październik 27 2018 02:15:06
Niektórzy twierdzą, że ból po zdradzie jest większy niż po śmierci ukochanej osoby. Przychylam się do takiego poglądu. Przeżyłem obie sytuacje i daję radę. Dobra wiadomość jest taka, że z czasem ból słabnie (nawet do zera), zaczyna dominować obojętność, a nawet irytacja na myśl o niegdyś kochanej osobie.

Rozstanie jest mniejszym problemem niż dziecko. Kolega Timoti napisał, żebyś pomyślał o opiece naprzemiemmej. To nie ameryka ani UK. Nie dostaniesz opieki naprzemiennej bez zgody matki. Zapomnij. W najlepszym razie kasta sędziowska przydzieli Ci dwa weekendy w miesiącu i dwa-trzy dni robocze po szkole do godz. 19. Jeżeli matka zgodziłaby się na coś więcej, to bierz i wtedy rozwód bez orzekania o winie. Powtarzam do znudzenia - nikt nie powierzy opieki ojcu (także naprzemiennej) w tym kraju bez zgody matki. Panie psycholożki już się o to postarają. Matka może zdradzać, zaniedbywać dziecko, ale to ona jest jego właścicielką, bo to ona rodziła! Ty masz prawo do płacenia alimentów i spotkań weekendowych.

Jeżeli zamierzasz rozstać się z żoną, to doradzam, abyś wziął powyższe pod uwagę. Nie łudź się, że dostaniesz opiekę. Zostaniesz tatusiem weekendowym.

Komentarz doklejony:
Mi kasta okręgowa przydzieliła "widzenia" z synem w wymiarze jednego weekendu w miesiącu, bez dni roboczych (to nie pomyłka). Apelacja połapała się, że coś jest nie tak i ... dorzuciła drugi weekend, również bez dni roboczych.

Wojtasek dnia październik 27 2018 05:40:46
Ehhh...dwa tygodnie wzglednego spokoju i znowu. Z pracy wrocila o 3w nocy. Nie pytalem wczesniej gdzie byla ale moge sie domyślać tylko. Po powrocie ukrywa tylko zuzyta bielizne zebym nie widzial w czym byla ubrana- ma mnie za idiote...
Czuje sie jak opiekunka do dziecka, nic nie moge sobie zaplanować bo opiekuje sie synem po odebraniu ze szkoly a ona fruwa na lewo i prawo.... Strasznie ciezko jest...kolejna noc w plecy...staram sie nie myslec ale nie da sie...znalazlem tez przez przypadek zaplacony rachunek za impreze sylwestrową dla dwojga i wiem ze nie idzie ze mna bo ja o tym nadal nic nie wiem i do konca pewnie nie bede wiedział....
Moj syn jest moim skarbem...kocham go nad zycie ale ja tez mam swoje potrzeby...co robic? Jak to rozwiazac? Zmusic ja do szybszej wyprowadzki i odciac sie przez to od dziecka?zeby nnie syn juz dawno by zbierala rzeczy z ulicy....nie potrafie ot tak o tym wszystkim przestac myslec...nadal ja kocham a serce krwawi jak o tym mysle...jak sie odkochac? Macie skuteczne metody by o niej nie myslec?
Czytam po kilka razy metode 34 krokow ale wprowadzenie ich w zycie jest baardzooo trudne. Moze to wszystko jest jeszcze za świeże.....
Jak by jeszcze tego malo bylo przesladuje mnie ostatnio pech- pojechalem na miasto auto sie rozkraczylo- padl akumulator.
Nastepnego dnia rozwalilo sie sprzeglo...jest jeszcze wiele innych rzeczy ktorych sie tylko dotknelem i cos jest nie tak...masakra. Niech ten rok juz sie skonczy...
smileysmileysmiley

amor dnia październik 27 2018 06:14:53
Wojtasek czytaj do bólu o tym co napisał Ci ibex.
Możesz dalej podbijać w tej sposób, jak robisz, swoje emocje, iść siłą rzeczy na wojnę, dać jej przez swoje wybuchowe zachowanie, wynikające z emocji, wiele pretekstów do tego by uwaliła Cię w sądzie i miała liczne dowody i tym samym podstawy. I stracić bardzo dużo, jak nie wszystko. Bo jak dziecko jest duże, to samo będzie organizować sobie kontakty z Tobą, telefony, smsy, komunikatory, jak małe, jest totalnie bezbronne, stracisz możliwość wybudowania z nim więzi. Jak dostaniesz alimenty i na matkę, w zależności od tego jak jesteś sytuowany, to może być i taka sytuacja, że budżetu sobie na tyle nie zapniesz, by założyć spokojnie drugą rodzinę. Wszystko zależy od tego co posiadasz i jakie masz zasoby i możliwości.

