Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Druga szansa....czy warto?
Zdradzona przez partnera/chłopakaPoznaliśmy się 6,5 roku temu na obozie narciarskim w Austrii...Utrzymywaliśmy potem kontakt mailowy, z mojej strony początkowo było to głównie zauroczenie wyglądem zewnętrzym ale wkrótce okazało się, że rozumiemy się jak nikt inny...po maturze wyjechałam tam na studia, wkrótce zostaliśmy parą, a nasz związek trwał prawie 4 lata...mogę powiedzieć, że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu, M. był dla mnie ucieleśnieniem wszelkiego ideału...jedyną rysą na naszym szczęściu była Jego była dziewczyna, która dokładała wszelkich starań by nas rozdzielić ale M. zapewniał mnie, że nigdy jej się to nie uda a ja w to wierzyłam bo przecież On mnie kochał, ja Jego i byliśmy tacy szczęśliwi... Pewnego dnia wyniknęło między nami nieporozumienie, paradaksolnie to M. oskarżył mnie wtedy o zdradę, posprzeczaliśmy się, a następnego dnia On wyjeżdżał na 2 dni do Wiednia w sprawach służbowych...tam spotkał się rzekomo przypadkowo ze swoją ex, poszli na lampkę wina, a skończyło się na przedawkowaniu dopuszczalnej ilości alkoholu żeby zapomnieć o problemie...potem wszystko skończyło się wiadomo jak w jej mieszkaniu...Kiedy wrócił przeprosił mnie za swoje podejrzenia, niby wszystko wróciło do normy ale czułam że est jakiś nieswój...Nie musiałam długo czekać na wyjasnienie, 2 dni po Jego powrocie dostałam smsa od tej dziewczyny, napisała mi co między nimi zaszło, że teraz napewno Go odzyska, że mam za swoje...Myślałam że to jakiś kosZmarny żart, że M. wszystko mi wyjaśnie ale On nawet nie próbował się tłumaczyć...do wszytkiego sie przyznał, przepraszał, płakał, mówił że był idiotą że nie wiedział co robi, że ona wykorzystała jego upojenie ale nic dla niego nie znaczy...Ale czy alkohol jest usprawiedliwieniem? Nie potrafiłam tego zapomnieć, zostawiłam Go...Od tego wydarzenia minęło już 1,5 roku, wplątałam się w zwiazek z przyjacielem, który pomagał mi w trudnych chwilach, myślałam że zapomnę, odnajdę sie w tym wszystkim ale nie potrafię...z M. mamy od jakiegos czasu kontakt, spotykamy sie czasem w gronie znajomych, staram się udawać że On nic dla mnie nie znaczy już ale tak naprawdę serce się wyrywa do Niego, tak bardzo tęsknie, tak bardzo Go dalej kocham...Może gdyby nie starał się żebym do Niego wróciła byłoby mi łatwiej pogodzic się z Jego odejściem a tak jestem zupełnie rozdarta...mój nowy partner chce żebym za niego wyszła, poprosiłam o więcej czasu ale nie wiem co robić...przy nim czuje sie bezpiecznie, moge na nim polegać ale to nie to samo...każda częśc ciała ciągnie mnie do M. ale boję się, że jak ktoś robi cos raz zrobi to drugi, trzeci...nie zniosłabym tego kolejny raz, boję się zaufać, rozczarowac, nie chcę by znowu mmie skrzywdził...
Co robić? Warto spróbować jeszcze raz czy lepiej nie wchodzić 2 razy do tej samej rzeki?
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
anilewe dnia styczeń 20 2014 15:26:56
Z własnego doświadczenia powiem Ci: nie warto dawać drugiej szansy. Przechodziłam przez to samo. Mój partner po pijaku przespał się z koleżanką. Też tłumaczył się tym, że był pijany, że nie był sobą itd. Umierałam z żalu, on wypłakiwał sobie oczy i przysięgał na wszystkie świętości, że to już nigdy się nie powtórzy. I co? Po trzech latach od tamtej zdrady, gdy już byliśmy zaręczeni i zamieszkaliśmy razem historia się powtórzyła. Tylko, że skończyło się na całowaniu, bo jego świeżo poznana koleżanka powiedziała, że nie powinni uprawiać seksu, skoro on jest zaręczony. Nie chce generalizować, ale w wielu przypadkach mężczyźni nie żałują tego co zrobili. A wspaniałomyślne wybaczenie partnerki chyba traktują jak gwarancję na to, że i kolejne ewentualne wybryki zostaną wybaczone. Długo zajęło mi zrozumienie, że nie ma związku po zdradzie. To zżera człowieka od środka, zabiera wszelką radość z życia. Nie pakuj się w to, szkoda czasu, szkoda zycia.

