Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 2 zobacz kto)
~ Zahira
~ fatman

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 54
Użytkownicy Online: fatman, Biola, strzal, W55, Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,822
Najnowszy Użytkownik: kamiko
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zniszczona relacja
Dzień dobry,

potrzebuje pomocy, trzeźwego spojrzenia na "relację" jaką tu za chwilę opiszę. Post będzie długi gdyż opisuje w nim w miarę szczegółowo jak wyglądały nasze spotkania, tak jak je zapamiętałam.

Poznałam ciekawego mężczyznę na internetowym czacie regionalnym, który podkreślał, że szuka tej jedynej kobiety do życie i na całe życie. Fajnie nam się ze sobą rozmawiało więc postanowiliśmy się spotkać w ciemno. Na żywo również dobrze nam się rozmawiało i spodobaliśmy się sobie. Odezwał się zaraz na drugi dzień i zaprosił mnie na obiad do restauracji. Po spotkaniu codziennie wieczorami do mnie dzwonił. Twierdził, że bardzo mu się podobam. Kolejne spotkanie odbyło się w restauracji do której zawiózł mnie autem - podczas jazdy dotykał delikatnie moich dłoni. Potem odwiózł mnie do domu a na zakończenie spotkania wręczył mi bukiet czerwonych róż. Na drugi dzień zaprosił mnie do kina. Gdy po kinie odwoził mnie do domu- już nie tylko muskał moje dłonie ale też dotykał kolan a gdy dojechaliśmy zaczął mnie całować w usta. Zawstydziłam się i odsunęłam. Powiedziałam (zgodnie z prawdą) że po prostu nie umiem się całować, nie mam doświadczenia. On odpowiedział, że też nie skacze z kwiatka na kwiatek. Po tym spotkaniu znów codziennie dzwonił, pisał smsy, zapraszał do kina, restauracji, na koncerty itp. Aż któregoś wieczoru nie zadzwonił tylko wysłał w nocy smsa o treści "Nie zależy Ci..Pa". Na drugi dzień wysłał smsa z pytaniem - czy zależy mi na naszej znajomości, na którego odpisałam, że tak, że zależy mi. Potem przepraszał i tłumaczył, że oczekiwał, że to ja do niego zadzwonię a nie zadzwoniłam. To było mniej więcej po drugim tygodniu znajomości.

Kolejne nasze spotkanie odbyło się już w jego miejscowości z mojej inicjatywy. Po spotkaniu odwiózł mnie do domu (blisko 60km) a na noc zatrzymał się u swoich znajomych (mieszkających niedaleko mojej miejscowości)- po to by - jak twierdził - zobaczyć się ze mną na następny dzień. I tak też się stało - na drugi dzień zaprosił mnie na kolacje do restauracji.

Kolejne nasze spotkanie również odbyło się w jego miejscowości - oglądaliśmy u niego w mieszkaniu film leżąc razem w łóżku. Nie próbował mnie dotykać. Cmoknął mnie tylko w usta -był przeziębiony i jak powiedział tylko całus bo nie chce mnie zarazić. Następnie odwiózł mnie do domu - przez cały czas trzymał mnie za rękę. Mówił, że świetnie mu się ze mną oglądało film.

Na Święta Bożego Narodzenia, zaprosił mnie do swojego rodzinnego domu. Nie mogłam przyjąć tego zaproszenia bo mam chorego rodzica którym się opiekuje i nie mogłam go zostawić samego w domu na święta.
W dzień przed świetami weszłam na czat (mam tam znajomych) i wtedy spotkałam tam jego...nie wiedział, że ze mną rozmawia bo podałam się za inną kobietę gdy rozpoznałam jego nick. "Podrywał" te kobietę i starał się zdobyć do niej kontakt.

