Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 9 zobacz kto)
~ Baja78
~ wisnia
~ Franz-
~ Mariusz69
~ dominikaa
~ Gunia40
~ kylu
~ parejo
~ Tobey

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 31
Użytkownicy Online: matrix

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,463
Najnowszy Użytkownik: Dorcia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Jak bardzo można komuś nie ufać?
Zdradzona przez partnera/chłopakaByłam, jestem i będę zdradzana bo poniekąd na to sobie pozwoliłam. Jestem z facetem 7 lat z czego 4 lata to wieczna walka. Przeszłam na własne nieprzymuszone życzenie przez wszystkie etapy rozpaczy, nienawiści, poniżenia i zobojętnienia. I do tej pory nie wiedziałam że można jednocześnie bardzo kochać i nienawidzić jedną osobę. Ale dzisiaj coś we mnie pękło i powiedziałam dość. Ale może zarysuje najpierw obraz mojego chorego przywiązania do człowieka który najwidoczniej gardzi moimi uczuciami. Zresztą sama nie wiem co siedzi w jego głowie. Standardowo moja historia rozpoczęła się wielkim wow. Księżniczka i Książę na białym koniu. Było mnóstwo fajerwerków, brokatu uczuć i obietnic że już na zawsze pozostanę wybranką jego serca. Pierwszy raz zobaczyłam jego konta na jakiś portalach na których chętny szuka chętnej zaraz po tym jak zamieszkaliśmy razem. Byłam tak zszokowana że sama nie mam pojęcia co się działo przez 2 miesiące. Po tym epizodzie w naszym związku doszłam do siebie zaraz przed ujawnieniem się kolejnego konta na kolejnym portalu dla rSamotnych w związku którzy szukają pocieszenia bez zobowiązańr1; Oczywiście dostałam kwiaty (wszystkie kwiaty które dostałam na przeprosiny za nie zdrady, a głupie wybryki wg mojego wybranka padły maksymalnie po tygodniu, a dodam że nie były to kwiaty cięte), przeprosiny i obietnice że nigdy więcej mnie to nie spotka, że nie zastanawiał się co robi. Fakt że biedak mnie przeprosił miał oznaczać że od tej pory nie mam wracać do tematu, że fakt przerosin zamyka wszystko bo tak związku nie naprawimy. I jak Bóg mi świadkiem, jak tylko wspomniałam coś na ten temat czułam się tak jakbym to ja zdradzała, a on był zdradzanym. Próbowałam pomóc, pytałam czy ma problem z Web Sexem i jest to moja autorska nazwa. Tłumaczyłam sobie że to tylko INTERNERT. ATrzeci raz już był poważny. Miałam podstawy myśleć że człowiek którego typowałam na swojego męża spotyka się z inną dziewczyną. Mogłam nawet śmiało stwierdzić to po tym jak uprawialiśmy sex. Znam/ znałam go na tyle żeby wiedzieć że inaczej się całuje i kocha. W tym okresie potężnie się kłóciliśmy. Ach nie wspomniałam że w między czasie się zaręczyliśmy. Już nawet myślałam, że się wyszalał i już będzie mój. Byłam o włos od rozstania. Ale jak to się mówi do trzech razy sztuka. Zawzięłam się w sobie. Przemyślałam wszystko. Wytłumaczyłam sobie że wszyscy jesteśmy ludźmi, że każdy ma prawo popełnić błąd. Nawet zaczęło się wszystko układać, żyłam tak jak kiedyś, nawet byłam szczęśliwa. W głębi serca miałam nadzieje że to już jest nasz czas. Że wszystko co złe mamy za sobą. Że to co się działo to nas czegoś nauczyło, że już jesteśmy oboje o to mądrzejsi i możemy pewnym krokiem iść przez życie. Ale około tygodnia temu znowu zobaczyłam coś czego nie chciałam widzieć. Mój Książę znów zaczął szukać przygód w internecie. Szczerze mówiąc poddałam się. Po prostu chyba nie potrafię mu pomóc. Tak, wiem. My - kobiety naprawiające złych chłopców. Dziś zdążyłam tylko wyjść do pracy, a była to godzina 4.45 rano, a mój facet nie czekając długo postanowił kolejny raz zawiść moje zaufanie, niestety zapomniałam kluczy. Wchodząc do domu zdążyłam tylko zobaczyć mojego faceta i jego telefon, który daje upust swoim potrzebą. Jego zaskoczenie było adekwatne do jego miny. Ja wychodząc z domu bez słowa, bez ani jednej łzy powiedziałam sobie dość. Tal żyć nie można. Dodam że jesteśmy młodymi ludźmi po dwudziestce. Uprawiamy mnóstwo sexu i nie mam tu na myśli raz w tygodniu.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
apologises dnia listopad 04 2017 22:14:57
Idealizacjasmiley
Przeprosiny,kwiaty, próby zapomnienia i parę podobnych akcji. Co z komunikacją?

