Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 63
Użytkownicy Online: smutna55

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,440
Najnowszy Użytkownik: onnieon
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jak poradzić sobie z Jego zdradami?
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam wszystkich. Zanim przejde do zdrady opisze krótko nasz związek.
Pierwsza podejrzana sytuacja była 4 lata temu kiedy mój wtedy chłopak i ja poszliśmy razem na urodziny jego kolegi i tam on zaczął dużo tańczyć z pewną dziewczyną. Obmacywał się z nią przy wszystkich więc wyszłam stamtąd. Wrócił do domu rano, nawet koło połudna chyba było. Twierdził, że zachowywał się tak przez alkohol więc zrozumiałami odpuściłam temat.
Potem innym razem pisał smsy z jakimś numerem a potem je nagle wszystkie skasował i nie mogłam odczytać. Też odpuściłam bo mi wytłumaczył, że to nic z takiego, wiadomości z pracy.
Ogólnie mi zależało na ślubie, a przynajmniej zaręczynach ale on zawsze odkładał to na potem, dopiero jak zaszłam w ciążę to sie oświadczył i wzięliśmy ślub i od tej pory to już mój mąż. Po urodzeniu dziecka, choc nie powiem pomagał przy maleństwie, to w weekend mi powiedział, że chodzi do kolegów na piwo a potem na jego fb znalazłam, że sie umawiał z jakąś fotomodelką. Twierdził, że to tylko koleżanka ale nic mi nie powiedział bo bym nie zrozumiała i była zazdrosna... Pozwoliłam mu na znajomość z nią i pożałowałam bo potem sie okazało, że raz za dużo wypili i się przespali. A wiem to z jego fb bo znowu sie nie wylogował. On twierdzi, że kocha tylko mnie i że to był jeden raz przez alkohol. Wybaczyłam mu bo zależy mi na naszej rodzinie, a on obiecał że nic podobego sie już więcej nie wydarzy.
I jak powiedział tak sie stało, potem było idealnie i tłumaczył mi się z każdego wyjścia. Rozumiał mój brak zaufania.
Tylko, że ostatnio nie wrócił na noc, nie odbierał telefonu, wrócił dopiero nad ranem i nie wyglądał jakby pił alkohol, a mówi, że z kolegami był. Wrócił cały mój lęk i niepokój, że znowu zaczęły się zdrady. Nawet nie wiem jak to sprawdzić.. ;-(
Już długo było dobrze ale znowu wszystko wróciło, czuje sie źle, jak sobie pomóc?
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia lipiec 23 2016 19:02:10
Dziwny tytuł nadałaś swojej historii. Chcesz radzić sobie z jego zdradami? Którymi? Tymi z przeszłości, tymi o których wiesz, czy tymi które będą?
Strasznie kochliwy ten Twój mąż. Dziwnym trafem alkohol odbiera mu rozum i granice. Częsta wymówka, prawda? Pytasz o siebie, a książę udzielny nic nie musi?

Nox dnia lipiec 23 2016 21:01:44
Nie wiesz jak sprawdzić co robi? w jakim celu chcesz to sprawdzać? Czujesz się dobrze jak nic nie wiesz więc po co drążysz. Dowiesz się że zaszalał i..... co?
Tak bardzo zależało Ci na ślubie z takim jaki był, on spełnił marzenia,

Yonka17 dnia lipiec 24 2016 00:02:31
Kalinka, nigdy nie było dobrze. Od zawsze Cię oszukiwał i zdradzał i dobrze o tym wiesz. Dlaczego ożenił się z Tobą? Tego nikt nie wie. Dlaczego dążyłaś do ślubu ze zdrajcą? Tylko Ty wiesz.
Nie bacząc na fakty założyłaś z nim rodzinę, zdecydowałaś się na dziecko. On się nie zmieni. Po co Ci dowody, jeśli znasz prawdę? Chyba, że jesteś gotowa na rozwód z jego winy, wtedy faktycznie warto mieć jakieś dowody.
Ale Ty nie jesteś gotowa, prawda? Będziesz czekała na cud, tyle, że on nie nastąpi.
Będziesz tak cierpiała przez całe lata, łykała jego kłamstwa, płakała, awanturowała się, udowadniała, a on i tak będzie szukał wrażeń na boku, bo taką właśnie ma naturę.
Tylko od Ciebie zależy, co zrobisz ze swoim życiem

