Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 3 zobacz kto)
~ Zahira
~ tata
~ eon

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 54
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,945
Najnowszy Użytkownik: on311
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Moja ukochana byla prostytutka
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęTo jest tak obrzydliwe ze nie ma na to wlasciwych slow.
Po trzech latach wspolnego mieszkana dowiedzialem sie ze moja partnerka byla prostytutka,malo tego przez rok spotykajac sie ze mna nadal spotykala sie ze swoimi kientami,jednoczesnie wmawiala mi jak bardzo mnie kocha,ze tylko ja sie licze i takie temu podobne ,na drugi dzien lezala juz w lozku z innymi facetami,znam szczegoly znam szczegoly od jej kolezanki.Robily sex imprezki z facetami u niej w mieszkaniu .Potem wracala do mnie byla najbardziej czula i kochajaca osoba na swiecie .Potem znow robila to samo podobno czasami z dwoma facetami na raz.Zanim ja poznalem byla prostytutka przez 5 lat , nie wiedzialem o tym.Kiedy mnie poznala przestala pracowac w agencji towarzyskiej ale poza agencja zebrala sobie ilus tam stalych klientow z ktorymi sie spotykala u siebie lub u nich w domu.
Od dwuch lat chyba mnie nie zdradza,bardzo sie stara,ale ja nie moge zapomniec.
Wszystkiego dowiedzialem sie szesc miesiecy temu,powiedzialem sobie ze trzeba poczekac az opadna emocje,minelo tyle czasu boli tak samo jak na poczadku.
Sprawa jast skomplikowana .Ona od ponad roku jest dyrektorka w mojej firmie,swietnie sobie radzi .Zajnuje sie codownie domem i mna.Bez niej nie wyobrazam sobie zycia,z nia tez jest trudno.Wiem jak bardzo potrafi klamac,tego nikt nie moze sobie wyobrazic...Patrzy gleboko w oczy z najwieksza czuloscia,potem wychodzi do innego faceta z ktorym bedzie uprawiala zaawansowany sex uwodzac go przy tym i mowiac jak jej z nim dobrze...i tak robila z kazdym ktory dobrze zaplacil.Potem wracala do mnie i mowila jaka jest szczesliwa ze los dal jej takiego fantastycznego faceta,itd,itp.Kiedys dzwonila szlochala ,plakala w telefonie ze nie moze do mnie przyjechac bo ukradli jej torebkie z paszportem(byla za granica,jest z Bialorusi)i jest taka nieszczesliwa wroci jak tylko pozalatwia sprawy
Wrocila po 2 tygodniach ktore ponoc spedzila w domu z mamusia zalatwiajac sprawy.Naprawde byla trzy ulice dalej w dobrze platnej agencji.
Dzwonilem do niej co wieczor zapweniala jak bardzo kocha i teskni i ze wszystko by dala za jedna chwile ze mna...byla 5 minut od mojego domu...
Takich i temu podobnych historii bylo dosyc sporo
Wszystkie byly jednakowo obrzydliwe i przerazajace.
Od 6 miesiecy nie przespalem zadnej nocy w calosci,wiele razy nie spalem wcale,mysle o tym 24 godziny na dobe,mam mysli samobujcze ,czasem mysle ze to nie moze byc prawda ale to jest prawda do ktorej sie przyznala.
Ona mowi ze ma tylko mnie i ze jak ja zostawie to odbierze sobie zycie.
Moje zycie jest koszmarem.
Mam 45 lat ona 33.Mam firme i pieniadze .Otoczenie widzi w nas szczesliwa pare.
Prawda jest taka ze ja umieram na stojaco...