Deleted_User dnia styczeń 20 2014 16:40:30
anilewe ma absolutna rację, więc nie buduj w sobie mitu wielkiej miłości, bo gdyby ona była i gdyby ten facet był dojrzały i odpowiedzialny, to nigdy w zyciu by cię nie zdradził- żyłabys z nim, jak zając na miedzy w ciągłym strachu i wiecznym stresie.
może on nawet i dojrzał prze ten czas, ale przykro mi, bo nawet, jesli tak, to nauczył się czegos na twojej krzywdzie i byc może dla korzyści i satysfakcji innej.
Zdrada przekresla wszystko, co mogłoby byc dalej między danymi ludźmi- czasem przy naszym stole goście najadaja się najbardziej.
Wybij go sobie z głowy, bo na własne życzenie sprowadzisz na siebie nieszczęście. Urwij ten kontakt, skoro przeszkadza ci on iść do przodu, jest jak blokada, która opętuje twoje mysli, na dodatek sama się na tego faceta nakręcasz- to droga donikąd.

konsti dnia styczeń 20 2014 16:49:41
Dopóki twój były będzie w Twojej głowie nie zbudujesz szczęśliwego związku o małżeństwie już nie mówiąc. Napisałaś:
"mój nowy partner chce żebym za niego wyszła, poprosiłam o więcej czasu ale nie wiem co robić...przy nim czuje sie bezpiecznie, moge na nim polegać ale to nie to samo..." co nie to samo, bo cie nie zdradził? Jeżeli czujesz całą sobą że ciągnie Cie do niego to spróbuj, ale obawiam się, że możesz znowu cierpieć.

Deleted_User dnia styczeń 20 2014 17:09:22
DZiekuje za Wasze odpowiedzi...
To co piszecie to absolutna prawda i tez mam w sobie taka obawe, ze nigdy o tym w 100% nie zapomne, ze bede drgac na dzwiek kazdego smsa i podejrzewac Go wciaz o kolejna zdrade...ale z drugiej strony co jesli przez swoje uprzedzenia przekreslam szanse byc moze na prawdziwa milosc i szczescie? Moze to patetycznie brzmi ale po prostu okreslam swoje uczucia chociaz wychodzi na to, ze nie potrafie zyc ani z Nim ani bez Niego i nie wiem co gorsze...

Deleted_User dnia styczeń 20 2014 17:56:21
Czy dobrze zrozumiałam,że Twój były wciąż nie odpuszcza? przez te półtora roku nadal chce żebyś do niego wróciła?
Piszesz też,że " wplątałaś" się w związek z przyjacielem,nie gniewaj się ale chyba nic gorszego nie mogłaś zrobić. W dodatku on chce żebyś za niego wyszła...związek oparty na bezpieczeństwie? z gwarancją na lojalność? ...matko,czy to ma rację bytu? przecież to nie wszystko.Nie uważasz,że oszukujesz swojego obecnego partnera dając mu nadzieję na uczucie,którego być może nigdy nie będziesz w stanie mu ofiarować ?
Przyjaźń i miłość to odrębne uczucia,i chociaż w dobrym związku powinny współistnieć,to nigdy jedno zamiast drugiego.
Jeśli nic nie czujesz oprócz sympatii i wdzięczności,może nie warto wiązać chłopakowi życia, raczej pozwolić mu na ułożenie go sobie z kimś innym.
Jeśli chodzi o danie szansy,to Twoja decyzja.Powinny być spełnione jednak pewne warunki.
Tylko po co robić sobie krzywdę na starcie?
Zastanów się z kim tak naprawdę chcesz być i niech to będzie decyzja dobrze przemyślana.

bozena56 dnia styczeń 20 2014 17:58:55
Lia,Ty odeszłaś a on przez 1,5 roku nie szalał z rozpaczy za tobą, nie prosił ,żebyś wróciła widać,ze to definitywny koniec ,a to co czujesz jak go widzisz to tylko wspomnienia i niech tak zostanie : wspominaj go czule jak pierwszą miłość;
"wplątałam się w związek z przyjacielem"czy na takim wplątaniu można zakładać rodzinę?masz dużo do przemyślenia .
według mnie Tamten M to już nie ten jedyny ,a obecny to jeszcze nie ten jedyny ,chyba że zobaczysz w nim partnera a nie przyjaciela.

