Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 108 z 219 << < 105 106 107 108 109 110 111 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 08:13
Marto wiem ,że myślisz po kobiecemu nie wątpię w to a przykładem są twoje pytania poniżej , które już dawno przerabiałem.A jednak (szalałem).Byłem długo 3-4 lata. Lecz słowo byłem zastąpmy spotykałem się (2-3) razy w tygodniu.Wiec nie można mówić o nudzie raczej o faktycznym opamiętaniu się zrozumieniu że to złe .


Bobi, niczego mi nie wyjaśniłeś, pomimo iż staram się uczciwie Cię zrozumieć. Nie szaleje się bez przyczyn. Czyli układ z kochanką nie był czysto seksualny, bo by jej ewentualne zdrady niespecjalnie coś dla Ciebie znaczyły (no chyba, że tak mocno bałeś się syfa czy innej zarazy smiley ). Czyli mój wniosek byłeś tam silnie zaangażowany. Mylę się? Spróbuj mi jakoś to wyjaśnić.

Wiec nie można mówić o nudzie raczej o faktycznym opamiętaniu się zrozumieniu że to złe .


No, tak, tyle że tak się nie stało, nie opamiętałeś się, bo zawiał północny wiatr, tylko wszystko zaczęło się od tego (jeśli dobrze rozumiem), że kochanka była nie fair w stosunku do Ciebie.
A skoro byłeś silnie zaangażowany i było Ci dobrze z kochanką, to ciekawi mnie co miałoby spowodować Twoje opamiętanie, jeśli nie powstałby problem (który wg mnie mocno kopie w poczucie własnej wartości osobę zdradzoną), między Tobą a kochanką?

Mi jako kobiecie rodzi się pytanie: czy dałabym radę w takiej sytuacji, bo czułabym się jak nagroda pocieszenia, a nie główna wygrana. Wiesz, czułabym: cholera, wrócił do mnie, bo go tamta kopnęła w dupę, wrócił lizać rany, a ja nie jestem tą naj.
Edytowane przez dnia 02-08-2008 08:27
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:45
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lila
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 10:26
Co zrobić żeby przestało boleć? smiley A jak przestanie boleć to co zrobić żeby się nie powtórzyło?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 13:09
BOB są kobiety które pomimo zdrady dają szansę i obdarzaja zaufaniem jeszcze raz,pomomo kolejnej zdrady robia to znów. Więc zaufania nie daje się raz,ONE UFAJĄ ZNÓW. więc to nie rególa ani 100% prawda.


Bobi, robisz spory błąd, przypisując kobietom męskie cechy. Kobiety, jeśli nawet dają szanse w nieskończoność, to nie dlatego, że podejmują decyzję jak facet. To nie jest "decyduję, że dam mu szansę". Kobieta jest w emocjonalnej klatce i nie ma wyboru. Ona czuje że kocha i nie widzi innego wyboru, bo to byłoby wbrew niej samej. Ale zapewniam Cię, że jeśli w kobiecych emocjach powstanie wskutek takich szans, rozdarcie, pustka, to stwarza to szansę że "wskoczy" tym emocja do kogoś innego. A wtedy dla Ciebie po zawodach jest.
Wczytaj się w to, co piszą tutaj poszkodowani faceci (w tym ja). Próbowaliśmy myśleć o kobietach jak o facetach, wkładać im w naszych wyobrażeniach męską logikę, męskie motywacje. A skończyliśmy tutaj.
Nie rób tego błędu. Kobieta to nie facet. Nie interpretuj jej. Jeśli chcesz wiedzieć zapytaj. Może się dowiesz, może nie. Kobieta też często nie wie. Kobieta czuje.
To że kobieta daje szansę nie ma nic wspólnego z zaufaniem. U faceta być może ma. U kobiety to nie ma związku. Może dać Ci szansę a jednocześnie ciągle sprawdzać co robisz. Cały czas pytać dlaczego, dlaczego. Nie doszukuj się logiki tam, gdzie rządzą emocje.
I lepiej dla Ciebie że tak jest. Bo jeśli kiedyś zacznie myśleć jak facet, to otworzy drzwi i Cię wykopie na zewnątrz. Tak jak zrobiłby to facet, niezależnie od tego jak byś się nie usprawiedliwiał po powrocie. Bo zdrada jest zdradą i ch.j z powodami.
Edytowane przez bob-bob dnia 02-08-2008 13:22
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 13:29
Marto nie znam ani twojej historii przyczyn ani żadnych rzeczy z tym związanych.


