Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Obok tematu
Strona 81 z 161 << < 78 79 80 81 82 83 84 > >>
Autor RE: Coś na wesoło
niezapominajka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 643
Expert

Pomógł: 2

Data rejestracji: 25.05.10

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 09-12-2012 21:47
[img]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/522616_4394311370751_1723618840_n.jpg[/img]


" Myślisz że cierpisz... tak naprawdę walczysz o szczęście..."
8766449 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Coś na wesoło
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-04-2019 00:36
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Coś na wesoło
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-12-2012 20:37
Sposób na to, co nas wkurza w aucie smiley


[img]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/68676_501738376523818_1526250826_n.jpg[/img]


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Coś na wesoło
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-12-2012 23:08
[img]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/380199_560264180654422_568949043_n.jpg[/img]

Administracja przekaże je na akcje zwalczania pasożytów, gadów i innych larwich stworzeń...smiley

Post doklejony:
[img]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/537734_402541346481071_851951625_n.jpg[/img]


This user has been deleted!
Edytowane przez dnia 18-12-2012 12:26
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Coś na wesoło
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-12-2012 16:08
[img]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/425722_10151287002557719_1697413041_n.jpg[/img]


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Coś na wesoło
rekonstrukcja
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 2312
Redaktor

Miejscowość: Twój Komputer
Pomógł: 5

Data rejestracji: 12.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-12-2012 17:39
Ale Wy macie wisielczy humor, Administratorzy.

Pewnego razu, w latach 60 tych, zorganizowano na dworze Królowej Matki raut dla ambasadorów i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i mówi:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuje się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokularne zachowanie.
Wszyscy odetchnęli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji.
Królowa zaczęła pogawędkę z ambasadorem Niemiec znowu puściła bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stad te odgłosy, i że bardzo przeprasza itd.
Znowu ulga i ciche gratulacje, że taktownie i zręcznie wybawił Królową. Za parę minut królowa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu puściła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIECIE KRÓLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE.

Post doklejony:
Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów.
Podczas pierwszej wizyty na plaży postanowił sie trochę rozejrzeć. Rozebrał się i poszedł na spacer. Po drodze zauważył rewelacyjną blondynkę i momentalnie mu stanął. Blondynka to zauważyła podeszła i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
-Nie, o co chodzi??
Blondynka usmiechnęła sie i mówi
-Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak komuś stanie to znaczy, że mnie wzywał.
Nie bawiąc sie w dalsze wyjaśnienia blondyna zrobiła gościowi loda. Facet uchachany idzie dalej myśli sobie , że warto by było saunę też zwiedzić. Tak wiec wszedł do sauny usiadł sobie i pierdnął. Po chwili
pojawił się wielki zarośnięty koleś i pyta:
-Wzywał mnie pan?
Facet na to:
-Nie, o co chodzi??
Zarośnięty koleś uśmiechnął się i mówi:
-Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada, że jak ktoś pierdnie to znaczy ,że mnie wzywał.
Następnie nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia koleś wypukał nowego członka klubu nudystów. Obolały facet idzie do biura klubu, gdzie wita go uśmiechnięta, naga recepcjonistka
-Czym mogę służyć?
Facet na to:
-Tu moja karta członkowska i klucz do szafki na ubrania. Możecie zatrzymać 500$ wpisowego !
Recepcjonistka na to:
-Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznał pan naszych wszystkich atrakcji!!!
-Słuchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiąc , ale pierdzę przynajmniej trzydzieści razy dziennie...

Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów: - Baco, a znacie tę oto Marynę? - Ano znam. - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali? - Ano ja. - A co będzie z płaceniem za dziecko? - Ja tam panocku za te robote nic nie chce.

Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.

Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.

W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet
i popija drinka.. Czuje, ze obok też ktoś siedzi, wiec zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dow**** o blondynce?
Na to glos (kobiecy):
- No, możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu
i 70 kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka,
1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi nacodzień ciężary. A jeszcze dalej przy
barze siedzi kolejna blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni kickboxingu.
Dalej chcesz opowiedzieć ten dow****?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Pie*dolę, nie będę go trzy razy tłumaczył.

Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer. Jednak że papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
- Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
- Zgoda - powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon. Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
- Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno.
- Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centrale przez radio.
- Halo centrala? Dajcie komisarza!
- Tu komisarz, o co chodzi?
- Zatrzymałem osobistość... co robić?
- Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony.
- Nie..
- Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
- Nie...
- Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
- Nie wiem, ale papież jest jego szoferem...

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysiecy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje.
Przekonalem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Studenci medycyny mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy ce****ące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w d*pę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w d*pę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.

Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów: - Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega głos:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?! Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać druga ręką.

Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że
mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.
Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder.
Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza.
Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia, znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę.
Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda.
Och...
W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy
żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przestał, przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.
Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem:
- To było cudowne, dlaczego przestałeś?
- Znalazłem w końcu pilota - odpowiedział

Żona do męża w czasie kłótni:
- Co ty sobie myślisz, ja też chcę mieć jakieś kieszonkowe!
W związku z tym od dzisiaj za seks w pościeli płacisz mi 100 zł, a na dywanie 30 zł.
Na to mąż:
- A żeby cię babo szlag jasny strzelił... - po czym wyszedł z domu.
W celibacie wytrzymał tydzień, po tym czasie przychodzi w milczeniu do żony,
kładzie stówkę na stół i patrzy na nią.
Żona bez słowa zaczyna się rozbierać i kieruje się w stronę pościeli.
Mąż widząc to odpowiada szybko:
- Nie, nie, nie, kochana, nie myśl sobie... trzy razy na dywanie i dycha z powrotem!

Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy. Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwoch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:
- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć...

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą
seksowną dziewczyną.
- Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie.
- Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu
Mąż woła za nią:
- Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
- Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką
od ciebie słyszę, streszczaj się.
- Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa,
zlitowałem się i zabrałem.

Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz.
Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że "nie mam dobrego gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same...

Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa?


Edytowane przez rekonstrukcja dnia 18-12-2012 19:31
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Coś na wesoło
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-12-2012 15:37
10 rzeczy, które trzeba zrobić przed końcem świata



Koniec świata według kalendarza Majów zbliża się wielkimi krokami, a w naszym życiu króluje pustka i marazm. Pora na spełnienie najskrytszych marzeń.

http://i.iplsc.com/-/0001W73PLGKFI9PT-C116-F4.jpg
625x468 [JPG]


10. Wydać cudze pieniądze
http://i.iplsc.com/-/0001W73NYKVR9087-C116-F4.jpg
625x440 [JPG]

Wziąć największe możliwe kredyty i wydać je na przyjemności, nie przejmując się konsekwencjami, bo przecież koniec jest bliski. Taki kredyt można spożytkować na inne propozycje, które pojawiły się na naszej liście.

9. Wielka wycieczka
http://i.iplsc.com/-/0001W73TWQ0S1OEY-C116-F4.jpg
625x415 [JPG]

Może wyprawa w nieznane? Na zdjęciu wodospad Seljalandfoss na Islandii
Na zwiedzenie całego świata czasu trochę już mało, jednak można się pokusić o zobaczenie miejsc, które najbardziej nam się podobają. Czy to będą islandzkie gejzery, czy wyspy na Pacyfiku, albo południowoamerykańskie dżungle, to nieważne. Wystarczy sprzedać dom, wybrać wszystkie swoje oszczędności, czy wziąć szybki kredyt i jazda. Czasu nie zostało dużo.

8. Bunga, bunga?
http://i.iplsc.com/-/0001W73WVD98C014-C116-F4.jpg
625x478 [JPG]

Włosi chyba zazdroszczą Silvio Berlusconiemu, bo najczęściej włoskich forach pojawiał się pomysł zrobienia wielkiej imprezy bunga bunga z dużą ilością wina, dobrej strawy i pięknych kobiet. Świat się kończy, więc można zaszaleć.

