Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 70
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,249
Najnowszy Użytkownik: Weronika94
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdradzony po 14 latach małżeństwa
Witam. Jestem w związku małżeńskim od 14 lat. Mamy dwójkę udanych dzieci. W ostatnim czasie od około 3 miesięcy przebywam służbowo po za domem. Od pewnego czasu podejrzewałem że żona mnie zdradza. Pewny byłem gdy przyjechałem na Boże Narodzenie do domu. Wtedy jeszcze nie wiedziałem z kim. W l dzień świąt doszło między nami do awantury. Wówczas jej powiedziałem że powinniśmy się zastanowić czy nie skończyć nasz związek. Żona podchwycila ten temat i stwierdził że nie kocha mnie juz

od kilku lat! Ustaliliśmy że jak przyjadę za tydzień ustalimy co dalej z naszym związkiem. Ja przez tydzień nie mogłem spać, bo naprawdę chciałem ratować ten związek. Kiedy przyjechałem, żona przez godzinę mnie wręcz zlinczowala, wytykając mi wszystko co było źle przez 14 lat z mojej winy
Ja głupi przyznałem jej rację i prosiłem aby dala mi szansę. Stwierdziła że tylko rozwód ją interesuje. Gdy poszła do naszej sypialni. Ja wszedłem na nasze konto e-mail i znalazłem w koszu korespondencję z jej kochankiem, gdzie żona informowała go o przebiegi naszego rozstania.
On to podsumował "w sumie łatwo poszło". Gdy jej to pokazałem stwierdziła iż to nawet lepiej. Jednak jej kochanek który ma oczywiście swoją żonę spanikowal i zerwał kontrakt z moją żoną. Natomiast ta wowczas zapomniała że chciała rozwód i generalnie twierdzi że to była pomyłka. Gdy teraz ja wspominam o rozwodzie reaguje bardzo nerwowo zasłaniając się naszymi dziećmi i kredytem na dom ( dopieru teraz sobie o tym przypomniała). Problem że ja ją kocham a ona mnie nie. Unika kontaktu wzrokowego oraz jakiegokolwiek kontaktu fizycznego, nie potrafimy normalnie ze sobą rozmawiać, dodatkowo znajduje różne pretekstu aby nie być w domu gdy ja tam jestem. Odnoszę wrażenie że nienawidzi mnie za rozbicie związku z jej kochankiem. Proszę o pomoc kocham ją nadal ale nie chcę żyć w takiej patologii.
Komentarze
Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Deleted_User dnia styczeń 18 2017 05:17:48
Poczytaj 34 kroki. Idź do prawnika, zabezpiecz prawa rodzicielskie, dowody zdrady i majątek.
Pokazałeś, że masz jaja. O uczucie i szacunek nie proś. Szacunku możesz wymagać.
Kochanek sam ją rzucił. Co innego korzystać z czyjejś żony, co innego dbać o nią i nieswoje dzieci.

pit dnia styczeń 18 2017 05:46:17
19731218 Witaj.
Cały problem polega na tym że jesteś od niej uzależniony emocjonalnie, ona potrafi Tobą manipulować. Jak widzisz całe przełożenie winy na Ciebie działa.
Powinieneś zacząć pielęgnować siebie, zająć się dzieciakami. Pomyśl czy jesteś tą samą osobą którą byłeś przed poznaniem swojej żony ?

hurricane dnia styczeń 18 2017 07:13:05
19731218;
Odnoszę wrażenie że nienawidzi mnie za rozbicie związku z jej kochankiem.


Stanąłeś na drodze do jej szczęścia, nie dziw się, że może Cię znienawidzić.
Myślała sobie, że kochanek zostawi żonę, ona zostawi Ciebie i będą razem sobie żyli długo i szczęśliwie, przeliczyła się, jest pewnie wściekła, że nie wyszła jej ta wielka miłość jaką się w serialach ogląda.

