Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 36
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,875
Najnowszy Użytkownik: Abc
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Po rozwodzie
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Co dalej....
Po rozwodzie
Bardzo dawno mnie tu nie bylo....Niektorzy mnie potepiali..inni rozmawiali ze mna....chcieli pomoc.Rozwiodlam sie w grudniu ubieglego roku...faktem jest,ze zdradzilam meza....Na ta chwile nie potrafie funkcjonowac,gdybbym mogla przestala bym oddychac.Bol jest moim "przyjacielem" bo nie mam nikogo innego. Patrze na synka,ktorego kocham bardzo.Mam chore mysli.....Chce odejsc,tylko nie wiem.....czy mam tyle odwagi.....
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Nick dnia marzec 12 2018 00:00:43
Nie warto.
Czas leczy rany i daje szanse na naprawę tego co się spierd,..ło.
Warto skorzystać z takiej szansy dla siebie, a tym bardziej jeżeli ma się dziecko.

Adam2012 dnia marzec 12 2018 02:26:14
Masz dziecko. Żadne chore myśli nie mają prawa zaprzątać Twojej głowy. Stało się to na co zapracowałaś ale masz dziecko. To w tej chwili jest najważniejsze na świecie. Żyj dla niego. I cierp bo zasłużyłaś ale żyj dla dziecka.
Życzę przepracowania zdrady, wyciągnięcia wniosków i poprawy na przyszłość.
Powodzenia

hurricane dnia marzec 12 2018 08:21:36
A może czas przestać egoistycznie myśleć tylko o sobie i swoim bólu?
Może najwyższy czas pomyśleć o kimś drugim.
Wcześniej o mężu, który miał prawo się czuć oszukany bo zdradziłaś, a teraz o dziecku, które może chce normalnie mieć matkę, a nie zostać sierotą?

Jeśli ze swoim bólem nie potrafisz się tyle czasu uporać, jeśli ciągle w tym jesteś, to może czas pomyśleć o terapii?
Jak sobie próbowałaś pomóc?

Nie żyjemy na tym świecie tylko sami dla siebie, a już z pewnością nie w przypadku kiedy mamy dzieci.

Może warto wykorzystać teraz ten czas na naprawę siebie?

miumiu dnia marzec 12 2018 08:42:07
Weźcie ludzie na wstrzymanie. Nie czytaliście poprzedniego wpisu Kyodaj? Mało dostała tam w kość? Wystarczy. Zapłaciła za swoje błędy. Nie ma męża, nie ma rodziny, z wyrzutami sumienia zostanie do końca życia. To straszna cena.
Wróciła tu, bo cierpi. Prosi o pomoc. Więc jej pomóżmy.
Kyodaj, musisz koniecznie iść do lekarza. Do psychiatry. Potrzebujesz leków. Masz dziecko i dla niego i dla siebie musisz wrócić do normalnego funkcjonowania. Nie będzie łatwo, ale przecież życie po zdradzie nie musi być wiecznym koszmarem. Jeszcze będziesz umiała się cieszyć.
Lekarz, koniecznie!
Trzymam za Ciebie kciuki.

amor dnia marzec 12 2018 08:48:07
Mnie też to uderza u zdradzających, którzy w momencie kiedy ponoszą konsekwencje swoich zachowań, zamiast wyciągnąć lekcję z tych doświadczeń, to nadal skupiają się na "JA,JA,JA".
Jakby jakąś niesamowitą trudność sprawiało im wyjście poza czubek własnego nosa i zastanowienie się nad tym, jak zrekompensować światu wyrządzone przez siebie zło. Tak zwyczajnie coś naprawić na tyle na ile się da. Zadośćuczynić wyrządzonej przez siebie krzywdzie.
Kyodaj dotykasz trudnych emocji , ale takich samych dotykał Twój mąż. Każdemu zdradzonemu tak samo, w momencie kiedy dowiaduje się o zdradzie najbliższej osoby, sypie się cały świat i ból z tym związany jest nie do zniesienia.

Masz wiele ścieżek do wyboru, a Ty mówisz teraz o pójściu po najmniejszej linii oporu, nadal uparcie skupiona na czubku własnego nosa, tak jakby Cię te doświadczenia niczego nie nauczyły.Dalej tupiesz nóżką, że chcesz mieć to co chcesz, nie przyjmując z pokorą tego co masz i zapominając o wdzięczności za to.

Komentarz doklejony:
Miumiu ma rację. Potrzebne Ci teraz wsparcie i osobiście też Ci bardzo współczuje, że znalazłaś się w takiej sytuacji.
Przepraszam za mój ostrzejszy wpis, ale mam teraz u siebie podobną sytuację i razi mnie jak cholera taka postawa zdradzającego. On też zdradził po raz drugi, ja odchodzę, kochanka jak dowiedziała się, że ma żonę i ją oszukiwał kopnęła go w cztery, a on zaczyna bredzić o tym, że zrobi teraz jeden krok, który wszystko rozwiąże, patrząc tempo na ścianę.
Naprawdę polecam wyjście z tego kokonu egoizmu i rozejrzenie się wokół.