andy74 dnia lipiec 24 2016 08:06:29
Ludzie się nie zmieniają na stałe ! Wbij to sobie do tej swojej główki.
Przykro to czytać co piszesz, ale patrząc co już przecierpiałaś to w sumie mi Ciebie nie żal. Pytanie czy w końcu wyciągniesz wnioski. Co Cię powstrzymuje przed przerwaniem tego wspaniałego związku. Wspaniałego dla twojego męża oczywiście. Miłość?
Fakt, przecież można kochać oszusta, bandytę, kogoś kto bije, wyzywa, gwałci itp. Ciężko wyjść z nałogu. Z nałogu miłości też.
Jak zawalczysz o siebie, o stracone lata, to przecież nie skomplikujesz sobie życia bardziej niż już masz.
Piszesz, że już długo było dobrze. Cóż, skąd ty to możesz to wiedzieć.
Tak naprawdę to pewnie dużo rzeczy nie wiesz, ba nawet nie przypuszczasz.
To co wiesz to wydaje Ci się, że wiesz.
Może jeszcze nie doszłaś do ściany, ale wiedz że na pewno dojdziesz więc już teraz ustal plan działania. Zbieraj dowody!!!

Deleted_User dnia lipiec 24 2016 08:21:08
Nie pomożesz sobie w ogóle, dopóki nie zaczniesz panować nad tymi wymówkami i pretekstami, które stosujesz. I nad tym unikaniem realnego spojrzenia na swój problem. Nie masz na to najmniejszych szans. Tobie jest potrzebna praca nad samą sobą. Ten facet jest w tym wszystkim najmniej ważny. Jego zachowanie i wykorzystywanie sytuacji, to tylko odbicie i wynik problemu, który tkwi w Tobie.

Problem tkwi w Tobie, jego zachowanie jest tylko tego problemu marnym odbiciem.

Prosty z brzegu przykład, tego jak stosujesz wymówki i uniki:
Pierwsza podejrzana sytuacja była 4 lata temu kiedy mój wtedy chłopak i ja poszliśmy razem na urodziny jego kolegi i tam on zaczął dużo tańczyć z pewną dziewczyną. Obmacywał się z nią przy wszystkich więc wyszłam stamtąd. Wrócił do domu rano, nawet koło połudna chyba było. Twierdził, że zachowywał się tak przez alkohol więc zrozumiałam i odpuściłam temat.
Co niby zrozumiałaś? I co niby odpuściłaś?
Nic nie zrozumiałaś i nic nie odpuściłaś.
Uniknęłaś tylko realnego spojrzenia na problem i sytuację ( nie dopuściłaś do siebie tego co widziałaś,że facet nie panuje nad sobą pod wpływem alkoholu, może ma i głębszy problem kwalifikujący się do leczenia, że Cie kompletnie nie szanuje i twoje uczucia,bo przecież musiał zranić Cię takim zachowaniem boleśnie, ma za nic)
I znalazłaś sobie wymówkę (zrobił tak, bo był pijany, co prawda nawet nie każdy pijany maca się z kim popadnie w obecności partnerki , ale Tobie ta wymówka pozwoliła dokonać uniku)

Rozwiązanie problemu jest w Tobie, ale bez pomocy dobrego psychoterapeuty tego nie zrobisz. Bo na tą chwilę, w Twoi odczuciu, każdy kto pokaże Ci palcem, gdzie popełniasz błąd będzie Twoi największy wrogiem.

