Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 2 zobacz kto)
~ dominikaa
~ tata

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 44
Użytkownicy Online: dominikaa

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,985
Najnowszy Użytkownik: Gosia1982
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Nie spodziewal sie...
Zdradzony przez żonęWitam Jestem tu nowy, nie wiem jak zaczac, nie myslalem nigdy ze taki portal bedzie mnie dotyczyl...
Może od razu powiem o cochodzi a więc w piątek dowiedziałem się o stuprocentowej ciąży mojej żony i o tym że na 99% niestety nie moje... 7 lat naszego zwiazku, 6 lat wspolnego mieszkania, 3 lata malzenstwa... Zalamany jestem jak nigdy dotad...
Moja malzonka zaszla podczas pracy sezonowej w niemczech, z gosciem od nas z miejscowosci...
Pierwszy i drugi wyjazd byl nasza wspolna decyzja, wspomagalismy sie, duzo rozmawialismy czy pisalismy przez telefon podczas jej pobytu tam. Jak wracala to doslownie bylo jak w bajce. Wyjechala po raz trzeci ( to byly wyjazdy w zeszlym roku) pomimo niecheci z mojej strony. Jak wrocila to zaczelo sie... Kupila sobie nowy tel, na odcisk palca. Ja juz tego telefonu nie moglem dotknac, bo jest JEJ. Ciagle sms, czy kontaktowanie sie niewiadomo z kim, wyciszanie dzwiekow.... Dowiedzialem sie , ze pisze ze starszym gosciem ktory byl tam rowniez w pracy (on okolo 40, moja zona 25l.) bo on tego potrzebuje, on sie jej wyzalil, on duzo przeszedl... Jestem idiota bo nawet na kawe do niego ja puscilem (ufalem mojej kobietce). Ogolnie zaczelo sie psuc... Sprzeczki o nie qiadomo co, i ten telefon caly czas w reku, czy przy siku w lazience...
W tym roku miala oferte pracy w okolicy na umowe o prace....odmowila bo ona jedzie do niemiec ....bo ona chce jechac do niemiec do pracy. Nie chcialem, ale pozwolilem.... Miala wrocic na nasza rocznice slubu, 3. Nie wrocila...wtedy peklem i zaczelem blagac z placzem, nie moglem juz tego zniesc... Powiedziala ze nie wie kiedy wroci itd. przyjechala po okolo dwoch tygodniach nie informujac mnie o tym (pracuje poza miejscem zamieszkania), dowiedzialem sie na drugi dzien... Od razu przyjechalem ( nie widziec swojej pieknej, ukochanej zony przez dwa miechy) rozmowa sie nie kleila, ale powiedziala ze na moje 30 urodziny zostanie. Okazalo sie ze juz na drugi dzien dowiedzialem sie ze nie zostanie... W miedzy czasie rozeszly sie plotki( ja nic osobiscie nie slyszalem) ze ten starszy gosc mial z nia romans ...nie wiezylem. Podczas jeszcze jej pobytu zaczelo mnie niepokoic to co wstawia i udostepnia na FB...i trafilem przywiozla sobie kolejnego przyjaciela... Tym razem rozegrala to tak, ze w dzien swojego drugiego wyjazdu w tym roku (3 dni przed moimi urodzinami) prosila mnie o chwile dla siebie. Tlumaczyla to tym ze caly czas spedzamy ze soba itd...(widzialem ja niepelne 5 dni...) I wyjechala na rowery z kolezanka. Po godzinie obiecywala, ze wroci, oczywiscie nie wrocila... Po trzech godzinach znalazlem je i jego... Oczywiscie awantura ( i to nie tylko z mojej strony). Odeszla jakbym dla niej nic nie znaczyl, a ja caly sie trzesac patrzylem jak moja zona przytula goscia bez koszulki.... Przyszla porozmawiac do mnie ta kolezanka i mowi: to tylko przyjaciel, wiesz jak pieknie ona o tobie mowi, ze NIGDY Cie nie zdradzi, bo Ci to przysiegala przed oltarzem itp itd. Jak wrocila to zaraz po nia przyjechali i po 5 dniach wizyty pojechala. I jak pojechala i wrocila, to wrocila z kinder niespodzianka.... Dodam, ze za kazdym razem chodzi o innego faceta...
Boli mnie tak strasznie...nie jem, nie spie, placze... Bo jak mozna nie przezywac gdy ktos robi Ci takie sainstwo po 7 latach zwiazku, w oczach wielu ludzi zwiazku idealnego, pary ktora sie swietnie dogaduje, rozumie.... Ja tez tak myslalem, ale zycie bywa okrutne

