Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Obok tematu
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Odrzucona.
Ann_
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Miejscowość: Bydgoszcz
Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.05.20

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 01:21
Cześć!
Nie wiem czy mogę tutaj, ale chciałabym się komuś w końcu wygadać. Na codzień jestem na tyle "silną" i zaradną osobą, że przecież nic się nie dzieje, a ja czuję że wariuje. Ale po kolei.

Z moim narzeczonym poznaliśmy się w szkole średniej, razem kończyliśmy kolejne etapy edukacji, zaczynaliśmy nowe prace, byliśmy przy sobie zawsze. Wspieraliśmy się. Po 5 latach zaszłam w ciążę, mieliśmy spokojne, stateczne życie. Wiadomo jaka jest codzienność, kazdy ma problemy, w związku też nigdy nie jest idealnie. Kłóciliśmy się często, o głupoty, ale równie mocno się kochaliśmy i zwykle ludzie którzy stali z boku widzieli to nasze uczucie, to nie było tylko moje wyobrażenie. Kiedy nasza córka zaczęła chodzić do przedszkola ja znalazłam dobra pracę, zaczęło nam się dobrze powodzić.
Pamiętam jak z pol roku temu myslalam o tym jaka jestem szczęśliwa. Ze moja rutyna jest wspaniała, nie mamy żadnych większych problemów, za to mamy siebie i zrobimy dla siebie wszystko.
Zbliżaliśmy się do 10 rocznicy naszego związku, po drodze wiele przeżyliśmy razem. Mnóstwo cudownych chwil ale również sporo tych trudnych. W których mój partner nie do końca zachowywał się tak jak bym tego chciała, ale zdaje sobie sprawe, ze sama również nie jestem idealna.
Mimo to, byłam pewna jego miłości.

Od jakiegoś czasu on się zmienił. Nie poświęcał mi już uwagi, nie chciał spędzać czasu ze mną i z córką, a każda wolna chwile poświęcał przyjaciołom. Dużo się o to kłóciliśmy. Pękało mi serce kiedy córka prosiła żeby tata z nią został a on obiecał "jutro tatuś zostanie i sie pobawimy". Oczywiście to nie miało miejsca.
Na początku tego roku powiedział mi że ma dość tych kłótni i ze powinniśmy się rozejść.

Szczerze mówiąc, nie potraktowałam go poważnie. Przecież mnie kocha?! Na początku nie zachowywaliśmy się jakby to faktycznie się skończyło. On wychodził więcej i więcej przesiadywał z telefonem w ręce, ale rozmawialiśmy, przytulaliśmy się i uprawialiśmy seks. Później było gorzej, najpierw ja chciałam się pogodzić, ale on nie chciał. Później on tego chciał, ale ja chciałam żeby się zadeklarował że zacznie poświęcać więcej czasu mi i córce. Nie zrobił tego więc jeszcze kilka razy odrzuciłam jego pytanie o pogodzenie się.
Zaczęliśmy się strasznie kłócić. Mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, w naszym mieście ciężko znaleźć coś innego a to ja chce się wynieść. Nie chcę tu zostać, ale nie mogę nic znaleźć, przez epidemie z racji wykonywanego zawodu nie mogę pracować, zarabiać. Cały czas siedzę w domu z dzieckiem, on ciągle znika, nie wraca na noc. Widzę że pisze z innymi dziewczynami, z kolei o mnie jest zazdrosny. Czasem mnie dotknie. I kiedy daje mi takie sprzeczne sygnały i ja powiem ze go kocham, obraża się. Odpycha mnie od siebie, później niby się dogadujemy, ja się wyprowadzę, będziemy mieć dobre kontakty. A za jakiś czas jest to samo. Sprzeczne sygnały, kilka moich słów i afera. Czuję że wariuje, popadam w depresję, nie wiem co mam robić. Kocham go, ale już za późno, chyba ma inną. Nie mam co ze sobą zrobić. Mialam wszystko a teraz czuję się strasznie..
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Odrzucona.
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 10-07-2020 05:30
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odrzucona.
aster
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 31
Stały bywalec

