Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Obok tematu
Strona 14 z 48 << < 11 12 13 14 15 16 17 > >>
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-06-2012 07:10
fraszek kilka...


Naga. . .

Naga - to ona nie była wcale,
Miała pończochy i korale!


~~~~~

Wstąpiłem na ciało
Samo tego chciało.


~~~~~

Nie zna. . .

Nie zna imienia pana,
A już randka rozbierana.


~~~~~

Cena świętości

Była piękna, dobra, święta,
Do dziś płacę alimenta.


~~~~~

Cel uświęca środki

W pogoni za ideałem
Wszystkie świństwa popełniałem.


~~~~~

Fortuna

Fortuna toczy się kołem,
Pod kołem to pojąłem.


~~~~~

Dobrane małżeństwo

Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
Ty do innego pana, ja do innej pani.




Jan Sztaudynger


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Z wierszem...przez życie
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 16-01-2019 22:05
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-07-2012 11:59
Lato
Ritusahawara

[...] Pora lata nadeszła gorąca,

Sadzawki wysychają od ciągłych kąpieli,

Słońce praży r12; więc wszystko tęskni do miesiąca,

Żądza milknie i tylko wieczór nas weseli.



A więc szukamy dzisiaj cienistych ustroni,

Altanek, które wilgoć fontanny przesyca,

Klejnotów i czandany balsamicznych woni

I nocy oświetlonych blaskami księżyca.



Na dźwięk lutni, co w sercach żar miłości nieci,

Kochanek o północy dąży pod krużganki,

Wonne od słodkich maści i zapachów kwieci,

I r12; zda się r12; drżące z lekka od westchnień kochanki.



Biodrami spowitymi w muśliny przejrzyste,

Piersią wonną i strojną w naszyjników pęki,

Włosy namaszczonymi po kąpieli czystej,

Niewiasty śpieszą lubych ukoić udręki.



Nogi dziewcząt, błyszczące od laków czerwieni

I zdobne w bransolety, których lekkie drgania

Wydają dźwięk podobny do łabędzich pieni,

W sercach mężczyzn gorące budzą pożądania.



W czyim sercu miłosnej nie zrodzi tęsknoty

Pierś namaszczona wonnym balsamem czandany,

Biodra pełne, okrągłe, w pas ujęte złoty,

I białych kwiatów wieniec, piersią kołysany?



Pot zrasza ciała niewiast, wątłe członki słabną,

Więc zbywszy się klejnotów i sukien ciężaru,

Na pierś wypukłą lekką osłonę jedwabną

Narzucają dziewice omdlałe od żaru.



Od pachnących, wilgotnych wachlarza powiewów,

Od falowania piersi w naszyjniki strojnej,

Od cichych dźwięków lutni, przytłumionych śpiewów

Budzi się bóg miłości z drzemki swej spokojnej.



Nocą księżyc przenika do białych podwoi

I, wpatrzony w oblicza niewiast słodko śpiące,

Lubym widokiem długo wzrok swój chciwy poi,

Aż wreszcie z wstydu blednie, spłoszony przez słońce.



Wicher straszny nad ziemią kłęby kurzu miota,

Słońce praży świat żarem ognistej pożogi,

Więc choć serce wędrowca pożera tęsknota,

Dzisiaj już do swej lubej nie odnajdzie drogi.

Przełożył
A. Kałuski
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2012 02:48
Zmęczony burz szaleństwem, jak statek pijany,
Już niczego nie pragnę, jeno wielkiej ciszy
I kogoś, kto zrozumie mój żal nienazwany,
Kogoś, kto mą bezsłowną tęsknotę usłyszy;

Kogoś, kto jasną duszą życie mi przepoi,
Iżbym w spokoju bożym wypoczął po męce,
Kogoś, kto rozszalałe serce uspokoi,
Kładąc na moje oczy miłosierne ręce.

Idę po szczęście swoje. Po ciszę. Do kogo?
Którędy? Ach, jak ślepiec! Zwyczajnie - przed siebie.
I wiem, że zawsze trafię, którą pójdę drogą,
Bo wszystkie moje drogi prowadzą do Ciebie.



Julian Tuwim


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Kiljan
Użytkownik Postów: 8
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 02.07.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2012 00:27
Nie ważna jest odległość
odległość nic nie zmienia
inne kobiety nie miały dla Mnie znaczenia.
Za to Ty bez wyrzutów sumienia
zawsze podrywałaś jakiegoś nieznanego mi nawet z imienia.

Mała dla Ciebie była miłość ma
i potrzebowałaś ekscytacji, podniecenia.
Popełniałem błędy i dobrze wiem o tym,
ale gdy wyrastały przed nami kłopoty
nie wybierałem najprostszej drogi, by rozstać się
zawsze próbowałem jakoś podnieść się.
Przeprosić, przytulić, pośmiać
by przywołać najpiękniejsze z chwil
by się z nimi nie rozstać.