Sory za ten chaos w mojej wypowiedzi
Komentarze
Strona 2 z 8 < 1 2 3 4 5 > >>
normalnyfacet dnia październik 11 2018 16:31:40
Pewnie adwokat karze Ci czekać z wnioskiem rozwodowym, aż dziecko się urodzi

Jeśli tak to się na to nie zgadzaj, przecież rozwodu nie dostaniesz na 1 sprawie a i rozwód pewnie będzie trwał tak z rok.
Wnosisz sprawę o rozwód i jednocześnie o zaprzeczenie ojcostwa, w tedy pewnie będą chcieli poczekać na urodzenie się dziecka ale jest to Tobie na rękę będziesz miał z głowy i rozwód i zaprzeczenie.
Niby nie wie dlaczego to zrobiła

Typowe nigdy nie wiedzą
niby to jakaś kara miała być

No z tym to popłynęła.
Musi się jakoś tłumaczyć, pewnie od rodziny dowiesz sie jaki to byłeś skur...l (tak to im przedstawi)
Będzie ciężko, trudno i będzie bolało - przeżyjesz a pewnego dnia znowu się uśmiechniesz.

Koncerz dnia październik 11 2018 17:21:50
Michał współczuję Ci sytuacji. Mam jedną radę. Gdy będzie robiła wszystko, żeby z Tobą być, przypomnij sobie jak wyjeżdżała do innych, nie licząc się z Tobą. Jak miała w czterech latach Ciebie, Wasz związek - liczyły się motylki, liczyła się tylko ruja i zaspokojenie chuci. Pomyśl o tym, czy będziesz mógł zapomnieć, czy będziesz mógł zaufać? Czy po urodzeniu dziecka mógłbyś pokochać jak własne to dziecko ze zdrady, czy będziesz mógł znieść fakt, że będziesz promował nie swoje geny, czy zniesiesz obecność tego drugiego w Waszym życiu (alimenty, widzenia ojca z dzieckiem)? Czy nie skrzywdzisz kiedyś tego dziecka złością, gniewem czy nawet obojętnością? Czy będziesz mógł prowadzić normalne, rodzinne życie ze świadomością bycia dla niej nikim? Czy będziesz mógł z nią obcować fizycznie bez obrzydzenia, wiedząc, że już na zawsze nosi w sobie pierwiastek tego drugiego? Czy masz pewność, że Twój związek nie będzie polegał na opiece nad przywożonymi przez nią z wojaży następnymi dziećmi? Wreszcie czy masz pewność, że nie będzie powtórki?...
Jeśli ona będzie zdeterminowana, żeby z Tobą być, to przygotuj się na wizyty wszelkiej maści mediatorów, od koleżanek począwszy na jej rodzicach skończywszy. A kiedy już będzie wiedzieć, że nic u Ciebie nie osiągnie, to przygotuj się na to, że w bliższym i dalszym otoczeniu będziesz przedstawiany jako sk...yn, pośredni sprawca tego wszystkiego (bo piłeś, biłeś, może gwałciłeś, nie pomagałeś, nie rozumiałeś, nie wspierałeś itd). Przemyśl to wszystko i nie daj się. Powodzenia....smiley