Poniewaz zbliżał się sylwester, postanowił też zrezygnować ze swoich sylwestrowych planów, żeby spędzić sylwestra ze mną. Sylwestra spędziliśmy w jego mieszkaniu przed telewizorem razem z jego bratem i dziewczyną brata. Cały czas dbał o mnie-podawał mi jedzenie, przygotowywał drinki. Po "zabawie" spędziłam z nim noc w jednym łóżku. Dał mi do ubrania swoją koszulkę na noc. Przytulał się do mnie na początku. Powiedziałam, że mi bardzo gorąco a on odparł, że to przez niego bo tak się przytula( i przestał). Powiedziałam, że nie, że może się przytulać i że bardzo lubię się przytulać. Z powodu gorąca ściągnęłam koszulkę i "spałam" w samej bieliźnie. Przez większość nocy leżeliśmy odwróceni od siebie i oboje prawie nie spaliśmy. Jak potem powiedział, nie mógł zasnąć bo nowa osoba, nowe ciało i nie chciał mnie obudzić chrapaniem, chciał, żebym była wypoczęta.
Nad ranem zaczął mnie całować po szyi, mówić, że bardzo mu się podobam, że jestem śliczna. Używając lekkiej siły (trochę się broniłam)ściągnął mi biustonosz i całował po piersiach i w usta. Próbował też ściągnąć mi majtki ale mu nie pozwoliłam. Potem odwiózł mnie na stację i prosił, zeby mu napisała smsa jak dotrę do domu, bo niepokoi się o mnie. Powiedział, że cieszy się, że poznałam jego brata i że się powoli rozkręcam. To było rano. Wieczorem zadzwonił z pytaniem "Zgadniesz co teraz robię? .... jadę do Ciebie". Zatrzymał się na noc u znajomych z pobliskiej miejscowości, a na następny dzień zaprosił mnie na pizze a potem do kawiarni. Prawie przez cały czas w kawiarni trzymał mnie za rękę. Potem znów dzwonił codziennie. To był mniej więcej około 40 dzień znajomości.

Kolejne spotkanie -ja przyjechałam do niego, oglądaliśmy film u niego w mieszkaniu, leżąc w jednym łóżku, a potem on zainicjował pieszczoty - całowanie, przytulanie ale krótkie. Mówił, ze dobrze mi idzie całowanie się i że widzi we mnie potencjał. Przytulałam się do niego a on wziął moją dłoń i nakierował na swojego członka. Doprowadziłam go dłonią. Potem odwiózł mnie do domu i przez prawie całą jazdę trzymał za rękę.
Na drugi dzień zadzwoniłam do niego. Podkreślał, że bardzo się cieszy, że dzwonie. Rozmawiał wtedy ze mną trochę pijany. Mówił, że jestem przesympatyczna, ze go zauroczyłam, że cieszy się że się poznaliśmy bo trudno jest trafić odpowiednio. Powiedział też że cieszy się że się rozkręcam bo byłam wcześniej sztywna. Przy końcu rozmowy zapytał "Chcesz żebym się w tobie zakochał? .... będziesz to miała!".

Kolejne spotkanie - znów przyjechałam do niego. Daje mi wybór - proponuje mi że albo zapozna mnie ze swoimi znajomymi albo oglądamy film. Wybieram drugą opcję. Oglądamy film u niego w mieszkaniu, a potem on pokazuje mi czym konkretnie zajmuje się w pracy. Proponuje że zrobi mi masaż. W trakcie masażu mówi, że mam piękne ciało. Potem odwozi mnie do domu i trzyma za rękę podczas jazdy.

Następne spotkanie po tygodniu. Jadę do niego, film u niego w mieszkaniu, którego nie odgadnęliśmy do końca bo zainicjował pieszczoty, pocałunki. Zrobił mi dobrze ustami, a potem miłość francuska w pozycji 69. Co mnie zdziwiło - on idzie myć usta po minetce. Rozmawiamy o tym co lubimy w seksie. Przyznaję się mu że marze o tym, żeby być wiązana. Następnie odwozi mnie do domu, trzyma za rękę podczas jazdy.

Mam pewien problem, o którym mu powiedziałam po kilku tygodniach znajomości. Bardzo chciał mi pomóc w tej sprawie i wielokrotnie oferował swoją pomoc lecz ja ją odrzucałam. Nie chciałam po prostu, żeby przeze mnie spotkała go jakaś nieprzyjemność. No i radziłam sobie z tym sama. Niemniej jednak często o tym problemie wspominałam. Po prostu rozmowa o problemie pozwala mi się odstresować.