dirty dnia listopad 05 2017 13:22:51
Potrzeba adrenaliny wyzwań w postaci nowych relacji u niego jest tak silna, ze ryzyko utraty Ciebie jest nie ważne. To są takie trudne przypadki kiedy ktoś zdradza wielokrotnie bądź szuka okazji do zdrady i wtedy jeśli nie widać u niego refleksji, realnej zmiany, nie bardzo jest jak uchwycić nadzieje na zmianę. Oczywiście jeśli jest rodzina, dzieci to zawsze powoduje, ze jest więcej argumentów by starać się ratować pytanie jakie sa u Ciebie prócz tego co pisał Apol - idealizacji?

Zniechecona dnia listopad 05 2017 15:26:12
apologises i dirty Wybrałam sobie faceta tak zamkniętego w sobie że przy każdej kłótni ja mówię co czuje, już nie krzyczę i nie płacze, a on milczy. Gdy pozwalam mu dojść do słowa nie mówi nic prócz przepraszam nie wiem jak to się stało, to ostatni raz i nie rozmawiajmy o tym już. Próbowałam już groźbą, prośbą, płaczem i milczeniem. Nic nie dało efektu. Jedyny argument jaki mnie trzyma przy tym człowieku już to miłość i przywiązanie. Ale to chyba już zbyt mało. Ostatnim razem miałam być dzielna, ale i tak wszystko brałam na siebie i analizowałam co tym razem zrobiłam zle. Ma co jeść, ma co pic, ma czysty dom, ma we mnie sprzątaczkę i kochankę i przyjaciółkę w jednym. I moje serce zawsze będzie gdzieś tam z nim. Zwaliłam to co się między nami dzieje na to że jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami sexualnymi. Myślam ze facet ma inne potrzeby niż kobieta, dlatego wybaczalam. Ale jeśli sex raz do dwóch dziennie nie starcza, to co więcej mogę? Nigdy nie będę jak te jego dziewczyny z internetu. Mnie nie pozna co miesiąc na nowo. Ja już jestem w jego mniemaniu rstarym mięsemr1;. Mam 24 lata i czuje się jak stara żona. Nawet już zazdrosna nie jestem tylko nie mogę zrozumieć dlaczego on tak kłamie. Milion razy pytałam czy potrzebuje pomocy, czy mam coś dla niego zrobić, co mam zmienić w sobie. A dla niego to nawet nie są zdrady, bo podobno internet to nie zdrada. I jak tu wszystko ogarnąć. Już głośno powiedziałam światu że nigdy nie zrozumiem mężczyzn. smiley

apologises dnia listopad 05 2017 15:33:11
Wybrałaś zamkniętego faceta i takim go masz. Chcesz uleczyć go nadmiarem swojej miłości? Tak się nie da. Gdzie twoja umiejętność stawiania granic? Postraszyć można małego chłopca, nie dorosłego faceta.

Zniechecona dnia listopad 05 2017 15:47:19
W moim wypadku słowo granica jest jak czerwona płachta na byka. Wiem, dzięki takiemu charakterowi obrywam po dupie razy dwa. Stawiam sobie granice ale na daną chwile, ale jeśli potrafię to podnoszę poprzeczkę i dam z siebie jeszcze więcej, jeszcze mocniej, zniosę gorsze słowa i zachowania itd. Ta sytuacja między nami to głównie moja wina, a w dużej mierze mojej głupoty. Bo chciałam być kochaną mamusią. Bo przecież mu tez jest zle, a nawet czuje się gorzej ode mnie, takie myśli tez miałam, bo szkoda tego czasu który byliśmy razem. Ale dbając o jego szczęście zapomniałam o sobie. Wiem, to samolubne. Lubie dawać z siebie wszystko. Lubie pokazywać uczucia, lubie to ze ludzie mają we mnie oparcie. Tylko że chce być tak bezproblemową osobą i nie chce się dzielić z nikim mi bliskim tym co się dzieje że wylądowałam tutaj.

apologises dnia listopad 05 2017 16:42:25
Czym jest dla Ciebie granica?
Dla mnie,fakt,że po latach niezłych jazd, granica to coś nieprzekraczalnego. Nie przesuwam granic,nie wyznaczam sobie kolejnych poprzeczek własnej wytrzymałości. W ten sposób można się garba dorobić lub choroby psychicznej niż utrzymać szacunek.
Po kim masz takie podejście do własnej wartości,do pozwalania na przekraczanie Twoich granic i naprawianie innych ludzi? Po kim masz wstyd do mówienia o swoich problemach? Musisz być tą najsilniejszą w stadzie?

