Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 110 z 219 << < 107 108 109 110 111 112 113 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bobi
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 02:39
Dzięki Mrarto zaje........ie mnie zmotywowałaś, ale do Trzeciego wyjścia.nic dodać nic ująć.Ktoś coś pisał post wyzej trochę miał racji marzy wam się trzecie DZIECKO. A jutro znów jest dzień i następny dzień bedę ją KOCHAŁ,


bobi
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:45
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 09:10
Bobi -pamiętam lekcji polskiego w podstawówce coś takiego co się nazywało "czytanie ze zrozumieniem". Polegało to na tym, że się czytało fragment tekstu, a potem się opowiadało o tym co się przeczytało. Czytam Twoje posty i powiem szczerze, że nie za bardzo wiem o co chodzi. Staraj się pełniej budować swoje posty, bo po raz kolejnych masz dowód na to, że nikt nie rozumie co chcesz nam powiedzieć.


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Muminka38
Użytkownik Postów: 95
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 10:41
Bobi mój mąż tak jak Ty prowadził życie podwójne przez około 4 lat, w domu był cudowny, nie dał dowodu na to że jest ta druga, zwiążek ich opierał się na spotkaniach i wypadach na jedną noc, sama sielanka. Niby jak mówi mieli jakies wspólne plany. W tym roku, pękł, zaczął dusić się z tym, co robi, chwyciłam na kłamstwie, może tez tego chciała, zaczął męczyć się z tym ąz w końcu wyznał że jest ta druga.
Wybaczyłam, wyciągnełam rękę, bo widze szanse odbudowy.
Mój mąż natomiast miota się między mną a nią, przywykł do całej sytuacji, i teraz staje przed wyborem czy odejść czy zostąć, jest mu trudno. Zdaje sobie sprawę ze skrzywdził dwie osoby, bo mnie zapewniał przez ały zas że kocha i ta drugą też. Teraz zadaje mu pytania, nie umie na nie znaleść odpowiedzi. Nie umie zdecydować. Najchętniej zapadłby sie po ziemie. Zdaje sobie sprawę że skrzywdził mnie, że ja cierpie, a jednak, że ja o tym wiem.
Jesteśmy jeszcze razem, dużo rozmawiamy, wyjaśniamy, mąż przyznał że kocha tą drugą, a jaki związek chciałby tworzyć z nią nie wie, bo nie zna jej oczekiwań. Rodzina nie jest mu obojętna, to co zbudowaliśmy, stworzyliśmy razem, żal mu zostawiać to wszystko i odejść. Jak powiedział, łatwo podjąć decyzje o odejściu... a zapewne jak zamknę za sobą drzwi tego domu nie będzie ponownego otwarcia. Opowiedziałam nie będzie.
Uwazam, że tak długi romans niesie za sobą skutki i to poważne, zawsze buduje się uczucie, obojętnie w jakich okolicznościach jeśli to trwa tak długo strony angażują się. I potem jest cięzko, jeszcze jak okazuje się że w domu mąz był cudowny i jest kochany, a żona wybacza.Czytam Bobi Twoje posty i nie jestem pprzekonana do tego, że kochasz żone, oże boisz się że zostaniesz sam.... Kochanka znalazła innego, i wróciłeś do żony, a gdyby dzisiaj Kochanka chciała wrócić do ciebie, zaczeła namiętnie pisac sms, dzwonić, co być zrobił, romans twój nie trwał krótko,a był długotrwały.Myślałeś że tak tez może sie stać?


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 10:46
Bobi, Gift napisała kawałek głębokiej prawdy. Wyrwałeś z jej kontekstu kawałek zdania i przypisałeś zupełnie inne znaczenie. Gift napisała:
na stare lata potrzebny mi niezawodny przyjaciel ,osobowosc z ktora mozna pogadac,dobrze spedzic czas,ktora znam i darze ja uczuciem a nie marionetke ktora jest ze mna bo zrobilam z niej kolejne dziecko..ubezwlasnowolnione(po dziesiatkach naprawczych rozmow)pantofel bo tak mu wzgodniej.Obiecal nie zdradzac..obiecac nie grzech!


Przyjaciel a w opozycji do niego dziecko. Co oznacza związek partnerski, dorosły albo po drugiej stronie zaborczy, dziecinny.
Owszem, Ty zachowujesz się tak, jakby dla Ciebie ten układ "pantoflowy" był wygodniejszy. Zrobiłeś źle, to przychodzisz z płaczem do żony jak do rodzica uważając, że to wystarczy, że jesteś skrzywdzony, popłaczesz i będzie dobrze.
Bobi, dorośnij. Naprawdę nie wolałbyś innych relacji z kobietą? Gdzie ona jest Twoim partnerem, przyjacielem? Jak przyjaciel przychodzi do drugiego, któremu wyciął niezłe świństwo, okłamywał przez parę lat, to też odbudowa tej przyjaźni ma polegać na łzach i zapewnieniach? Czy nie należą mu się PRAWDZIWE SŁOWA, dlaczego?

