Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 50
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada jak z thrillera /wisnia/
Zdradzona przez partnera/chłopakaCzuję się jak w jakimś dramacie psychologicznym. Zostałam wplątana w jakieś srogie gówno i bardzo chcę żeby to wszystko już się skończyło.
Ale od początku.
Jesteśmy/byliśmy razem 8 lat. Dokładnie 8 marca minęło 8 lat naszego związku, który uważałam za dar od wszechświata. Człowiek idealny dla mnie. Moja bratnia dusza. Wiadomo, raz było lepiej, raz gorzej, czasem cudownie, ale ogólnie nie wyobrażałam sobie życia u boku innej osoby.
Ja odkąd pamiętam miałam problemy z zaufaniem drugiej osobie, nie wiem z czego wynikają, staram się do tego teraz dojść na terapii, jednak wiążąc się z nim uczciwie powiedziałam jakie mam lęki, problemy, że łatwo stracić moje zaufanie i ciężko potem je odzyskać. Kiedy gdzieś obok pojawiała się kobieta z którą on łapał jakikolwiek lepszy, bliższy kontakt, zaczynałam świrować, ale sama sobie tłumaczyłam że to wszystko jest w mojej głowie, że nic się złego nie dzieje, ale czasem ciężko było walczyć z myślami.
Jakiś czas temu pojawiła się ta dziewczyna. Najpierw jako dziewczyna kolegi z pracy, potem już jego była dziewczyna, by potem stać się również koleżanką z pracy (ten kolega zabierał ją ze sobą do pracy aby ją szkolić). Któregoś razu L. powiedział mi że K. zaczyna mu się zwierzać z jej sytuacji z tym byłym facetem, że ma problemy emocjonalne, jakieś schizy, że na niego gada jakieś rzeczy totalnie od czapy. Poprosiłam go wtedy żeby się w to nie mieszał, to są ich sprawy, poza tym ja będę się czuła dyskomfortowo jeśli nagle stanie się jej powiernikiem. POwiedział że mam rację i że tak zrobi. Uwierzyłam. Minęło trochę czasu. Leżymy na kanapie, chcę się przytulić i kładę się na nim, on ma w rękach telefon a na nim otwarta konwersacja z nią na fb. Mówię - pokaż co tam jest. Pokazuje - jakieś przeprosiny że mu się znów zwierzała. Wkurw - mineło parę ładnych tygodni - mówił że się nie zaangażuje - kłamał. Awantura. On mówi że powie jej że nie chce słuchać jej zwierzeń. W międzyczasie łapię go na ściemnianiu - widzę kto do niego dzwoni - widzę że ona - on odbiera i kłamie że to kolega. Takie tam...
Znów mija trochę czasu - może 1,5 miesiąca. On siada przy stole i mówi że nie umie się od niej odwrócić - że ona była bita przez tego byłego chłopaka, że teraz się pocięła i wylądowała w psychiatryku ale ją stamtąd zabrali. Że on chce jej jakoś pomóc - czy mu pomogę - ona biedna nikogo nie ma w tym mieście. Szok, ból, kłamał znów tyle czasu - bardziej go obchodzi stan jakiejś laski niż swojej własnej kobiety dla której taka sytuacja to koszmar - ma w dupie moje uczucia, wszystko.
Mija kilka dni, jest źle między nami. Wracam z pracy i odpalam kompa. Jak NIGDY - facebook niewylogowany. Konwersacja z nią.
Ona: "chce zebyś wiedział że bardzo mnie skrzywdziłes", "mieliśmy się razem z tego uratować", "mam w dupie uczucia jakiejś laski co ją widziałam 2 razy w życiu", "musimy być ze sobą szczerzy bo inaczej będziemy się nawzajem obwiniać"
On: "nie chcę z Toba o tym gadac", "zniszczyłem wiśni (moje) życie a moje nie ma już sensu"... nie pamiętam za wiele, pamiętam tylko że w 5 minut wypiłam pół butelki wódki i kiedy wrócił po 10 minutach z psem czułam już działanie alku.
Powiedziałam mu o wszystkim co przeczytałam.
Okazało się że ona jest w nim zakochana odkąd się poznali. Że on wiedząc o tym nadal się z nią kontaktował, spotykał, bo jak twierdzi chciał jej pomóc bo ma psychę zrytą do niemożliwści. Wiedział a nie przestał. Prosił ją żeby się zdystansowała, HA HA HA kurde...
Powiedział że zrywa z nią wszystkie kontakty, że odchodzi z pracy. Że ona go osacza, grozi że MNIE ZABIJE - bo podobno jestem przyczyną wszystkich jego problemów. FUCK!
Pytam czy z nią spał - mówi że nie ale już nie wierzę. Pytam o pocałunki, cokolwiek - wypiera się ale nie daje mi to spokoju - nie wierzę. Dociekam i na drugi dzień dostaję z buta w twarz - tak, robił jej dobrze ustami - dwukrotnie - jak twierdzi zawsze po pijaku. Za tym 2gim razem właśnie mu powiedziała że go kocha - podobno skonczyło się awanturą. Twierdzi że nie wie jak do tego doszło, ja nie wierzę, że to był bład - w to też nie wierzę - jak można 2 razy popełnić taki kurwa błąd???? Przeprasza - płacze. Mowi że kocha- że jestem miłością jego życia! Kurwa jak mam w to wierzyć??? Oboje jesteśmy w rozsypce - proszę go żeby zniknął z domu - znika. Gdzieś się tuła, nie chce iść do znajomych ani rodziców. Śpi w altanie na działce. Jest zimno, martwię się o niego, o to czy nie zrobi nic głupiego. Pozwalam żeby nocował w domu. Mieszkamy jak współlokatorzy. Kocham go ale nie wiem co dalej, boję się przyszłości. Boje się że zawalczę i się nie uda. A może nie warto walczyć? Poszłam na terapię bo jestem tak odrętwiała że szok. On przysięga że będzie walczył a ja widzę tylko że egzystuje obok, nie podejmuje działań, czeka na nie wiem co. Powiedziałam że nie wiem nic teraz, że nie jestem w stanie podjąć decyzji żadnej. Ale też jego zachowanie to nie jest żadna walka. Nie wiem co robić...
Komentarze
Strona 1 z 10 1 2 3 4 > >>
Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 07:16:24
Ja nie ogarniam smiley związek darem wszechświata smiley to mogą powiedzieć ci co dotrwają do Diamentowych godów,co tam diamentowe Złote chociaż,w miłości i szacunku wzlotach i upadkach w zdrowiu i chorobie tu można się pokłonić...
Widziałaś tą dziewczynę ? rozmawiałaś z nią ? czy wiesz tylko tyle ile on ci powiedział o niej i co z fb wyczytałaś ?
faceci potrafią oddzielić uczucia seks to tylko seks, miłość to miłość, kobiety nie i się angażują i tego nie rozumieją, sama mam problem ze zrozumieniem tego a im przychodzi to z taka łatwością smiley Jak sie nie pozbierasz i nie ruszysz łepetyną wkrótce psychicznie nie będziesz się różnić od tamtej i sobie rękę podacie, i czego ty oczekujesz od tego chłopaka? ( faceta ) powiedział ci co miał powiedzieć i co ma jeszcze zrobić ? facetowi jak nie powiesz on sie nie domyśli o co ci chodzi , teraz decyzję musisz ty podjąć i na twoją decyzję on czeka co dalej? w sumie nic takiego nie zrobił golonkę sobie polizał,może pić mu się chciało i szukał źródła smiley sorki ale nie mogłam sie powstrzymać smiley

