Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 38
Użytkownicy Online: Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,879
Najnowszy Użytkownik: ona_2
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Przyczyny zdrady
Mam pytanie do Yorika, dotyczące tego ustalenia przyczyn zdrady..Bo mój mąż mówi "nie wiem", "młoda dupa" chętna, łatwa, codzienny kontakt żarty, które wciągały aż zrobiło się gorąco. ...jakie przyczyny? Gdzie jest moja wina w tym? Nad czym mam pracować? Co zrobiłam źle? "Nie wiem" ???

Yorik, czemu akurat do Ciebie? Bo często o tym wspominasz. Bo pomyślałam że jeśli w końcu dowiem się dlaczego to w jakiś magiczny sposób zrobi mi się lepiej. Mój mąż popłynął 12 lat temu. Uwierzyłam wtedy że było blisko Ale zerwał kontakt jak zrobiło się za bardzo. Chciałam w to wierzyć bo to był mój ideał. I oceniłam go przez pryzmat mnie, moich wartości, mojej miłości. Naiwnie chciałam wierzyć że on kocha mnie tak jak ja jego. Błąd. Nie drążyłam bo bałam się prawdy? Bo to by było najgorsze co mogło mnie spotkać? Mimo że nie miałam wtedy Jak udowodnić swoich podejrzeń chciałam się zabić mimo dziecka i mimo braku ostatecznego potwierdzenia zdrady. On wtedy? Na jakieś dwa tygodnie nagle zmienił się w potwora. Na pstryk. Byłam przerażona i zagubiona. Robiłam awantury za to że ciągle chodzi z telefonem, że nie chce ze mną rozmawiać i słyszałam że nie zawsze musi chcieć. W końcu zrezygnowałam. Powiedziałam mu przed jego kolejnym wyjściem do pracy, po intensywnym zadbaniu o higienę o poranku że to jest jego życie, ja nie mogę go do niczego zmusić, że jeśli chce, wieczorem może mnie już nie być. Jeśli jeszcze nie zrobił czegoś, czego będzie żałował do końca życia, to tylko niech wie, że nikt nigdy nie będzie go kochał tak jak ja. I tego samego dnia nastąpił zwrot o 180* klasyczny miodowy miesiąc zero smsów całkowite zerwanie kontaktu z "naszą" koleżanką. Jest cudownym ojcem zawsze był, nagle zaczęliśmy rozmawiać o drugim dziecku, drugi syn. I po 7 latach spokoju, chodzenie z telefonem.. Znajome ukłucie..biling i Ten numer kilkadziesiąt razy. Napisałam do niej sms. Czemu znowu pojawia się w moim życiu. Czy chce dokończyć to czego wtedy nie zdążyła? I Bum!
On zaczął, ona nie chce mieć z nim nic wspólnego przypadkiem wpadli na siebie w sklepie. I żebym była spokojna bo ona nic od niego nie chce, a za wtedy przeprasza Ale była młoda głupia i to był tylko sex.
Do tej pory nie mogę się pozbierać. Dlatego ciągle tu jestem i zadaje głupie pytania.. Bo on umie powiedzieć tylko "nie wiem" byłem głupi to były trzy albo cztery razy, myślałem ch...em, wracałem do domu i nie było fajnie...A ja? Przeszłam wszystkie fazy i zatrzymalam się na braku wiary we wszystko, braku radości z tego ci mam, na poczuciu ciężkiej porażki, na zamku za lata kłamstwa. A mimo to nadal go cholera kocham i wiem że nie chce nikogo innego. Chore nie? A weszłam na ten temat bo to co wyprawiałam dwa lata temu jak się dowiedziałam przypomina to co robi autorka wątku..niestety.
Komentarze
Strona 1 z 25 1 2 3 4 > >>
Yorik dnia luty 13 2017 10:24:48
Murka,
Mam pytanie do Yorika, dotyczące tego ustalenia przyczyn zdrady..Bo mój mąż mówi "nie wiem", "młoda dupa" chętna, łatwa, codzienny kontakt żarty, które wciągały aż zrobiło się gorąco. ...jakie przyczyny? Gdzie jest moja wina w tym? Nad czym mam pracować? Co zrobiłam źle? "Nie wiem" ???

