Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 8 zobacz kto)
~ Baja78
~ wisnia
~ Franz-
~ Mariusz69
~ dominikaa
~ kylu
~ parejo
~ Tobey

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 30
Użytkownicy Online: matrix

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,463
Najnowszy Użytkownik: Dorcia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Co dalej....
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansCzekam na sprawe rozwodowa...czuje straszny bol....Owszem zdradzilam meza i nic mnie nie usprawiedliwia.....Nie sadzilam jednak,ze w tak szybkim czasie to sie rozstrzygnie....Maz wyprowadzil sie we wrzesniu tego roku....sprawe mam po swietach.Mam problem ze snem i koncentracja...Nie chce mi sie nic...poza spaniem....masakra
Komentarze
Strona 5 z 8 << < 2 3 4 5 6 7 8 >
Myslaca dnia grudzień 07 2017 09:25:10
czyli ogólnie jak zazwyczaj można cię podsumować twoimi własnymi słowami ,,nie wiem, zdaje mi sie, domyslam się, nie mam pojęcia" smiley


Nie kłam bezczelnie parejo i nie cytuj jako moje słów, których tu nigdy nie użyłam.

Oczywiście wszystko o czym piszę, to tylko moje przemyślenia i przypuszczenia, bo niewiele faktów podałaś. Dobrze byłoby, gdybyś się dzieliła tutaj bardziej sprawami z Twojego życia i mniej przejmowała się krytyką i dezaprobatą.


To są moje słowa, z resztą nie skierowane do ciebie smiley

amor dnia grudzień 07 2017 11:13:02
dobrze że przynajmniej napisałaś że tylko tak ci się zdaje i możesz sobie jedynie wymyślać. Bo nic nie wiemy jak naprawde było. Równie dobrze mogę odwrócić sytuację i powiedzieć, że gość miał taką jazdę w domu że wolał sobie pograć niż słuchać kolejnych wyrzutów w swoją stronę.

czyli jest gościem , który wybrał ucieczkę zamiast rozwiązania problemu i zawalczenia o bliskość, czy namiętność w związku smiley
mógł najprawdopodobniej uznać z automatu, że jak już zaobrączkowana, to jest jego własnością i już o nic nie musi się starać, bo jemu bylejakość w związku wystarczy, a potrzeby partnerki ma delikatnie rzecz mówiąc w czterech smiley

znalazła sobie kochanka - najlepsze rozwiązanie.
Nie tak było w filmach, nie? tam sobie można pociupciać,

sądzisz innych wg siebie?
nie dla każdej osoby bzykanie się, jest sednem relacji z płcią przeciwną smiley

nie chce Cię martwić, ale to właśnie osoby, które w bzykaniu widzą podstawę relacji z drugim człowiekiem płci przeciwnej, same mają największy problem z ogarnianiem własnego pożądania smiley dlatego dla nich cały świat kręci się wokół pupy;
a największy problem jak taka osoba, dla której relacja z płcią przeciwną opiera się w podstawach na seksie, ma małe potrzeby seksualne, czy brak pasji życia, do tego brak wyobraźni i umiejętności akceptacji, że partner/partnerka może mieć te potrzeby zdecydowanie inne,
bo wtedy odbywa się, zamiast wsłuchania w drugą stronę, narzucanie swojego postrzegania świata i odgórne narzucanie wartości,
takie działanie od D strony; bo to wartości powinny wypływać z relacji, a nie z tego, że są przyjęte jako cenione normy społeczne;
czym innym jest "jestem wierna, bo człowiek z którym jestem jest wart tej wierności", " jestem oddana, bo człowiek z którym jestem jest moją pasją, całym moim światem, bo mogę z nim konie kraść i każdy dzień u jego boku jest fascynującym doświadczeniem", a czym innym "jestem wierna, bo tego wymagają przyjęte normy społeczne, środowisko", "jestem wierna, bo ludzie powiedzą, jakbym nie była, więc jestem oddana ze strachu przez złą opinią środowiskową"

Komentarz doklejony:
super, szybko dojrzałaś do zmiany. Wcześniej o tym nie pomyslałaś? a no tak, nie tak to miało pójść. Miała być dobra zabawa, seks, zadnej pracy włozonej w zmiane zwiazku a tu nagle sie okazał inny efekt koncowy. Trzeba było zaczać mysleć przed wskoczeniem komuś do łózka.