Jestem zalamany
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Gość: podobny dnia styczeń 30 2013 23:40:41
wiecie co temat treoche juz stary ale teraz jestem w podobnej sytuacji... ciekaw jestem jak autor sobie poradzil. Ty masz troche bardziej skaplikowane niz ja. U mnie wyglada to tak ze jestem z dziewczyna od roku. Wszyscy zazdroscili mi tej kobiety. Idealna. Urocza z wygladu, filigranowa piekne ksztalty malo tego charakter najbardziej naturalnej niewinnej istoty... Aniol. Nie mielismy ani razu klotni (no chyba ze przez moja zazdrosc o nia) dogadywalismy sie jak najlepsi kumple, kochalismy sie jak doswiadczeni kochankowie wszytsko bylo najlepsze.
Czasem miewala jakies dziwne doly, czasem przylapalem ja na zamysleniu i smutku niezrozumialym w oczach co bylo nienaturalne z jej uroczym wygladem i wiecznie wesolej twarzyczce... Po pol roku nie wytrzymala- w jakiejs pierwszej z powazniejszych klotni wpadla w jakis amok wykrzyczala mi wszytko caly swoj bol cala swoja przeszloscsmiley nie moglem w to uwierzyc. Mialem swoje sztywne zdanie na takie jaka ona kiedys byla. Szok nie mijal poczatkowo wydawalo mi sie ze sobie to ubzduralem - no bo jak moja kochana M. i to cos? ale jej smutne oczy za kazdym razem mi uswiadamialy ze to prawda... nie bylem soba... nei mialem ochoty na nic... co prawda gdy emocje ustaly poprosilem ja by opowiedziala mi to na spokojnie ,wszystko, jakby w zasadzie mowila sama do siebie- jakby mnie nie bylo. Wszystkiego wysluchalem w ciezkim boluwyobrazajac sobie to wszystko. Myslalem ze oszaleje- ale nie chcialem jej tego okazac - widzialem jak ona cierpi. Jeszcze bardziej teraz niz jak zyla z tym bolem sama w srodku. Potem przyszla rzeczywistosc staralem sie normalnie funkcjonowac spotykac z nia jak zawsze rozmawiac jak zawsze... ale nei dalo sie bylo cos miedzy nami jakby szyba. To ta przeszlosc wytworzyla miedzy nami szybe - ta swiadomosc ze juz nie tylko ona zyje z tym ale przyszlo i mi z tym zyc. Mi jako jej partnerowi zyciowemu... Bol jaki palil mnie od srodka i zabijal jest nie do opisania... nie moglem z nikim porozmawiac mimo przyjacio lajkich mialem.. Nie chcialem by ludzie ktorzy i ja znali i widzieli w niej to co ja widzialem zmieenili zdanie o 180 stopni z gory ja osadzajac, nie wiedzac dlaczego to zrobila jak ona sama teraz cierpi zyjac z tym czarnym punktem z przeszlosci. Takie ludzie osadzaja szablonowo- wrzucaja do jednego pudelka- tez tak osadzalem. Wiem cos o tym.
Bardzo ja kocham. Nie za to kim byla. Tylko za to kim jest. Ja poznalem najukochansza dziewczyne pod sloncem (dla wyjasnienia zaraz po poznaniu zamieszkala u mnie, zalatwilem jej prace u przyjaciela) tak wiec kazda chwile spedzalismy razem - wiem ze bedac ze mna nic zlego nie robila. A w przeszlosci - kazdy mial okres lub cos co chcialby wytrzec z pamieci. Ja nie chce pamietac jej przeszlosci zyje swiadomoscia ta od kjiedy ja ja poznalem. Zreszta skoro juz zdecydowala sie mi to powiedziec zrozumialem jak bardzo mnie kocha ze odwazyla sie do takiego czegos przyznac. Najgorsza prawda jest lepsza teraz niz za 10 lat gdy bedziemy mieli 3 dzieci itp. Szacunek dla niej ze postawila nasz zwiazek na jedna karte albo przetrwa i strawi te najgorsza prawde albo sie obali jak domek z kart... Wiecie jak udalo sie nam przetrwac? B oto ze mi o tym powiedziala to nie byl tylko moj problem to nbie tylko ja cierpialem. Ona rowniez. M ipokazywala ze jest dobrze, ale oczy mowily cos innego. Wczuwajac sie w jej sytuacje- jako kobiety z dobrego domu, z dobra praca konczaca studia jak musi miec ta moja kochana M. psychike zjechana - wczuwalem sei w role ze ja poprowadze ze to dzieki mnie konczy studia dzieki mnie pracuje NORMALNIE normalnie zyje, ma kogos kto ja kocha i wspiera tak jak ona wspierala zawsze mnie. Uswiadomilem sobie ze nie to co kiedys czlowiek robil jest jego miara tylko to kim jest teraz wciaz mam obraz mojej uroczej kochanej M. a zle "sceny" z wyobrazni zwalczylem tymi wspomnieniami ktore nas laczyli i lacza.
Powiedzcie mi czy taki czlowiek do konca zycia musi nosic korone cierniowa za to co zrobil? Wystarczajaco znosi cierpienie sama w sobie taka osoba... Ludziom nalezy wybaczac. Kazdy ma prawo byc kiedys szczesliwym jesli tylko sam teraz jest w porzadku.
Autorze oraz wszyscy Ci ktorzy sa w sytuacji takiej jak ja bylem zycze wam jesli tylko kochacie swoje kobiety wyrozumialosci szczeorsci jesli tylk owidzicie zeto dobre kobety, ktore nauczyly sie czegos, zmadrzaly po czyms takim i wyniosy wnioski zycze wam by wszystko zostalo wybaczone!

hmm dnia styczeń 30 2013 23:51:14
podobny, tylko czemu dowiedziałeś się o tym kiedy już skradła Twoje serce, to w zasadzie jakby nie dała Ci wyboru.

