Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 51
Użytkownicy Online: OnaTaPani, bacia47, Marciniks

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Bliska bycia kochanka
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansRobię półroczny staż 400km od miejsca zamieszkania. Będę tam jeszcze 4.5 miesiąca. Od pierwszego dnia kiedy pojawiłam się w firmie, mój przełożony prawił mi komplementy i ogólnie mnie podrywał. Od początku mi się to podobało, mimo że jest po 40 a ja mam 22 lata to był dla mnie atrakcyjny. Myślałam jednak, że on sobie tylko żartuje, zaś sama traktowałam czas spędzany z nim jako miłą rozrywkę no i uniknięcie samotności w nowym miejscu pracy. Poza tym było mi to na rękę bo był dla mnie bardzo pomocny. Z czasem jednak zaczęliśmy spędzać coraz więcej czasu i nagle zorientowałam się, że on chyba naprawdę się we mnie zauroczył. No i że ja czuję to samo. Oczywiście, co jest logiczne facet w takim wieku ma żonę i 4 dzieci, z czego najmłodsze nie ma nawet 2 latek. Wiedziałam o tym od początku, ale przecież nie będę z takiego powodu unikała rozmów z kimś, wtedy jeszcze nie podejrzewałam że sprawy zajdą tak daleko, nie planowałam nic złego. I pewnego dnia odprowadził mnie po pracy do domu. Przytulił mnie na pożegnanie i pocałował. I wtedy poczułam że chyba się zaczynam angażować. Z rozmów wnioskuję, że on też, i czasem wygląda jakby miał wyrzuty sumienia, a czasem wywiera nacisk żeby to się dalej "kręciło". Zaczęliśmy sporo smsować i planować spotkania po pracy, ale jeszcze do żadnego nie doszło. Kilka razy jeszcze mnie odprowadzał po pracy i było też przytulanie się i buziaki, nic więcej. Wiem że w pracy już mówią za moimi plecami o tym romansie. On mnie przekonuje że nie robimy nic złego, ale kilka razy dał mi do zrozumienia że interesuje go "głębsza" znajomość. Targają mną sprzeczne uczucia. Przykro mi, jak pomyślę że zranię jego żonę, że może przeze mnie poczuje się niekochana, nawet jeśli między nami nie ma prawdziwego romansu. Z drugiej strony jeśli on zaproponuje jakieś weekendowe czy wieczorne spotkanie, to nie wiem czy będę umiała odmówić. Poza tym widzę że przy mnie jest bardzo szczęśliwy i nie chcę też go odrzucić. Mówi że od pewnego czasu nie jest szczęśliwy z żoną. Skoro ja będę w jego mieście jeszcze tylko kilka miesięcy, to taki krótki romans nie zaszkodzi mu, a może nawet będzie dobry? Może on wie co robi, i nie pozwoli na to by ucierpiała rodzina? Przecież inaczej by nie mówił, że nie robimy nic złego. Najgorsze jest to że mi się serce kraje jak wyobrażę sobie go sypiającego z żoną. W ogóle ciągle myślę o tej żonie. Myślę że ją kocha a ja jestem tylko urozmaiceniem, ale nic nie poradzę na to że chyba się w nim zakochałam. Co mam zrobić, jak zakończyć tę sytuację żeby nikogo nie zranić? Czy może pozwolić żeby sprawy toczyły się po swojemu - w końcu i tak za kilka miesięcy wyjeżdżam na drugi koniec Polski?
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia grudzień 07 2014 16:49:40
Mówi że od pewnego czasu nie jest szczęśliwy z żoną. Skoro ja będę w jego mieście jeszcze tylko kilka miesięcy, to taki krótki romans nie zaszkodzi mu, a może nawet będzie dobry? Może on wie co robi, i nie pozwoli na to by ucierpiała rodzina? Przecież inaczej by nie mówił, że nie robimy nic złego.

Nie wierzę, że można być aż tak naiwnym, nawet mając niewiele ponad 20 lat smiley Jesteś koleżanką od serwisu hotelowego i robicie jakieś pseudo doświadczenia na zdradzonych? smiley

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 16:52:46
To samo mi przyszło do głowy smiley smiley ....