Komentarz doklejony:
Bardzo współczuje i Tobie i jemu, ale nikt nie zrobi pewnych rzeczy za Was.
Tylko od Was zależy, czy obracacie się w kierunku zła, czy dobra na codzień.

Koncerz dnia marzec 12 2018 09:33:36
Kyodaj.
Jestem tu nowy i obecnie od nastu lat w szczęśliwym małżeństwie, więc nie wiem czy mam moralne prawo się wypowiadać. Chociaż kiedyś byłem w narzeczeństwie dobrych kilka lat, zostałem zdradzony, wybaczyłem i za jakiś czas zostałem nagrodzony ponowną zdradą, która zakończyła nasze narzeczeństwo. Potem były próby powrotu mojej niedoszłej żony (jakieś tam sygnały, rozpytywanie przez znajomych itd.), którym się nie poddałem, bo we mnie po prostu coś definitywnie pękło i się skończyło. Było to dziwne uczucie, bolało mnie ale miałem pewność, że to jedyna droga. Myślę, że tak samo może być z Twoim byłym mężem. Czytałem Twoje posty ale podałaś dość skąpe informacje. Ale nawet z tego, co wyjawiłaś widać, że w Twoim małżeństwie nie było za dobrze. Myślę, że Twój mąż trochę nie dorósł do takiego życia -uzależnienie trybu życia od gry komputerowej świadczy o skrajnej niedojrzałości. Ale niestety nic nie usprawiedliwia zdrady. To też skrajna niedojrzałość. Za jakość związku odpowiadają obydwie osoby ale za zdradę tylko ta, która zdradziła. Jeśli chodzi o Twoje małżeństwo, poddaj je analizie. Odpowiedź sobie na pytanie co było dobrego a co złego. Odpowiedź sobie na pytanie czy dalej chciałabyś być w takim związku? Myślę, że jesteś młodą osobą i możesz sobie jeszcze życie ułożyć. Bardzo mi Ciebie szkoda, że tak się to potoczyło. Prawda jest taka, że czas leczy rany, u jednego jest to dłuższy okres, u innego krótszy. Masz małe dziecko, więc masz dla kogo żyć, to ono jest teraz najważniejsze... A może będzie jeszcze tak, że się z mężem znajdziecie na powrót? Życie przynosi różne niespodzianki... Pamiętaj, że jeśli w naszym życiu zamykają się drzwi, to Bóg nam otwiera jakieś okno... Sam tego doświadczyłem. Proponuję Ci abyś skorzystała może z pomocy psychologa, może jakiejś grupy wsparcia, może w ramach Kościoła Katolickiego. Ja po rozpadzie swojego narzeczeństwa zwróciłem się do Boga i On mi pomógł, choć moim zdaniem nie byłem Jego najlepszym dzieckiem. Miałem też wsparcie ze strony mojej bliższej i dalszej rodziny. Musisz szukać pomocy z zewnątrz, bo sama możesz nie dać rady. Mam nadzieję, że dla Ciebie znowu zaświeci słońce. Trzymaj się i powodzenia...

Deleted_User dnia marzec 12 2018 10:55:53
Kyoday...
Gdzie Twoja rodzina, przyjaciele, najbliżsi? Masz mamę, tatę, jakieś rodzeństwo?
Z kim rozmawiasz o sobie?
Ktoś wie, jak bardzo cierpisz?

Rozejrzyj się dookoła, idzie wiosna smiley Zabierz synka na spacer, wyjdź z nim do innych dzieci, niech się bawi, a Ty poczytaj na ławce jakąs dobrą, optymistyczną książkę, albo porozmawiaj z innymi matkami, pożartuj, powygłupiaj się.

Jeśli masz problemy ze snem i jesteś w dzień zmęczona, idź do lekarza po leki, w końcu po to one są, pomagają nam kiedy ich potrzebujemy.
Zaopiekuj się sobą, zatroszcz się o siebie, zadbaj o siebie.
. Proszę Cię o to.
Staraj się nie być sama, jak tylko często się da. Odśwież stare przyjaźnie, rozmawiaj z ludżmi, nawet o tym, co Cię boli i z czym się borykasz.

Może masz jakąś koleżankę która ma dziecko w wieku Twojego synka?

Wiem, ze teraz ciężko Ci będzie to zrealizować, ale ruch na świeżym powietrzu, kontakt z innymi, jakieś miłe rzeczy które dla siebie zrobisz; banalna wizyta u fryzjera, dobre, smaczne jedzenie, "drobiazgi" robione tylko dla siebie, mogą Ci bardzo pomóc.
Staraj się nie rozpamiętywać i nie mysleć o tym co było, patrz w przyszłość.
Nie jest tak, że wszystko co najlepsze w życiu masz już za sobą. Jesteś dobrym, wartościowym, bardzo uczuciowym i wrażliwym człowiekem. Tacy ludzie wszystkie porażki życiowe przeżywają podwójnie mocno, taki dar od Boga, losu i życia. Na pewno trudny i ciężki do uniesienia, ale też jest błogosławieństwem, bo daje inną, lepszą perspektywę, pozwala widzieć więcej i więcej odczuwać też dobrych emocji, na które w Twoim życiu też przyjdzie czas. Tylko pozwól sobie pomóc.
Zwrócisz się o profesjonalna pomoc? Obiecaj smiley
Zrób to dla siebie i synka.