wyobraź sobie, że mogła nie pomyśleć, albo jej myślenie mogło iść jakimiś pokrętnymi ścieżkami;
wystarczy, aby jej myślenie,było pokrętne i mocno ograniczone, właśnie przez te narzucone odgórnie normy środowiskowe i aby nie była głęboko skontaktowana z samą sobą i nie miała umiejętności jasnego formułowania swoich potrzeb, nawet przed sama sobą, czy brak umiejętności zawalczenia o te potrzeby i ich realizację, a na przeciw miała silniejszą od siebie osobę, która ją skutecznie zagłuszała i jej potrzeby;
tak jak teraz ma w sobie silny strach przed zostaniem samej i bardzo silne poczucie winy, za to, że złamała te normy i w ogóle nie potrafi się wsłuchać w sama siebie i w to dlaczego je złamała;

Komentarz doklejony:
Myśląca:
To są moje słowa, z resztą nie skierowane do ciebie

kto się czubi ten się lubi smileysmileysmiley smiley
zauważ, że niczyje komentarze go tak nie intrygują jak Twoje smiley

parejo dnia grudzień 07 2017 23:59:24
czyli jest gościem , który wybrał ucieczkę zamiast rozwiązania problemu i zawalczenia o bliskość, czy namiętność w związku smiley
mógł najprawdopodobniej uznać z automatu, że jak już zaobrączkowana, to jest jego własnością i już o nic nie musi się starać, bo jemu bylejakość w związku wystarczy, a potrzeby partnerki ma delikatnie rzecz mówiąc w czterech smiley


dokładnie! wszyscy wiedzą że jest taki przepis przy podpisywaniu ślubu że mąż musi się starać musi zabiegać musi walczyć itp itd. A kobieta? ona nic nie musi, ona ma w przepisie 2 paragraf 3 ustep C, że jak mąż sie nie zajmuje to spokojnie moze rozłożyc nogi przed innym. I to nie jest jej wina, ona tak ma ! to hormony! to szatan ja opętał, jej winy tam nie ma smiley

amor dnia grudzień 08 2017 01:12:17
dokładnie! wszyscy wiedzą że jest taki przepis przy podpisywaniu ślubu że mąż musi się starać musi zabiegać musi walczyć itp itd. A kobieta? ona nic nie musi, ona ma w przepisie 2 paragraf 3 ustep C, że jak mąż sie nie zajmuje to spokojnie moze rozłożyc nogi przed innym. I to nie jest jej wina, ona tak ma ! to hormony! to szatan ja opętał, jej winy tam nie ma smiley

całe zło tego świata, to wszystko przez te kobiety, czarnych, żydów i cyklistów smiley )))

Komentarz doklejony:
a! i o szonach bym zapomniała smiley )))

parejo dnia grudzień 08 2017 01:21:02
amor - jeżeli jeszcze nie załapałaś. Nie wiemy jaka byłą sytuacja, ale jesli można powiedzieć że we dwoje przyczynili się do tego, że stanęli nad krawędzią to tylko po jej stronie leży to, że zasadziła mu kopniaka który go tam zepchnął. Nie on, a ona.

Yorik dnia grudzień 08 2017 09:29:40
Tak, ale przy ustaleniu, co dla kogo jest krawędzią, co przepaścią a co kopniakiem smiley.
Można kogoś głodzić, przypalać na wolnym ogniu (nic nikomu do tego, skoro to nasza własność smiley), ofiara ma prawo uciekać jak jej się uda, tak by można ją złapać, może się szarpać, ale nie uciekać do kogoś innego upokarzając właściciela. Za to to już gilotyna bez sądu smiley

amor dnia grudzień 08 2017 10:50:13
amor - jeżeli jeszcze nie załapałaś. Nie wiemy jaka byłą sytuacja, ale jesli można powiedzieć że we dwoje przyczynili się do tego, że stanęli nad krawędzią to tylko po jej stronie leży to, że zasadziła mu kopniaka który go tam zepchnął. Nie on, a ona.

parejo jeśli jeszcze nie załapałeś...
Skąd u Ciebie taki głupi pomysł, że zdrada jest wymierzone w osobę zdradzaną?

Takich przypadków, że ktoś zdradza specjalnie, aby skrzywdzić swojego partnera, jest pewnie jakiś nikły procent. Zdradzony dostaje rykoszetem.