Mam wrażenie że nasza relacja zaczęła się psuć mniej więcej właśnie jak za którymś razem odrzuciłam jego pomoc. A konkretniej od momentu jak byłam w jego mieście załatwiać swoje sprawy i niestety nie znalazłam czasu, żeby się z nim spotkać. Proponował mi dzień wcześniej że będzie robić za mojego szofera. Ja jednak nie zgodziłam się na to - tłumacząc że, nie chcę żeby przeze mnie zrywał się z pracy. Załatwiłam swoje sprawy i musiałam wracam do domu z uwagi na chorego rodzica. Tego wieczoru pierwszy raz nie zadzwonił do mnie ani nie napisał. Milczał tak dwa dni i również nadchodzący weekend spędziliśmy pierwszy raz oddzielnie. Po dwóch dniach napisał smsa z pytaniem, czy u mnie wszystko porządku i czemu się nie odzywam a po weekendzie zadzwonił i przepraszał, że się nie odzywał ale musiał pojechać do rodzinnych stron (wioska) a tam gubił zasięg. Wcześniej nie wspominał mi że planuje wyjazd na wioskę. A zazwyczaj zawsze wcześniej zwierzał się ze swoich planów. To było w drugim miesiącu znajomości.

Po tym wydarzeniu znów pisał, dzwonił- lecz trochę rzadziej niż wcześniej.

Na kolejnym naszym spotkaniu próbował doprowadzić do penetracji bez prezerwatywy. Na co się nie zgodziłam. Z tego co mówił wynikało, ze wcześniej uprawiał seks bez zabezpieczenia i stwierdził, że on ma jednak szczęście w życiu (bo nigdy nie zdarzyła mu się wpadka). Odpowiedziałam na to, że raz może mieć pecha i zdarzy mu się wpadka ze mną-na co on odpowiedział, że dla niego nie byłby to wcale pech. Zaproponowałam,żebyśmy pieścili się przy filmie porno. Na co przystał. Potem odwiózł mnie do domu i tradycyjnie trzymał za rękę podczas jazdy.

W jednej z naszych wieczornych rozmów telefonicznych wspomina, że jego siostra pytała kiedy w końcu przedstawi jej swoją dziewczynę (czyli mnie) - na co ja się śmieję.

Kolejne spotkanie w jego mieszkaniu- znów próba seksu bez prezerwatywy z jego strony -na co znowu się nie zgadzam. Tłumacze mu, że nie wiem jakie mam dni - na co on odpowiada "robisz mnie w konia". Proponuje mu, żeby na tym etapie znajomości, na razie były same pieszczoty i seks oralny - na co on odpowiada, że nie ma 15 lat i że obiecuje, że nic mi tam w środku nie zostawi (bo ma doświadczenie). Następują krótkie pieszczoty i seks oralny a potem on włącza film przy którym zasypia. Potem przeprasza, że zasnął, że to z przepracowania. Odwozi mnie do domu i zauważam, że mniej mnie już trzyma za rękę podczas jazdy.

Po tym spotkaniu miałam podejrzenia, że może zaczął spotykać się z inna kobietą - gdyż gdy do niego dzwoniłam na kilka dni przed ww. opisanym spotkaniem, to nie odebrał telefonu (dotychczas zawsze odbierał) a na drugi dzień tłumaczył, że zostawił telefon w samochodzie. Innym razem jak zadzwoniłam, był z kolegą w restauracji na kolacji - jak twierdził - była to 20 godzina.

Na kolejną randkę zaprasza mnie do kina w swoim mieście. W kinie ani razu nie złapał mnie za rękę jak to robił zazwyczaj. Po kinie pojechaliśmy do niego -nie inicjował pieszczot ani pocałunków, nie próbował doprowadzić do seksu - tylko siedzieliśmy u niego na kanapie i rozmawialiśmy a potem on położył głowę na moich udach. Następnie odwiózł mnie do domu, nie pozwolił wrócić samej. Na drugi dzień zaprosił mnie na pizze. Jest to trzeci miesiąc naszej znajomości.

Przychodzi kolejny weekend - on chce się zobaczyć lecz ja nie mogłam się spotkać z uwagi na pilne sprawy, które musiałam załatwić i o których mu oczywiście powiedziałam. Umówiliśmy się, że jak się wyrobie wcześniej to spotkamy się. W tym dniu pisał do mnie i dzwonił lecz ja nie odpowiadałam bo nie mogłam. Próbowałam się do niego dodzwonić po powrocie do domu lecz nie odbierał i nie oddzwonił. Milczał przez 5 dni. Ja tez milczałam.

