Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Obok tematu
Strona 43 z 48 << < 40 41 42 43 44 45 46 > >>
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 31-07-2014 11:31
nie przychodź do mnie, a jeśli przyjdziesz...

pewnie będę w domu chyba że wyjdę
nie pukaj jeśli się nie świeci
albo usłyszysz jakieś głosy
mogę właśnie czytać Prousta
jeżeli ktoś położy Prousta na mojej wycieraczce
albo chociaż jedna z jego kości na gulasz,
nie mogę pożyczyć ci pieniędzy ani
telefonu
ani tego co zostało z mojego samochodu
mimo tego mogę dać ci wczorajsza gazetę
starą koszulę albo kanapkę z mięsem
możesz przespać się na kanapie
pod warunkiem że nie będziesz krzyczeć w nocy
możesz opowiedzieć mi o sobie
to normalna rzecz;
ciężkie czasy dotknęły nas wszystkich
tylko że ja nie potrzebuję założyć rodziny ani wysłać dzieci do Harvardu
nie zamierzam kupić ziemi na teren do polowań,
nie mierze wysoko
próbuję tylko
utrzymać się przy życiu jeszcze przez jakiś czas,
wiec jeśli kiedyś zastukasz do drzwi
a ja nie otworze
i nie będzie u mnie kobiety
to może właśnie złamałem szczękę
i szukam kawałka drutu
albo może poluję na motyle na
tapecie mojego pokoju,
to znaczy jeżeli nie otworzę
to nie otworzę a przyczyna będzie to
że nie jestem jeszcze gotów cię zabić
albo cię kochać albo nawet zaakceptować,
to znaczy że nie chcę rozmawiać
bo jestem zajęty, jestem szalony, jestem szczęśliwy
albo może właśnie zawiązuje sznur na haku;
wiec nawet kiedy pali się światło
i słyszysz jak
oddycham modlę się albo śpiewam
gra radio
piszę na maszynie
rzucam kości na stół
odejdź, nie nadszedł jeszcze ten dzień.
ta noc, ta godzina
i nie jest to z mojej strony ignorancja ani nieuprzejmość,
nie chcę nikogo zranić, nawet małego robaka
ale czasami zbieram dowody
które muszę uporządkować,
a twoje niebieskie oczy, jeżeli są niebieskie
twoje włosy, jeżeli masz jakieś
twój umysł nie mogą mnie odwiedzić
zanim nie odetnę sznura
albo nie zrobię na nim supła
zanim nie ogolę się w
nowych lustrach, zanim świat
się nie zatrzyma
albo nie otworzy
na zawsze.

bukowski


This user has been deleted!
Edytowane przez dnia 31-07-2014 11:33
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Z wierszem...przez życie
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 18-03-2019 21:07
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 20-08-2014 09:11
[img]http://asset-6.soup.io/asset/7810/1533_6b63_500.jpeg[/img]

Mieszkasz we mnie

jak w zamkniętym koszu

do którego nie mogę zajrzeć

a przecież to ja

pozwoliłam ci tam zamieszkać

Stałeś się niezależny

i nieustępliwy

Proszę

Wyprowadź się

ciasno mi z tobą

Zostajesz

wbrew mojej woli

Rozpychasz mnie

małymi piętami

małymi łokciami

Zamieniasz

bez mojej zgody

bez mojego udziału

w pękatą butlę

W nocy z lękiem

dotykam brzucha

Mówię

nie

Krzyczę

nie

Jesteś jak powódź

nie do zażegnania

Jak ogień

nie do opanowania

Jak trzęsienie ziemi

Jak słońce

Małgorzata Hillar
foto by Konrad Banaszewicz


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-08-2014 11:31
dźwięki ludzkiego życia
Charles Bukowski

dziwne ciepło, gorące i zimne kobiety,

jestem dobrym kochankiem, a kochanie

to nie tylko seks, większość kobiet jakie znalem

była ambitna, a ja lubię leżeć

na wielkich wygodnych poduszkach o 3

po południu, lubię oglądać słonce

przez liście krzewu za oknem

wtedy gdy świat

nie chce mieć ze mną nic wspólnego, znam go

zbyt dobrze, jego wszystkie świńskie stronice,

lubię leżeć brzuchem do góry

i patrzeć na sufit po

skończonym kochaniu

kiedy wszystko napływa:

to takie proste żyć prosto r11; musisz tylko

chcieć, niczego więcej nie trzeba.

ale kobieta jest dziwnym stworzeniem, jest bardzo

ambitna r11; cholera! nie wolno mi przesypiać dnia!

wszystko co robimy to tylko jedzenie! kochanie się!

spanie! jedzenie! kochanie się!



kochana, mowie, tam daleko ludzie

zrywają teraz pomidory, sałatę, nawet bawełnę,

pod słońcem umierają mężczyźni i kobiety

umierają w fabrykach za nic, za psie pieniądze...

słyszę dźwięk ludzkiego życia rozrywanego na

strzępy...

nie wiesz jakie mamy nawet szczęście...


dla ciebie wszystko jest proste, mówi

masz te swoje wiersze...

moja kochana wstaje z łóżka

słyszę jak cos robi w drugim pokoju

pisze na maszynie



nie wiem dlaczego ludzie myślą ze wysiłek

i zapal

maja cos wspólnego z tworzeniem.



sadze ze w takich sprawach jak polityka, medycyna,

historia i religia

tez się mylą.



obracam się na brzuch i zasypiam z

****.ą odwróconą do sufitu

tak dla odmiany.