Masz strasznie silną tendencję do uproszczonego widzenia, nie dostrzegania całej złożoności wydarzeń, własnego udziału w wydarzeniach, różnych wpływów zewnętrznych na te wydarzenia i narzucania jedynej prostej odpowiedzi na wszystko: rktoś za tym stoi!r1;.

Bo musi stać ktoś, musi być jakiś winny całej sytuacji, nie może być całego nieszczęsnego splotu wydarzeń, bo przecież wówczas nie mógłbyś czuć się, że jesteś w centrum wydarzeń i do tego jeszcze CELOWO przez czyjeś działanie pokrzywdzony, odrzucony, potraktowany pogardliwie.

Najgorsze jest to, że wrzucasz na innych te lęki, czy postrzeganie nieprzychylnych wydarzeń jako wrogich, wymierzonych celowo, znacznie przeceniając własne znaczenie w tej sytuacji zdrady.
Wiesz, że można mieć taką tendencję do długotrwałego przeżywania przykrości?

Komentarz doklejony:
Gdyby to wszystko było tak proste jak sugerujesz, to wystarczyłoby wyeliminować ze społeczeństwa wszystkich żydów, czarnych, cyklistów (wpisz sobie tutaj dowolne) i świat byłby rajem pełnym aniołów.

Komentarz doklejony:
p.s.
a! zapomniałabym o szonach smiley

parejo dnia grudzień 08 2017 11:42:27
amor - nadal nie łapiesz smiley może inaczej. Wg tego co mówisz to weź sprowadź tu na forum swojego meża, ex czy kogo tam, kto cię zdradził. i zapytajmy jak wg niego sytuacja wygladała. I co usłyszymy? że on sie starał, a ty go olewałaś, że on inicjował, a ty go zbywałaś. I nagle się okaże że to że cię zdradziłto twoja wina a nie jego smiley skoro uwazasz ze zawsze 2 osoby za to odpowiadają i żadna z nich nie bardziej niz druga. Czyli wg tego co piszesz to że zostałas zdradzona to twoja wina ogolnie smiley

amor dnia grudzień 08 2017 12:32:39
amor - nadal nie łapiesz smiley może inaczej. Wg tego co mówisz to weź sprowadź tu na forum swojego meża, ex czy kogo tam, kto cię zdradził. i zapytajmy jak wg niego sytuacja wygladała. I co usłyszymy? że on sie starał, a ty go olewałaś, że on inicjował, a ty go zbywałaś. I nagle się okaże że to że cię zdradziłto twoja wina a nie jego smiley skoro uwazasz ze zawsze 2 osoby za to odpowiadają i żadna z nich nie bardziej niz druga. Czyli wg tego co piszesz to że zostałas zdradzona to twoja wina ogolnie smiley

Parejo nadal nie łapiesz.
Rozpatrujesz ciągle w kontekście winy, bo Twoim zdaniem musi być ktoś konkretny winny. Nie jesteś w stanie dojrzeć przez to całej złożoności sytuacji. Za zdradę odpowiedzialna jest ta osoba, która zdradziła, ale szereg przyczyn, które doprowadziły do zdrady jest zazwyczaj bardziej złożony (są i takie które sięgają dzieciństwa). I są one w wielu przypadkach różne, bo nie ma dwójki takich samych osób, które zostałyby ukształtowane przez takie same doświadczenia życiowe, wychowanie, czy dwóch takich samych sytuacji.

Ta sama kobieta/czy mężczyzna, którzy zdradzili, będąc w innym związku, z inną osobą, mając tym samym za sobą inne doświadczenia, będąc lepiej z innym partnerem dopasowana/dopasowany mogliby nigdy nie zdradzić, mając nawet silniejsze zewnętrzne pokusy, czy większą ilość możliwości zdrady.

Ta sama osoba, będąc świecie przekonana, że ona to nigdy by nie zdradziła może w odpowiednich warunkach i przy splocie odpowiednich wydarzeń, zdradzić bez mrugnięcia okiem.