Przyczyny były mniej więcej takie jak u Was, on chciał seksu, ja nie czułam, że w tym wszystkim to ja jestem podmiotem jego działań, więc ja nie chciałam. Należy dodać, że był kompletny brak komunikacji, dwie osoby, które nie potrafiły rozmawiać.

Są zgodne kochające się małżeństwa a mimo wszystko faceci jednak chodzą i korzystają z usług domów publicznych. korzystają z różnych powodów nie tylko chodzi o sex.Czasem rozmowa ,mile spedzony czas troche zapomnienia od codziennych problemów miłe gesty ze strony płci przeciwnej.I to nie jest od razu miłość chodz chodzą czasem do jednej i tej samej.To forma pewnego relaxu odprężenia umysłu powiązanego z przyjemnościa fizyczną


Bobi czy chcesz mi powiedzieć, że facet który chodzi do agencji, ma wyłączność na daną prostytutkę. To znaczy, że jeśli ona, pójdzie z innym klientem, to on będzie szalał, dzwonił?
A jednak szalałeś? Co to znaczy?
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 15:01
bob-bob napisał/a:
BOB są kobiety które pomimo zdrady dają szansę i obdarzaja zaufaniem jeszcze raz,pomomo kolejnej zdrady robia to znów. Więc zaufania nie daje się raz,ONE UFAJĄ ZNÓW. więc to nie rególa ani 100% prawda.

.


mój mąz był,(jest nadal) taki sam jak bobi,Z tą różnicą,że bobi widzi co zrobil źle, i kocha dzieci oraz żonę..Moj mąz po każdej zdradzie ,ciskał się ,miotal, Gdy wybaczałam staral się być dobry, Oj jaki on był wyrozumiały dla swej glupoty, jaki skruszony..I trwało to do Następnej zdrady.Znów wybuchał, nerwowość.I dodam,że nie byłam żoną która bolała glowa, to ja inicjowałam seks...Moje kolejne szanse dawalm 5 razy,Na kolejna nie miałam już sił i chęci.Od 2 miesięcy Nie jesteśmy już razem.Bobi jeśli jesteś pewien że kochasz żonę to nie rób już jej porsze numerów i bo i jej może się cierpliwość skończyć.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
olenka6891
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 02.08.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 17:27
witam wszystkich nie szczesliwych .moj partner mnie zdradzil a przynajmniej tak mi sie wydaje bo on twierdzi ze nie zrobił mi tego ale my kobiety mamy swoja intuicje i własnie ona mi mowi ze tak jestsmiley juz pare razy zauwazyłam w jego telef.ze pisza do niego jakies kolezanki ale on twierdzi ze nic go znimi nie łaczy tylko sa jego kolezankami
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-08-2008 18:12
Bobi,
BOB zauważyłem że od mojego pierwszego postu zdecudowanie przeprowadzasz ataki na mnie. ale ok twoja sprawa. Jak by nie było stoisz po stonie zdradzonego więc to wszystko tłumaczy.


równie dobrze możesz napisać, że przeprowadzam ataki na Finkę, bo Twoja wypowiedź spowodowała małą konfrontację między Finką a mną.
Bobi, zakładam, że jeśli wchodzisz na forum to masz dobre intencje. Ale równocześnie formułujesz swoją pierwszą wypowiedź w sposób wygodny dla Ciebie. Przecież obaj wiemy, jak to jest z męską logiką.
W efekcie zacząłem mieć wrażenie, że nie piszesz tego DLA SIEBIE ale POD KOGOŚ (nie wiem, pokazujesz żonie te wpisy czy jak)?

