Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ Ania0013

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 57
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,266
Najnowszy Użytkownik: nowy
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdradzona po 14 latach
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
zdradzona po 14 latach
chyba kłamie
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam. Jestem tu nowa i nigdy nie myślałam, że znajdę się na takim portalu. Ja i mój partner jesteśmy ze sobą od 2003 roku. Ja miałam 19 a on 18 lat. Jest on moim pierwszym partnerem i ja również byłam dla niego pierwszą kobietą (sex). Nasze dziecko za tydzień skończy 2 lata. Nasz związek był czasami burzliwy, parę razy się rozstaliśmy w ciągu 15 lat ale nigdy na dłużej niż tydzień. Zawsze wracaliśmy do siebie bo żadne z nas nie umiało żyć bez drugiego. Gdy pojawiło się dziecko poszłam na urlop macierzyński on pracował. Wszystkie obowiązki domowe spadły na mnie jak i wychowanie dziecka. To ja wstawałam do dziecka i robiłam wszystko przy nim. Nie żalę się bo to było dla mnie zrozumiałe. Problem polegał na tym, że na koniec dnia nie miałam już siły na nic. Nieprzespane noce dawały najwięcej w kość. Dzidziuś miał już rok a dalej potrafił budzić się 3 czy 4 razy w nocy. Gdy usypiałam małego zasypiałam razem z nim. Kochaliśmy się raz na 2 lub 3 tygodnie albo i raz na miesiąc. Obiecywałam mu że dziś do niego przyjdę a czasami padałam pierwsza od dziecka. Teraz się zmieniło, dziecko podrosło i nie jestem już tak zmęczona. Uczucie nasze jakby na nowo odżyło. Jakieś 2 tygodnie temu miałam dziwny sen, że mnie zdradza. Wierzę w takie rzeczy bo nie raz moje sny się sprawdziły. Postanowiłam sprawdzić mu telefon i znalazłam wiadomość że jeśli chce kupić taniej papierosy to ona może sprzedać taniej (mieszkamy zagranicą). On odpisał "czy my się znamy? a ona : "Pewnie że się znamy byłeś u mnie w ( tu podała miasto gdzie mieszka ) z moją koleżanką w pokoju wcześniej. Tej pracy już nie wykonuję robię już co innego. Jeśli chcesz kupić taniej papierosy to zapraszam." Byłam w szoku, mój facet chodzi na dziwki. Załamałam się. Przez dwa tygodnie chodziłam jak zombie. Próbowałam jakoś to sobie poukładać, że może to źle zrozumiałam ale w końcu nie wytrzymałam i wybuchłam. Przyznał się, że zrobił ro tylko raz i bardzo żałuje. Prosi o wybaczenie. Powiedział, że było to około rok temu. Próbuje tłumaczyć że codziennie mi mówił że już nie może wytrzymać gdy mnie widzi to ma ochotę się na mnie rzucić a ja mówiłam później i nic z tego nie było. No i wtedy zdradził mnie. Powiedzcie czy jest również w tym moja wina. Ja jako osoba poszkodowana nie potrafię obiektywnie ocenić i proszę bez hejtu.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
W55 dnia maj 25 2018 17:10:46
No cóż.Zrobił źle ,wiadomo.Pisała tu niedawno pewna pani która jak skończyła 55 lat zaczęła uważać że mąż nie potrzebuje już seksu i zrobiła mu piecioletnia posuche.Okazało się że jest odwrotnie ,a więc swoje chęci ,a raczej niechęci projektowała na męża ,a gdy ten znalazł sobie pocieszycielke była zdziwiona i zalamana.Przemyśl sobie dobrze co się stało i dlaczego ,oraz swój wkład w jego zdradę.Facet to nie mebel.

Deleted_User dnia maj 25 2018 18:14:34
W55,No niezłe porównanie smiley kobiety są z drewna,roboty,nastaw dupy na żądanie,to nic że padasz na pysk,czy choroba dopadnie czyń swoją powinność...jesteście beznadziejni smiley

Powiedzcie czy jest również w tym moja wina. Ja jako osoba poszkodowana nie potrafię obiektywnie ocenić i proszę bez hejtu.


Jest trochę twojej winy...

Gdy pojawiło się dziecko poszłam na urlop macierzyński on pracował. Wszystkie obowiązki domowe spadły na mnie jak i wychowanie dziecka. To ja wstawałam do dziecka i robiłam wszystko przy nim. Nie żalę się bo to było dla mnie zrozumiałe. Problem polegał na tym, że na koniec dnia nie miałam już siły na nic. Nieprzespane noce dawały najwięcej w kość. Dzidziuś miał już rok a dalej potrafił budzić się 3 czy 4 razy w nocy. Gdy usypiałam małego zasypiałam razem z nim. Kochaliśmy się raz na 2 lub 3 tygodnie albo i raz na miesiąc. Obiecywałam mu że dziś do niego przyjdę a czasami padałam pierwsza od dziecka.