Deleted_User dnia styczeń 20 2014 18:19:48
Forever, mój obecny partner od poczatku wiedzial jaka jest sytuacja i ja akceptowal co nie zmienia faktu, ze i tak mam jakies tam wyrzuty sumienia, ze go wykorzystuje chociaz rozmawialismy o tym wiele razy, chcialam nawet odejsc ale przekonywal mnie ze moja obecnosc i przyjazn jest dla niego wazniejsza i bedzie czekal az przyjdzie cos wiecej...tylko ja nie wiem czy to kiedykolwiek przyjdzie ale nigdy go nie oszukiwalam i nie udawalam wielkiej milosci, bo kocham go bardziej jak brata dlatego nie wyobrazam sobie mimo wszystko slubu narazie...

bozena56, tak sie sklada ze przez ten caly czas prosil zebym mu wybaczyla chociaz jakis czas temu postawilam mu ultimatum, ze jesli mamy sie czasem spotykac w gronie znajomych ma juz nie wracac do tego co bylo ale teraz gdy dowiedzial sie o oswiadczynach znowu zaczal mnie nagabywac, blagac, przepraszac itd a ja staje sie na to coraz mniej odporna i czuje ze niedlugo po prostu pekne i mu wybacze...a nie wiem czy to nie bedzie przybicie samej sobie gwozdzia do trumny...

Nox dnia styczeń 20 2014 18:55:03
trochę w stosunku do obecnego zachowujesz się tak jak ex w stosunku do ciebie.On miał czasem w głowie byłą i cierpiałaś ty ,teraz ty masz w głowie byłego a cierpi obecny chłopak.No ale punkt widzenia zależy od siedzenia.,,.kocham go bardziej jak brata dlatego nie wyobrazam sobie mimo wszystko slubu narazie..."i bardzo dobrze bo tylko byś go skrzywdziła.Ale jak ty to sobie wyobrażasz ;spotykacie się czasem razem ex i obecny chłopak ,obecny wie że robisz maślane oczy do poprzednika-po co go dręczysz?To że chłopak twierdzi że nie chce zerwania to nie znaczy że dorosła osoba która wie co czuje/i czego nie czuje/nie ma nic do powiedzenia.Nie dajesz chłopakowi szans na inny związek póki jest z tobą.Może lepiej uwolnić chłopaka od siebie a by nie spotykać się z ex zmienić towarzystwo.To nie jest dwóch ostatnich panów na ziemi.

Deleted_User dnia styczeń 20 2014 19:13:14
Macie racje, powinnam rozstac sie z obecnym chłopakiem i najprawdopodobniej tak właśnie zrobię, to i tak nie ma sensu i nic więcj z tego nie będzie...
Ale to nie zmienia faktu, że nadal nie wiem co robić...z Waszych postów wynika, ze powinnam dac sobie spokoj ale wszyscy popelniamy bledy, jestesmy tylko ludzmi...gdybym ja byla na Jego miejscu i przydarzyloby mi sie takie cos pewnie tez chcialabym zeby mi wybaczyl, nie mozna kogos karac cale zycie za jeden blad...z drugiej strony to nie ja zdradzilam i nie wyobrazam sobie, zeby cos takiego zrobic...smiley

Deleted_User dnia styczeń 20 2014 19:42:28
Lia -dlatego zapytałam czy Twój były wciąż się stara smiley
Ma dziewczynę? czy nadal jest sam? szuka Twojego towarzystwa? powinien być mocno nieugięty,wręcz nie odpuszczać.

Być może mogłabyś spróbować,musisz jednak mieć świadomość,że będzie Cię sporo kosztować taka decyzja.Jesteś na starcie jak napisałam,masz tyle siły żeby sprostać? przemyśl sobie wszystkie za i przeciw.
Swoją drogą jego byłej też mocno zależało na rozpirzeniu (przepraszam za dosadność) Waszego związku, skoro przez taki kawał czasu wciąż siedziała Wam na karku.
Wszyscy mamy prawo do błędów ale te najgorsze,najtrudniej naprawić.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
Zdrada czy dać druga szansę
Szansa...
Nie warto wybaczać
Może warto wybaczyć? /audacieux
Test - warto przeczytać
Czy warto było
Nie warto
NIE WARTO CIAGNAC ZYCIA PO ZDRADZIE
Szansa... ale komu?
czy warto sie dreczyć
Dowód na to że zdrady chyba nie warto wybaczać
poczucie własnej wartości po zdradzie /amor/
Dowiedzial sie, dziwna reakcja... co o tym myslec? Jest szansa..
Zdrada i szansa
Czy warto wybaczyć...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Mąż zdradził i twier...
Zdrada po 10 latach ...
Zdrada
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info