Gdyby mój partner, który pije okazjonalnie, raz na pół roku, po dwa drinki i koniec, Ewentualnie okazyjnie lampkę wina do kolacji czy obiadu, spił się w towarzystwie, to czułabym się niezręcznie, czułabym pewnie wstyd.
Gdyby macał się przy tym, z jakimś babsztylem, pewnie czułabym ból i zagubienie, albo coś z tych rzeczy.
Ty pewnie też czułaś coś takiego, jakieś nieprzyjemne i raniące Cię odczucia, bo przecież nie jesteś z kamienia.

Kalinka dnia lipiec 24 2016 17:47:51
Wyszłam za niego z miłości, tego nie żałuje bo go kocham. Pytanie z jakimi zdradami mam sobie poradzić...hmm chodzi mi o te potencjalne, które mogą się zdarzyć i jak im zapobiec.
On nie ma problemu z alkoholem, ogólnie dużo nie pije tylko zdarzyło się, że po alkoholu dostał małpiego rozumu i obmacywał tamtą dziewczynę, innym razem zdradził.
"Rozwiązanie problemu jest w Tobie" Wiem i dlatego tu jestem. Być może robię coś co powoduje, że partner ucieka. Pytałam go o to bo wiele razy szczerze rozmawialiśmy ale on nie widzi we mnie problemu, mówi, że po prostu go poniosło po alkoholu i tyle. Pytałam czy czegoś mu brakuje w naszym związku to też nie, nic. smiley
A przecież gdyby wszystko było jak trzeba to po co te zdrady. smiley

Komentarz doklejony:
On bardzo upraszcza problem zwalając wine na alkohol. Tylko, że nie jest alkoholikiem, znam swojego męża, nigdy go bardzo pijanego nie widziałam. Sprawa jest głębsza bo problem się powtarza.

Yonka17 dnia lipiec 24 2016 18:29:56
Wyszłam za niego z miłości, tego nie żałuje bo go kocham

Obawiam się, że pożałujesz gdy w końcu dojdziesz do ściany i spadną Ci klapki z oczu.
Pytanie z jakimi zdradami mam sobie poradzić...hmm chodzi mi o te potencjalne, które mogą się zdarzyć i jak im zapobiec.

Nie ma takiego sposobu, zwłaszcza, że on nie widzi problemu w Waszym małżeństwie.
A przecież gdyby wszystko było jak trzeba to po co te zdrady.

Musisz więc dokończyć rozmowę z nim.
On bardzo upraszcza problem zwalając wine na alkohol.

Przyjdzie czas, gdy zrzuci winę na Ciebie.
Sprawa jest głębsza bo problem się powtarza.

Tak, on będzie robił to nadal, bo lubi tę adrenalinę, lubi poczuć jaki jest zajeb***ty, bo nie szanuje Cię, a przede wszystkim dlatego, że swoją spolegliwą postawą dajesz mu przyzwolenie. On wie, że nie odejdziesz.
Pozostaje Ci więc pogodzić się z faktem, że masz męża babiarza, który lubi robić dobrze sobie oraz innym paniom, podzielić się nim i czekać z nadzieją aż może kiedyś mu przejdzie. Ewentualnie liczyć się z perspektywą rozstania, gdy on odejdzie do innej, bo przecież Ty go nie zostawisz.

annahelena dnia lipiec 24 2016 18:39:36
Kalinka poradzisz sobie z jego zdradami nie wtrącając się w jego życie, które prowadzi na boku. Najważniejsze: nie pytaj skąd wraca i dlaczego dopiero na drugi dzień, nie zaglądaj do jego telefonu i komputera. Gdy zdarzy wam się gdzieś wyjść razem na widok rąk męża na piersiach innej kobiety odwracaj wzrok i udawaj, że nic nie widziałaś. Gwarantuję, że tym sposobem poradzisz sobie z każdą jego zdradą. Po prostu ignoruj to co on robi na boku. Ty będziesz spokojniejsza, a on nie będzie musiał wymyślać kolejnych kłamstw, zwalać winy na alkohol.
Aha i jeszcze jedno: jak już z nim pójdziesz do łóżka po jego kolejnej zdradzie, nie myśl nawet o tym by się badać na Hiv, kiłę czy chlamydię. Taka wiedza kobiecie, która jest matką zupełnie do niczego nie jest potrzebna. Po co masz mieć fizyczny dowód jego zdrad? Zignoruj to, a wtedy poradzisz sobie z jego zdradami.
Ktoś ma jeszcze jakieś cenne rady? Może warto zaprzyjaźnić się z kochankami męża? Mogą być pomocne przy pilnowaniu dziecka, jak mąż zabierze cie na kolację, żeby stępić do reszty twój instynkt samozachowawczy karmiąc kolejnymi tekstami "to nie ja, to wódka"?