Po tych 5 dniach niespodziewanie zadzwonił do mnie i oznajmił, że właśnie jest w drodze do mnie, żeby mnie wyciągnąć do restauracji. Ja niestety musiałam odmówić spotkania i zaproponowałam inny termin i wówczas on odłożył słuchawkę. Po 4 godzinach do mnie zadzwonił tłumacząc, że miał problem na drodze dlatego tak się zachował. Sugerował, żebym się do niego częściej odzywała telefonicznie. Odpowiedziałam, ze przecież dzwoniłam tylko nie odbierał - na co on, że tylko raz dzwoniłam w ciągu tych ostatnich 5 dni. Umówiliśmy się na weekend.

Przyjechałam do niego - randka u niego w mieszkaniu. On próbuje inicjować seks bez prezerwatywy - na co znów się nie zgadzam. Próbuje z nim rozmawiać o zabezpieczaniu się - wtedy z jego ust padają słowa "jestem stary i doświadczony, potrafię kochać się tak, żeby dziecka nie było .... po prostu mi nie ufasz". Zaczęłam się do niego przytulać a on zaczął kierować moją głowę w kierunku swojego członka. Pieściłam go ustami na zmianę z pieszczeniem dłonią. Gdy poczuł, że zbliża się orgazm, włożył mi członka do ust i doszedł - pomimo, że wiedział, że nie chcę wytrysku w ustach. Rozmawialiśmy o tym na wcześniejszych spotkaniach, że nie lubię finału w ustach. Gdy próbowałam z nim rozmawiać o tym co zaszło, dlaczego to zrobił - on obraca wszystko w żart -stwierdza, że to przecież tylko witaminki. Zaczyna całować mnie w usta, ja odwzajemniam - całujemy się. Następnie rozsuwa mi uda - ja odsuwam się (sądząc że chce się ze mną kochać bez prezerwatywy). Jego zamiarem jest jednak doprowadzenie mnie ustami. Pieści mnie pomiędzy udami. Następnie włącza film, który tylko ja oglądam - on zasypia. W nocy śpimy odwróceni od siebie. Rano przytula się do mnie, całuje mnie w usta i po dłoni, robi kawę a potem oglądamy filmy. Do domu chce wrócić sama ale on nie pozwala mi na to - odwozi mnie (60km) - pomimo, że ma dużo pracy. Podczas jazdy ani razu nie wziął mnie za rękę. To jest nasze ostatnie spotkanie - 3,5 miesiąc znajomości.

Po naszym ostatnim spotkaniu już nie dzwonił do mnie (jak to miał w zwyczaju - codziennie wieczorem). Ja też do niego nie dzwoniłam. Napisał po 4 dniach smsa z pytaniem kiedy podgadamy, na którego nie odpisałam. Byłam zła o to że okazał mi brak szacunku naszej ostatniej nocy i miałam wątpliwości czy chce z nim być z powodu jego zachowań w sytuacjach intymnych. Jednak brakowało mi go. Napisałam do niego dopiero po dwóch tygodniach neutralnego smsa - że dawno nie rozmawialiśmy i czy u niego wszystko ok. Odpisał po dwóch dniach, że nie rozmawialiśmy bo nie dzwoniłam. Zadzwoniłam więc na drugi dzień i rozmawialiśmy jak gdyby nic się nie stało. Nie pytałam czemu milczał bo wolałam zadać mu to pytanie w cztery oczy, nie przez telefon. On tez nie pytał czemu ja milczałam. Wspomniał, że realizuje zlecenie w odległej miejscowości i że będzie mnie próbował wyciągnąć na spotkanie jak wróci (tylko nie wie kiedy wróci). Na zakończenie powiedział że bardzo fajnie że zadzwoniłam i że bardzo się z tego powodu cieszy.

Od tej pory milczymy oboje. Tęsknię za nim- tylko mam wątpliwości, czy jest za kim - jednak mimo wszystko tęsknie i brakuje mi go.

Nie potrafię obiektywnie spojrzeć na tą sytuacje dlatego zamieszczam tu post i proszę o wypowiedzi.