Pisz i wylewj swój żal. Zawsze ktoś tutaj jest i Ci odpowie.
Trzymaj się. smiley

Deleted_User dnia marzec 12 2018 12:31:52
Kyodaj, czytałam Twoją historię i szczerze? Nic nie jest czarno-białe. Twój mąż ciężko sobie zapracował na Twoją zdradę.

Zastanów się dobrze, czy Twój ból to efekt nagłego oświecenia, jaki to on nie cudowny czy bardziej strachu przed nieznanym i samotnością.

Nie jesteś sama! Dziecko to wielka wartość dodana. Jeśli masz ochotę, napisz. Choć nie wiem, czy taki nieogar emocjonalny jak ja będzie w stanie Ci pomóc. Powiem Ci tylko tyle, że jeszcze rok temu moje myśli były podobne do Twoich. Ale minął rok..i żyję.

Oirb dnia marzec 12 2018 13:38:25
Kyodaj, czytałam Twoją historię i szczerze? Nic nie jest czarno-białe. Twój mąż ciężko sobie zapracował na Twoją zdradę.
Gorolka, Zapracował sobie na solidnego kopa w dupę, Jajca, alimeny, rozstanie,..... ale na zdarde ? Dziwnie to brzmi z ust osoby zdradzonej.
Czas mija i tak jak osoby zdaradzające na początku były silne, tak po czasie się rozlatują psychicznie. U osób zdradzonych jest odwrotnie, tak jak na początku byliśmy Galaretą wręcz meduzą.... tak po czasie jesteśmy mocniejsi.
Tak mi się wydaje z obserwacji.

Koncerz dnia marzec 12 2018 14:44:09
Zgadzam się z kolegą Oirb. Nikt nie zasługuje na zdradę. To niszczy drugiego człowieka, tego zdradzonego. Zdradzacza czasem też. Ale to też nie powód aby kogoś kamienować na forum. Kyodaj poniosła już konsekwencje swojej zdrady. Ja swojej niedoszłej żonie wybaczyłem, co nie było jednoznaczne z możliwością dalszego wspólnego życia. Wybaczyłem pomimo rozgłaszania przez tamtą stronę różnych dziwnych plotek i pomówień mojej osoby. Miała do mnie chyba trochę żal, choć nie rozumiem dlaczego - przecież ona zaczęła szukać czegoś/kogoś innego. Przecież nie mogłem się zgodzić na ciągle życie w niepewności i braku oparcia w drugim człowieku, który powinien mi być najbliższy. Mamy bardzo rzadki, przypadkowy kontakt, jesteśmy na cześć i kurtuazyjne "co tam słychać?". Czasem się za nią pomodlę, żeby jej się życie ułożyło i żeby była szczęśliwa, tak jak ja, bo jest już w którymś tam z kolei związku. Kilka poprzednich jej się rozpadło. Dla osób, które są w związkach mam jedną radę. Sex z bliska osobą jest ukoronowaniem i dopełnieniem związku. Zdrada jest zaczynaniem relacji z inna osoba niejako "od tyłu". Chcesz szukać czegoś nowego lub czegoś, czego Ci brakuje w związku, zakończ najpierw obecny. Takie podejście pozwoli Ci na ewentualny powrót do partnera po jakimś czasie. Zdrada często tę możliwość zamyka. A Kyodaj jeszcze raz życzę wykaraskania się z obecnych problemów, dużo siły a optymizm sam przyjdzie. A przede wszystkim podjęcia decyzji o znalezieniu pomocy. Głowa do góry, będzie lepiej smiley

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Życie na emeryturze
www.andre1152.bulok.info
powrót żony po rozwodzie
2 lata po rozwodzie czyli czarna dziura zmienia się złoto
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie radzę sobie - po...
Zalamana
10 lat z Kobietą i 6...
Mieliście rację
Jak wybaczyc i odzys...
Szukam miłości
moja historia
Zrozumieć faceta
nadzieja matka glupi...
Sanatorium
Oszukuje mnie czy mo...
Oszukana
Potrzebuje porozmawi...
Rehabilitacja?
Po rozwodzie
Jestem masochistka!!!
Kolega z pracy. Brat...
Czy dociekać prawdy?
Ukrainka
Zdrada i jego kłamst...
Potrzebna rada
Co prawda nie zdrada...
Prawie 4 lata po zdr...
Pozwoliłam wrócić, a...
Moja historia
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/09 13:06
Dawis, > opis przeniesiony do historii;

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info