Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 109 z 219 << < 106 107 108 109 110 111 112 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 18:27
tylko forma wzajemnej akceptacji jakiegoś przywiązania zauroczenia tą indywidualna osobowością


Bobi, szczerze dla mnie to jest to rozmydlone. Jak na to nie spojrzę, to mi wychodzi forma miłości. Ale to chyba nawet nie o to chodzi, jestem wstanie sobie wyobrazić, że mogłeś dla własnej wygody dwie sroki za ogon ciągnąć.
Tylko wydaje mi się, że skoro już tak się stało, a chcesz to jakoś zmienić, to chyba powinieneś pogadać z żoną. Tylko, że jeśli tłumaczysz jej sprawy tak jak tu na forum, to wydaje mi się, że robisz błąd.
Wiesz moja opinia jest taka, że nie da się tego wytłumaczyć tak jak próbujesz. Twój związek z kochanką miał znamiona dużego zaangażowania, a że z żoną nie zerwałeś..cóż myślę, że to było wygodne, dwie sroki za ogon ciągnąć. Wydaje mi się, że większe szanse na to, żeby żona Ci naprawdę zaufała będziesz miał mówiąc jej prawdę, nawet najgorszą o sobie i tamtym związku, a nie rozpuszczając rzeczy które można nazwać jednym właściwym słowem, na wiele ogólników. Oraz zapewniając ją, że nie chcesz już być takim (sorry) dupkiem, egoistą (gorzej nie powiem) i chcesz stworzyć wszystko na nowo.
Nie mów, że zrobiłeś źle, bo to to ona najlepiej wie, ale powiedz jaki Ty jesteś, bez upiększania.
Zyskasz tym dwie rzeczy: po pierwsze pokażesz, że jesteś szczery i będzie o tym wiedziała (bo uwierz mi, kobiety niezależne od dawania szansy i kochania, czują pod skórą, że coś nie do końca jest tak, że gra fałszywa nuta). Po drugie dasz jej możliwość dokonania prawdziwego wyboru.
Myślę, że to da Ci większą szansę na dobry związek niż szukanie łagodnych form (błąd, zło, emocje, forma akceptacji itp.) na określenie tego co robiłeś. A jej da to spokój wewnętrzny, a nie przymus domyślania się o co w tym wszystkim chodziło.Ja bym w każdym razie to doceniła. A na uspokojenie dodam również, że kobiety wcale nie przestają kochać, kiedy widzą niedoskonałość. Zwłaszcza, jeśli ta ukochana osoba chce to zmieniać.

http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-05-2019 21:22
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 19:56
Po przeczytaniu ostatniego postu bobiego, aż musiałem się zalogować, a miałem odpoczywać... smiley

Strzał nr 1:

widzę że kobiety potrafia kochać mimo niedoskonałości


Normalnie dla mnie rewelacja dnia! Wiesz, nie jestem kobietą, ale tym doskonałym mężczyzną, jednak jakoś nie musiałem czytać postów na forum, żeby dojść do tak rewelacyjnych wniosków. Szkoda, że jeszcze nie napisałeś, że psy potrafią szczekać, a ptaszki śpiewać. Gdybym był kobietą, i to nie koniecznie feministką, to by się trochę wku...ił. Wiesz - powinieneś bardziej uważać co piszesz, a jak napiszesz to przeczytaj zanim dodasz odpowiedź.

Strzał nr 2:

zakończyłem kiedy dowiedziałem sie że z kochanką jest jednak nie tak


A gdyby się okazało, że jest TAK to dalej robiłbym swoją "niedoskonałą" żonę w jajo. Nie no, ekstra masz podejście chłopie.

Czytam Twoje posty i widzę tam niezły chaos. To w sumie wiele tłumaczy. Powinieneś sobie dać troszkę spokoju i poukładać swoje myśli i czyny, bo coś mi wychodzi, że Twoje życie jest nie poukładane równie mocno jak zdania, które budujesz na forum.

PS.
Ja wiem, że problemy opisywane na forum są smutne i poważne, ale dawno nie śmiałem się po przeczytaniu posta.


True Till Death
Edytowane przez rise dnia 02-08-2008 20:03
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 20:16
Bobi, zrobisz z tym, co próbuję Ci przekazać co będziesz chcieć. Starałem się napisać tak jasno, jak się dało, tak jak napisałem wcześniej, zakładam że przyszedłeś na forum po jakąś formę pomocy w ratowaniu Twojego związku.
Nie ma sensu czepiać się o pojedyncze słowa, kiedy nie ma to znaczenia dla całości przekazu. Możesz z mojej wypowiedzi usunąć to, co wg Ciebie naciągnąłem nie cytując wiernie, a ta wypowiedź nadal będzie aktualna.