Dziecko sobie sama zrobiłaś? no i co że pracował,ty za dnia leżałaś i pachniałaś? co on po pracy robił? z piwem na kanapie leżał? dlaczego przy dziecku nie podzieliłaś obowiązki obciążyłaś nimi siebie? na temat twojego męża nie chce mi się wypowiadać świnia i nic więcej,to nic ze żona ledwo funkcjonuje pada na pysk, jemu ma być dobrze i zaspokojone jego potrzeby.

msz dnia maj 25 2018 19:55:11
jesteście beznadziejni

I wszystkich do jednego wora...i jeszcze obcasem ścisnąć by więcej do wora weszło....jakie jesteście???

To, że jej mąż jej w domu nie wspierał to jedno...panicz...to, że ją zdradził to drugie...nie chcę przeklinać...ale problem jak Ty to nazwałaś nastawiania tyłka jest dużo bardziej złożony...kiedyś może opowiem Ci o swoich doświadczeniach "roszczeniowych"....może sama mi wręczysz order....

Po za tym tak to tylko feminizm i równouprawnienie....ale jak dywan trzepać to tradycyjny podział ról...i do jednego wora: jesteście beznadziejne...smiley

Deleted_User dnia maj 25 2018 20:15:23
msz,

Daruj sobie te wywody bo aż się niedobrze robi,jednym słowem można powiedzieć w dupie byłeś gówno widziałeś,a zachowujesz się jakbyś pozjadał wszystkie rozumy...Taki jesteś doświadczony? od której strony najbardziej? ty już mi może lepiej bajeczek żadnych nie opowiadaj, panie doświadczony smiley

Zahira, spokojniej i innymi słowami też można przekazać to co się ma na myśli.
hurricane


msz dnia maj 25 2018 20:51:59
Dziewczyno...byłem odstawiony od tyłka przez 1.5 roku...nie masz pojęcia przez jakie bagno przeciagnalem nasze małżeństwo gdy rehabilitowalismy nasza córkę...
Może niewiele wiem o zdradzie, ale nie zakładaj że wiesz o partnerstwie więcej ode mnie

heartofdarkness dnia maj 25 2018 20:56:15
Powiedzcie czy jest również w tym moja wina


Zdrada to zdrada - nie ma na to ŻADNEGO usprawiedliwienia. Są kryzysy za które obie strony odpowiadają, to prawda, ale zawsze można o tym rozmawiać i naprawiać coś co się zepsuło. A jeśli to nie pomaga - można się normalnie, po ludzku, rozejść. Ten kto zdradza podejmuje świadomą decyzję - nie ma takiej opcji żebyśmy byli temu winni.

poczciwy dnia maj 25 2018 21:34:49
Zdrada to zdrada i to jest fakt niezaprzeczalny, również podpisuję się pod tym, ale jednak pójdę o krok dalej. Mianowicie jednak podzieliłbym to w kontekście próby ratowania,wybaczenia (nie bólu który w każdym z przypadków jest tak samo mocny) na:
1. zdradę jako jednorazową pomyłkę, głupotę, którą się zrobiło, której się człowiek wstydzi, za którą się nienawidzi, nie potrafi spojrzeć w lustro i w oczy swojemu partnerowi,
2. zdradę jako romans, czyli perfidny świadomy, wyrachowany z pełną premedytacją zadany ból swojemu partnerowi;
Zaraz padną pytania a jaka to różnica albo która gorsza i pewnie prawidłowa odpowiedź to żadna różnica i ból ten sam.
Jednak w drugim przypadku jest coś czego próżno szukać w punkcie pierwszym, mam na myśli odpłynięcie emocjonalne a tym samy widok osoby, którą się kocha a która jest zupełnie kimś innym, ten pusty wzrok, traktowanie jak powietrze i najgorsze - bezradność to uczucie które do końca życia będzie przyprawiać mnie o ciarki.
Mieliście chyba trochę pecha obydwoje, bo mam wrażenie, że Twój partner właśnie popełnił taki błąd, wstydzi się go i miał nadzieję, że nigdy prawda nie ujrzy światła dziennego, czasem tak jest chyba lepiej.
Niestety jak to mówią g..wno zawsze wypłynie na wierzch i to w najmniej oczekiwanym momencie. Tak tez się stało.
W pierwszej kolejności porozmawiaj z nim poważnie. Z niczym się nie śpiesz, słuchaj siebie, zaufaj sobie, ale próbuj myśleć najbardziej racjonalnie co jest najtrudniejsze gdy miłość przesłania nam oczy, jednak możliwe. I tego Tobie życzę - rozsądku.