Komentarz doklejony:
Miało być, że miała w czterech literach Ciebiesmiley

timoti dnia październik 11 2018 17:48:08
Michal88, tak jak wcześniej napisał Nick. ale z małą poprawką. Masz czas na wniesienie pozwu o zaprzeczenie ojcostwa w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedziałeś się o urodzeniu dziecka. Pamiętaj, że nawet jeśli otrzymasz rozwód przed porodem to musisz złożyć ten pozew, ponieważ w trakcie poczęcia byliście małżeństwem. Jak to przegapisz to faktycznie możesz płacić alimenty aż do usamodzielnienia się dziecka! Jeśli matka będzie upierała się, że jest ono Twoje wtedy zostaną wykonane badania DNA, za które zapłaci przegrana strona.

Jeśli chodzi o Twoją historię to moim zdaniem oberwałeś ciężkim kalibrem i podobnie jak przedmówcy obawiam się, że to nie koniec batalii. Małżonka może nie przystać na rozwód z orzeczeniem winy i rozpocząć zabiegi mające na celu zrobienia Ciebie współwinnym zarzucając nadużywanie alkoholu, przemoc fizyczną i psychiczną etc. Nie zdziw się jak wspomniana w historii koleżanka, będzie świadkiem, który potwierdzi te sensacje.
Pytanie jakie ma możliwości finansowe i kto jest blisko niej i ją wspiera. Jeśli nie najmie adwokata, to może nie być tak tragicznie.
Dobrze jakbyś napisał coś więcej o Was - rodzice, wykształcenie, wcześniejsze związki, praca, sytuacja materialna etc. Pozwoliłoby to łatwiej zwizualizować sobie Ciebie, Twoje położenie i udzielać trafniejszych porad.
Piszesz, że kulminacja miała miejsce kilka dni temu, zatem możliwe że jesteś jeszcze w ciężkim szoku. Mimo wszystko moim zdaniem obrałeś najwłaściwsze wyjście z tej sytuacji i obyś nie zmienił tej drogi. Zresztą nie wiem czy wyobrażasz sobie naprawę związku i kilkuletnią tyradę w postaci odchowywania nieswojego dziecka. Nawet mając swoje to jest bardzo ciężki okres, w którym jest mało snu i dużo wyrzeczeń aby utrzymać niepracującą matkę. Powodzenia

TylkoOna30 dnia październik 11 2018 18:00:48
Niby nie wie dlaczego to zrobiła,


Kazdy zdradzajacy wie dlaczego zdradzil. Tylko praktycznie zaden nie chce powiedzieć prawdy. Jeżeli musi juz cos powiedzieć, to wynajdzie takie powody, żeby malzonek był winny zaistnialej sytuacji. Nikt nie chce przed kimś wychodzic na tego złego, kazdy z nas widzi sie jako krystaliczny. Jak mozna burzyc tego obrazu w oczach innych ludzi. Lepiej zwalic na kogoś. Przykre to , ale taka jest nasza natura... Zawsze to on a nie ja, juz od najmlodszych lat naszego życia.

Co do calej sytuacji... Zadnych powrotów. Kazda kobieta zdaje sobie sprawe, co niesie za soba kazdy stosunek. Juz nie mowiac o takim bez zabezpieczenia. Zrobila to z premedytacja. Pewnie gdyby wpadla chwile po tym jak uprawialibyscie seks przed wyjazdem , nawet bys nie doszedl do tego, że to nie Twoje dziecko. Mam nadzieje, ze nie przekabaci Cie krokodylimi łzami.
Na studiach mialam kolege, ktory mial dziewczyne i mieszkali razem. Co dwa tygodnie ona wracala ze swoim byłym do domu, bo Michal zostawał pracowac. No cóż, wpadł z nia. Szybki ślub... Teraz spotkalam wspolnego kolege i pyta sie mnie, czy slyszalam , ze Michał jest po rozwodzie. Okazalo sie po 7 latach , że to dziecko nie jest jego , a tamtego bylego... Jak to wyszlo...dziecko zachorowało i potrzebny był biologiczny ojciec. Podobno przeszedl zalamanie. Wyjechal za granice. Ciesz sie, że nie zostales w to tak wmanewrowany, bo mogło sie to skończyć jeszcze wiekszą tragedią, a tak straciles kilka lat i masz szanse poznac kobiete, ktora nie bedzie Cię zdradzala.

amor dnia październik 11 2018 18:22:58
Michał fajne konkretne podejście i w Twojej sytuacji, to chyba najlepsze wyjście z sytuacji. Chylę czoła, bo bardzo honorowe.

