Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 37
Użytkownicy Online: Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,879
Najnowszy Użytkownik: ona_2
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Jak odciąć się od manipulatora
Witajcie! Od jakiegoś czasu podczytuję Was na forum, teraz postanowiłam opisać swoją historię. Jestem z mężem prawie 15 lat, 9 po ślubie. Mamy 6 letnią córkę. Mój mąż zaczął pierwszy romans z koleżanką z pracy, jak byłam w ciąży. Dowiedziałam się i 2 dni póżniej wylądowałam w szpitalu. Natalia urodziła się przez cc w 34 tygodniu ciąży, zagrożenie życia. Mąż obiecał, że to skończy, ale wracał do niej i odchodził iks razy. Ja głupia wierzyłam i ufałam, że będzie dobrze. i przez jakiś czas było. Zaczęliśy budować nowy dom. W sierpniu ubiegłego roku przeczytałam przez przypadek smsy z kolejną koleżanką z pracy. On opowiadał, ze ty tylko takie głupoty, że do niczgo między nimi nie doszło. Coś mi w tej historii nie pasowało. W październiku przyszedł do mnie do pracy jej mąż. Przysniósł wydrukowane zapisy ich rozmów, trwającr rok. Plus zdjęcia, jakie sobie wysyłali. Jak bardzo się kochają, kied będa mysleć o dziecku, jak to urządzą sobie nasz dom i parapetówkę. Wymiotowałam, nie spałam. Po tygodniu wojny mąż obieciał, że odejdzie z pracy (co zrobił) i zerwie z nią kontakt. Trzy dni temu znalazłam jego kwitek parkingowy w moim aucie. Miał być na spotkaniu, a kwitek był z jej ulicy. Rozmawiałam z nią (znamy się) - cały czas się z nią spotykał. Mówił jej, że nie może się wyprowadzić, bo dziecko tego nie chce. Że mieszka dalej ze mną, żeby mnie ułagodzić, bo w ten sposób będzie mieć łatwiejszy rozwód. Okazało się, że ten jego romans trwa 2-3 lata. 6 lat mojego życia to kłamstwa. Mój mąż to podły manipulant, kłamca i oszust. Rozmawiał ze mną i obiecywał, że już zawsze będziemy mówić sobie prawdę, bp już zrozumiał jakie błędy popełnił, a potem jechał na seks do niej. Robił mi pranie mózgu, opowiadając, jak to było mu ze mną źle, bo byłam "zimna", a on potzrebuje dużo zainteresowania. Groził samobójstwem, gonił mnie po pijaku samochodem,opowidał, że będize miał robione badania w kierunku raka. Jednocześnie próbował mnie zastraszyć - opowiadał, jak to będe żyła w długach, jak będę chciała rozwód z orzeczeniem o winie. On mi go nie da i urządzi wojnę. On zarabia świetnie (część niestety pod stołem) ja znacznie mniej. Teraz będzie dalej próbował mnie zmanipilować, mamiąc wizją szczęśliwego życia pełnej rodziny. Teksty do dziecka: Natalka, będziesz kochać tatusia, jak mamusia przestanie, są u niego na porząkdu dziennym. Dzisiaj idziemy z małą do kina, on: Natalka, tatuś może pójść z wami? Na co moje dziecko entuzjastycznie: tak!!

Potrzebuję pomocy, podejrzewam, że jestem od niego uzalezniona. Boję się, że ulegnę jego kolejnym manipulacjom i dam kolejną szansę. Wiem, że to głupie, bo on jest chyba chory. Jak inaczej można żyć w dwóch równoległych życiach?
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia marzec 17 2018 09:32:48
Liaa, zadaj sobie najpierw pytanie czy Ty go...kochasz.
Drugie pytanie powinno być "czy on kocha mnie?".
Tak, jesteś uzależniona, ale na pewno nie od miłości. Boisz się przyszłości bez niego, bo na jego pieniądzach opiera się wasz dom. I chyba tylko tego się obawiasz, bo założę się, że po takich akcjach z jego strony Ty już dawno nie kochasz.
A jeżeli chodzi o manipulacje twojego męża, to się nie przejmuj tymi scenkami aktorskimi. Tak manipulują WSZYSCY, nawet Ty czy Ja. To tylko forma obrony przed drastyczną zmianą w życiu.