Chyba każdy Ci powie, że szukanie winy, to bardzo śliski temat, układanka bardzo skomplikowana, jednak ostatencznie za decyzję zawsze odpowiada ten, kto ją podejmuje.
Jest różnica między powolnym rozwalaniem zwiazku latami, bo daje to jednak możliwość reakcji strony niezadowolonej a nokautem, gdzie dowiadujesz się o wszystkim po fakcie, jesteś postawiona przed faktem już dokonanym;
Tym samym jesteś zwolniona z jakiejkolwiek odpowiedzialności, nawet jeśli w związku popełniałaś jakieś błędy;
Jesli ewidentnie ze zwiazku nie wypychałaś, (tym, że się z Tobą nie dało żyć, bo ciągle piłaś, biłaś, znęcałaś się fizycznie czy psychicznie, pierwsza zdradziłaś lub z jakiegoś powodu nie chciałaś go zaspokajać fizycznie), to reszta jest raczej nie istotna; nie ta waga;

Twoja wina w tym co napisałaś? wybrałaś mało odpowiedzialnego faceta, który nie zna siebie, albo tylko udaje głupa;
Nie wie, młoda, chętna, łatwa?, A on ? pewnie niechętny i niełatwy? pewnie to ona uwiodła świętego ascetę zapatrzonego wyłacznie w żonę? smiley;
Na przekroczenie jego granic kontroli sam się zgodził; a może nawet wszystko było pod kontrolą, bo naprawdę była tego warta (tak bywa), albo facet jest jak przekupny piesek, kto mu pełną miseczkę wystawi, tam poleci; I to chyba będzie u Ciebie ta przyczyna zdrady, skoro nie wie i nawet klasyki zbliżania się do kogoś w tym nie widzi; Jedni mogą się nawet ocierać i nie popłyną, inni z dwóch kilometrów rozum tracą;

Komentarz doklejony:
Nox
Murka w magiczny sposób???
Należy Ci się osobny wątek, z odpowiedzią na pytanie które zadałaś i z tyloma kolejnymi pytaniami ile potrzebujesz.


murka dnia luty 13 2017 11:05:36
No dobrze smiley dziękuję, sama bym chyba nigdy nie dojrzała do założenia wątku. Powiecie pewnie że jak można być 43 letnią baba z podejściem do życia nastolatki..Ale, ja go pokochałam jak miałam kilkanaście lat. Młodzieńcze rozstania i powroty aż do ślubu 23 lata temu. Nie z wpadki. I żyłam sobie w przekonaniu że jesteśmy tacy wyjątkowi, że w dobie powszechnego kures..a u nieuczciwości tworzymy coś wyjątkowego. I nagle dowiaduję się trzy dni po moich 40 urodzinach że nie miałam urojeń, że zostałam wtedy perfidnie zdradzona. Że nie mogę ufać, że wszystko co było dla mnie takie oczywiste, nie jest oczywiste. Że mój mąż dostał kredyt moich 8 lat życia, w zamian za kłamstwo że umiał się wycofać zanim stawy zaszły za daleko. I było wszystko, psychiatra bo kolejna akcja depresja z chęcią odebrania sobie życia, jak wtedy przy samych podejrzeniach, tylko teraz już byłam starszą dziewczynką i wolałam iść po pomoc niż zostawić zwłoki w wannie żeby mnie dzieci znalazły. Psycholog, baran nie fachowiec Ale przynajmniej udało mi się dzięki obecności osoby trzeciej wyrzucić z siebie cały żal bez strachu że skończy się to awanturą. Wyjście z domu, zmiana wyglądu. Chęć zemsty, dzięki Bogu nikt nie chciał wykorzystać faktu że chciałam dać komukolwiek żeby tylko. smiley i ciągła chęć zemsty na niej, bo akurat tu jej winy jest bardzo bardzo dużo. I przede wszystkim do niego żal, że skoro coś w życiu spieprzyłem i żałowałem to nie powinienem nigdy odnawiać kontaktu. Bo jak sam mówi" nie ruszaj gówna bo śmierdzi" i fakt że muszę codziennie sama sobie przypominać że kocha się "mimo"...

