Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 39
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,015
Najnowszy Użytkownik: samotnas
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Regularnie zdradzam w internecie
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansMuszę to komuś opisać, mam nadzieje, ze ktoś to przeczyta i liczę na Wasz odzew, kochani... będe sie streszczać, obiecuje.

Mam partnera w moim wieku, on jest mechanikiem samochodowym i prowadzi z kumplem warsztat. Założyli go z pomoca rodziców pół roku temu i od tego czasu nasze kontakty znacznie sie ograniczyły. Zwłaszcze, że to początek działalności, wszystko się dopiero rozkreca. Zbliżen nie bylo między nami prawie w ogóle podczas trwania związku, bo rzadko zdarzała się okazja ku temu. Za to po każdym spotkaniu z nim wracałam rozbudzona seksualnie. To też nie ułatwia sprawy...
Na dodatek to mój pierwszy partner i nigdy nie wiedziałam, jak to jest być z kimś innym, nie mam porównania, rozumiecie. Nigdy nikt w rzeczywistym świecie nie okazal mi zainteresowania poza moim facetem i czuję się niedowartościowana jako kobieta. To żałosne, ale zaczęłaam sobie to rekompensować w internecie. Tu było na wyciągniecie ręki wielu facetów chętnych do rozmowy, miałam poczucie, ze mam duzy wybór i to mnie w tym najbardziej podniecało. Założyłam sobie konto na portalu randkowym i zaczęłam flirtować na potęgę, doszło do tego że nawet w pracy uciekałam myslami do moich internetowych podbojow, przestalam po pracy chodzić na siłownie by móc sprawdzić, czy mam wiadomośc w skrzynce. Przestały mnie cieszyć moje pasje, bo zajmujac sie tymi rzeczami, czułam napięcie skierowane w stronę portalu randkowego.

Przy tym byłam świadoma, że jest to nie fair wobec mojego partnera i miałam potworne wyrzuty sumienia. Na jakis czas ograniczyłam flirty w sieci i probowalam odrobinę zwiekszyć liczbe spotkan z moim facetem. Z raz na tydzień zwiekszyc ilosc spotkan do dwóch lub trzech, czy ja tak dużo wymagam? Cieszyłam się nawet, jeśli mogłam po pracy spędzić z nim 15 minut, odprowadzając go z warsztatu do domu, cale szczęście jego warsztat był po drodze z piekarni, w której pracuje. Ale on był zmęczony po pracy, więc widziałam,że to jednak nie ma sensu i zrezygnowałam, pozostając przy sobotnich spotkaniach...

Z czase m moje sumienie sie uodporniło bo stwierdziłam, ze to żadna zdrada, tak jak świat wirtulany to nie rzeczywistosc. I pewnego dnia przekroczyłam kolejną granicę- zgodziłam się na rozmowę z włączoną kamerką internetową. A poźniej zgodziłam się na spotkanie do kina... Spotkanie miało być wczoraj, ale nie poszłam na nie, bo przeraziło mnie to, do czego to doszło zanim się zorientowałam, nie wiem, co mam robić. Boję się nawet wejśc na portal randkowy by go usunąć, by nie widziec tych wszystkich ofert, rozmów i pewnie jakieś nowej nie odebranej wiadomości.

Czuje sie potwornie, oszukiwałam mojego faceta, w czasie, w którym on ciezko pracował do wieczora, ja się zabawiałam w internecie. Co gorsza mój facet przestal mnie w jakikolwiek sposób pociągać. To nie jego wina, że nie może się częściej spotykać, ale przy nim czuje że marnuje najlepsze lata mojego życia. Moje koleżanki ich partnerzy czesto nawet odbieraja z pracy, czesto mówią, że gdzieś wyjeżdżają ze swoimi chlopakami na weekend, a mnie to wszystko omija. Nie chodzę nawet na żadne imprezy z koleżankami, bo one zazwyczaj są w towarzystwie swoich facetów, a ja bym się czuła jak piąte koło u wozu. Kocham mojego faceta, ale czuję się zaniedbywana, to mnie nie usprawiedliwia, ale może tłumaczy, co mnie popchnęło do internetowych zdrad...