Parę danych o nim - lat 37, wykształcony, ambitny, bystry, z wyglądu krępy, niewysoki, z brzuszkiem.
Ja natomiast mam 28 l.
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Yorik dnia czerwiec 12 2018 21:25:58
Ale sie rozpisalas. Do jutra moze przeczytam.
Jesienna dziw... ica czy dziewczyna?

normalnyfacet dnia czerwiec 12 2018 22:46:54
Ale czego Ty sama chcesz?

frutas dnia czerwiec 12 2018 22:49:38
Przecież ta historia już była przez ciebie opisywana pod innym nickiem. Daj sobie spokój dziewczyno z nim. Facetowi chodzi o to żeby cię przelecieć i tyle. Moja siostra miała podobne przygody z facetami. Robił wszystko, był miły, czarujący itd. I zachowywał się tak jakby mu na seksie w ogóle nie zależało. Niby przypadkiem, delikatnie próbował siostrę nakierować na te sprawy. O na jednak nie chciała, bo chciała wiedzieć czy jest odpowiedni dla niej czy tylko chce ją wykorzystać. I co się okazało?? Olał ją z dnia na dzień bo tracił tyle sił a ona nie chciała seksu. Twój problem polega na tym że dałaś się wciągnąć do łóżka po bardzo krótkiej znajomości z facetem. Tak się nie robi. To że teraz cierpisz to wyłącznie twoja wina.

poczciwy dnia czerwiec 12 2018 23:05:35
Dorośli ludzie a zachowują się jak dzieci. Tyle...

Deleted_User dnia czerwiec 12 2018 23:25:18
Dla dobra ogółu chyba trzeba by było wprowadzić jakiś limit znaków smiley Ale jakiś tam talent literacki przejawiasz. Tylko skończ te przygody, bo zamiast Weny złapiesz Wenerę. Facio chce pobzykać. I tyle. Umie robić tak, żeby nie było dzieci? No Sztukmistrz z Lublina smiley

amor dnia czerwiec 13 2018 00:28:28
potrzebuje pomocy, trzeźwego spojrzenia na "relację" jaką tu za chwilę opiszę

jak zdejmiesz różowe okulary, to przecież je masz smiley :
W dzień przed świetami weszłam na czat (mam tam znajomych) i wtedy spotkałam tam jego...nie wiedział, że ze mną rozmawia bo podałam się za inną kobietę gdy rozpoznałam jego nick. "Podrywał" te kobietę i starał się zdobyć do niej kontakt.

Aż któregoś wieczoru nie zadzwonił tylko wysłał w nocy smsa o treści "Nie zależy Ci..Pa". Na drugi dzień wysłał smsa z pytaniem - czy zależy mi na naszej znajomości, na którego odpisałam, że tak, że zależy mi. Potem przepraszał i tłumaczył, że oczekiwał, że to ja do niego zadzwonię a nie zadzwoniłam. To było mniej więcej po drugim tygodniu znajomości.

Gdy poczuł, że zbliża się orgazm, włożył mi członka do ust i doszedł - pomimo, że wiedział, że nie chcę wytrysku w ustach. Rozmawialiśmy o tym na wcześniejszych spotkaniach, że nie lubię finału w ustach. Gdy próbowałam z nim rozmawiać o tym co zaszło, dlaczego to zrobił - on obraca wszystko w żart -stwierdza, że to przecież tylko witaminki.

o jakim Ty zniszczeniu relacji mówisz?
jak Wy jej jeszcze nie wybudowaliście, a budujecie na np nieuczciwości, nacisku, czy manipulacji z jego strony?