Możesz też zrobić jeszcze jedną rzecz, olać ją, odsunąć się emocjonalnie i zacząć żyć swoim życiem. Przestać pieprzyć te dyrdymały o "miłości", motylkach i kwiatuszkach, i lampkach wina przy księżycu, jak nastolatka po przeczytaniu harlequina. Bo nie masz żadnej miłości partnerskiej, jak masz ją tylko z jednej strony.I zastanowić się, na spokojnie, jak chcesz rozegrać tą całą sprawę.

Był tutaj jeden zdradzający, który szalał by odzyskać partnerkę. dziewczyna zastosowała intuicyjnie zaraz po pierwszym jego wyskoku 34 kroki, po prostu przestała gościa zauważać w domu, jakby był powietrzem, odsunęła się totalnie, ograniczyła się bodajże do wymiany informacji na tematy organizacyjne. Gość został z tym co zrobił sam. Poniósł tym samym odczuwalnie, konsekwencje jej zranienia.

Crusoe dnia październik 27 2018 06:16:24
Witaj.Zabezpiecz ten rachunek.To może być ważny dowód.Znasz miejsce i czas.Jeśli wyślesz z nimi na tego Sylwestra detektywa,dostarczy Ci dowodów od metra.Pech kiedyś minie.Może już się kończy.Wszelkie dowody zabezpiecz tak aby ona nie miała szans ich znaleźć.Na razie tyle ,zmykam do pracy.Trzymaj się.smiley

amor dnia październik 27 2018 06:43:13
Wojtasek Ty nie masz żadnej pewności, że ona się ocknie i o Was zawalczy i na tą chwilę nie masz nawet żadnych podstaw do tego. Z tego co piszesz wynika, że ona się nawet jeszcze z tego amoku nie ocknęła.

Macie skuteczne metody by o niej nie myslec?

tak, zacząć myśleć o poważniejszych problemach, jakie masz teraz do rozwiązania;
o zapielęgnowaniu siebie i wyjściu z tego szoku w którym jesteś, o tym jak rozegrać całą sprawę, tak byś nie stracił i dzieciaka, czy innych rzeczy, których tracić nie chcesz; o tym jak to wszystko mądrze rozegrać;

łajdaczyła się gdzieś całą noc, to jest jej problem, ona będzie musiała z tym żyć; co Cie obchodzi gdzie była osoba, która ma Cię w czterech?
martw się o to czemu Ty jej jeszcze, w sytuacji w której tak się zachowuje, jeszcze w czterech nie masz

Komentarz doklejony:
akumulator Ci padł, rozwaliło się sprzęgło, możesz mieć problem z dojeżdżaniem do pracy, a Ty się martwisz, gdzie niewierna noc spędziła i że zużyte majtki chowa?

nie to jest Twoim problemem, tylko zatroszczenie się o siebie i o to jak rozegrać całą sprawę, by nie stracić innych cennych rzeczy na których Ci zależy;

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż Fałkowice
www.osp-fakowice.bulok.info
Wciąż razem
Rok później - razem a jednak osobno
12 lat razem
10 lat razem
Po 8 latach małżeństwa i 12 bycia razem
czywarto dalej razem być?
10lat związku poszło na marne
6 lat razem
Prawie 20 lat razem 12 po ślubie, i niestety...
16 lat razem i podwojne zycie
Będę zdradzony za 6 dni.......na to wygląda 10lat razem
Jak mamy ze zdrady wyjść razem?
Razem 16 lat, 14 po ślubie.
35lat razem i koniec cd
7 lat razem i nagle pojawil sie byly...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Potrzebuje porozmawi...
Jak się zemścić?
zdradzony, załamany ...
nie.do końca zdrda
Moje życie z patolog...
Znów
Odszedł
Nadziej na lepsze
Zdradzony chyba na w...
Nie radzę sobie - po...
Prezent na 10 roczni...
Kolega z pracy. Brat...
Zdradzony
Stara się ale ja mu ...
Zdrada?
Wojowniczka
Zdradzona poraz drug...
Zdrada czy dać druga...
10lat razem i...
Mąż zdradzał mnie z ...
Chce zdradzic
Odszedł do starszej ...
Zdradziła mnie dla z...
Zdradzona i wciąż os...
Nie spodziewal sie...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Mariusz69
02/11 22:09
/join Awaria2

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info