Bobi, co do szczerości, to są jej różne poziomy. Dlatego w sądach USA mówi się o "prawdzie, całej prawdzie i tylko prawdzie". Bo powiedzenie części prawdy jest już manipulacją. Ale to kwestia między Tobą a Twoją żoną. Ja nie jestem od tego, żeby Cię przesłuchiwać "na okoliczność". Założyłem po prostu wcześniej, że chcesz pomocy. Tak jak napisałem wyżej, być może nie o pomoc chodzi.

Więc nie wiem naprawdę dlaczego nie pomyślałes o kobiecie kiedy sie z nią wiązałeś że jest inna i ma inna osobowość żę to właśnie jak przytaczas nie ten kumpel.

Bobi, bo nie wiedziałem. Gdybym wtedy wiedział, że jest taki portal, siedziałbym tu cały czas i wołał pomocy. Żeby ktoś mi wyjaśnił, przybliżył co jest nie tak, co ja źle robię, jakie mam opcje, co mogę zrobić.
Zakładam Bobi, że po to się tu pojawiłeś.

Co więcej, napiszę, że w moim aktualnym związku już portal sporo pomógł. Nauczył mnie bardziej rozumieć kobiety, ich emocje. To pomogło w moim aktualnym związku, bo były trudne chwile, których nie potrafiłem rozwiązać. I kilka osób stąd pomogło. Ale to opiera się na prawdziwej potrzebie i na rzeczywistym otwarciu się. Wszyscy tutaj są anonimowi, więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby się maksymalnie odsłonić. Ale Bobi, trzeba chcieć.

Bobi, nie wiem, może tylko ja mam takie wrażenie, ale Ty chyba nie chcesz. Zapytam więc, tak jak i mnie pytano kiedyś, po co tu przyszedłeś, Bobi?

O, widzę że Rise też zwrócił uwagę na Twoje dziwne wypowiedzi. Rise, faktycznie umknęły mi te dwa kąski, z ostatniej wypowiedzi Bobiego skupiłem się tylko na części adresowanej do mnie.
Bobi, zatem, o co chodzi? Chcesz się tu podładować jakim jesteś fajnym facetem i w swojej niezmierzonej głębi* odkryłeś właśnie miłość do żony? I ona za to powinna, jako niedoskonała istota, cieszyć się i radować?

---
* - dotyczy ego

Bobi, cofam słowo "niedoskonała" postawione jako określenie do słowa "istota". Rise mylnie zinterpretował Twoją wypowiedź a ja oparłem się na Rise'ie. Powinienem najpierw sprawdzić, nie potem.
Rise, strzał nr 1 nie jest strzałem. Bobi niegramatycznie odwołał się do słów Marty 2 posty wcześniej. Chodziło o miłość kobiety pomimo niedoskonałości mężczyzny.

Marto, świetny kawał posta, tak przy okazji.
Edytowane przez bob-bob dnia 02-08-2008 20:41
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bobi
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 21:25
wITAJ rise.Tu właśnie musiął mi umknąć wątek o którym mówiłem a miało być tak że potrafią kochać mimo niedoskonałości naszego męskiego gatunku. (czytaj kochac tego który zdradzł). ciesze sie ze sie smiejesz bo to pozytywna cecha człowieka, choć mi nie bardzo to wychodzi.Do strzału drugiego to nie jestes mną ani moją żoną nigdy z nami nie mieszkałes i nić o nas nie wiesz pozatym co napisałem.A to co siedzi w mojej głowie i czy robiłbym JĄ w jajo czy nie pozostawiam swemu sumieniu.I dokładnie mam chaos w głowie i to poteżny więc dzieki za radę (NARESZCIE) i napewno z tego skorzystam. będę odpoczywał i nabierał siły. jutro znów jest dzień.


bobi
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 22:12
Bobi - teraz też to widzę, no cóż - rzeczywiście strzeliłem kulą w płot. Wniosek - pisz dokładniej swoje myśli, bo sam widzisz, że łatwo o złe interpretacje Twoich niedokończonych słów.
Co do strzału dwa - tak, masz rację, że nie siedzę w Twojej głowie, bo i nie chcę. Nie chce siedzieć w głowie żadnego innego człowieka, moja mi wystarczy. Natomiast Bobi kusi mnie żeby zadać takie same pytanie jak Bob - jaki jest cel Twojej wizyty na tym forum? Niby szukasz porady, niby szukasz odpowiedzi, a jednocześnie brak Ci szczerości, piszesz krótkie, lakoniczne odpowiedzi, po czym obrażasz się jak ktoś Ciebie nie daj Bóg źle zrozumie. Musisz się zdecydować czy chcesz znaleźć tutaj jakąś pomoc czy tylko troszkę namieszać i pokazać się (niestety nie z dobrej strony).