Po tym dramacie, tragedii mej,
Przestaję powoli obwiniać Cię.
Od początku na takie rzeczy pozwalałem Tobie,
żeby Cię nie ograniczać i dać swobodę.
Ty po prostu korzystałaś z niej
i nie potrafiłaś powstrzymać się.
Musiałaś mnie kochać,
zdaję sobie z tego sprawę, bo wracałaś do nas
i czułem się z Tobą wspaniale.
Mimo mych błędów, niewypełnionych obietnic
pozwalałaś mi abym czuł się przy Tobie Wielki.

Charakter jednak ciężko zmienia się i naprawdę
musiałaś mieć w Sobie dużo miłości
by wracać z uczuciem do naszej małej wioski,
w której stworzyliśmy nasz azyl,
przeżyliśmy wiele pięknych chwil,
których nie zapomnę ani Ja ani TY.

Niestety jednak przelała się czara goryczy.
Spieprzyliśmy wszystko, nic innego się nie liczy.
Ty postanowiłaś zerwać się z tej smyczy,
Która żyć nie pozwalała Ci,
blokowała podczas nowych pięknych chwil.
Gdy ekscytację, ciepło i podniecenie poczułaś,
był wtedy blisko, mnie już przez to nie czułaś.
Miłość Twa do Mnie znikła jak poranna mgła,
Którą zwykle w kilka minut rozwiewa wiatr.

Ciężko to zrozumieć, pogodzić się z tym,
ale to jedyne co pozostaje mi.
Me serce zranione już nie chce bić,
ale musi bo powiesić się to dopiero wstyd....


Kiljan
3238285 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2012 09:43
MORALIK

... wsiadł na konia i do miasta.
... obok z dzieckiem szła niewiasta.
Szum podniosło otoczenie
- gdzie jest równouprawnienie??
Poczerwieniał chłop na skroniach
sam zeskoczył, ją na konia,
dziecko wsadził "na barana"
Gawiedź śmieję się mijana
"co za baba? Wiezie tyłek!"
( takie tam słowa niemiłe...)
Zatem chłop wlazł też na konia,
trzyma dziecko... lejce w dłoniach...
Krzyczą ci z ochrony zwierząt
- aż się chłopu włosy jeżą !
Zatem zsiedli wszyscy z Gniadka.
Znów z nich śmieje się gromadka...

Choć jak może człowiek, słodzi -
- i tak wszystkim nie dogodzi!




Anna Wojdecka


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-07-2012 21:49
Jeżeli jest

Na naszą słabość i biedę,
niemotę serc i dusz.
Na to, że nas nie zabiorą
do lepszych gór i mórz.
Na czarnych myśli tłok,
na oczy pełne łez
lekarstwem miłość bywa.
Jeżeli miłość jest,
jeżeli jest możliwa.

Na ludzką podłość i małość,
na oschły Boży chłód.
Na to, że nic się nie stało,
a zdarzyć miał się cud.
Na szary mysi strach,
bliźniego wrogi gest,
ratunkiem miłość bywa.
Jeżeli miłość jest,
jeżeli jest możliwa.

Tu kukły ludźmi się bawią,
tu igra z nami czas.
Tu wielkie młyny nas trawią
i pył zostaje z nas.
Na to, że z pyłu pył
i za początkiem kres
ratunkiem miłość bywa.
Jeżeli miłość jest,
jeżeli jest możliwa.

Na krajów nędzę i smutek,
na okazałość państw,
policję, kłamstwo i nudę,
potęgę małych draństw.
Na nocny serca ból,
że człowiek żył jak pies
ratunkiem miłość bywa.
Jeżeli miłość jest,
jeżeli miłość jest...



Agnieszka Osiecka


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2012 12:35
Jeszcze kiedyś wstanę
I gdzieś w podróż ruszę
Nie wrócę nad ranem
Bo już nic nie muszę!

I może w posadach
Ziemi nie poruszę
Ale tak się składa
Że już nic nie muszę!

Mogę trzasnąć drzwiami
Wyjść kiedy się duszę
Wzruszyć ramionami
Bo już nic nie muszę!

Głośno krzyczeć mogę
Płakać gdy się wzruszę
Zgubić słuszną drogę
Bo już nic nie muszę!

I o racje swoje
Kopii już nie kruszę
Świata się nie boję
Bo już nic nie muszę!

Jeśli się nie skusisz
To ja cię nie zmuszę
Bo ty nic nie musisz
Tak jak ja nie muszę.

Milutkie trzy słowa
Jak miód na mą duszę
Powtarzam od nowa
że już , że już, że już...
Nic nie muszę...

Autor tekstu:

Grażyna Szałkowska
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 14 z 48 << < 11 12 13 14 15 16 17 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info