liaa dnia marzec 17 2018 10:08:25
On kocha jedynie siebie. Czy ja go kocham? Raz myślę, że tak, a raz że nie. Nie mogę wtedy na niego patrzeć. Wiem, że nie uniknę rozmowy z nim, ale nie mam ochoty wysłuchiwać kolejnych jego klamstw, czy wymówek. W październiku miałam spotkanie z prawnikiem, w przysazły piątek mam z innym. Wiem, jak to dalej wszystko mniej więcej wygląda, ale wolę się przygotować. Może prawnik coś jeszcze mi podpowie. Chciałabym się z nim doagadać i rozwieźć jak najszybciej, ale nie wiem, czy mi się to uda. Wolę się przygotować na gorszy scenariusz. Od czerwca zaczynam nową pracę, z dobrym stanowiskiem i lepszymi pieniądzmi. Mam jeszcze dwie inne propozycje, wybiorę najlepszą dla dziecka i dla siebie.

Muszę postawić mór między nim, a mną. Tylko to zapewni mi jaką taką stabilizację psychiczną. Jak to zrobić, jak wciąż dalej razem mieszkamy i może to jeszcze trochę potrwać?

Deleted_User dnia marzec 17 2018 10:22:48
A więc jesteś już przygotowana, nie tylko psychicznie.
Łatwiej by Ci było, gdyby go nie było w domu. Może zaproponuj mu małą separację, tzn. niech sobie znajdzie jakieś lokum na boku i na 1-2 miesiące się od Ciebie odsunie tak, żebyście się nie spotykali. To ci da chwilę na oddech i przemyślenia, jemu także. Stać go chyba na wynajęcie czegoś?

liaa dnia marzec 17 2018 10:37:35
Stać, stać. Ale nie wiem, czy się zgodzi. Może się wyprowadzić do nowego domu. Poprzednio nie chciałam mu na to pozwolić, bo nie chiałam, żeby wił sobie gniazdko w naszym domu. Teraz niech się tam wyprowadzi. Nie chcę już tego domu, dla mnie jest zbudowany na kłamstwie. W pażdzierniku teoretycznie ustaliliśmy podział majątku, ale chcę go zmienić. No i została kwestia alimentów, spłaty pożyczonych pieniędzy od mojej siostry na budowę domu i spłaty ewentualnych różnic w podziale majątku.

Brzmię pewnie, jakbym mówiła o tym wszystkim na spokojnie, z dystansem. Teraz tak jest, a za chwilę się rozkleję i zacznę ryczećsmiley(On wróci i zacznie mi wciskać kolejne kłamstwa. Chodzi teraz za mną jak mały psiak. Czeka, że ochłonę i uderzy.

dirty dnia marzec 17 2018 10:38:30
Liaa jeśli masz ugruntowana decyzje i realnie nie liczysz na cud i jego przemianę to chyba najgorsze za Tobą. Dlaczego bo najtrudniej wybudzić się z iluzji, przestać żyć nierealną nadzieja, ze ktoś pokocha, ze się zmieni, ze kochanka zapadnie się pod ziemie, a wszystko niczym w bajce wróci do pięknego wyidealizowanego wczoraj...
Wielu z nas najdłużej zajmuje ten etap... etap niby szykowania się o rozwodu, ale noże poczekam bo .... i tu wstawiamy racjonalne powody by oszukać również siebie.
Co dalej - zdecydowanie czas na oddzielne mieszkanie by nie męczyć siebie, nie dać manipulować sobą i dzieckiem. Jeśli decyzje zapadły to czym szybciej zaczniesz dzialac tym szybciej Twoje życie wróci do etapu spokoju i szczęścia.

Deleted_User dnia marzec 17 2018 11:20:45
Liaa, napisałem wcześniej, że wszyscy manipulują w równym stopniu. Jednak po głębszym zastanowieniu myślę, że jednak mężczyźni dużo bardziej.
Sam wiem po sobie i po tym co obserwuję w swoim otoczeniu.
Kobiety zamiast manipulacji uprawiają za to lepiej ukrywanie prawdy.

pit dnia marzec 17 2018 12:43:05
Witaj liaa
Zacznij od siebie, zacznij opiekować się sobą, pokochaj się, żyj z sobą w zgodzie i ze swoimi wadami, lękami. Pamiętaj że prawie każde krzywdzące słowo w Twoją stronę to opinia o sobie, tej osoby która chce uzyskać ten sam efekt który odczuwa. "Nie lubię siebie, Ty też musisz siebie nie lubić"
Poznaj i ucz się siebie a nikt Cię nie skrzywdzi, bo krzywdzić siebie można tylko samemu.