Mi forum pomogło - nie było tym jedynym antidotum, szczepionką, ale pomogło... Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - ale Bobi, moje posty zawsze są szczere, nawet jeśli mam wątpliwości czy zostaną dobrze odebrane.

PS.
Tym razem się nie śmiałem.


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Gift
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Miejscowość: pod lasem
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 00:50

Zdradzona przez mężaZupelnie nie wiem jak zaczac..zdradzana latami..po wiecznym wybaczaniu..wreszcie singelka..bo tak po prostu lepiej.Coz wszystko mija,kazda zaloba po takim fakcie tez..pamietajcie o tym.Proby naprawy,bo dzieci..dzieci wychowujemy niby dla siebie ale ida w swiat..ukladaja sobie swoje zycie a my..no coz ..chcialam wam napisac jedno-zacznijcie od siebie..Postawcie tylko na siebie.badzcie takie atrakcyjne albo cieple albo seksowne albo intrygujace albo pelne zycia albo...dla siebie .Nie beda od was odchodzic.Macie swoje pasje,hobby..macie cos co tylko was kreci..nie? no to poszukajcie sobie.Wyjdzcie z domu dla siebie-na rower,na koncert ,na basen,na pogaduchy..macie jeszcze cos wspolnego co was razem kreci..np.ryby,motory..kino,tance..nie..? no to pora to miec..potem bedzie za pozno.Zdradzaja..czy ja wiem - robia sobie dobrze ..szukaja tego czego im brak i znajduja to-bo te trzecie to czasem takie zwykle dziewczyny ,tyle ze cieple rzucajace sie mu na szyje,szczesliwe..a wy ..?zapracowane,zatroskane , bez usmiechu-po calym dniu..i jeszcze glowa was boli..pisze to wszystko majac gleboki dystans do tego co sie stalo..na stare lata potrzebny mi niezawodny przyjaciel ,osobowosc z ktora mozna pogadac,dobrze spedzic czas,ktora znam i darze ja uczuciem a nie marionetke ktora jest ze mna bo zrobilam z niej kolejne dziecko..ubezwlasnowolnione(po dziesiatkach naprawczych rozmow)pantofel bo tak mu wzgodniej.Obiecal nie zdradzac..obiecac nie grzech! Tak to jest ,ze to oni jednak maja zawsze drugie wyjscie-pojsc do tej drugiej.Dlaczego?Bo dosc maja ciosania kolkow na glowie,obiecywania,podporzadkowywania sie naszym wymaganiom(wybaczylam to sie staraj..u te drugiej jest latwiej i milej.Dlatego zmiencie sposoby na osiaganie tego samego celu..badzcie we dwoje,cieszcie sie wspolnymi chwlami,organizujcie je sobie i nie zalujcie sobie niczego,dbajcie o dobry nastroj,muzke,ciuchy,to rownie wazne,polubcie swoje odrebnosci,badzcie dla siebie osobowasciami,ciekawymi ludzmi rozmawiajacymi o swoich pasjach.. pozdrawiam..Naprawde szkoda waszch lez..zamknac co bylo i zaczac od nowa...inaczej


lusia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-08-2008 02:07
Bobi, możesz się ze mną nie zgadzać, ale proszę, nie interpretuj moich słów tak jak Ci wygodnie. Kiedy coś piszę, to mam na myśli dokładnie to, co jest zawarte w słowach (tak się przynajmniej staram).

Jest z pozoru subtelna, a w rzeczywistości kolosalna różnica między stwierdzeniem:
1."Kochanie, źle zrobiłem, wiem, że Cię skrzywdziłem, zacznijmy wszystko od nowa"
a
2."Kochanie, jestem sk... ,egoistą, robiłem to, bo myślałem tylko o sobie, ale od dziś nie chcę taki być, zacznijmy wszystko od nowa"
Podpowiem 2. jest właściwa.
1. jest określeniem tylko faktu, który miał miejsce
2. jest wskazaniem faktycznej przyczyny


musze przekonac tą DRUGĄ stronę że mimo iz zawiodłem nie jestem bezwartościowym człowiekiem i jestem godny danej mi szansy i zaufania.


Bobi, wartość jako człowiek straciłeś w momencie, kiedy stałeś się niemorlany, kiedy zacząłeś być nieuczciwy w stosunku do najbliższej Ci osoby. Zatem nie masz jak przekonywać o swojej wartości. Teraz masz szansę, żeby ją odbudować, ale do tego trzeba "wyczyścić plac pod budowę", czyli stanąć w prawdzie przed sobą i żoną, bo inaczej predzej czy później wszystko się rozp....li.

Dołączam do pytania chłopaków. Bo w sumie cokolwiek Ci ktoś próbuje powiedzieć, to się zaczynasz bronić. Czego Ty właściwie bronisz?
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 109 z 219 << < 106 107 108 109 110 111 112 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info