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 08:35:20

nie no, kurde, płaczę ze śmiechu, może gdyby ją wydymał byłoby poważniej? serio? tak samo gadał, że jakoś mu się w głowie uroiło że mineta to nie aż taka wielka zdrada. zabawne na maksa.
Tak, znam ją, widziałam ją, rozmawiałam z jej byłym. Rozmawiałam z nią też (przed tym shitem), wiem że nie tylko L. był świadkiem tego że groziła że mnie zabije, heh, to to akurat aż mi się smieszne wydaje, to jest dziecko kurde dwudziestoparoletnie mocno jak dla mnie niestabilne, laska z przeszłością w psychiatryku.
i co, on czeka na moją decyzję, a jak mu powiem - dobra - walczymy, to się nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki coś stanie? smiley
usunięty podwójny komentarz apologises

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 08:59:31
A myślisz że nie wydymał? że tylko sobie polizał? possał sobie soku z kroku i zadowolony ,no chyba że tak lubi i wrócił do pańci smiley
widziałaś rozmawiałaś więc wiesz z kim masz do czynienia, a te groźby są karalne i zgłosić na policji zanim faktycznie dojdzie do tragedii i tu nie ma nic śmiesznego że jest po leczeniu psychiatrycznym, jak nie zaczniesz nad sobą panować sama za chwilę tam wylądujesz...
jaką decyzje podejmiesz tylko od ciebie zależy i co do niego czujesz,czy jesteś w stanie mu to wybaczyć,czy pokazać gdzie są drzwi i każde niech idzie w swoją stronę. Ja nawet nie chciałbym już z nim mieć nic do czynienia najpierw liże dupe innej a potem chce mnie całować smiley leciałby z prędkością światła,ale co ty zrobisz to od ciebie zależy.