Deleted_User dnia lipiec 24 2016 20:24:04
Pewno, że sprawa jest głębsza. Skąd u Ciebie tak silne pragnienie miłości za wszelką cenę i pomimo tych ekscesów. Z jakich domów pochodzicie? Odpowiedzi na te pytania mogą wyjaśnić dlaczego oboje się zachowujecie tak, a nie inaczej.
Mam wrażenie, że o wielu rzeczach nie chcesz wiedzieć, tak po prostu by mniej bolało. By trwać w swoim poczuciu cudownej miłości. Mały problem chyba się pojawił, bo prowadzi to do nerwicy. Robisz coś z tą nerwicą czy tylko docelowo łykasz prochy? Psychiatra do zdiagnozowania i psycholog do leczenia. Samo nie odpuści.
Jest blog o Tobie i Twoim mężu , "moje dwie głowy". Wejdź tam i czytaj do skutku.

jagodalesna dnia lipiec 24 2016 21:43:42
Sam tytuł trochę odkrywa Twoje postrzeganie zdrady oraz Twoje miejsce i rolę w tym związku. Jeśli chcesz konsekwentnie podążać drogą, którą wybrałaś (parę lat temu) to powinnaś zdrad po prostu nie zauważać, nie nadawać żadnego znaczenia temu co robi Twój mąż, nie myśleć, nie analizować - bo nie ma przedmiotu analizy. Kilka lat temu dałaś przyzwolenie, akcept, dlaczego teraz Twój mąż miałby cokolwiek zmieniać. Granice tego co akceptowalne zostały przesunięte dawno temu i Ty miałaś w tym konkretny udział. Przyzwolenie, zaniechanie w imię czego? Potrzeby posiadania rodziny, dzieci, niezależnie z kim? Czego oczekujesz od siebie, czego od męża? Wiesz? Może od siebie oczekujesz jeszcze większej naiwności abyś nie zauważała co się dzieje w Twoim życiu a od męża dyskrecji w dostarczaniu Tobie namacalnych dowodów?

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Jeszcze nic się nie stało (?), a poradzić sobie z tym nie sposób
Jak sobie z tym poradzić
Nie radzę sobie - poradźcie coś, proszę.
Ratować to czy dać sobie spokój?
Zdrada i jego kłamstwa - czy można odbudować to co było ?
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Jego ex i 4 inne
Jego byla
Bo po jego zdradzie się nie starałam /gorolka/
Jak sobie z tym poradzić?
jak znalesc w sobie siłe ?
Poradzcie mi jak sobie dalej radzic
Co powiedzieć jego żonie?
Zdradziłam.ale żałuje i wiem ze tylko jego kocham
Nie radzę sobie sam ze sobą
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Totalne zniszczenie ...
Zdrada zony
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Samotna Mama
I mnie to trafiło, l...
Pomożecie....???
Moja żona znalazła m...
kochanka w ciąży
zrobiła to po latach...
Ma innego jestem nap...
Kolejna zdrada męża
Nie ma krysztalowych...
Banalna historia
Romans, zdrada, szanse
Kolejny cios w ciągu...
Czy to tak musi bolec?
Z dnia na dzień...
Dowiedziałem się kil...
Czy zemsta i zniszcz...
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy można szczęśliwi...
Popadam w obłęd
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

AnaLPG
24/05 19:49
Lord?

Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info