Czuje sie okropnie, musiałam gdzies to opisać :( trochę dlugie wyszło niestety
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia styczeń 31 2013 17:16:03
Partnera w Twoim wieku czyli w jakim wieku? Mało która kobieta uważa flirt z facetami za coś złego właśnie dlatego że potrafią sobie wmówić że to ok tylko pisanie.Dlaczego nigdy nie rozmawiałaś ze swoim facetem że Ci źle że za mało czasu spędzacie itd.Tym w internecie mówiłaś skądś musieli się dowiedzieć żeby wspierać i pocieszać.Związek to poważna sprawa ale życie życiem mamy mało czasu pracujemy harujemy związek polega na tym że obie strony muszą się trochę przechylic w jedną albo druga stronę.Jeśli to Twój pierwszy facet to powinnas od niego odejść.Kobieta musi popróbować życia to nie facet który potrafi kochać raz na całe życie.Tymbardziej że już go zdradziłaś a więc nawet jeśli by się wam ułożyło to i tak w końcu zaczną się Tobą interesować faceci zawsze będziesz się zastanawiać jak to jest z innym tymbardziej że z każdym innym jest inaczej.Właśnie dlatego tak wiele kobiet zdradza bo wciąż muszą sprawdzać nowe inne ciekawe itd.Pamiętaj na przyszłość o problemach najpierw rozmawiaj ze swoim facetem jeśli to nie przynosi skutku odejdź od niego i dopiero rozpoczynaj "rozmowy" z facetami.Każdy facet wie że najłatwiej zdobyć zajęta kobietę wystarczy tylko posłuchać o jej problemach dlatego pamiętaj że jak jesteś w związku to partner pomaga w problemach.Musisz poznać życie nauczyć się życia w związku mało która kobieta przed 40 rokiem życia nadaje się do związku wyszalała się itd.Czym więcej facetów tym więcej różnorodności ale jak byś tego nie zrobiła to nigdy nie będzie tak że sprawdzisz jaki jest każdy jeden facet na świecie i na tej podstawie wybierzesz tego który Ci najbardziej pasuje bo wtedy najprawdopodobniej ten którego wybierzesz nie będzie Cię chciał.Docen w życiu to co masz bo to jest najważniejsze w Twoim życiu.Większość kobiet myśli o tym czego nie mają zamiast o tym co mają i dlatego zdradzają.Jeszcze dużo przed Tobą smiley

Gość: Ja dnia styczeń 31 2013 18:23:24
Jak ja się cieszę, że nie jestem/byłam tą, która myślała o tym czego nie miałam, a o tym co miałam. Mój ex, był moim pierwszym i nigdy nie pomyślałam, żeby Go zdradzić.
Makmek_makmek, nie wszystkich do jednego worka, owszem, piszesz, że "większość kobiet", ale brzmi to, jakbyś tak myślał o wszystkich. Jeżeli się mylę, to przepraszam.
Anthmen, Ciebie nie będę umoralniała, mam nadzieję, że wyjdziesz z tego, skoro już sama doszłaś do tego, że zdradzasz. Jest tez druga strona medalu, może zmeczenie Twego faceta, to zwykła wymówka, może też ma kogoś na boku?, sprawdź to.
Pozdrawiam

Anthem dnia styczeń 31 2013 20:11:12
makmek makmek, widać, że niedokladnie przeczytałeś mój temat, bo wyraźnie napisałam, że PRÓBOWAŁAM TO ZMIENIĆ, PRÓBOWAŁAM WY?JŚĆ Z INICJATYWĄ WIELOKROTNIE! Mówiłam mu o tym wiele razy i co? Jajeczko za przeproszeniem

rogacz76 dnia styczeń 31 2013 20:32:15
Hm.Skoro mowa o mechanikach to wypowiem się jako kolega po fachu Twojego faceta.
Jakoś trudno Mi sobie wyobrazić tę Jego ciężką pracę.Znam ten fach od kulis i z całą pewnością powiem że,nie jest aż tak męczący fizycznie w poruwnaniu np.do budowlanki.A wiem co mówię bo budowlankę także przerabiałem w swoim zawodowym życiu.
Więc coś tu chyba jest nie tak z tym Jego zmęczeniem.

