Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 2 zobacz kto)
~ insolence
~ andzia85

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 22
Użytkownicy Online: Feniks1, andzia85

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,677
Najnowszy Użytkownik: faraono
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
...i co dalej? (vol. 2)
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
...i co dalej?
...i co dalej? (vol. 2)
Witajcie!
Pierwszy raz "spotkałam się" TU z Wami na początku lutego ( czyt. http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=5521 ).
Od tego zdarzenia minęły jak by nie spojrzeć 3 miesiące. Jak wiecie, postanowiłam nie przekreślać naszego małżeństwa. Szczerze to jest to okropnie, ale to masakrycznie okropnie trudne. Jestem jak by to nazwać, hmm...zdystansowana, do niego, do siebie, do wszystkich dookoła.
Pierwsze tygodnie po tym całym syfie były straszne. Był moment, że wróciłam do domu z pracy i byłam wręcz pewna, że ja już chce zakończyć tą szopkę, że no sorry Winnetou, ale nie dam rady. A Święta Wielkonocne, o matkoboska! to już był koszmar level hard, siedzieć przy stole i udawać, myślałam że oszaleję, czułam jak się jak mim w teatrzyku jakiś cieni.
Zauważyłam, że kumuluje się we mnie cała paleta odczuć, już nie wspomnę o tym odczuciu zjechania mojego poczucia wartości, lecz bardziej odczucia które postrzegam jak jakiegoś mega shota złożonego z samych emocji, które dają Ci dosłownego kopa w dupę i zderzenie ze ścianą, w skrócie, nie podniosłam się z ziemi (jeszcze, a w ogóle to nastąpi?). Napiszę Wam, że pomimo, że mieszkamy razem, że widzę jego skruchę, widzę jego starania, to mam wrażenie że jesteśmy tak rozjechani (dwie różne osobowości) tak wiem, przeciwieństwa się przyciągają, bieguny i magnesy. Tylko że odnoszę coraz częściej wrażenie, że to jest za późno. Że gdy był moment, aby walczył o mnie, o siebie, o nas....on najnormalniej zaangażował się w nową relacje, zabawił się w tego jak to napisałam w lutowym poście Kolumba odkrywcę.
Wczoraj powiedział mi, że jestem obojętna, że stałam się obojętna. Jasne, odpowiedziałam mu twierdząco, że jego obserwacja jest jak najbardziej trafna.
I jeszcze jedna kwestia z tego całego syfu. Moja teściowa. Czy Wy wiecie, że ona zawsze była egoistką, tak wiem byłam tego świadoma, ale okej każdy żyje, tak aby jemu było dobrze. Lecz dziś to dosłownie lekko przegięła. Zadzwoniła do mnie i zadała mi pytanie, uwaga cytuje: "Czy chcesz te 14 lat przekreślić?" i uważajcie, nie relacji ja i jej syn, ale ja i ona. Ona w tej całej krzywej akcji, jaką zafundował mi mój mąż, w momencie kiedy myślałam, że mogę na nią polegać, zwyczajnie jak człowiek na człowieku, ani razu nie zadzwoniła i nie zapytała się "Jak się czujesz?". Wiecie, tak kurde po ludzku. I tak mam mega żal. A ona dowala robiąc mi jakieś wyrzuty, bo nie robię jej laurki przed widzami. Wiecie sami jak to mawiają, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. I takie sytuacje pokazują na kogo można liczyć, kto widzi, że ktoś cierpi, że nie ma siły funkcjonować i po prostu jest z dobrym słowem. I ja zweryfikowałam przez ten syf listę osób, które obok mnie były.
Nie musiałam nikomu mówić co się u mnie dzieje, aby wiedzieć, że ktoś po prostu jest obok mnie, tak bezinteresownie.
Wracając do sedna, wiem że moje życie, a jeśli z nim zostanę to nasze życie nigdy już nie będzie takie samo, pytanie tylko brzmi, czy będzie lepsze, czy ciekawsze, bo na bank od lutego jest inaczej. Nie ufam mu, non-stop mam tą świadomość, że on w żywe oczy kłamał, prowadził podwójne życie i wiem, że jest skłonny być takim dwulicowym człowiekiem i to jest najgorsze.
Ponoć czas goi rany, guzik prawda, wcale nie leczy....powstają na tych ranach tylko i wyłącznie strupki i są one tak delikatne, ze należy na nie uważać, albo chodzić w jakiś mega ochraniaczach. Tylko tak się nie da.

Komentarze
Yorik dnia kwiecień 27 2018 15:52:19
Zadzwoniła do mnie i zadała mi pytanie, uwaga cytuje: "Czy chcesz te 14 lat przekreślić?" i uważajcie, nie relacji ja i jej syn, ale ja i ona.

Chce ci dać do zrozumienia, że nie opłaca się odtrącać męża, bo i ona się od ciebie odwróci; jaka matka taki syn smiley coś w tym jest;

Mazuta dnia kwiecień 28 2018 05:04:01
devi trzy miesiące to bardzo bardzo mało czasu aby poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami które aż buzuja w człowieku. Trzy miesiące to tak naprawdę jak mrugnięcia. W trzy miesiące nie jesteś w stanie tak naprawdę określić czego w danej chwili potrzebujesz. Ja jestem rok po i czuje to samo co ty. Jednak emocje już nie buzuja nie szaleją. Pozwól sobie na te chwile zwątpienia, pozwól sobie na obserwacje ale co najważniejsze przeanalizuj sobie wasze małżeństwo i nie podejmuj decyzji pod wpływem chwili.
A teściowa no cóż to obca kobieta.

Porzucona8l dnia kwiecień 28 2018 12:07:00
Może terapia ? Próbowaliście ?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Bezdomny ptak
www.bezdomny-ptak.bulok.info
...i co dalej?
Nie wiem jak żyć dalej
Co dalej....
i dalej nic
Konsekwencje ... i co dalej? [Myszata]
Nie wiem co dalej
Jak poprowadzić to dalej po zdradzie
Zdrada, co dalej?
Co robić dalej, jak żyć.
nie wiem co dalej
Co począć dalej
Dla tych co pytają „jak żyć dalej?”
Poradzcie mi jak sobie dalej radzic
Zdradził i nie wie co dalej
Zdradzony i co dalej...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
sąsiad
Potrzebuje porozmawi...
zdrada, kłamstwa, ko...
Mąż nadal kontaktuje...
Kochanka z internetu
Niech mnie ktoś zast...
jestem rekordzistką,...
5 lat pozniej
typowa historia
wehikuł czasu
Jak sobie poradzić z...
Opowieść bez tytułu
Smsik to mój mąż
Kłamca cd
Przyczyny zdrady
(..).Przyłapana z Są...
I co robić?
Dziękuję Yorik
Koleżanka ? /Asiek /
Jak odciąć się od ma...
Czy kontynuować swoj...
Co ich łączy?
Rok później - razem ...
Kłamca
Zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Batman1
18/05 15:43
HUBERT POTRZEBUJE CIEBIE pilnie zadzwon do mnie mechanik

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info