7. Wygarnąć wszystkim
http://i.iplsc.com/-/0001W7415JD6SJAT-C116-F4.jpg
625x586 [JPG]

Znalezienie osób, które doprowadzają nas do szału nie będzie trudne. Zważywszy na to, że więcej ich nie zobaczymy trudnym też nie będzie wygarnięcie im, co o nich sądzimy. Można więc swobodnie wygarnąć szefowi, że jest bucem, teściowej, że jest starą wiedźmą, a żonie, że zmarnowaliśmy przy niej nasze najlepsze lata życia. Niedługo i tak wyparują.

6. Wszelkie przyjemności
http://i.iplsc.com/-/0001W749MIMNE0VE-C116-F4.jpg
625x416 [JPG]

Wydawanie wszystkich pieniędzy, jakie się ma na wszelkiego rodzaju przyjemności i głupoty biło wszelkie rekordy popularności. Bo po co nam pieniądze tuż przed Sądem Ostatecznym. Wydajmy je na podróż, na wymarzony samochód, na najlepszy alkohol, albo wielką imprezę.

5. Nowe doświadczenia
http://i.iplsc.com/-/0001W74N3492H8PW-C116-F4.jpg
625x468 [JPG]

Wiele osób nie miało odwagi dotychczas skosztować wielu dość specyficznych potraw. Teraz jednak nabrali odwagi i pojawiają się głośne deklaracje, że spróbowaliby wielu odrażających, czy niebezpiecznych potraw. Może więc czas na fugu?

4. Przełamać strach
http://i.iplsc.com/-/0001W74F4CDWECJM-C116-F4.jpg
625x416 [JPG]

Strach przed potrawami to jeszcze nic. Właściwie każdy mieszkaniec planety Ziemia czegoś się boi. Zostało już niewiele dni, aby przełamać swoje obawy i zrobić coś, co przyprawiało nas o dreszcze. Może skok ze spadochronem? Albo nurkowanie? Nie ważne czego się boicie przełamcie strach i do dzieła!

3. Impreza do upadłego

Wielka impreza to jest to. Włosi pragną bunga bunga i hektolitrów wina, a Amerykanie, Rosjanie i Polacy chcą zwyczajnie pójść w tany do umarłego. Zrobić tour przez całe miasto i odwiedzić każdą knajpę, napić się, zapalić, poznać kogoś i tak aż do końca.

2. Wyznaj jej, co czujesz
http://i.iplsc.com/-/0001W74JS5C9AQST-C116-F4.jpg
625x410 [JPG]

Nie można też czekać na ostatnią chwilę z wyznaniem miłości tej jedynej kobiecie, którą się kocha. Armagedon tuż, tuż, a ona jeszcze nie wie o naszym uczuciu. Pora zebrać się na odwagę, podejść do niej i powiedzieć co tak naprawdę się myśli!

1. Sen
http://i.iplsc.com/-/0001W74LON72N6VY-C116-F4.jpg
625x416 [JPG]

O dziwo najczęstszym marzeniem nie było spędzenie ostatnich chwil przed śmiercią z rąk kosmitów, czy dowolnego boga, z rodziną, a... wyspanie się. Zwolnienie się z pracy, położenie do łóżka i spanie, tak długo, jak tylko będzie to możliwe.

Okazuje się, że najważniejszymi kwestiami dla mężczyzn na całym świecie są sen, imprezy i ukochana kobieta, tylko dlaczego potrzebny jest aż koniec świata, żeby się zebrać i w końcu spełnić swoje marzenia?


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Coś na wesoło
Nick
Użytkownik Postów: 111
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 09.07.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-12-2012 15:47
Aallee ooo cooo choodzi ?
przecież po kalendarzu Majów, zacznie obowiązywać kalendarz Czerwców smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 81 z 161 << < 78 79 80 81 82 83 84 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info