Yorik dnia luty 13 2017 11:24:45
Murka, dziewczyno, bidulka jesteś, jesteś tu od2014r, powinnaś już wiele rzeczy wiedzieć;
Nox miała rację, jest sporo pytań, ale schemat dość prosty; uciekłaś jak struś od problemu i wrócił; nie uciekniesz od tego; Czasu nie cofniesz, jego nie zmienisz; możesz tylko zmienić siebie i swoje postrzeganie paru spraw;
Oczywiście jesteś kobietą, która jako nastolatka się zakochała i miała jednego faceta; dla faceta to dobrze, ale czy dla Ciebie? innego świata nie znasz;
Ja nie wiem od czego trzeba by zacząć?

Deleted_User dnia luty 13 2017 12:19:57
Idealizacja musi pęknąć jak bańka mydlana. Jest bardzo niebezpieczna.
Murka, napisałaś bez żadnego udawania i to chyba jest już wielki sukces po tylu latach męczarni. Jakaś wielka potrzeba nakazywała Ci walczyć o was obydwoje wbrew Tobie i Twojemu dobru. Próby samobójcze? Cóż one wniosły? Chwilowy strach męża o Ciebie? Chwilowy strach, by nikt go nie obarczył winą? Tak przynajmniej u mnie wyglądały poprawy w związku po moich próbach. Bynajmniej nie myślałem wtedy o szantażu emocjonalnym wobec żony. Zwyczajnie miałem dość szarpania, bycia wszystkim oprócz partnera, kogoś bliskiego, źródła wszelkich nieszczęść i przeszkody w życiu najbliższych. Też długo trwało, bo nie chciałem pozbyć się swojej iluzji. Związek do końca życia i takie tam. Niewygodnie się przyznać przed samym sobą, że ktoś bliski ma na nas wy.... (niecenzuralne, ale prawdziwe). Niewygodnie zacząć się starać za dwoje i ciągle czuć wybrakowanym. W końcu przyszedł bunt, ile to można? Zamiast podjąć jakąś decyzję odsunąłem się, a małżeństwo stało się farsą. Na zewnątrz wiele osób zazdrościło, a w domu pełna patologia. Czy tak musi być?

Małżeństwo za wszelką cenę jest nic nie warte. Odsunąłem strach przed samotnością, postawiłem na to kim jestem w związku. Bycie mężem czy żoną nie oznacza, że dla pozoru, nawet w swoich oczach, mamy być przyspawani do własnych lęków.
Pytasz o swoją winę? Odpowiedz sobie jaką krzywdę wyrządziłaś sobie. Pozwól sobie na niedoskonałość. Miałaś prawo się mylić, bo idealnych ludzi brak. Nie tylko pan mąż nie był ideałem. Coś wybaczać mężowi? Możesz, ale nie wiem jaką to będzie miało wartość, gdy sama sobie nie wybaczysz własnych błędów. Szukanie własnej winy może stać się pułapką, gdy służy ciągłej analizie i wpychaniu się w poczucie winy. Było minęło, pogodzić się i żyć dalej.

jagodalesna dnia luty 13 2017 12:29:33
Murka, im większy idealista tym bardziej dostaje po głowie i ...sercu. Niestety. Da się "skalibrować" idealistę do rzeczywistości, ale to proces trudny i żmudny. Z czym się pogodziłaś a co jest najtrudniejsze dla Ciebie?