19731218 dnia styczeń 18 2017 10:51:42
Tak tylko że ja ją nadal kocham. W ostatnim czasie oddaliśmy się od siebie. Wiem że w tym wszystkim było dużo mojej winy. Ja zacząłem ją zaniedbywać, koncentrując się na pracy, miałem też problemy z alkoholem. W pewnym sensie
ją rozumiem. Natomiast to jak, to chciała rozegrać zwalajac całą winę na mnie bardzo boli, tak samo jak to ze ten który teraz się mnie boi ( głównie tego że powiem jego żonie), w ciągu tego tygodnia "na zastanowienie" korespondentujac na Facebooku z moją żoną oceniał moje zachowuje. Wiem to bo na email-u znalazłem ich korespondencję z ostatniego okresu. Dodam że żona "przyznała" się że ich romans trwał 3 miesiące i trwały by dalej gdybym tego nie skończył. W jakimś sensie uzależnia się od niego. Jak powiedziała myślała że znalazła "księcia z bajki". Jednak ja wiem że ona sama z dziećmi i domem nie da sobie rady. Ja próbowałem zbliżyć się do niej. Ona twierdzi że próbuje. Ale wygląda to tak jak napisałem wcześniej. Czy ktoś mi może powiedzieć czy mamy jakieś szanse? Bo osobiście uważam że są bardzo małe. Za 2 miesiące wracam na stałe do domu i wtedy będę musiał podjąć decyzję, no jak pisałem wcześniej teraz to ona o żadnym rozwodzie nie chce słyszeć.

Deleted_User dnia styczeń 18 2017 11:29:48
Czyżby trafił się alkoholik na poczuciu winy? Oddaliliśmy się od siebie i tym podobne dyrdymały czemu mają Ci służyć? Związek to nie ogólnikowe frazesy. Jesteś odpowiedzialny za swoje 50% procent jakości związku i żona za swoje 50%. Problemy z alkoholem brzmią tak nijako. Robisz coś w temacie czy jedziesz na tzw dupościsku i tzw twardej woli? Praca w delegacji? Mało kiedy sprzyja rozwojowi małżeństwa. Znasz już swoje "przewinienia" , jesteś dorosły, mąż i ojciec. Będziesz rozwiązywał te problemy czy płakał nad rozlanym mlekiem?
Przyszło Ci na myśl rozwalić swój związek? Może nie, a Twojej żonie przyszło. Twoje grzeszki nie są usprawiedliwieniem dla jej zdrady. Gdyby miała dość Ciebie, picia, zawsze mogła rozstać się w cywilizowany sposób. Owszem, zabolałoby.
To całe picie jak poważne jest?

Yorik dnia styczeń 18 2017 11:35:41
A nie pomyliłeś się czasami ?
twierdzisz, że kochasz bez wzajemności?
a może jednak jesteś tylko uzależniony od niej emocjonalnie;
bo to że ona materialnie z wyrachowania, to chyba oczywiste;
Chyba na tym właśnie opiera się wasz związek smiley

19731218 dnia styczeń 18 2017 11:53:03
Z piciem bywało różnie, nie nazwałbym siebie alkoholikiem. Teraz nie piję wcale. Tylko że jeszcze zostają dzieci. Ustaliliśmy że jak się rozstaniemy to bez adwokatów i bez prania brudów. To było zaraz po zdradzie, kiedy chciała odejść. Mogę jeszcze dodać że zdanie co do rozwodu zmieniła gdy w jej imieniu sporządziłem pozew. Stwierdziła że wtedy się wystraszyła i go skasowała. Jednym z jej argumentów za tym żebym został jest to że nie chce abym po 14 latach małżeństwa zamieszkał gdzieś na stancji. Ale myślę że jak już to się boi swojej i mojej rodziny oraz wspólnych znajomych. W końcu musiałaby powiedzieć im prawdę. Po za tym standard życia ma swoje znaczenie. Na jej plus mogę powiedzieć że w sumie tego nie ukrywa. Po za tym jednak przez 14 lat dbała o tą rodzinę. Tylko że po drugiej stronie szali są te 3 miesiące.

Yorik dnia styczeń 18 2017 12:47:14
Ustaliliśmy że jak się rozstaniemy to bez adwokatów i bez prania brudów.

Robi z Tobą co chce, przecież to ona by na tym praniu brudów więcej straciła, nie chce orzekania o winie;
Przekonała Cię czy z natury naiwny?

Po za tym standard życia ma swoje znaczenie. Na jej plus mogę powiedzieć że w sumie tego nie ukrywa.

Masz dość klarowny układ. Wiesz na czym jej zależy i moze to dostać, to na czym Tobie by zależało nie wchodzi w grę.

Wiem, że to trudne i wszystkiego nie da się przewidzieć, ale wybiegnij myślami daleko w przyszłość. Jak ją widzisz ?
Jak teraz się nie rozwiedziesz, tracisz, za chwilę utracisz argumenty do rozwodu; za jakiś czas ona może się z Tobą rozwieść z Twojej winy, bo już wiesz że Tobą manipuluje; nie wiesz jak tą sytuację będziesz znosił, a mało kto to wytrzymuje;
Nie jesteś dla niej facetem tylko skarbonką i pewnie tak zostanie a Ty nie wyrobisz psychicznie; ma nad Tobą emocjonalną przewagę, nie będzie miała skrupułów, bo Twoje cierpienie jej nie boli, nie wie jak to jest; Ty masz same skrupuły i pewnie jakieś nadzieje;
W jakim wieku są dzieci?

