Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 41
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,921
Najnowszy Użytkownik: Blondi38
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zdradziłam po 2 tygodniach
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansWitam, zdradziłam swojego chłopaka po dwóch tygodniach związku. Zacznę od początku, mam 23 lata, w wieku 19 lat związałam się z chłopakiem i byłam z nim przez 4 lata, próbowałam z nim w ciągu 2/3 lat zerwać 10 razy, ale za każdym razem mówił, że się zabije, więc zostawałam. Na początku ostatniego roku związku dowiedziałam się, ze pisze z moimi koleżankami na temat seksu i tego co by chciał z nimi robić. Normalnie pisał o tym ze mną, ale ja już nie miałam na to ochoty (robił to po to żeby się masturbować). Gdy go o to zapytałam przyznał się , że to robił. Wtedy go zostawiłam, po tygodniu wróciliśmy do siebie,bo bardzo prosił, a ja znów się zgodziłam dać szanse, chociaż już nie miałam ochoty z nim być. Nasze życie już nie wyglądało tak samo, ja zaczęłam wchodzić na gg żeby pisać z innymi mężczyznami, część rozmów była normalna a część o seksie, zdarzało mi sie wymieniać różnymi zdjęciami. Aż pewnego dnia poznałam tam normalnego chłopaka, z którym dobrze mi się pisało. Dzień przed 4 rocznicą związku, zastanawiałam się co kupić na prezent, napisał, że nic skoro chce to skończyć i zaproponował rozmowę telefoniczną, rozmawialiśmy 3 godziny, a mój wtedy jeszcze obecny chłopak czekał na mnie, bo mieliśmy jakoś spędzić ten dzień. Nie miałam ochoty kończyć tej rozmowy, bo z nikim mi się tak dobrze nie rozmawiało. Poszłam do mojego chłopaka, wręczyliśmy sobie prezenty i jak najszybciej poszłam spać pod pretekstem, że źle się czuje. Rano dostałam wiadomość od tego chłopaka, że na pewno nie dam rady z nim zerwać i on był moją motywacją żeby to zrobić i to zrobiłam. Potem przez kolejny tydzień gadaliśmy dzień w dzień, nie rozstając sie z telefonami, prawie nie spałam wcale. Tyle rozmawialiśmy i nie było końca tematom .Po tygodniu się spotkaliśmy, potem tydzień później pojechaliśmy razem na 4 dni do Czech. Ostatniego dnia przed powrotem do domu powiedział, że mnie kocha, ja odwzajemniłam to uczucie. Potem zobaczyliśmy sie na weekend. Tydzień później nie mogliśmy sie spotkać. Jednego dnia odezwał się do mnie facet z którym pisałam wcześniej za nim związałam się z obecnym moim chłopakiem. Pisał czy się z nim spotkam ja napisałam, że nie .Drugiego dnia znów zapytał , na początku nie chciałam, ale zadzwonił do mnie na skypie, że zawiezie mnie do pracy i tyle, ja się zgodziłam, na koniec gdy wysiadłam powiedział żebym chwilę zaczekała i się przytulił a następnie pocałował a ja w pierwszej chwili tego nie przerwałam, dopiero po chwili powiedziałam że już musze iść , chociaz miałam jeszcze chwile. Miałam się już z nim więcej nie spotkać, ale dałam się namówić na kolejne spotkanie, swojemu chłopakowi powiedziałam że ide spotkać się z kolegą z liceum. Z tamtym facetem mieliśmy iśc do mc, przynajmniej ja tak myślałam, dojechaliśmy do mc, ale nie weszlismy tylko zamówił w mc drive i pojechaliśmy na parking, tam rozmawialiśmy , jedliśmy, aż w pewnym momencie chciał się całować , ja na początku nie chiałam, ale w końcu uległam i się zgodziłam, w trakcie całowania pomyślałam o swoim chłopaku, ale uznalam ze skoro już się calowałam to jeszcze chwile nie zaszkodzi. Po jakimś czasie zaproponowal przejście na tylne siedzenia, bo tam przyciemniene szyby i jest wygodniej.

polana123 w tym miejscu skróciłem Twój opis. Na portalu staramy się nie skupiać na zbędnych (zbyt pikantnych) szczegółach - dirty