Bobi, w wierze chrześcijańskiej jest taki uniwersalny schemat przebaczania. Wymaga on SPOWIEDZI, ŻALU i POKUTY. I jest w tym coś bardzo prawdziwego. Bo my ludzie, kiedy zrobimy źle, potrzebujemy oczyścić siebie, żebyśmy poczuli się czyści. I pomimo, że nie jestem katolikiem, to uważam, że ten mechanizm jest uniwersalną receptą, bo wynika z nas, ludzi, ze sposobu, w jakim działa nasze myślenie.
Bobi, bez SPOWIEDZI, żal i pokuta, a tym bardziej przebaczenie, nie będzie prawdziwe. I nie będzie działać. Ani Ty nie poczujesz się w środku czysty, owszem, być może Ci nie zależy na takiej czystości. Ani Twoja żona nie będzie szczęśliwa, bo pytanie dlaczego będzie stale obecne w jej głowie. Nie będzie też pełnego wybaczenia z jej strony, bo nie można wybaczyć czegoś o czym się nie wie. Ty teraz pracujesz na to, jak będzie za jakiś czas między wami, za rok, za 2 lata, za 5 lat.

Bobi wg mnie powinieneś być szczery aż do bólu (SPOWIEDŹ), dokładnie wytłumaczyć dlaczego zdradziłeś, co jest w Twojej mrocznej części, co to spowodowało. Potem dopiero powiedzieć, jak jest Ci przykro i być w tym szczery, nie musisz lać łez (ŻAL). Ona wtedy pewnie wsiądzie na Ciebie i rozjedzie walcem (POKUTA), ale na koniec, od razu albo po paru dniach PRZEBACZY. Wtedy to będzie pełne i autentyczne. Bobi, każde z nas jest słabe, więc nie ma po co się tego wstydzić. Siła polega na umiejętności przyznania się do tego, nie na tworzeniu wizerunku.
Edytowane przez bob-bob dnia 03-08-2008 10:59
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 11:05
Bob - gratuluję Tobie w tym poście dwóch rzeczy. Po pierwsze, że udało się Tobie wyciągnąć jakąś w miarę myśl z postów Bobiego, po drugie, że doskonale opisałeś mechanizmy jakie powinny funkcjonować po zdradzie.
Czytają te liczne posty na forum wyraźnie widać, że większość zdradzających kończy tylko na spowiedzi, nieliczni dochodzą do żalu, a już naprawdę wyjątkowi do pokuty. Co ciekawe z kolei większość zdradzanych decyduje się na przebaczenie już po pierwszym etapie.
Bobi - zacznij choć od tego pierwszego etapu - spowiedzi, zrób dokładnie tak jak mówi Bob.


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
GRUSZA38
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 94
Stały bywalec

Miejscowość: KONIN
Pomógł: 0

Data rejestracji: 12.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 11:38
Witaj Oleńko może nie jest jeszcze tak żle może zadzwoń do niej i delikatnie wybadaj sytuacje
Wymyśl coś jakiś pretekst by z nią porozmawiać że się o niego martwisz i wtedy może się zorjentujesz o co chodzi i to uspokoi twoje sumienie
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 11:55
Rise, niestety, ale tak chyba jest.

Czytają te liczne posty na forum wyraźnie widać, że większość zdradzających kończy tylko na spowiedzi, nieliczni dochodzą do żalu, a już naprawdę wyjątkowi do pokuty.

Wydaje mi się, że to właśnie powinno być miernikiem autentyczności. Jeśli spowiedź jest byle jaka, typu "Zdradziłem bo jestem słaby, zdradziłem bo nie myślałem co robię", to ... nie jest prawdziwa. Ciężko wtedy o kolejne etapy kiedy na początku nie ma autentyczności tylko jakieś "zasmarowanie" winy.

Co ciekawe z kolei większość zdradzanych decyduje się na przebaczenie już po pierwszym etapie.

Być może dlatego, że oni wiedzą, że nie mają czego oczekiwać po swoich drugich połówkach. Wiesz Rise, ciekawa sprawa, ale ja myślę, że po paru latach bycia z kimś tak naprawdę wiemy, do czego ta osoba jest zdolna, a do czego nie. Bo jeśli jest wcześniej szczera wobec nas w związku to tak, możemy i będziemy oczekiwać szczerości. Ale jeśli od zawsze traktowała nas jako dodatek do swojego życia, to ... przebaczamy od razu, bo nadal jesteśmy dodatkiem.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 110 z 219 << < 107 108 109 110 111 112 113 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info