Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
dlaczego to zrobiłam?
właśnie, dlaczego? mąż zaczął nadużywać alkoholu po 3 latach małżeństwa, praca na budowie.Nad którym władzę ma matka despotka. Zawsze chciałam go mieć tylko dla siebie, walczyłam ale ona mnie wykańczała psychicznie. Po urodzeniu córki więcej czasu poświęcał swojej rodzinie niż mi, bo rodzice jechali na handel on opiekował się małym bratem itd. Tez popełniłam błędy małżeńskie, mimo iż tak bardzo chciałam mieć szczęśliwą rodzinę, nie to co u mnie alkohol, matka **** bijatyki itd. Na ciuchy miałam zarobić **** chciała mnie w to wciągnąć.Od dziecka wmawiałam sobie że nie będą taka jak ona. Nie udało się. Mąż przychodził pijany, zarzygany obsikany, nie mył się jakby woda była obca dla niego.Po seksie miałam zapalenie pochwy Depresje, myśli samobójcze i próby samobójcze. Walczyłam ile miałam sił. Ale jak matka miała większy wpływ i mi go zabrała przestałam walczyć. Nigdy nie rozmawiał ze mną, sama prowadziłam monologi. Nawet po 16 latach dowiedziałam się że nie lubi sernika haha. Więc o czym to świadczy? nic mi nie mówił co go boli, czego oczekuje co chce. Tylko ja mówiłam. Zaczęłam uciekać z domu z tego bagna do tzw przyjaciółki która mi pokazała co to internet, zapraszała facetów na popijawy. To byli jej faceci. Ale raz po alkoholu zdradziłam, żałowałam, plułam sobie w twarz. Potem internet w domu, zaczęłam wchodzić na czat, pisać, szukać sama nie wiem czego. Po kolejnych kilku latach gdy mąż odszedł z naszego łóżka unikał sexu mnie. Wyleczył się z picia, popadł w pracoholizm. Chodzenie w bieliźnie nic nie dało, nie zwracał uwagi, widziałam jak się masturbował aż pękło coś we mnie. Zaczęłam szukać facetów na sex. Tylko. Zimne wyrachowanie. Aż wpadłam w sieci psychopaty czatowego. Było mi dobrze, jeździliśmy na wycieczki, trzymał mnie za rękę, mówił ze kocha był opiekuńczy do czasu aż nie dostałam w twarz. Ale głupia i zakochana zaślepiona wierzyłam. Do czasu. Jak nie wyśledziałam że mnie zdradza. Starczyło. W międzyczasie mąż powiedział że chce rozwodu, zgodziłam się. Potem po rozmowie wyznałam że mam kogoś kogo kocham. Trafił do szpitala. zakończyłam tamten związek. Wszystko zaczęło się walić. Przysięgałam sobie że mąż na dobre i złe, do końca życia. To nie tak miało być. Powoli wszystko wyznawałam. Odcięłam się od tamtego życia, przyznawałam się do wszystkiego.Chciałam to naprawić, ukorzyć się,przeprosiłam po czasie Jedynie co to czasem wchodziłam na czat by się mścić na ex, nie było to łatwe bo uzależniona byłam od internetu i tego cholernego czatu. Zostałam przyłapana kilka razy. Ciche dni, kłótnie aż się wyprowadził się na kilka dni. Wrócił. On nie będzie przepraszał że żyje a nie będę się prosiła o miłość. Zawaliłam na całej linii. Ale nie zdradzam, chciałam odbudować to małżeństwo. Popełniałam błędy. Ale jeśli to jest na tym portalu tylu doradców którzy piszą co ma zrobić to wychodzi na to że co z oczu to z serca. Teraz on sobie kogoś szuka. Boli ale przestanie.
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Deleted_User dnia listopad 11 2014 13:43:56
Nad którym władzę ma matka despotka. Zawsze chciałam go mieć tylko dla siebie, walczyłam ale ona mnie wykańczała psychicznie.


W tego typu konfliktach na linii żona matka jedyna kluczowa rolę odgrywa postawa mężczyzny. Tylko on jest w stanie powiedzieć nie matce która ingeruje w związek i ty samym dać jasno do zrozumienia, że nie da skrzywdzić swojej żony oraz nie pozwoli na mieszanie w związku.