Odwiózł mnie prawie pod dom, ale przypadkiem ominął moją ulice i zatrzymał się kawałek dalej. Na koniec pogadaliśmy o kolejnym spotkaniu i pocałowaliśmy sie na pożegnanie. Zdarzało mi się z nim jeszcze pisać przez dwa miesiące, ale bez kontekstu erotycznego, tylko chciał mnie zawieźć do pracy, ale ja nie chciałam z nim wsiadać do auta ani utrzymywać takiej znajomości i on to zrozumiał i napisał że chce być tylko zwykłym znajomym. Po 3 miesiącach mój obecny chłopak dowiedział sie o tym, bo coś mu nie grało ze nie mam już kontaktu z tamtym kolegą i w końcu po długim czasie się przyznałam. Do tego dochodzą jeszcze kłamstwa, powiedziałam mu ze nigdy nie wysyłalam obcym nagich zdjęć i że nie pisałam z byłym, a jednak o tym też się dowiedział. Wybaczył mi tą zdradę, ale cały czas pyta w czym jest gorszy, a ja tego nie wiem, bo uważam że jest najlepszy na całym świecie, tylko że wtedy nie zależało mi na nim tak bardzo jak w późniejszym czasie i z jednej strony czułam się wolna po tamtych 4 latach z byłym chłopakiem i że mogę robić co chce, a z drugiej strony już weszłam w nowy związek, ale w tamtym dniu jeszcze się tak nie czułam, chociaż pytał czy nie za wcześńie a ja powiedziałam, że nie. Bardzo żałuję tego co zrobiłam, chiałabym cofnąć czas i nigdy go nie okłamać ani nie zdradzić, wiem że już nic nie będzie takie samo. On uważa że tylko dwa tygodnie z nim były super a potem już nie , a ja mu tłumacze, ze właśnie póżniejszy czas był lepszy niż te dwa tygodnie przed zdradą. Nie wiem co robić, bo widzę, że on się męczy, ze cierpi, ale chce ze mną być, już kilka razy zdarzało nam się rozstawać, ale po chwili jedno albo drugie dochodziło do wniosku że nie potrafimy bez siebie żyć. Ta sprawa wyszła po 3 msc związku , teraz jesteśmy 5 msc razem, bywają lepsze dni ale więcej jest tych gorszych. Najgorsze jest to, że kłamałam do przebiegu tego zdarzenia i on od tego faceta sie dowiedział jak mniej więcej to wyglądalo i jak teraz coś mówie to mi nie ufa i wcale mu się nie dziwie. Mam nadzieję że jakoś to przetrwamy i znów bedzie dobrze, tylko nie wiem czy jest sens on do końca życia będzie o tym pamiętał i mi wypominał, będzie myślał ze zrobie to znów , a to był jeden jedyny raz jak coś takiego w życiu zrobiłam i nie chce tego powtórzyć, ale on tego nie rozumie. Kocham go bardzo i przez to że go tak kocham nie wiem czy nie powinnam zakończyć tego związku, żeby znalazł kogoś z kim będzie mu lepiej i go nie zdradzi. Chociaż on teraz uważa że już zadnej kobiecie nie zaufa...
Komentarze
dirty dnia styczeń 21 2018 18:41:37
Polana trudno odnieść się do tego co piszesz w sposób mocno poważny (wybacz ale ja się nawet pogubiłem który chłopak to który).
Wiekszosc z ludzi chciałby mieć za partnera cnotliwą partnerkę / cnotliwego partnera wiec mu się nie dziw, ze Ci nie wierzy czy ma wątpliwości.
Brzemie która on ale i Wy będziecie dźwigać jest duże - to Wasza decyzja.
Osobiście bez dzieci raczej wycofałbym się z tej relacji by siebie nie męczyć i partnerki.

carlos dnia styczeń 21 2018 21:16:16
Nie wiem czemu ale mam wielką chęć na przetłumaczenie tego co polana123 chciała tu napisać..mam nadzieję że się nie obrazisz polano123.