4138 dnia luty 01 2013 10:56:51
To ja znowu napisze z innej beczki
makmek ma troszke racji( pradoksalnie)smiley jesli chodzi zwiazek i jesli chodzi o Twoja postawe.Rozkrecilas sie, piszesz ,ze chodzilas rozbudzona seksualnie , on nie zaspokajal Twoich potrzeb- tu zaczyna sie zgrzyt-Twoja seksualnosc wykracza poza Twoje rozumienie wiezi.Szukasz bardziej zaspokojenia potrzeb niz dojrzalego zwiazku jednoczesnie zdajac sobie sprawe, ze swoim zachowaniem ranisz partnera.
Ja to widze tak- interent uzaleznia, przyjemnosci uzalezniaja, byc moze mas sklonnosc do tego typu uzaleznien( o czym moze swiadczyc fakt ,ze poswiecasz jakosc swojego dotychczasowego zycia na sprawdzenie skrzynki z mailami od interentowych gachow), zauwaz, jak latwo przekroczyc granice i jaka wysoka jest cena.
Gdzies w sobie masz instynkt, ktory mowi Ci wyraznie-PRZESTAN. Zaglusza go jednak niespelniona potrzeba fizycznych doznan.
Uwazam jak mamkmek-odejscie jest najlepszym rozwiazaniem, nie jestes stabilna, nie jestes gotowa na spedzenie zycia z jednym mezczyna.Nawet jesli w tej chwili zaczniecie sie spotykac codziennie, to niczego nie zmieni, wciaz bedziesz myslec o tym co Cie 'omija' az w koncu pojdziesz na calosc.
Czy nie jest prosciej dac sobie spokoj ze stalym zwiazkiem dopoki nie okreslisz sama czego tak naprawde oczekujesz od siebie ?
Dowiedz sie najpierw kim jestes, i moim zdaniem dla wlasnego dobra( i zdrowia) skonsultuj sie z kims od uzaleznien, zanim wtopisz na maxa w swoje seksualne gry.

Komentarz doklejony:
R76 sluszna uwagasmiley

wolfie dnia luty 01 2013 11:14:08
Pomijając fakt przepracowania lub nie Twojego faceta, oraz oceny Twoich działań, ja widzę tylko jedno wyjście z sytuacji.

Poważna rozmowa między Wami i jasne postawienie sytuacji. Sorry, ale to co opisujesz, to jakaś parodia związku, dzieciaki w gimnazjum już częściej się widują niż Wy.

Zatem przy najbliższej okazji wywal mu kawę na ławę, powiedz że ta namiastka związku jaka jest teraz, i musicie to zmienić, To znaczy tak naprawdę on musi to zmienić i albo znajdzie dla Ciebie więcej czasu, albo się rozstajecie i każde robi to co chce.

Lepiej teraz, niż jak zrobisz o jeden krok za daleko.

Gość: milord dnia luty 01 2013 11:20:16
Wykorzystaj ten sam internet do innego celu. Do kontaktów z partnerem w czasie jego pracy i w momencie gdy nie mozecie być razem. Jaki to problem (jeśli jest się współwłaścicielem warsztatu) urwać się na godzinkę? Całość się zawali czy jak? Portale randkowe mają to do siebie, że wiele obiecują > ale zawarte tam znajomości nie oferują wiele więcej niż sex i "jednak zbyt wiele nas różni". Wejdź tam i zimną krwią się wyloguj na zawsze. A jeśli zdobycze współczesnego świata typu komórka i internet jednak nie zbliżą Was do siebie tooo.... Ja jakoś miałem chęć i siły pomimo wstawania codziennie na czwartą rano do roboty w drugi koniec miastasmiley