Reszta postu- przecież Was z mężem nic już przy sobie nie trzyma.
Pomyśl o terapii.

Deleted_User dnia listopad 11 2014 14:08:05
jego postawa była bierna, dawał sobą rządzić i manipulować. Ja miałam guzik do gadania. Chodzę do psychiatry która wypisuje mi tabletki, okazało się że mam zaburzenia dwubiegunowe, które z powietrza sie nie wzięły. Chodziłam do psychologa, cos pomagało, nawet terapia małżeńska abyśmy nauczyli się rozwiązywać problemy dnia codziennego. Zrezygnowałam z psychologa, za to jak mnie traktuje. W sumie mogłabym powiedzieć że łączą nas dzieci, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale jak wyczytałam że chce rozwodu, wzięłam relanium i powiedziałam że się zgadzam, ściągnęłam obrączkę i myślę o znalezieni mieszkania.

Deleted_User dnia listopad 11 2014 23:00:55
Ania , a masz z czego żyć, masz pracę i ewentualne wsparcie w rodzinnie ? Dzieci duże? Czy myślałaś o jakiejś grupie wsparcia?

Ramirez dnia listopad 12 2014 00:07:21
Odpowiedź na postawione pytanie w temacie: w związki wchodzimy często z egoizmu i dla egoizmu - a to jest błędne założenie, że partner ma być tylko mój, tylko dla mnie, i jak tresowany w cyrku.
A potem przeginamy:

"Zawsze chciałam go mieć tylko dla siebie... a ... on opiekował się małym bratem itd. Depresje, myśli samobójcze i próby samobójcze. Ale jak matka miała większy wpływ i mi go zabrała, przestałam walczyć.... Nigdy nie rozmawiał ze mną, sama prowadziłam monologi.... Nawet po 16 latach... Tylko ja mówiłam.... Zaczęłam uciekać z domu z tego bagna... raz po alkoholu zdradziłam... zaczęłam wchodzić na czat, pisać, szukać sama nie wiem czego... gdy mąż odszedł z naszego łóżka ... unikał sexu mnie. Wyleczył się z picia, popadł w pracoholizm... Chodzenie w bieliźnie nic nie dało... Zaczęłam szukać facetów na sex. Tylko. Zimne wyrachowanie... Było mi dobrze, jeździliśmy na wycieczki, trzymał mnie za rękę, mówił ze kocha był opiekuńczy... wyznałam, że mam kogoś, kogo kocham. Trafił do szpitala... przyznawałam się do wszystkiego... przeprosiłam po czasie ... Jedynie co to czasem wchodziłam na czat, by się mścić na ex, nie było to łatwe, bo uzależniona byłam od internetu... nie będę się prosiła o miłość.... Zawaliłam na całej linii... Popełniałam błędy..."

Gdy damy sobie wmówić, że nasze szczęście polega na tym, by zaspokajać tylko własne JA, dla mnie, mi, tylko mi, ... - to musi się to skończyć katastrofą. Katastrof nie ma, gdy działa na oboje: "Ty jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, a wraz z Tobą Twoja cała rodzina, która mi Ciebie dała".

Ego zabiło to małżeństwo. Usprawiedliwiania wydają się więc mocno naciągane.

Woland dnia listopad 12 2014 06:44:44
Ciekawe jak wyglądałaby ta historia, gdyby opisał ją Twój mąż. Miałem do czynienia z osobą, która - tak jak Ty - z patologii wyszła i do patologii wróciła. Ta Twoja wypowiedź:
chciałam go mieć tylko dla siebie

bardzo mi ją przypomina. Tylko takie DDA/DDD o tę uwagę, o tę "wyłączność" ma zwyczaj walczyć przez gnojenie partnera, ciągłe awantury itd. itp. Sama zresztą określiłaś to mianem "walka". Jeśli tak było, to wcale mnie nie dziwi ucieczka Twojego męża do jego rodziny i w alkohol, bo ciągłej szarpaniny święty nie wytrzyma.