Najlepiej pokazuje to doświadczenie więzienne, zrobione przez prof. Zimbardo. Gdzie uczciwych, dobry ludzi, którzy nigdy nie mieli żadnych konfliktów z prawem zamknięto w odosobnieniu, dzieląc ich uprzednio na dwie grupy. Na więźniów (tych, którzy nie mieli żadnych praw i byli postrzegani jako Ci gorsi) i nadzorców więziennych (którzy byli tymi sprawiedliwymi, mającymi większą władzę, władzę nad innymi). Został nakręcony filmna podstawie tego eksperymentu, bo eksperyment wzbudził wiele kontrowersji, ale też pokazał wiele prawd o ludzkiej naturze. Obejrzyj, polecam. Poczytaj na temat tego eksperymentu i wyników z niego wyciągniętych. I przestań bredzić, że Ty to byś nigdy, bo wyrastasz ponad ludzką naturę, jako człowiek z zasadami, bo niestety tylko tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzony. A jeśli teraz nie potrafisz się odwrócić z życzliwością, współczuciem i zrozumieniem w kierunku drugiego człowieka, to co byłoby dopiero gdybyś miał sprzyjające warunki i okazję?

Komentarz doklejony:
Pokory więcej Parejo, pokory...smiley

parejo dnia grudzień 09 2017 08:13:48
nadal Amor i tak nic nie kumasz smiley no przecież sie zgadzam z tobą, że za zdrade odpowiada szereg poczynań i oboje ludzi. Dlatego tez nie wiem dlaczego wsciekasz sie na swojego eks meza za to że cie zdradizł? przecież juz sama ustaliłąs ze obie osoby za to odpowiadają, czyli ogolnie ty tez jestes tak samo winna za to ze cie zdradził smiley no zgadzam sie w tym z tobą. No twoja wina ewidentnie, proste

Komentarz doklejony:
I przestań bredzić, że Ty to byś nigdy, bo wyrastasz ponad ludzką naturę, jako człowiek z zasadami, bo niestety tylko tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzony.


czy ja gdzieś tak kiedyś powiedziałem? a no tak - w twojej wyobraźni smiley podpowiem ci - nie idź tą droga, bo to co sobie tam nawymyślasz to nie zawsze jest prawda smiley
Gdybym kiedyś zdradził to nie opowiadałbym bzdur że to przez hormonyyy, gdybym zdradził to dlatego że CHCĘ, a nie opowiadałbym wypocin że to z miłosci i braku zrozumienia. Najpierw bym wykorzystał wszystko co moge by poprawic sytuacje a gdybym zdradizłto powiedziałbym prosto w oczy ze chce rozwodu bo skoro zdradziłem to ten zwiazek mam w dupie i nie traktuję go na powaznie. Wiesz dlaczego tak bym zrobił? bo nie jestem dzieckiem i wiem ze wszystkie czyny mają konsekwencje. Jak widać tym sie różnią DOROŚLI od DZIECi, które mogą jedynie powiedzieć - bo to twoja wina bo nie przytulałeś smiley

Strona 5 z 8 << < 2 3 4 5 6 7 8 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Związek Żołnieży Wojska Polskiego
zzwp-kolo24.bulok.info
i dalej nic
Konsekwencje ... i co dalej? [Myszata]
Nie wiem co dalej
Jak poprowadzić to dalej po zdradzie
Zdrada, co dalej?
Co robić dalej, jak żyć.
nie wiem co dalej
Co począć dalej
Dla tych co pytają „jak żyć dalej?”
Poradzcie mi jak sobie dalej radzic
Zdradził i nie wie co dalej
Zdradzony i co dalej...
Zdradzona.. i co dalej? :(
Co dalej... ?
Co dalej?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Kiedy to nastąpi
Nie ma nic gorszego ...
My story...
14 lat minelo...
Jutro koncze - szesc...
Zdrada, ciąża, zemsta?
Co dalej....
Miesiąc szczęśliwego...
Historia jak z telen...
Zdradzona / martyna9334
Łan kozie death czyl...
dlaczego ja?
Byłem naiwny
Czy są tu jakieś poz...
Nie ma innej drogi
nie umie z tego wyjść
Wciąż razem
Może warto wybaczyć?...
Odszedł do mojej sio...
Scops - dwa lata po ...
Zdrada
Zdradzony przez dzie...
Zdrada na stare lata ;)
Refleksje przed Rozw...
Zdrada nie zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

NowaJa
15/12 10:42
34 kroki są mi pomocne dopiero teraz w obliczu rozstania i utrzymania się na obranej ścieżce- wcześniej były niepomocne. Dlatego- fajnie- dzięki smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info