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 09:11:44
A niby co misiu ma zrobić? Jak walczyć? Pańcia przyjęła biedaczka pod swoje skrzydła i jest spoko, teraz czeka na przedawnienie. Wszystko zrobione za niego.

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 09:18:30
no. nie wierzę. nie skleja mi się to. i tak, czuję obrzydzenie, że ten pysk całował mnie po tym jak wylizał co się dało czy co tam kurde było. wiem że każdy kto zdradził tak usiłuje ściemniać, nie dowiem się nigdy czy to co teraz gada to ściema czy nie i nie zamierzam tego sprawdzac ani udowadniać. to co myślę to moje, on już jest poza tym.
tylko jaki jest złoty środek na panowanie nad sobą, ja mam wrażenie właśnie że mi się wszystkie emocje wyłączyły. żę jestem za jakimś murem i kurde nic nie czuję. nic total. i na zimno jak lód sobie myślę że że kocham, że chcę zawalczyć. a z drugiej strony się boję kurde że nie dam rady, że bez sensu będę tylko przedłużać to co nieuchronne.

Komentarz doklejony:
@apologises to co mam robić, wystawić za drzwi? sama się wyprowadzić?

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 09:23:28
Jan nie masz żadnych wspólnych zobowiązań (pt: wspólne uwikłanie finansowe w firmie dzieci, kredyty), to kończ to jak najszybciej.
Ta świadomość i zadra zostają na zawsze nawet po latach.
Życie po zdradzie już nigdy nie jest takie samo.

Komentarz doklejony:
jak*

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 09:33:49
no niestety właśnie mam. chociaż to akurat najmniejszy problem bo na domu mi nie zależy, mogę się z niego wyprowadzić, gorzej z kredytem, bo nie chcę spłacać kredytu za dom w którym mnie nie ma. a nie wiem czy jeśli przestanę płacić to on będzie to robił. nie chcę mieć zaraz na karku komornika jakiegoś.

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 09:42:06
jeśli problemem jest sam kredyt na mieszkanie, podejdź z tym do jakiegoś bystrego radcy prawnego
ten lód zostaje w sercu po latach, nie marnuj sobie życia

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 09:58:19
Z tym lodem bez przesady. smiley
Może inaczej podejdziemy do tematu? Czego się Wiśnia spodziewasz, czego oczekujesz? Czy już dziś, teraz musisz wiedzieć czego chcesz? Jakie masz podstawy do podejmowania decyzji?
Zdrada to jedno, zawsze będę powtarzał, że rzadko kiedy zdrada i jej sposób przeżywania jakiś koniec świata. To świetna okazja do zrobienia porządku ze swoimi wartościami, wadami i zaletami, przekonaniami o związku, miłości. Zdrady nie usprawiedliwiam, ale często to wybór ludzi nie potrafiących zmierzyć się z życiem. Zazdrość przechodziłem. Wybacz szczerość, ale ja bym skończył jakikolwiek związek ze zbyt zazdrosną kobietą. Twój facet (na pewno nie mężczyzna) siedział parę lat z tą zazdrością i jeszcze wlazł w układ z dziewczyną z poważnymi problemami. Ciebie zdrada obudziła, zaczełaś terapię. To dobrze rokuje. Twój facet nie robi absolutnie nic, to poważne problemy dla Ciebie. Odpuść. Pozwól mu samemu uczyć się życia, bo staniesz się opiekunką bardzo dużego dzieciaka.

Deleted_User dnia kwiecień 05 2017 10:27:19
Z tym lodem bez przesady smiley

Apollo zauważ, że Twoja sytuacja jest całkowicie inna.

Strona 1 z 10 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdrada internetowa
Zdrada chlopaka
Zdrada mężą
Zdrada w pracy
Zdrada po 10 latach małżeństwa
Zdrada
Czy to zdrada ?
Czy to już zdrada??
Zdrada Narzeczonego
Zdrada czy oszustwo,?
Zdrada z rehabilitantem
Interesujące info - zdrada
Zdrada po 17 latach zwiazku
Zdrada emocjonalna ale.. poczytajcie sami. Szok.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info