Deleted_User dnia styczeń 18 2017 12:50:21
19731218 (uff, ależ nick! )napisał:
Tak tylko że ja ją nadal kocham. W ostatnim czasie oddaliśmy się od siebie. Wiem że w tym wszystkim było dużo mojej winy. Ja zacząłem ją zaniedbywać, koncentrując się na pracy, miałem też problemy z alkoholem.

Ty ją kochasz i bierzesz winę na siebie. W sumie standardowe zachowanie. Tylko pomyśl, że gdyby ona kiedykolwiek cię kochała, to w jakiś sposób zareagowałaby na twoje oddalenie i alkoholizm. Chciałaby wtedy pomóc, naprawić, być oparciem. Ale nie, tak naprawdę jej powiewało, co będzie ze związkiem i z Tobą. Jesteś jednym z tych łosi, co to zasuwają od rana do wieczora myśląc, ze żona to doceni i pogłaszcze wieczorem po głowie. Niestety większość ludzi idzie po najmniejszej linii oporu i jeżeli widzi, ze można łatwiej i lepiej, to idzie taką właśnie ścieżką.
W gruncie rzeczy masz dość klarowną sytuację, zostałeś zdradzony i pani się tego nie wypiera. W sumie można trochę pozazdrościć tej wiedzy. Są tutaj na portalu ludzie, którzy tkwią w złych związkach bo druga strona nie chce się przyznać do zdrady i oszukiwania a słowa "kocham" i seksu używają instrumentalnie.

Komentarz doklejony:
Teraz wyobraź sobie, co ci da pozostanie w takim związku. Ona cię nie kocha i być może nigdy ni kochała. Może wręcz wymiotuje na twój widok. Kto chciałby żyć pod jednym dachem z kimś, dla kogo jesteśmy nikim? Po wuj się tam męczyć? Szkoda czasu, przecież za kilkadziesiąt lat już Cię na świecie nie będzie. Walcz o to, by było jak najmniej toksycznych dni w twoim życiu.

Yorik dnia styczeń 18 2017 13:01:06
19731218,
Gdy jej to pokazałem stwierdziła iż to nawet lepiej. Jednak jej kochanek który ma oczywiście swoją żonę spanikowal i zerwał kontrakt z moją żoną. Natomiast ta wowczas zapomniała że chciała rozwód i generalnie twierdzi że to była pomyłka.

To chyba bardzo wiele mówi;
Została na lodzie, więc musi się gdzieś zaczepić na chwilę.
To nie jest jej wybór, tylko została do tego zmuszona !!!
Gdyby jej nie wyrolował, już by jej nie było;
Powinieneś być szczęśliwy za tą wielką łaskę, że zaszczyci Cię swoją obecnością, ale należeć do Ciebie nie będzie, chyba, że z nudów; Nie chcę pisać kim dla niej jesteś, ale jak na to pójdziesz, pokażesz, że wystarczą Ci chwilowe ochłapy; straciłeś pozycje jej samca, a w ten sposób jej nie odzyskasz; wręcz przeciwnie, pokażesz że jesteś bardzo słabym facetem do którego nie można mieć szacunku; ona wie, że by Ci czegoś takiego nie darowała;
Gdy tylko pojawi się ktoś odpowiedniejszy, lub ten gość zmieni zdanie, zadba o swoje szczęście nie patrząc na straty Twoje czy dzieci;


Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada po 10 latach małżeństwa
Zdradzony
Historia mojego małżeństwa
Zdrada po 17 latach zwiazku
To już koniec małżeństwa.
Zdradzony z 5 facetami w ciągu pół roku
po 25 latach ...a jednak
po 35 latach - mąż się zakochał (nie we mnie)
Zdrada po 18 latach
Czy to powinien być koniec po 8 latach ?
Zdradzony
Zdradzony 3 razy
Zdradzony
zdradzony, załamany i co dalej?
Zdradzony
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nawet nie wiem jak t...
Bezsilność
Zdrada Sam się w tym...
Podwójne życie mojeg...
Jak z tym skończyć
Bo rozeszlismy się w...
Zdradzona zaraz po ś...
Byłem szczęśliwy
Zdradziłam i po tym ...
zaraz mnie zostawi?
Nie śpij, bo Cię okr...
Muszę bo się uduszę
Bezradna
Podejrzenie zdrady
I co dalej...
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batou
14/11 12:40
Witam

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info