TylkoOna30
Kazdy zdradzajacy wie dlaczego zdradzil.

??? a skąd to wiesz?
gro przecież równie dobrze zna tylko powierzchowną odpowiedź;
i tak naprawdę dopiero muszą dotrzeć do tego co było prawdziwą przyczyną zdrady;

jestem zszokowana Twoim postem; stąd nie obraź się za pytanie, ale, skoro masz tak restrykcyjne podejście do osób, które zdradziły i oceniasz je tak jednowymiarowo i jednotorowo, to czy jako osoba która zdradzała, dałaś już wolność swojemu partnerowi?

Komentarz doklejony:
*Michał fajne konkretne podejście i w Twoim położeniu, to chyba najlepsze wyjście z sytuacji.

Crusoe dnia październik 11 2018 18:59:38
Witaj Michale.W zasadzie dziewczyny i chłopaki napisali Ci wiele wskazówek co i jak.Ja też uważam że dobrze zrobiłeś decydując się na rozwód.Żona swoim postępowaniem zwolniła Ciebie z wszelkiej lojalności wobec niej.Nie piszesz jak i u kogo mieszkacie ale powinniście zamieszkać osobno.Będzie Ci łatwiej przez ten najgorszy okres przejść vjeśli nie będziesz jej widział.Nie dzwoń,nie spotykaj się nie proś o nic.W zasadzie to ona może jechać do Gebelsów na stałe.Teraz już może.Jednak istnieje możliwość że będzie próbowała sama lub z pomocą rodziny ,koleżanek i hgw kogo jeszcze Cię urobić,przekonać do przebaczenia i takie tam sraty taty.Kup dyktafon i miej go zawsze przy sobie,nagrywaj ew.rozmowy z nią ,jej posłańcami.Prawdopodobnie na początku nie będą Cię atakować ,będą Cie wychwalać jaki to jesteś dobry ,kochany ,zaradny itp.itd.Jeżeli uprzesz się przy swoim postanowieniu mogą Cię starać zdyskredytować,zrobić z Ciebie damskiego boksera,pijaka i awanturnika.Jednym słowem zwalić winę na Ciebie a ją wytłumaczyć ,wybielić.Przy rozwodzie prawnik pomoże Ci skorzystać z nagrań.Trzymaj się.Bedzie ciężko ale dasz radę.Pozdrawiam.

Komentarz doklejony:
Tylko Ona30 nie poznaję Cię.Ciebie też pozdrawiam.smiley

TylkoOna30 dnia październik 11 2018 19:03:33
TylkoOna30
Kazdy zdradzajacy wie dlaczego zdradzil.

??? a skąd to wiesz?
gro przecież równie dobrze zna tylko powierzchowną odpowiedź;
i tak naprawdę dopiero muszą dotrzeć do tego co było prawdziwą przyczyną zdrady;

jestem zszokowana Twoim postem; stąd nie obraź się za pytanie, ale, skoro masz tak restrykcyjne podejście do osób, które zdradziły i oceniasz je tak jednowymiarowo i jednotorowo, to czy jako osoba która zdradzała, dałaś już wolność swojemu partnerowi