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 17:02:51
Nie, nie jestem niczyją koleżanką. Po prostu, nazwijmy go X, wydaje się być bardzo dobrym człowiekiem. Z jego opowieści wiem, że bardzo dużo robi przy dzieciach, a mając 4kę roboty na pewno jest sporo. On je zawozi i przywozi do domu, on je kładzie spać. Na pewno nie zaryzykował dobra swoich dzieci dla "chwilowej zachcianki", jeśli widziałby ryzyko że mogłyby ucierpieć. Więc z tego wynika, że nie widzi on żadnego ryzyka. Więc może tego ryzyka tam nie ma - przynajmniej póki co, kiedy naszej relacji nie można nazwać romansem, bo jest prawie że platoniczna. Tylko gdybyśmy poszli dalej, to nie wiem co wtedy.

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 17:13:51
Skoro ja będę w jego mieście jeszcze tylko kilka miesięcy, to taki krótki romans nie zaszkodzi mu, a może nawet będzie dobry?


Skoro takie pojęcia jak przyzwoitość i wstyd są Ci obce to co tu pisać dziewczyno. szalej sobie szalej.. W końcu to nie mydełko, nie wymydli się...

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 17:22:09
nic nie poradzę na to że chyba się w nim zakochałam.

to nie pozostaje Ci nic innego, jak rozstawianie nóg na każdy jego telefon smiley))
Co mam zrobić, jak zakończyć tę sytuację żeby nikogo nie zranić?

W każdy dzień nieparzysty odmawiać 3 zdrowaśki (od 6.15) za chorych na HIV.
Zaś w każdy dzień parzysty, po 3 godziny leżeć krzyżem i czekać na gwóźdź smiley

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 17:34:39
Skoro takie pojęcia jak przyzwoitość i wstyd są Ci obce to co tu pisać dziewczyno.

Gdyby były, to bym nie miała wyrzutów sumienia i nie próbowała tego zakończyć, kiedy jeszcze nic się nie stało. Tylko nie bardzo wiem jak, mam sprzeczne uczucia i nie wiem co jest dla niego lepsze.

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 17:39:12
Tylko nie bardzo wiem jak, mam sprzeczne uczucia i nie wiem co jest dla niego lepsze.

Większych bredni dawno nie słyszałam smiley

Deleted_User dnia grudzień 07 2014 17:39:15
Gdyby były, to bym nie miała wyrzutów sumienia i nie próbowała tego zakończyć, kiedy jeszcze nic się nie stało. Tylko nie bardzo wiem jak, mam sprzeczne uczucia i nie wiem co jest dla niego lepsze.


smileysmiley

Spytaj może jego żony, ona go dobrze zna..
A tak na serio-daj sobie spokój.

jumper77 dnia grudzień 07 2014 17:48:42
Rece opadaja...kobieto wez sie ogarnij i przejzyj na oczy jaka Cie czeka przyszlosc z tym typem( dostaniesz kopa w doope i tyle bedzie z Waszego zwaiazku, moze Ci jeszcze bajtala machnie i kolejny problem na glowie) Yoann jeszcze jedno pytanie na cholere Ty sie wpierdzielasz w cudze malzenstwo? Jak mu tak qrde zle to niech wezmie rozwod...powiem Ci do czego jestes mu potrzebna, do podwartosciowania jego ego i do doopapcingu. Jak kiedys ktos wpierdzieli Ci sie w zycie z kopytami, bedziesz wiedziec co przezywa zdradzana zona i mata, co przezywa kazdy zdradzony bezwzgledu na plec. PZDR. Slusznych wyborow zycze.

Bajeczna dnia grudzień 08 2014 17:40:24
Wie, co robi i nie pozwoli, by ucierpiała rodzina???
No, naprawdę, głupich nie sieją, sami się rodzą...

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Kochanka z internetu
Mój Kontakt z kochanka
Kochanka męza chciała sie zaprzyjaznic
Kochanka męża nie pozwala mi wybaczyć
impreza z kochanka faceta
Zakup mebli od kochanka
Po 8 latach małżeństwa i 12 bycia razem
zdradzona kochanka
Bylam kochanka, teraz jestem zdradzana
zdrada meza do ktorj sie nie przyznaje i chowa sie z kochanka
Żona i kochanka uważają że coś ze mną nie tak.. mają rację ?
Mąż nadal kontaktuje się z kochanka
Soczyste czaty z eks-kochanka..
Jestem mloda kochanka 41 letniego faceta
alkohol i zbyt "luźny styl bycia"
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info