Mam 23 lata. W wieku 19 lat miałam chłopaka....był to burzliwy związek pełen rozstań i powrotów. Nie mogłam go od tak zostawić bo mówił mi że się zabije...biedna ja! Tego chłopaka nazwijmy osobnikiem A. Nie chciałam być z A więc zaczęłam romansować wirtualnie...a nóż się ktoś znajdzie. To było niewinne przyrzekam- tylko nagie foty i seksting...standard raczej. Tak poznałam osobnika B. Gadaliśmy z B bardzo długo i wiecie co?...coś zaiskrzyło! Po czwartej rocznicy jak tylko wymieniliśmy się prezentami z A zerwałam z nim. Teraz byłam z B i było super! Pojechaliśmy nawet na 4 dni do Czech! Niestety sielanka nie trwała długo. Na horyzoncie pojawił się osobnik C. Osobnika C też znam z etapu mojego wirtualnego polowania...czyli dokładnie tak jak poznałam B. Z początku z C było niewinnie. Nie chciałam się z nim spotykać, ale on nalegał i nalegał....no to pozwoliłam się do roboty podrzucić...a co, brawo ja! Niestety po zakończeniu podwózki przytulił mnie i dał słodkiego buziaka. Zmieszało mnie to i szybko C pożegnałam- heloooł w końcu mam chłopaka- osobnika B!
Nie powinnam się spotykać z C już nigdy więcej!....ale ten niespodziewany buziak......mmmmmm....na myśl o tym zrobiło mi się mokro!....No i w końcu C poprosił tak ładnie, to zgodziłam się, wszak jak proszą to nie odmawiam nigdy i nikomu! Spotkaliśmy się z C raz jeszcze, a B (wiecie mojemu facetowi) nakłamałam że to zwykłe spotkanie z kolegą.
C obiecywał że będzie romantycznie- w środku restauracji McDonalds, jednak łobuz zamówił żarełko przez Mc Drivea i siedzieliśmy sobie i pałaszowaliśmy w jego aucie. Na zakończenie spożywania przez nas strawy C mnie pocałował!..... i cholera robił to na tyle dobrze że zapomniałam o B....wszak kisiel w majtkach zablokował mi umiejętność bycia asertywną, choć i tak nigdy w tym dobra nie byłam!...przecież tak ładnie C prosił...... cóż było więc robić? Puknęłam go! Po wszystkim C odwiózł mnie do domku....prawdziwy dżentelmen! Pisałam sobie jeszcze z nim czasem...to nic że byłam z B przecież nic złego nie robiłam. Za jakiś czas C znów chciał mnie przelecieć...znaczy podwieźć mnie do pracy, ale nie miałam ochoty. Niestety mleko się wylało.....B coś wywęszył i chyba mnie rozgryzł...gdzie ja popełniłam błąd?!...ale zaraz, przecież nic złego nie zrobiłam!...Uffff na szczęście słodziak B mi wybaczył. Jego ego co prawda ucierpiało...ale uspokoiłam go i wmówiłam że wtedy jak C mnie rżnał, aż tak mi nie zależało na B jak teraz. Kochany B- misio mój! Kurcze coś mnie gryzie pod wątrobą....czyżbym miała wyrzuty sumienia?- jednak jest chyba jeszcze dla mnie nadzieja! Bardzo B ta sytuacja bolała mimo upływu czasu. Zrywaliśmy ze sobą parokrotnie...lecz nasza miłość znowu nas łączyła....przeznaczenie czy co?!
Przecież to tylko jeden raz go zdradziłam nooo......tych razów przez neta nie liczę bo nie ma o co. Wszak pokazałam tylko pusie paru gościom i poświntuszyłam...jezuuu wielkie halooo!.....W końcu jestem kobietą wyzwoloną i też mi się coś od życia należy nie?! Głupio mi tylko teraz bo przy B czuje się tak bezpiecznie i kocham go teraz bardzo już na amen....tylko patrzeć nie mogę na jego minę zbitego psa. Może dam sobie spokój?.....tak to powinnam zrobić!....może on znajdzie sobie kogoś komu zaufa....tyle że on mi mówi że już nigdy nikomu nie zaufa.....ehhh jakie te związki są skomplikowane co.

Komentarz doklejony:
Moja rada- Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.
Mały Książę- Antoine de Saint-Exupéry

Deleted_User dnia styczeń 29 2018 00:06:50
Coraz więcej tutaj wpisów naszej zagubionej w meandrach "miłości" młodzieży. Miotają się dzieciaki między decyzjami a swoimi słabościami. Najgorsze jest to, że nie potrafią odróżnić dobra od zła. Dla nich wszystko jest względne a każdą decyzję można usprawiedliwić. Autorka tak w ogóle powinna wrócić do szkoły i douczyć się na czym polega zwięzłość wypowiedzi albo chociaż streszczenie.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama drużyna harcerska
www.7rdh.bulok.info
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Zdradziłam męża
Zdradził i żałuje
Mój chłopak zdradził...
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Boże zdradziłam!
Czy on mnie zdradzi?
Zdradził 10 razy z prostytutkami- pomóżcie
Zdradził ja mu wybaczyłam, a on z nią
Zdradził bo nie wytrzymał nerwowo
Niestety zdradziła...
Źona mnie zdradziła i wyprowadziła się
Zdradził mnie...
Zdradziła przed ślubem - zbieram żniwo. [Jakdługomozna/Hakaa]
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Odszedł do starszej ...
Cnotka - nie wiedzia...
Mieliście rację
Co teraz?
Rok po slubie / Mari...
Zdrada męża z koleża...
Bo kiedy to robiłam ...
Mąż zdradzał mnie z ...
Potrzebuję rady
czy mozna wybaczyc.....
Potrzebuje porozmawi...
Kolega z pracy. Brat...
Potrzebuję POrady
Zdradzona
Nie spodziewal sie...
Rok w związku, rozcz...
Zablokował facebook
nie wiem co robić po...
Skomplikowany związe...
Dmucham na zimne
Moje życie z patolog...
Flirt żony
Zdrada
Rozwod
Zdrada, ciąża, zemsta?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/10 16:06
Nowaja- Załóż temat przez Nawigacja > Dodaj zdradę. To nie jest miejsce na opis.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info