Pomógł: 2

Data rejestracji: 15.02.19

Ten post został uznany za pomocny przez autora tematu
Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 06:51
Mam wrażenie, że Twój partner boryka się z wyborem Ty czy inna..., ale tego nie wiesz, wyjdzie z czasem.
Opanuj emocje i przyjrzyj się bardziej sytuacji:
znasz tych jego przyjaciół, czy mówi gdzie wychodzi na noc i w ogóle gdzie się pałęta?
Jak wyglądają teraz wasze rozmowy i o czym rozmawiacie?




trudno jest łatwo żyć
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odrzucona.
Ann_
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Miejscowość: Bydgoszcz
Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.05.20

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 10:16
aster napisał/a:
Mam wrażenie, że Twój partner boryka się z wyborem Ty czy inna..., ale tego nie wiesz, wyjdzie z czasem.
Opanuj emocje i przyjrzyj się bardziej sytuacji:
znasz tych jego przyjaciół, czy mówi gdzie wychodzi na noc i w ogóle gdzie się pałęta?
Jak wyglądają teraz wasze rozmowy i o czym rozmawiacie?




Jeśli chodzi o ludzi z którymi się spotyka to jest ich sporo. Czasem wiem z kim i gdzie jest, czasem nie.
Najbardziej wkurza mnie to, ze on ze mną rozmawia jak gdyby nigdy nic. Wraca z pracy, rzuca radosne "hej", opowiada jak było. Mówi o przyjaciołach, kto z kim i co. Za to jak dostaje wiadomość to mówi że "ona/one się dobijają" mówi że chce być wolny, że ma koleżanki. A późnej przychodzi do mnie do łóżka i mnie przytula.
Jestem zazdrosna, z jednej strony chciałabym być przytulana, z drugiej nie chce nawet go słuchać. smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odrzucona.
Romanos
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Miejscowość: Bydgoszcz
Pomógł: 1

Data rejestracji: 21.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 10:54
A czego Ty chcesz?
Pamietaj, jakbys na rzesach nie stawala - nie zmienisz go. To co robi i zrobi to jego suwerenna decyzja.
On chyba chce miec "mix korzysci" czyli, i Ciebie, i kolezanki.
Wiec, czego.Ty chcesz?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odrzucona.
aster
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 31
Stały bywalec

Pomógł: 2

Data rejestracji: 15.02.19

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 11:23
Poznaliście się w szkole średniej za niedługo stworzyliście rodzinę, sytuacja go zwyczajnie przerosła, nie wyszumiał się za młodych lat poczuł ostatnie podrygi młodości i chce to wykorzystać, tylko żeby mu tak nie zostało.
Nie wydaje mi się, żeby Ciebie zdradzał, oczywiście niczego nie przesądzam; obserwuj. Z Twojego opisu wynika, że jest radosny, mówi Ci wiele o przyjaciołach, nie ukrywa raczej niczego dlatego bo odzyskał swoją młodość, właściwie zaraz po szkole zestarzał się został ojcem wielkato wielka odpowiedzialność, czuł się przytłoczony i teraz pękł.
Nic na siłę nie zrobisz. Romanos zadał Ci ważne pytanie ja też Ciebie pytam Czego chcesz? Ale nie od partnera tylko od siebie czego pragniesz?



trudno jest łatwo żyć
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odrzucona.
Ann_
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Miejscowość: Bydgoszcz
Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.05.20

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 13:03
Chyba w tym tkwi problem, że ja sama nie wiem. Było kilka sytuacji w naszym związku w których miałam go dość i w których myślałam że to nie jest to, czego chciałam w związku. Z drugiej strony on był też moim najlepszym przyjacielem, mieliśmy wspólne hobby. Teraz kiedy go "nie ma", tęsknię, ale tak naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Są dni że myślę, ze będzie ok, otworze się na innych "pokocham siebie", a są takie ze jest mi mega ciężko i nie mogę na niego patrzeć kiedy siedzi taki uśmiechnięty do telefonu.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odrzucona.
Romanos
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Miejscowość: Bydgoszcz
Pomógł: 1

Data rejestracji: 21.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-05-2020 15:13
To moze inaczej...
Czy taki "uklad" jaki jest zasadniczo odpowiada Ci?
Jesli nie to co bys w nim (co, z tego co jest w Twojej mocy) w nim zmienila, zeby byl bardziej satysfakcjonujacy?
Spojrz z innego "ujecia"...
Twojemu mezczyznie cos w zwiasku nie pasowalo i zmienil to na "lepsze" dla siebie. A Ty?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info