Deleted_User dnia marzec 17 2018 14:13:37
Liaa, przypuszczam, że możesz być uzależniona. Ale znacznie poważniejsze jest to, że najprawdopodobniej jesteś również zastraszona i zmanipulowana. Tak, jak przypuszczasz podlegasz nieustannemu praniu mózgu... I nikt oprócz ciebie tego nie zobaczy...
Dlatego wychodzenie z takiego związku jest trudniejsze niż zwykly rrozwód spowodowany zdradą. Trudny, ale nie niemożliwy! Wymaga natychmiast znacznie lepszego przygotowania, zaplecza finansowego, prawnego i wsparcia psychologa. Na początek odświeżam dla ciebie wątek o psychofagach i ... wiesz, jest nas tu kilka takich, którym udało się uciec. Więc uszy do góry - tobie też się to uda smiley

Komentarz doklejony:
*Wymaga natomiast - nie natychmiast!
Dobra strategia i rozwaga to dwie podstawowe rzeczy, gdy chce się wygrać smiley

Hestia dnia marzec 17 2018 15:50:12
Witam Cie liaa,smiley
Jesteś na dobrej drodze do wyswobodzenia się,tylko z niej nie zbaczaj i się nie cofaj.
Szukasz wiedzy i pomocy i już sama zauważyłaś,że związana jesteś z manipulantem,chyba nawet z nie żle powalonym gościem.Żadne to cudo bo takich węży mamy mnóstwo dookoła.Miałaś zwyczajnie pecha,jak ja i wiele innych.Ale głowa do góry maleńka.
Na pewno też uzależniłaś się od przypływów i odpływów,odrzucania i przyciągania.
Przekroczył już mnóstwo granic na które przyzwoliłaś i na pewno lepiej nie będzie.
Nie ulegniesz mu i jego manipulacjom gdy twardo będziesz trzymała się raz obranej drogi.To Ty decydujesz o swoim życiu,traktowaniu Cię,szacunku do siebie.Naturalna rzeczą takich osobników jest,że będzie brał na litość na przemian z groźbami.Potrzebuje poczucia kontroli nad Tobą tak długo mu dostarczaną, że boi się to stracić.Następną trzeba będzie dopiero urabiać by wpadła w sieć całej jego podłej machiny.
Będzie ci ciężko..nawet bardzo ciężko przede wszystkim mentalnie odciąć się od niego. I to nie miłość a uzależnienie będzie Tobą szarpało na prawo i lewo.Gdy zdasz sobie sprawę, że to właśnie uzależnienie to będzie Ci łatwiej.To to Ty właśnie masz nad tym władzę nikt inny.
Przed tobą mnóstwo etapów: faza gniewu bardzo dobra zresztą.Gniew to emocja, która daje ogromną siłę, przysłowiowego kopa w dupę do wprowadzenia zmian. Oznacza też, że pewne sprawy wreszcie do ciebie dotarły, oznacza rezygnację z iluzji i zaprzestanie wmawiania sobie że "może on wcale nie chciał i tak naprawdę był dobry, tylko wszystko tak jakoś samo wychodziło na odwrót".
Będzie tęsknota,ale za adrenaliną, za hajem emocjonalnym jakie Ci dostarczał.
Zdaj sobie sprawę z tego, jak szczególną jest trauma psychiczna po życiu z kimś, kogo zaburzenie,odchył w głównej mierze polega na patologicznym kłamstwie, manipulacjach i drenażu emocjonalnym. W pewnym momencie zaczynają wypływać informacje, które w końcowym rozrachunku dowodzą, że kilka albo wiele lat żyłaś w związku, który był jedną wielką mistyfikacją. Coś takiego potrafi skutecznie zrujnować w kobiecie wiarę we własne zmysły,wykastrować ufność ,chęć budowania relacji z kimkolwiek oraz sprowadza do parteru nasze poczucie własnej wartości. Po pierwsze, taki człowiek długo nad tym pracował, ciągle Cię krytykując, obrażając, zdradzając, ignorując. Po drugie, po zakończeniu takiego związku i po zdemaskowaniu w swoich oczach partnera, możesz żywić do siebie samej ogromną złość, że tak długo dawałaś się okłamywać, kontrolować, umniejszać, że zainwestowałaś najlepsze uczucia i lata w kogoś, kto od początku nastawiony był na gospodarkę rabunkową na podstawowych płaszczyznach waszego wspólnego życia... i plan mu się udał.
Ty rób swoje i się nie cofaj,za wszelką cenę ratuj siebie i córeczkę. Największą wygraną jest gdy... uświadomisz sobie, że wcale nie musisz z nim wygrywać czy walczyć. Że samo odejście i odcięcie kontaktu z nim jest już całkowicie wystarczającym sukcesem, bo w tym momencie wygrywasz swoje życie, a to wcale nie jest za mało.