impac1 dnia maj 25 2018 23:10:58
Witam,
kazdy kij ma dwa konce.
Jak mi sie urodzil najmlodszy syn to kurcze wszystko przy nim robilem. Przewijalem, kapalem, nosilem, usypialem i co najwazniejsze to ja wstawalem do niego w nocy tylko po to zebyu go przeniesc pare metrow do zony zeby nie musiala wychodzic z lozka. Miala tylko lezec i karmic bo niestety ja pokarmu nie mialem smiley
A dlaczego tak bylo? bo zdawalem sobie sprawe ze wlasnie przez takie zachowanie jak Twoje i meza matki "padaja na pysk". Robia to co zawsze i dodatkowo drugi etat czyli dziecko czyli praca 24 h / dobe. A facet robi to co zawsze czyli... to co zawsze. Praca plus wieczorem pilot, piwko no i by jeszcze bzyknal. I tu niestety wstyd mi za czesc rodzaju meskiego, ktore mysli ze pod wzgledem seksu nic sie nie zmieni po ciazy i urodzeniu. Im szybciej kobiete zrozumieja z jej fizjonomia, im wiecej jej pomoga tym szybciej pobzykaja. A tu nic. Zero wkladu a oczekiwania jak zwykle. Tu popieram Zahire w 100%.
Twoj blad moim zdaniem? Nie sygnalizowalas mu zmeczenia i przepracowania. Nie mowilas ze padasz na pysk. Zapewne mial sie domyslic smiley
Raczej byly wrecz obiecanki seksuz ktorych nic nie wyszlo.
Biorac pod uwage ze maz ma 33 lata wiec i tak dlugo wytrzymal.
Polecial do jakiejs fladry (czego nie pochwalam) i spuscil z krzyza zeby mu ulzylo.
Dobra wiadomosc dla Ciebie jest taka ze osobiscie nie widze tu zadnego romansu, zauroczenia, milosci do fladry, czy porzucania rodziny. Maz jak kogut, zrobil swoje, otrzepal sie i poszedl dalej.
Ja na Twoim miejscu odwalil mu taki numerek zeby pokazac jaka potrafisz byc dzika i wscieknieta w lozku tak zeby tamta w porownaniu z Toba byla jak podstawowka z wyzsza uczelnia.
A przy okazji przegadajcie co lubicie, czego nie, czego byscie sprobowali. Moze uda sie komus podrzucic dziecko i wyjedzcie na tydzien poszalec.
Maz Cie zdradzil, to fakt lecz mysle ze wiele kobiet chcialoby tutaj takiej wlasnie zdrady od swoich eksow. Taki jednorazowy skok bo juz mu sie uszami przelewalo smiley

Tak to widze.
3maj sie

Deleted_User dnia maj 26 2018 07:13:32
impac,

Ja na Twoim miejscu odwalil mu taki numerek zeby pokazac jaka potrafisz byc dzika i wscieknieta w lozku tak zeby tamta w porownaniu z Toba byla jak podstawowka z wyzsza uczelnia.


Dzika i wściekła smiley a ty byś chciał żeby ci taki wulkan do łóżka wskoczył? ja nie wiem czy rano byś wstał smiley
Dlaczego ma porównywać sie do tamtej? robić z siebie gwiazdę porno? żeby pokazać że jest w czymś lepsza od tamtej? a on to co inwalida? leż i pracuj nad nim, nooo zobaczyłby wtedy tornado z bliska smiley

A przy okazji przegadajcie co lubicie, czego nie, czego byscie sprobowali. Moze uda sie komus podrzucic dziecko i wyjedzcie na tydzien poszalec.


No i już mówisz do rzeczy smiley

msz,

Myślisz że tylko ty jakieś bagno przeszedłeś ? że tylko tobie w życiu małżeńskim pojawił się problem,a nasze życie było usłane różami smiley zdrada to wierzchołek góry lodowej,czym pokazali że nie sa warci naszej uwagi,miłości i starania bo sa słabi...

impac1 dnia maj 26 2018 07:28:26
Zahira
a ty byś chciał żeby ci taki wulkan do łóżka wskoczył?

No ba!

robić z siebie gwiazdę porno?

Jak dziewczyna jest szalona w lozku to musi byc gwiazda porno? To co? Jak zona to znaczy ze drewno?

ja nie wiem czy rano byś wstał?

Tez nie wiem ale jak sie dowiem to od razu dam Ci znac smileysmileysmiley

Pozdrawiam smiley

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradzona zaraz po ślubie
Zdradzona
Zdradzona przez czat
Zdrada po 10 latach małżeństwa
Zdradzona
Zdrada po 17 latach zwiazku
po 25 latach ...a jednak
po 35 latach - mąż się zakochał (nie we mnie)
Zdrada po 18 latach
Zdradzona mężatka
Czy to powinien być koniec po 8 latach ?
Zdradzona z opiekunką
Zdradzona :(
Zdradzona poraz drugi!!!
Zdradzona i wciąż oszukiwana
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Stara rana
Kiedy to minie
Bo rozeszlismy się w...
Za co?
Byłem szczęśliwy
Moja historia i moja...
Jestem masochistka!!!
Kolezanka z pracy sm...
Straszny żal i brak ...
nie udaje się wrócić...
Beznadzieja
zaraz mnie zostawi?
Jak z tym skończyć
Bezsilność
Warszawa, okolice zd...
Nawet nie wiem jak t...
Zdrada Sam się w tym...
Podwójne życie mojeg...
Zdradzona zaraz po ś...
Zdradziłam i po tym ...
Nie śpij, bo Cię okr...
Muszę bo się uduszę
Bezradna
Podejrzenie zdrady
I co dalej...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batou
14/11 12:40
Witam

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info