Gość: ozon dnia kwiecień 27 2013 09:31:32
To przestań umierać na stojąco tylko znajdź sobie Polkę , polki ponad wszystko cenią sobie rodzinę ale prawdziwą nie taką gdzie krzywdzi sie ludzi smiley

B40 dnia kwiecień 27 2013 10:20:05
ozon nie ma znaczenia czy to Polka czy to Chinka. A jak Polki cenią sobie rodzinę wystarczy przeczytać kilka historii (moja jest 100% Polką - herbowej rodziny, widziałem fotki majątku dziadków, pałac i takie tam pierdoły). Więc reguły nie ma.
podobny ważne że samo tobie powiedziała jakie miała powody nie wiem nie mi oceniać teraz jest normalną kobietą i uwierz jej przeszłość dla niej jest też bolesna. Ona robiła to za kasę, nie wiem łatwe utrzymanie. Nasze Panie niestety poszły w cug z dobrobytu, nudów potrzeby "adrenalinki"

Deleted_User dnia kwiecień 27 2013 11:35:12
I Ty się na to godzisz? Kręci to Ciebie czy co? Wiesz i tolerujesz?
Panna grozi Ci ,że odbierze sobie życie- szantaż emocjonalny- a Ty bezwolna kukiełka, stary facet ,, a daje sobą kręcić i ręcznie sterować. Masz w domu kobietę która oficjalnie Cię robi w konia, bierze za to kasę , z przy okazji wykańcza- czegoś bardziej obrzydliwego dawno nie widziałam. A najlepiej będzie jak pojawią się dzieci- i nie daj Boże prawda wyjdzie na jaw- zostaną zaszczute- wiesz jaki świat potrafi być okrutny i bezwzględny dla małych bezbronnych. Facet weź się ogarnij, poszukaj rozumu i własnej woli i przestań się mazać jak jakiś mięczak z całym szacunkiem

B40 dnia kwiecień 27 2013 12:37:28
lisbet nie doczytałaś chodzi o przeszlość panny smutnego.

Deleted_User dnia kwiecień 27 2013 12:51:48
Pamino pisał na zdradzonych prawie 2,5 roku temu.
Zastanawiam się czy w tych okolicznościach ma sens kontynuowanie wątku?smiley

Deleted_User dnia kwiecień 27 2013 12:54:17
betrayed40 - tak jasne, jestes pewien że o przeszłość- a i faktycznie wątek lekko przetermonowany

B40 dnia kwiecień 27 2013 13:07:37
lisbet podobny pisał w styczniu smileysmiley Jego panna wraca do przeszłości chyba bym wolał taką co robiła to dla kasy niż z miłości

Deleted_User dnia kwiecień 27 2013 15:31:53
chyba bym wolał taką co robiła to dla kasy niż z miłości
Tak cenisz pracowitość czy zaradność ? Wszak dodatkowe źródło dochodu w domu jest nieocenione....

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jakub Jankiewicz
www.jakubjankiewicz.lajt.info
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
Jego byla
Moja terapia.
Moja dziwna historia
Moja historia.
Taka moja mała historia
Moja historia
On i moja siostra.
czy to moja wina
Czy to moja wina??
moja mama zdradza tate
Zdradzil z moja siostra
Moja historia3214325:)))))
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Odszedł
nie.do końca zdrda
Znów
zdradzony, załamany ...
Nadziej na lepsze
Potrzebuje porozmawi...
Zdradzony chyba na w...
Nie radzę sobie - po...
Prezent na 10 roczni...
Kolega z pracy. Brat...
Zdradzony
Stara się ale ja mu ...
Zdrada?
Wojowniczka
Zdradzona poraz drug...
Zdrada czy dać druga...
10lat razem i...
Mąż zdradzał mnie z ...
Chce zdradzic
Odszedł do starszej ...
Zdradziła mnie dla z...
Zdradzona i wciąż os...
Nie spodziewal sie...
Zazdrosna...
Cnotka - nie wiedzia...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Mariusz69
02/11 22:09
/join Awaria2

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info