murka dnia luty 13 2017 12:39:22
Poznaliśmy się jako pietnastolatki, miłość, całowanie, randki, ale on fruwał i rwał co się dało. Potem rozwód jego rodziców, bardzo nas zbliżył, widział że ja i moja mama dałyśmy mu ciepło i bezpieczną przystań, nasze matki zostały koleżankami, moja była po rozwodzie, polubiły się. Uważam że był moim pierwszym przyjacielem. Ale wiadomo jak jest jak się ma naście lat. Nie deklarował wtedy że chce żebym była jego jedyną smiley Nie był moim pierwszym mężczyzną, pewnie go to zabolało. Tak mówi ale dopiero teraz. Ale kiedy już stało się romantycznie i pierwszy raz razem, to dla mnie było już poważne , a dla niego jeszcze nie. Zostawił mnie dla mojej koleżanki, było źle, poznałam kogoś, zaczęłam żyć, ale ciągle o nim myślałam. Po pół roku przyszłam do niego i powiedziałam że ja też kogoś mam i planujemy wspólny wyjazd I że po tym wyjeździe nie będzie już opcji jego powrotu do mnie bo dla mnie seks oznacza już teraz coś poważnego. Oświadczył mi się, powiedział że nie przeżyje tego, że ktoś inny mnie ma. Szybki ślub ze sprawą w sądzie bo był niepełnoletni. Myślałam że mamy odpracowana kwestie zdrad. Że seks z kimś innym oznacza koniec między nami. Że jeśli to wiedział jako dwudziestolatek to tym bardziej wie to jako facet po trzydziestce z kilku letnim dzieckiem...A ona.. Pana Foch? znała mnie, widziała jaką jesteśmy parą, widocznie pomyślała że dupą go zdobędzie. Czytałam wtedy dwie ich rozmowy, oczywiste dla mnie teraz, ale przez wiele lat chciałam wierzyć że to ordynarne żarty, które go kręciły. Pisała mu że jutro będzie foch czyli fachowe obciąganie ch.ja. A potem druga odkopana przeze mnie wiadomość od niej: czy poruch..y coś po drodze do pracy. I jego odpowiedź: mieliśmy więcej tego nie robić bo to jest kurestwo..
Znalazłam to w archiwum gg jakiś miesiąc po tym jak zerwał z nią kontakty. Tłumaczył że sama widzę czemu zerwał ten kontakt. Bo za daleko to zaszło, ale że nic nie zrobili. Że kurestwem nazwał te ich żarty. Że gadali tak bo ona była wyjątkowo ordynarna i taki miała styl A to ruch.nie pi drodze do pracy to było po tym jak zaczęłam ich oskarżać i tak mówili bo on szybko jeździł... ..Boże do tej pory nie wiem jakim cudem dałam sobie wmówić że to nie było to co było. Żenada. Wiem. Strasznie byłam głupia.smiley

Atrakcja dnia luty 13 2017 13:11:59
Murka, ludzie żyjący bardziej we własnych glowach niż w rzeczywistości mają w życiu trudniej. Bo ideologie, piękne baśnie, wzniosłe ideały, które się ma w głowie nie muszą się sprawdzać w realnym życiu. Możesz sobie partnera idealizować i wierzyć w co chcesz, a potem mieć pretensje do garbatego, że ma proste dzieci. Ludzie są tylko ludźmi, warto ich kochać ale nie spodziewać się, że będą na zawsze doskonali bo wielka miłość i koniec.
Luzie mają swoje słabości, ciągnotki którym czasem ulegają itd. Kto to wie i rozumie ten mniej się dziwuje i rozczarowuje. ;-)
Po drugie od początku facet jasno pokazywał, że księciem z bajki nie jest i lubi inne dziewczyny.
Zostawił mnie dla mojej koleżanki

Ty zaś jesteś odpowiedzialna za wszelkie fantasy, które sobie w głowie stworzysz.
ślubu 23 lata temu. Nie z wpadki. I żyłam sobie w przekonaniu że jesteśmy tacy wyjątkowi, że w dobie powszechnego kures..a u nieuczciwości tworzymy coś wyjątkowego.


Teraz znowu ciekawe oczekiwania
jeśli w końcu dowiem się dlaczego to w jakiś magiczny sposób zrobi mi się lepiej.