Uderz w stół, a Amor się odezwiesmiley

Wiem stąd, ze rozmawialam z niejednym zdradzajacym/ącą i nikt nigdy. Nikt !!!! Na pytanie dlaczego zdradzasz ? Nie uslyszlam odpowiedzi nie wiem. I na tej podstawie śmiem twierdzić, ze jednak każdy wiesmiley a dlaczego tak restrykcyjnie podchodze do zdradzajacych??? Bo te odpowiedzi to najczesciej: bo chcialam sprawdzic jak jest z innym, bo lubie jadac poza domem, bo kreci mnie bzykanie zony po kochance bez umycia, bo mąż jezdzi na pilke i sie nudze, bo ma malego, bo lubi ostro, a potrzebuje romantyzmu, bo po prostu lubie ten sport i tych odpowiedzi jest 60%. Oczywiscie , swoim partnerom z łzami w oczach wciska się, że to ich wina, a oni w to wierzą i zaczynaja rozkladac zdrade na czynniki pierwsze. A wystarczy pozegnac taka osobie i tych zdrad byloby mniej, bo kazdy zdawalby sobie sprawe z konsekwencji, a tak jest takie jakby przyzwolenie, bo zawsze można zwalic winę. Niestety ja sie usmiecham pod nosem jak widzę rady, insynuacje, że to wina zdradzonego... Po prostu ja to widze z innej perspektywy. Widze i słyszę śmiech zdradzajacych ze staran i brania winy na siebie zdradzonych. Gdybys Amor zobaczyla cos takiego na wlasne oczy , to tez bys zmieniła zdanie.

Z racji tego, że napisalam autorowi, bo na swiezo dowiedzialam sie o tym koledze i chcialam mu tylko opowiedziec, ze przezywa tragedie, ale moglo sie to skonczyc o wiele gorzej i może sie skonczyc, jak przyjdzie mu kiedykolwiek pomysł wybaczenia i uwierzenia w swoje winy, więc nie bede robila off topu o swojej osobiesmiley

Pozdrawiam Cie amor bardzo serdecznie smiley

Komentarz doklejony:
Crusoe i ja Ciebie smiley

Yorik dnia październik 11 2018 20:35:48
Michał, współczuję, paskudna sytuacja, nic nowego nie dodam oprócz tego, że jeśli nie masz z nią dzieci to sprawa jest prosta a zamknięcie jednych drzwi otworzy drugie i jeszcze jej będziesz za to dziękował, że w pięknym stylu nie pozostawiając żadnych złudzeń klapki Ci z oczu zdjęła, inaczej byś się jeszcze wahał. Po latach mógłbyś dowiedzieć się, że to nie Twoje dziecko czy dzieci itd...;
Niech dalej jeździ sezonowo i za każdym razem wraca z brzuchem, za każdym razem z kimś innym. Ciesz się, że nie masz z nią potomstwa. Te bogobojne kobiety, które nie znają życia i siebie, jak pójdą w tango to się nie mogą zatrzymać, niektóre aż do przekwitania, kto dopadnie jest jego bo szczęścia szukają całe życie i nie mogą znaleźć. Masz pecha i szczęście jednocześnie.


TylkoOna30,
Oczywiscie , swoim partnerom z łzami w oczach wciska się, że to ich wina, a oni w to wierzą i zaczynaja rozkladac zdrade na czynniki pierwsze. A wystarczy pozegnac taka osobie i tych zdrad byloby mniej, bo kazdy zdawalby sobie sprawe z konsekwencji, a tak jest takie jakby przyzwolenie, bo zawsze można zwalic winę. Niestety ja sie usmiecham pod nosem jak widzę rady, insynuacje, że to wina zdradzonego... Po prostu ja to widze z innej perspektywy. Widze i słyszę śmiech zdradzajacych ze staran i brania winy na siebie zdradzonych.

To naprawdę ciekawe, że osoba, która niedawno trzęsła doopą, że jej zdrada się wyda, nawiązuje do winy zdradzonych. To bardzo rzadkie na tym forum, żeby ktoś aż tak szczerze napisał o sobie i tak cynicznie do tego podchodził smiley
W takim razie miejmy nadzieję, że w końcu przestaniesz zrzucać winę na męża i go oszukiwać, poznasz konsekwencję swoich czynów i w końcu przestaniesz się uśmiechać pod nosem. Perspektywa wtedy zapewne się zmieni smiley

Była tu już jedna taka gwiazda, która tak się wczuła w rolę, że grała świętszą od papieża, lepszą i moralniejszą od wszystkich zdradzonych i myślała, że jej obrzydliwej hipokryzji nikt nie widzi.