Od dziecka wmawiałam sobie że nie będą taka jak ona. Nie udało się

Jak pisałem - z patologii wyszła i do patologii wróciła.

okazało się że mam zaburzenia dwubiegunowe, które z powietrza sie nie wzięły

Oczywiście, że nie. Swoim rodzicom za nie podziękuj, bo ChAD jest uwarunkowane genetycznie. No i teraz wszystko rozumiem. Zaburzenie osobowości (to oczywiste w przypadku DDA) + choroba psychiczna + niechęć do leczenia się ("Zrezygnowałam z psychologa, za to jak mnie traktuje"smiley = Twój mąż zrobił wieki błąd, że Cię w tyłek nie kopnął wiele lat temu.

rekonstrukcja dnia listopad 12 2014 09:48:08
A nie mył się z jakiego powodu ? Też Anianiulki wina , że jego zapuszczony penis był siedliskiem chorobotwórczego syfu smiley ?





http://chad.mam-efke.pl/index.php?go=przyczyny :
Nie można udzielić jednoznacznej przyczyny na pytanie dotyczące przyczyn zachorowania na chorobę afektywną dwubiegunową. Powstają ciągle nowe hipotezy, jednak brakuje im przekonywujących dowodów.
Poza czynnikami biologicznymi istotną rolę odgrywają czynniki środowiskowe. Przedłużający się stres, wymuszona bezsenność, brak organizacji rytmu dobowego, mogą się przyczyniać do powstawania epizodów - zarówno depresyjnych, jak i maniakalnych.


Ramirez dnia listopad 12 2014 10:32:04
A nie mył się z jakiego powodu ? Też Anianiulki wina , że jego zapuszczony penis był siedliskiem chorobotwórczego syfu smiley ?


Na to miłościwi nam bogowie wynaleźli taki seks oralny tytułem gry wstępnej, by zapobiegać niechęci pomycia penisa smiley
Ale jak kobieta nie ma ochoty wykazywać się inwencją na tym polu... to potem są skutki. smiley

Ale żarty na bok - infekcje, szczególnie grzybiczne, gdy facet nie wkłada go gdzieś przypadkiem, są częściej źródłem innych przypadłości organizmu - np. były brane wcześniej jakieś antybiotyki. Zwiększa się podatność - i infekcja czuje się zaproszona.

rekonstrukcja dnia listopad 12 2014 10:48:28
Ramirez, chyba przeoczyłeś to :
Mąż przychodził pijany, zarzygany obsikany, nie mył się jakby woda była obca dla niego.


Seks oralny ? Chyba tej dziewczynie łatwiej byłoby się zmusić do wylizania tyłka psu , niż ...

Inna sprawa, wątpię żeby w stanie permanentnego udojenia ten pan wogóle wiedział, gdzie swój interes wkłada. Tak czy inaczej Anianiulka musiałaby mieć hiper odporność, żeby się nie zarazić.

Woland dnia listopad 12 2014 14:38:04
Rekonstrukcja jak widzę tradycyjnie nastawiona na kopanie mężczyzn. Cóż lata lecą, a z niektórymi coraz gorzej... Do tego ten język rodem spod budki z piwem...

A nie mył się z jakiego powodu ? Też Anianiulki wina , że jego zapuszczony penis był siedliskiem chorobotwórczego syfu ?

Mam ci tłumaczyć rzeczy oczywiste? Jeśli facet nie radził sobie tak dalece z sytuacją domową, że zaczął uciekać w alkohol, to zapewne miał też obniżony nastrój, czy wręcz depresję. Jednym z elementów tego jest zaniedbywanie higieny.

przyczyny

Ta strona w googlach pokazuje się jako trzecia, czyli wybrałaś to co ci do koncepcji pasowało. Z innych stron:
Wiele klinicznych danych przemawia za tym, że ChAD spowodowana jest czynnikami genetycznymi. Potwierdza to fakt częstszego występowania choroby u członków niektórych rodzin. Nie oznacza to jednak, że choroba nie może wystąpić u osoby, w rodzinie, w której nikt nigdy nie chorował. Obecnie przyjmuje się, że ChAD spowodowana jest interakcją kilku lub nawet kilkunastu "wadliwych" genów.

http://www.drogadosiebie.pl/choroba_afektywna_dwubiegunowa/o_chorobie/charakterystyka/przyczyny_choroby_afektywnej_dwubiegunowej

Choroba ma silne uwarunkowania genetyczne, na co wskazuje m.in. fakt, że u krewnych pierwszego stopnia osób chorych na ChAD znacznie częściej niż w całej populacji występują choroby afektywne (zarówno zaburzenia depresyjne jak i różne formy zaburzeń dwubiegunowych).