37 lat, on ma jakaś przeszłość? żonaty, rozwiedziony, czy stary kawaler? co Ty o nim wiesz?

normalnyfacet dnia czerwiec 13 2018 07:56:57
No i chyba więcej autorki nie zobaczymy.

andzia85 dnia czerwiec 13 2018 08:01:57
siemka
już po kilku miesiącach znajomości robi rzeczy wbrew Tobie i bez twojej zgody- "witaminki". Wg mnie tresuje Cię. Ty się na coś zgadzasz bo za dużo razy już odmówiłaś, świetna zasada...Jak tak dalej pójdzie będziesz wytresowana jak mały piesek, Ale cóż wozi Cię 60 km to chyba wielka miłość. Rób jak chcesz masz 28 lat, dzieciakiem nie jesteś, masz swój rozum, ale pamiętaj już teraz namawia Cię na rzeczy na które nie jesteś gotowa, i robi rzeczy których nie chcesz. AAA i jeszcze karze Cię brakiem kontaktu jak nie dajesz sie odpowiednio tresować (ważne ze przeprasza i wymyśla wymówki , bo w przeciwnym razie połapałabyś sie i zerwała, a tak może jeszcze będziesz robiła sztuczki)
trzymaj sie kobieto

Jesiennadziew dnia czerwiec 13 2018 08:15:55
37 lat, on ma jakaś przeszłość? żonaty, rozwiedziony, czy stary kawaler? co Ty o nim wiesz?


On niechętnie rozmawiał o swojej przeszłości. Udało mi się wyciągnąć, że miał 8 kobiet, w tym z jedną planował ślub lecz nie doszło do niego bo dziewczyna okazała się chora umysłowo.
Mówił, że on nie tęskni za swoimi byłymi, nie żyje wspomnieniami, nie rozpamiętuje.
Twierdził, że zawsze był wobec nich szczery, nie zdradzał ich, nie oszukiwał, był asertywny.
Wspominał, że jego związki rozpadały się przez głupotę tych kobiet. I że te kobiety chciały do niego wrócić natomiast on na powroty nie chciał się zgodzić.

Komentarz doklejony:
Dodam, że on mnie o moje związki nigdy nie pytał.

Mówił też że do tej pory nie ożenił się bo chce dobrze wybrać - a gdyby ożenił się z jakąś z tych dziewczyn, z którymi był w związkach to byłby rozwód.

Ghost dnia czerwiec 13 2018 08:27:53
Ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Zwykłe fochy po 3,5 miesiącach związku w myśl: komu bardziej zależy, ten powinien pierwszy zadzwonić lub : nie chwycę Cię za rękę, bo chce Ci pokazać, że się focham ...

Jeżeli jest cokolwiek podejrzanego w zachowaniu faceta, to kluczem może być jego przeszłość, o której nic nie napisałaś.

Pisanie, że facet chce pobzykać, to chyba nadmierna pruderia. W końcu ile waszym zdaniem czasu powinno upłynąć od pierwszej randki do pierwszego stosunku? Facet i tak wydaje się być delikatny w seksie a że podejmuje próby penetracji i doszedł w ustach, to jeszcze nie zbrodnia. Zwłaszcza, że Jesiennadziew mówiła mu, że lubi wiązanie, czyli delikatną przemoc.

Swoją drogą Jesiennadziew, skoro tak bardzo boisz się ciąży i go kochasz, to dlaczego sama nie zabezpieczasz się tabletkami? Facet miałby przyjemność a Ty byłabyś spokojna.

Komentarz doklejony:
Napisałaś o nim akurat kiedy ja pisałem swojego posta.
8 kobiet, 37 lat i kawaler ... niestety nie nie brzmi najlepiej w świetle budowania stabilnej przyszłości z takim facetem.

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jezus jest miłością
www.efcharisto.bulok.info
Dziwna relacja, co robić, co sądzicie?
zniszczona miłość
zdradzana, zniszczona
Zdrada, zniszczona samoocena, brak zrozumienia...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy można uwierzyć p...
Zdrada na stare lata ;)
Cnotka - nie wiedzia...
Czy jej również znis...
Potrzebuje porozmawi...
Historia jakich wiele
próbuję wybaczyć ale...
Młode malzenstwo
Zdradzona
Zdradził i żałuje
Zdrada po 23 latach ...
Czy przyczynilem się...
Jak podniesc sie po ...
klamstwo i iluzja
stereotyp
Bez smaku
Gwałtowna zmiana po ...
I mnie to trafiło, l...
Zdradziłam męża
Wracam po latach.
Czy moj maz mnie zdr...
Jak on mógł...
10 lat zniszczone
Zdrada przez kobiete
Po 43 latach dobrego...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
11/08 15:45
Alan1226 Góra Po Prawo ->Prywatne wiadomosci. Potem w Otrzymane

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info