Wiem stąd, ze rozmawialam z niejednym zdradzajacym/ącą i nikt nigdy. Nikt !!!! Na pytanie dlaczego zdradzasz ? Nie uslyszlam odpowiedzi nie wiem. I na tej podstawie śmiem twierdzić, ze jednak każdy wie smiley

A ja śmiem twierdzić, że płytkie odpowiedzi na odczepnego Cię satysfakcjonowały.
Mnie płytkie odpowiedzi, zresztą tak samo jak i płytkie kobiety nie satysfakcjonują smiley

amor dnia październik 11 2018 20:43:36
smiley
TylkoOna30
bo chcialam sprawdzic jak jest z innym, bo lubie jadac poza domem, bo kreci mnie bzykanie zony po kochance bez umycia, bo mąż jezdzi na pilke i sie nudze, bo ma malego, bo lubi ostro, a potrzebuje romantyzmu, bo po prostu lubie ten sport i tych odpowiedzi jest 60%

Gdybys Amor zobaczyla cos takiego na wlasne oczy , to tez bys zmieniła zdanie.

no właśnie chyba widziałam;
bo rozumiem, że mówisz o wiedzy zaczerpniętej z portali randkowych smiley ;
to jako ciekawostkę Ci powiem, że przez kilka miesięcy zbierając materiały dowodowe, miałam lewy dostęp do kont mojego niewiernego, mam wiec pełen ogląd tego jak wygląda to środowisko; i pełen wgląd w to, jak na tego typu portalach, ludzie oszukują się wzajemnie; te oględne odpowiedzi, jakie sobie serwują, aby wzajemnie przyciągnąć, nie są prawdą o rzeczywistych przyczynach ich zdrady; za "chciałam sprawdzić jak jest z innym" może się równie dobrze kryć , wieloletnie zakompleksienie i bardzo niskie poczucie własnej wartości;za "bo ma małego" osoba zakołtuniona o miałkiej wyobraźni, która tak naprawdę, to z tego powodu ma problem z brakiem satysfakcji w związku; za "potrzebuje romantyzmu" osoba narcystyczna, itd, itp.; na portalach randkowych ludzie fundują sobie kreację na potrzeby, a nie prawdę;

a dlaczego tak restrykcyjnie podchodze do zdradzajacych??? Bo te odpowiedzi to najczesciej: bo (...)

w sumie nie powinno mnie to dziwić; nie Ty pierwsza, jako zdradzająca, podchodzisz do innych zdradzających w ten sposób; tutaj na zetce było kilku zdradzających, którzy po czasie, w pierwszych szeregach świętej inkwizycji stają, pół biedy jak nie z krzyżem na piersiach;
ot, taka ludzka natura;

dziwi i smuci mnie tylko, dlaczego akurat Ty;

Romanos dnia październik 11 2018 20:46:53
Yorik,
Ludzie widzą dlaczego coś robią.
Zdrady też się to tyczy.
Mogą temu publicznie zaprzeczać, mogą to wypierać, ale wiedzą.
Czasami w przypływie szczerości są w stanie nawet podać prawdziwe powody choć oczywiści dużo częściej podają dobrze brzmiącą wymówkę.

Strona 2 z 8 < 1 2 3 4 5 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
I kto by sie spodziewal !!!
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
prawda po 1,5 roku
Smsy czy to zdrada?
Sanatorium
zdrada tuż po roczni...
Koleżanka
rozstanie
Dylematy, watpliwosc...
Historia jakich w ży...
Nie radzę sobie - po...
Rozstanie w rocznice
Zdrada
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info