Murko, mąż Ci odpowiada dlaczego
"nie wiem", "młoda dupa"


Naprawdę myślisz, że zrobiłaś coś co go zmusiło, popchnęło do seksu z inną? No musiał, nie miał wyjścia, Ty to spowodowałaś, koniec, kropka. Nie bierzesz pod uwagę, że po prostu zrobił to dość bezrefleksyjnie ulegając zwykłej pokusie: okazji do seksu z chetną laską.
Bo to coś dla idealistki niepojętego, że chłop miał ochotę i jej uległ. Musi stać za tym drugie, trzecie i czwarte dno, oczywiście z Twojej winy i Twoich zachowań, które go jakoś zmusiły do tej zdrady.
Nawet żeby wybaczyć to trzeba wiedzieć co.
Czy wybaczasz mu, że zaryzykował Wasz związek dla skesu z inną
czy wybaczasz sobie, że go zmusiłaś do seksu z inną, a jemu trzeba okazać współczucie, że biedak musiał szukać szczęścia u innej.
Murko, myślę, że potrzebujesz odpuścić sobie pewne analizy i doszukiwanie się niewiadomo czego. Przyjąć, że ludzie i związki nie są idealne jak z bajek. Będzie Ci może łatwiej wybaczyć mężowi i żyć z tą zdradą jak dostrzeżesz prostotę sytuacji, przestaniesz nadawać zdradzie znaczenie, którego wcale nie ma i zwyczajnie odpuścisz sobie i jemu. ;-)

Deleted_User dnia luty 13 2017 13:26:15
Nie tylko idealizowanie zakłóca rzeczywisty obraz.
Gdy stajemy w kontakcie z drugą osobą, aktywizują się też takie nasze obrony, jak np przekonania, przeświadczenia, przeniesienia, czy projekcje.

Gdzieś tam w pierwszej kolejności trzeba zaakceptować własne słabości i ułomności, aby nauczyć się patrzeć z otwartym umysłem na drugą osobę.
Po prostu wpierw trzeba pokochać samego siebie i nie dać się krzywdzić.

Bezmyślne karmienie egoizmu partnera i zezwalanie mu na trwanie w tym egoizmie, niestety ale oznaką miłości też nie jest smiley

murka dnia luty 13 2017 13:30:58
No toteż właśnie dlatego ja się znowu dziś włączyłam do dyskusji. Bo znowu wypłynął temat znajdź przyczyny zdrady, bo od tego trzeba zacząć... Bez tego nie pójdziesz dalej..a ja dalej nie idę. Szczerze żałuję że umiem czytać od czwartego roku życia, może bez literackiej wtyczki miłości idealnej żyło by mi się łatwiej smiley

Komentarz doklejony:
Wizji cholera jasna...Nie wtyczki smiley

Yorik dnia luty 13 2017 13:40:21
A może wystarczy zmienić wtyczkę na inną ? smiley

Strona 1 z 25 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Pruszcz
www.osp-pruszcz.bulok.info
Czy przyczynilem się do zdrady !!!
Swobodne rozmowy - coś co doprowadziło do zdrady
Konsekwencje zdrady dla żony
zdrady
Planowanie zdrady
Obawy, czy dojdzie do zdrady?
Z pięknego snu w koszmar zdrady
Zdrady
Potrzeba bliskości popycha do zdrady
Podejrzenie zdrady [Moonstar]
historia zdrady
Dowód na to że zdrady chyba nie warto wybaczać
Czas zakończyć zdrady męża!
Subiektywnie o muzyce w kontekście zdrady
po drugiej stronie zdrady
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Pozwoliłam wrócić, a...
Nie radzę sobie - po...
Zalamana
10 lat z Kobietą i 6...
Mieliście rację
Jak wybaczyc i odzys...
Szukam miłości
moja historia
Zrozumieć faceta
nadzieja matka glupi...
Sanatorium
Oszukuje mnie czy mo...
Oszukana
Potrzebuje porozmawi...
Rehabilitacja?
Po rozwodzie
Jestem masochistka!!!
Kolega z pracy. Brat...
Czy dociekać prawdy?
Ukrainka
Zdrada i jego kłamst...
Potrzebna rada
Co prawda nie zdrada...
Prawie 4 lata po zdr...
Moja historia
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/09 13:06
Dawis, > opis przeniesiony do historii;

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info