This user has been deleted!
Edytowane przez dnia 21-08-2014 11:32
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2014 18:04

Kot Maurycy



Wyzywają go od rabusiów gangsterów oszustów i wyłudzaczy
uliczników i zabijaków
Przeszkadza w posiłkach wskakuje na stół
i buszuje wśród szklanek i kieliszków
rozrywa paczki z jedzeniem przynosi w pyszczku złowionego szpaka
który postanowił zwiedzić pieszo trawnik przed domem
i zapłacił życiem za ten nieostrożny spacer
Żąda bezapelacyjnie wejścia lub wyjścia z pokoju czy kuchni
wdaje się w zażarte bójki z sąsiedzkimi kotami
wydając przy tym przerażające wrzaski drapieżnika z dżungli
Nie schlebia nikomu i jest nieugięty w swoich chęciach
obojętny na nakazy i pieszczoty
tak pieszczoty bo nie zważając na jego naturę
pieszczą go i tulą
zachwycając się jego miękkim chodem i zręcznymi skokami
podają mu najlepsze kąski i pozwalają spać na swoich łóżkach

Więc nie za cnoty i charakter nagrodą jest miłość
i nie za posłuszeństwo ani lojalność
ale za wdzięk i niepokorność
za życie samo w sobie w całej jego oczywistości
za urodę i zniewalające spojrzenie
Wielka jest bowiem w nas potrzeba kochania



Julia Hartwig


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
AcidRain
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 225
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 03.11.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2014 19:36
"Grzeszę"

Rozpuszczam włosy
i grzeszę w myślach
w ukryciu nocy
w snach

"Kamyk"

Kamyk jest stworzeniem
doskonałym
równym samemu sobie
pilnujący swych granic

wypełniony dokładnie
kamiennym sensem

o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania

jego zapał i chłód
są słuszne i pełne godności

czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło

- Kamyki nnie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć
okiem spokojnym bardzo jasnym

Zbigniew Herbert


Jes­tem jak układan­ka. Składam się z mi­liona klocków, gdzie każdy jest in­ny, ale tak sa­mo ważny. Biorąc do ręki je­den ele­ment, pa­miętaj, że to do­piero część mnie. Po­dob­nie jak z puzzla­mi: możesz tra­fić na frag­ment przed­sta­wiający, słońce, czar­ne niebo, czy burzę. Ale całko­wity ob­raz ot­rzy­masz po złożeniu mnie w całość. Wy­bierając lep­sze części, nie ot­rzy­masz kom­plet­ne­go, praw­dzi­wego ob­ra­zu. Tra­fiając na brzyd­sze frag­menty układan­ki, pa­miętaj to nie wszys­tko co mam do zaofe­rowa­nia. Żeby mnie poz­nać, poz­naj mnie całą. Bo może jes­tem w roz­sypce, ale do ułożenia.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-09-2014 07:01


Jak ja się czuję


Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję,
grzecznie mu odpowiadam, że "dobrze, dziękuję".
To, ze mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
puls słaby, krew w cholesterol bogata...
lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
Bez laseczki chodzić teraz już nie mogę,
choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
ale przyjdzie ranek... i znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata
lecz dobrze się czuję jak na swoje lata.

Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,
że kiedy starość i niemoc nareszcie przychodzi,
to lepiej się zgodzić ze strzykaniem kości
i nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
i wszystkich dookoła chorobami nie nudź!

Powiadają, że starość okresem jest złotym,
i kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...
"Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę,
"oczy" na stoliku zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
Czy to wszystkie są części, które się wyjmuje?"

Za czasów młodości (mówię bez przesady)
łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił mi pozostało,
żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
A teraz na starość czasy się zmieniły,
spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły...

Dobra rada dla tych, którzy się starzeją
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Niech wstaną rano, "części" pozbierają,
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają,
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
To znaczy, że są ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.




Józefa Jucha


smiley


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Z wierszem...przez życie
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-09-2014 00:32
siedzę wypompowany
nad tą maszyną do pisania, przy otwartych drzwiach mojego
małego balkonu kiedy nagle niebiosa ryczą,
Bruckner odpowiada im z
radia a wtedy deszcz spada wspaniały i gwałtowny,
a ja dochodzę do wniosku że
to dobrze że świat może wybuchnąć w ten sposób
bo teraz
jestem jak nowy, słucham i widzę jak
kropelki deszczu rozpryskują się na moim zegarku.
strugi deszczu oczyszczają mój umysł i moją
duszę
kiedy
długa linia błękitnej błyskawicy rozdziera
nocne niebo.
uśmiecham się do siebie, bo pamiętam że
ktoś kiedyś powiedział r11; rlepiej być szczęśliwym niż dobrymr1; r11; i
szybko
dodaję r11; rlepiej być i szczęśliwym i dobrymr1;
jak dziś wieczór
kiedy Bruckner nadaje ton
kiedy wciąż pada obfity deszcz
kiedy kolejny zygzak błyskawicy
eksploduje na niebie
jestem wdzięczny że przez chwilę jestem
i taki i taki.

Bukowski


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 43 z 48 << < 40 41 42 43 44 45 46 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info