Zniechecona dnia listopad 05 2017 17:51:10
Jestema na etapie r sens mojego życia r wiesz co czuje? Nie chce już ciągle płakać. Boje się.

Komentarz doklejony:
A i po mamie. Kobieta na medal. Podziwiam i kocham.

dirty dnia listopad 05 2017 18:58:19
To trochę nie są granice tylko pozorne żółte kartki. Wiele osób z tego forum (i pewnie ja tez) miały lub maja taki problem. Problem złudzeń i stawiania granicy na zasadzie jeszcze raz i już koniec. Zamiast czerwonej kartki wyciągana jest pluszowa różowa. Problem rośnie bo wychowujesz partnera jak dziecko - on nie ponosi konsekwencji, nawet milczy bo co on ma powiedzieć No kocha przeprasza, a 10 km od domu to nie grzech😀
Czy on jest zamkniętym facetem, czy zwyczajnie wygodnym ?
Jakos kobiety w internecie trzeba zaczepić i pogadać by poszly z nim do łóżka czy nawet na kawę wiec to nie problem zamknięcia tylko wyboru. Obnaża jednak fakt, ze mocno go idealizowalas lub nadal to robisz.
Każdy z nas napisze Ci, ze czasami można żyć z osoba zdradzającą, jednak tylko wtedy, gdy ona pracuje nad relacja, gdy uświadamia sobie swój błąd, realnie się stara i jeszcze prosi o przebaczenie. I to nie jest jednorazowa kolacja, piękne kwiaty, super seks lub pięknie posprzątany dom - to musi być stała postawa.
Jeszcze raz zadam pytanie co chcesz ratować? Bo jakoś nie piszesz o realnej pracy Twojego faceta nad Wami, tylko o swojej miłości.
Jak myślisz jak szuka teraz wrażeń to jak będzie funkcjonował gdy będziesz mama, w ciąży, połogu?? Myślisz ze gdy nie dostanie tego seksu przez dłuższy czas to dalej będzie kochał i czekał (teraz jak piszesz chodzi zaspokojony w domu, a i tak szuka)?
Zniechęcona - rozumiem cierpisz ale z tego co opisujesz nie ma czego ratować. Możesz zbudować siebie i warto byś sama popracowała może z jakimś psychologiem by odrobine przewartościować, przebudować podejście choćby do granic.

apologises dnia listopad 05 2017 19:19:22
Po mamie? Co udało się jej osiągnąć i co straciła miłością na wyrost i poświęceniem?

hakaa dnia listopad 08 2017 20:10:00
Żona powinna mieć połowę wieku męża plus siedem lat.
Sama sobie zafundowałaś jazdę wiążąc się z röwieśnikiem.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Związek Żołnieży Wojska Polskiego
zzwp-kolo24.bulok.info
Muszę komuś powiedzieć, bo zwariuję
bardzo boli
Szansa... ale komu?
Przyszłam, by to komuś powiedzieć
tak bardzo boli
zostalam zdradzona i to bardzo boli
Zdrada , Bardzo proszę o szybką radę
tak bardzo chcę znać prawdę...
czy mogę jeszcze komuś zaufać?
Zakochał się odszedł . A ja bardzo kocham i czekać chcę
kiedy bylam tak bardzo zakochana.....ślepo zakochana
Bardzo długa historia - KARMA, czyli zdrada za zdrade
bardzo boli zdraził po pijanemu,czy to wogóle można nazwac zdrad
bardzo dziwna sytuacja
a tak bardzo kochał
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Kiedy to nastąpi
Nie ma nic gorszego ...
My story...
14 lat minelo...
Jutro koncze - szesc...
Zdrada, ciąża, zemsta?
Co dalej....
Miesiąc szczęśliwego...
Historia jak z telen...
Zdradzona / martyna9334
Łan kozie death czyl...
dlaczego ja?
Byłem naiwny
Czy są tu jakieś poz...
Nie ma innej drogi
nie umie z tego wyjść
Wciąż razem
Może warto wybaczyć?...
Odszedł do mojej sio...
Scops - dwa lata po ...
Zdrada
Zdradzony przez dzie...
Zdrada na stare lata ;)
Refleksje przed Rozw...
Zdrada nie zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

NowaJa
15/12 10:42
34 kroki są mi pomocne dopiero teraz w obliczu rozstania i utrzymania się na obranej ścieżce- wcześniej były niepomocne. Dlatego- fajnie- dzięki smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info