Jak to zrobić, jak wciąż dalej razem mieszkamy i może to jeszcze trochę potrwać?


Dam Ci radę jak postępować smiley
Czy widziałaś kiedyś szary kamień? Pytam zupełnie poważnie. Taki zwykły, szary kamień leżący sobie gdzieś na polu czy w ogródku. Rzecz, którą tu opiszę , to technika szarej skały. Jest to bardzo skuteczna metoda powodująca, że manipulant czy inny agresor emocjonalny straci tobą zainteresowanie.
Po polega na... udzielaniu nudnych, monotonnych odpowiedzi na wszelkie wypowiedzi oraz reagowaniu obojętnością na jego działania . Tylko tyle. Aż tyle.
Przykład:
On: - Jak tam minął ci tydzień?
Ty: - Wiesz, w sumie nic szczególnego. Praca, dom, sprzątanie.
On: - A co słychać w pracy? Dalej twój szef jest takim dupkiem?
Ty: - W sumie.. pewnie jest. Praca jak praca. Jest ok.
On: - Czy przyjmiesz zaproszenie na kawę? Porozmawialibyśmy szczerze o tym, co się wydarzyło.
Ty: - Nie wiem, zastanowię się nad tym.
On: - Nasza relacja była tak wyjątkowa, że żal kończyć ją w taki sposób jak teraz.
Ty: - Czy ja wiem.
On: - Mam nadzieję, że wszystko u ciebie dobrze.
Ty: - W porządku. Dziękuję za zainteresowanie. (Mówisz to obojętnie, nie ironicznie ani nie okazując prawdziwe zadowolenie)
On: - Co tam u moich kochanych dzieciaczków?
Ty: - Zjadły śniadanie. O której po nie przyjedziesz?
On: - O dwunastej. Tęsknią za mną moje szkraby?
Ty: - Pewnie tak. Do zobaczenia.
On: - Wiesz, dostałem awans w pracy.
Ty: - (Uśmiechasz się - ale bez zbytniego entuzjazmu, zwyczajnie) W takim razie gratuluję.
Mam nadzieję, że łapiesz o co chodzi.Po prostu stajesz się taką szarą skałą. Rozmawiasz z nim grzecznie i spokojnie i równocześnie nieciekawie. Mówisz tylko o nieznaczących sprawach, o rzeczach praktycznych, organizacyjnych (np. o której godzinie odebrać córkę). W miarę możliwości twoje wypowiedzi są krótkie i jak najbardziej konkretne. Nie opowiadasz o swoich sukcesach i porażkach, a tym bardziej o swoich emocjach. Nie dzielisz się z nim żadnymi ważnymi informacjami na temat swojego życia (bo to oddawanie mu pola manewru do spersonalizowanych ataków), ale z drugiej strony też nie ignorujesz jego pytań.
Odpowiadasz po prostu coś nudnego, ale nie tak, by wyglądało to na pasywną agresję, tylko tak zwyczajnie, obojętnie. Wobec jego propozycji nie wykazujesz ani entuzjazmu, ani niechęci. Używasz słów "może", "pomyślę". Nie pokazujesz emocji,zdenerwowania czy żalu- ani pozytywnych, ani negatywnych. Jeśli już musisz (na przykład gdy pochwalił ci się czymś), możesz spróbować odzwierciedlić jego emocje, ale w sposób spłycony - bez nadmiernego angażowania się. Na przykład uśmiechasz się, gratulujesz, rzucasz nic nie znaczące podziękowanie. Pożalił się, że umarła mu matka? Powiedz, że to smutne i żeby przyjął kondolencje, i tyle. Jeśli próbuje cię sprowokować przywołując jakąś scenę sprzed lat, możesz zasłonić się niepamięcią. Nie wdajesz się w dyskusje i kłótnie. W razie potrzeby zmieniasz temat.
Technika szarej skały ma wiele wspólnego z techniką obrony przed manipulacją nazywaną metodą "mgły". "Mgła" służy do osłabienia negatywnej wypowiedzi w momencie, gdy jesteśmy celem ataku. Polega na tym, że nie reagujemy na atak - nie tłumaczymy się, nie bronimy, nie kontratakujemy. Przechodzi przez nas jak przez mgłę. Przykłady:
On: - Totalnie nie radzisz sobie z opieką nad dziećmi.
Ty: - Skoro tak uważasz.
On: - Wyglądasz dziś beznadziejnie, jakbyś źle spała.
Ty: - Czy ja wiem, może tak, może nie.
Dlaczego to w ogóle działa?
To niespodzianka, ale to naprawdę działa. Możesz je zastosować nie tylko w przypadku trudnych relacji z ex partnerem , lecz również gdy jeszcze tkwimy w toksycznym związku i chcemy sprowokować toksycznego partnera aby to on od nas odszedł, czy też w relacjach służbowych z zaburzonym szefem gdy chcemy pozostać "niewidzialne". Taki manipulant pragnie być zauważony. Gdy jego słowa i działania spotykają się ze zdecydowaną i mocną reakcją, to jest to dla niego najwyższa nagroda. Kochasz go? Wspaniale! Wybaczyłaś? Świetnie! Nienawidzisz? Czujesz żal? Równie cudownie, bo to znaczy, że on na ciebie wciąż działa! (Widzisz, przeciwieństwem miłości wcale nie jest nienawiść. Jest nią obojętność.)
A co zrobi taki manipulant jak Twój?,gdy zaprezentujesz się mu jako nudna, nieciekawa osoba, która nie dostarcza mu paliwa do generowania kolejnych kryzysów,manipulacji,łykania kłamstw, dramatów i burz emocjonalnych? Bardzo szybko pójdzie sobie poszukać kogoś bardziej odpowiedniego, kogoś kto się wyróżnia. Dokładnie tak samo, jak ty omijasz zawsze te niepozorne szare kamienie leżące na podwórku, choć na pewno pochyliłabyś się na widok diamentu.
Na dłuższą mete to się jednak nie sprawdza ponieważ prędzej czy później i tak Cię sprowokuje a druga rzecz ta technika może być dla ciebie wręcz szkodliwa. Niedawno ponieważ ważne po takim związku jest ponowne nauczenie się odczuwania i wyrażania emocji .Tymczasem tutaj blokujesz własne emocje i pokazujesz obojętność. Tak,że do czasu by latwiej było Ci przebrnąć do wyprowadzki.I pamiętaj jedno :
Ja wierzę w Ciebie i Twoją siłę, że wykopiesz się z tego bagna.smiley
Nie chodzi jednak o to, żeby kogoś potępić, ale o to, żeby się przed nim STRZEC. I nie łudzić się, że cokolwiek go zmieni. Nie zmieni, a Ciebie zniszczy. Z równym powodzeniem możemy próbować nawracać diabła.
Trzymam mocno kciuki za Ciebie i córeczkę.

liaa dnia marzec 17 2018 16:21:54
Hestia, dziękuję smiley Aż boję się zapytać, skąd masz taką wieszę smiley

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Straż pożarna Pruszcz
www.osp-pruszcz.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Pozwoliłam wrócić, a...
Nie radzę sobie - po...
Zalamana
10 lat z Kobietą i 6...
Mieliście rację
Jak wybaczyc i odzys...
Szukam miłości
moja historia
Zrozumieć faceta
nadzieja matka glupi...
Sanatorium
Oszukuje mnie czy mo...
Oszukana
Potrzebuje porozmawi...
Rehabilitacja?
Po rozwodzie
Jestem masochistka!!!
Kolega z pracy. Brat...
Czy dociekać prawdy?
Ukrainka
Zdrada i jego kłamst...
Potrzebna rada
Co prawda nie zdrada...
Prawie 4 lata po zdr...
Moja historia
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/09 13:06
Dawis, > opis przeniesiony do historii;

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info