Udowodniono, że czynniki genetyczne, niewątpliwie bardzo istotne w zaburzeniach depresyjnych (chorobie afektywnej jednobiegunowej), jeszcze większą role odgrywają w etiologii choroby maniakalno-depresyjnej (choroby afektywnej dwubiegunowej, ChAD).

Ryzyko zachorowania u krewnych I stopnia (rodzice, dzieci, rodzeństwo) wynosi 15-20%. Jeśli jednak choroba występowała w kilku pokoleniach, to ryzyko jest większe.

Uważa się, że dziedziczenie podatności ma charakter poligeniczny. Oznacza to, że za podatność na chorobę afektywną dwubiegunową odpowiada kombinacja kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu genów, które w odpowiedniej konfiguracji mogą ujawnić swoje chorobotwórcze działanie. Ciekawe i wiele mówiące są obserwacje stanu zdrowia bliźniąt monozygotycznych (osób z niemal identycznym materiałem genetycznym). Badania wskazują, że w wypadku wystąpienia choroby afektywnej dwubiegunowej u jednego z bliźniąt, ta sama choroba ujawniała się u 80% rodzeństwa.

http://online.synapsis.pl/Choroba-afektywna-dwubiegunowa-ChAD-podstawowe-informacje/Genetyka-i-dziedziczenie-ChAD.html

Piszesz z kimś, kto kilkanaście lat przeżył z osobą z ChAD, więc ja wiem co to za "miody", ty nie.
Oczywiście jej zdrada, jej niechęć do leczenia się wrażenia na tobie nie robią, bop to kobieta, gdyby był to posiadacz penisa zaraz byłabyś gotowa do gnojenia. Nie obraź się, bo nie w tej intencji to piszę, a raczej byś nad sobą pomyślała: dla mnie twoja nienawiść do mężczyzn jest żałosna i zakrawa na desperację - nikt cię nie chce, to wszystkich nienawidzisz.

Deleted_User dnia listopad 12 2014 15:17:48
lizabet, mam pracę, wsparcie rodzinne zero- wygarnęłam matce to piekiełko to obraziła się nie za to co mnie boli ale że powiedziałam to przy kimś. Nie pomyślałam o grupie wsparcia, prędzej mi była podrzucana grupa DDA lub AA ale nie chciałam. O psychologicznej nic nie wiem czy takie są.

Komentarz doklejony:
Ramirez dnia listopad 12 2014 01:07:21
Odpowiedź na postawione pytanie w temacie: w związki wchodzimy często z egoizmu i dla egoizmu - a to jest błędne założenie, że partner ma być tylko mój, tylko dla mnie, i jak tresowany w cyrku.
Masz rację, z zazdrości tak było. Głupie założenia z dzieciństwa że: facet mnie nie uderzy( o dziwo! pogodziłam się jak kochanek podniósł rękę), że nie będę piła, nie będę zdradzała...coś się udało coś nie. I nie usprawiedliwiam się, napisałam swoją historię bo mój mąż też tu opisał swoją z punktu zdradzonego. Nie daję sobie rady pod każdym względem. Nie szukam oczyszczenia. Tylko pomocy

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Dlaczego tak się dzieje...
dlaczego ja?
Dlaczego myśli powracaja? /Nadia14
dlaczego,czy jestem aż tak zła?
wiem ze to zrobi
Dlaczego on to zrobił
zrobiłeś mi najwiekszą na świecie krzywdę
Dlaczego? /Barbell/
Co ja zrobiłem :(
Dlaczego zdrada tak boli?
dlaczego
Potworna męka-DLACZEGO?
dlaczego my kobiety zdradzamy...
dlaczego??
Zrobiła loda innemu kilka razy podczas wyjazdu za granicę
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info