rogacz76 dnia luty 01 2013 12:32:20
Kawałej Mojej historii.
Byłem kiedyś w związku z kobietą ale nie mieszkaliśmy razem.Pracowałem 6dni w tyg.po 8godź.plus nadgodziny a po pracy mialem szkołę i to wszystko nie przeszkadzało Mi by znaleźć codziennie ok.2godź.wieczorem by zawitać w Jej domu by nie myślała że,nie Jest dla Mnie waźna.Nadmienię że,mieszkała na drugim końcu miasta i nie było Mi to drodze do domu.
Fakt,faktem że,całe to "poświęcenie"nie uchroniło Mnie przed Jej zdradą i nie wiem co takiego musiałbym zrobić by temu zapobieć.A raczej wiem.Nic nie mogłem zrobić bo do tanga trzeba dwojga.Nie można dbać o związek za dwoje.Nie ma tandemu więc nie ma związku.Szkoda tylko że,wtedy tego nie wiedziałem.Skończyłbym tą zabawę wcześniej.

Deleted_User dnia luty 01 2013 19:38:17
hejjjjj rogacz76 sam nie wiem czy masz tak malo pracy czy ..... wiesz co piszesz -ja tyram w swoim warsztacie ok 12-14 h na dobe i praktycznie kazdego dnia jestem wywalony jak kon po westernie wiec nie opowiadaj ze nie jestem zmeczony . A mysle ze jak chlpoaki maja sporo pracy a sa to ich poczatki wiec biora wszystkie zlomy jak leci -wiec nie opowiadaj .ANTHEM a co do Ciebie powiedz mu ze cie juz nie pociaga bo to moim zdaniem nie ma sensu zycie to nie bajka

Anthem dnia luty 01 2013 20:23:37
nie jestes stabilna, nie jestes gotowa na spedzenie zycia z jednym mezczyna

Jestem gotowa, tylko z takim, który będzie mnie zaniedbywal! W związku, który będzie ZWIAZKIEM a nie fikcją, jedyne co miałam z tego związku, to tytuł "dziewczyny" czy tam "partnerki" - to już lepiej nie być z nikim, niż mieć związane ręce, a przez to może mnie ominą jakieś szanse na relację z prawdziwego zdarzenia.

Konto na portalu usunęłam całkiem, była tam taka opcja. Ten temat właściwie był mi potrzebny do jakiegoś publicznego sformułowania mojego problemu z internetowymi flirtami, bo pisanie o nim w dzienniku było dla mnie niewystarczające. Musiałam przeczytać to potwierdzenie "tak, masz problem" i dzięki za odpowiedzi, ale reszta niewiele wnosi do tematu.

Poza tym dziś rano rozstałam się z nim, oczywiście sa pośrednictwem smsa, bo i tak byśmy ine mieli czasu się spotkać w najbliższym czasie. Więc ten temat nie ma większego sensu- nie wiem, gdzie to się zgłasza, ale jest do usunięcia.

Dobranoc

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
Intymne rozmowy w internecie
Zdradziłem i zdradzam...
ja zdradzam
Zdradzam partnera z jego bratem.
zdradzam od...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Mam przypuszczenie z...
Zdrada
Ból i bezradnosc
Jestem masochistka!!!
Szukam opinii mężczyzn
Zdrada z małym dziec...
Dziwna zdrada
Prosze o pomoc. rade
Zdrada męża - emocjo...
messenger
Jak udowodnić zdradę?
Intymne rozmowy w in...
Historia jak każda i...
Zdradzona z opiekunką
co robić dalej?
Ten TRZECI
bardzo boli
Zdrada psychiczna
Zdradzał jak byłam w...
Ta cholerna zdrada...
10lat razem i...
niespodzianka po dwó...
Rozwod
Nie znałam własnego ...
zdrada o zapachu pudru
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

arni88_1988
16/01 19:50
Witam wszystkich

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info