I nie mów mi że jak to powiedziałes (ch..j z tym) też tak postąpiłeś i otworzyłeś jej drzwi.

Nie, nie zrobiłem tego. Te moje słowa, które przytaczasz, służyły zilustrowaniu różnic damsko-męskich. Celem było wyjaśnienie, nie sugestia, że tak się powinno stać.

za bardzo starasz się zgłebic tajemnice kobiecego umysłu

Bobi, nie za bardzo. Na tyle, żebym mógł żyć z człowiekiem będącym kobietą. Na tyle, żeby rozumieć jej inność i nie robić jej krzywdy moją interpretacją jej zachowań w sposób dla mnie wygodny.

TU nie znajdziesz odpowiedz dlaczego to zrobiła musisz zajrzeć w głąb siebie to ty jestes mężem i to ciebie zdradzono więc to co mówię DLACZEGO.

Bobi, tylko ona wie dlaczego. Ja wiem tyle, ile się od niej dowiedziałem. Ile bym zaglądał wgłąb siebie, to mi nic nie powie, bo to jest drugi człowiek.
Ty natomiast zapewne wiesz dobrze, dlaczego otrzymałeś kolejną szansę, dlaczego żona nadal Cię kocha. Chętnie posłucham.

BOB nie przypisuje kobietom męskich cech. to nie nasza wyłączność dawać szansę i zaufanie.W sferze uczuć są szerzej i zdecydowanie mocniej rozbudowane niż my.Dawanie szansy opiera się napewno na wielu czynnikach np.dalsze uczucie lub choćby jakiś strach przed zostaniem samą róznie.

Bobi, przecież to jest cudacznie pokrętne, piszesz mniej więcej coś takiego, że "dawanie szansy i zaufania u kobiety opiera się na wielu czynnikach jak dalsze uczucie lub choćby jakiś strach przed zostaniem samą róznie". Przecież to jest całkowicie oderwane od Ciebie jako człowieka. Gdzie tu jesteś Ty, jako podmiot tej szansy, jeśli kobieta robi to ze strachu bądź z emocji, którą czuje?
Jak pójdziesz do kumpla, to on Ci może przynieść piwko z lodówki, bo to robi dla Ciebie, bo jest Twoim kumplem. Ale jak mu nabluzgasz, to więcej piwka nie dostaniesz. Tu widzisz wybór, kumpel decyduje czy dać Ci piwko czy nie, w zależności od tego jakie masz z nim relacje.
Żona nie daje Ci szansy z własnego wyboru. Ona ma emocję, którą kiedyś wytworzyłeś i nie jest w stanie jej zmienić. Nie od razu. Ta emocja, uczucie, wygasa przez długi czas. Dlatego my faceci podnosimy się szybciej po związkach. Nasze emocje są w miarę krótkie i zależne od tego, co się dzieje. Kobiety mają te emocje znacznie dłuższe i niezależne od aktualnej rzeczywistości.
To Ci staram się przekazać, żebyś dla dobra własnego i Waszego związku nie interpretował tego, co ona teraz robi, jako aktu jej woli. Teraz masz szansę, bo jej świat się rozwalił i ona (w dużym skrócie) czuje to, co czuła przed zawaleniem. Ale jeśli tego nie wykorzystasz, tej szansy, to ona za jakiś czas zbuduje nowy świat, a tam może zabraknąć miejsca dla Ciebie. Czego Ci szczerze nie życzę.
Edytowane przez bob-bob dnia 02-08-2008 18:35
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 108 z 219 << < 105 106 107 108 109 110 111 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info