Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 106 z 219 << < 103 104 105 106 107 108 109 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 08:13
Finko, wczoraj pojechałaś po Sarze. Siedziałem w miarę cicho poza uspokojeniem dyskusji, zakładając, że nie zrozumiem drugiej kobiety tak, jak inna kobieta.
Więc pozwól łaskawie zrobić mi to samo w ramach własnej płci. Ja JESTEM facetem i już przez to WIEM jak działa FACET. A Ty, niestety, zawsze będziesz trochę zgadywać. Po to w związku jest rozmowa. Żeby nie trzeba było tego robić.
Edytowane przez Kuczka dnia 05-08-2008 07:14
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-07-2019 15:00
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 09:21
bob-bob napisał/a:
Finko, wczoraj pojechałaś po Sarze. Siedziałem w miarę cicho poza uspokojeniem dyskusji,


dyskusję sobie same uspokoiłyśmy, nie przypisuj sobie takiej roli,

Więc pozwól łaskawie zrobić mi to samo w ramach własnej płci.


w ramach własnej płci możesz sobie robić na forum co chcesz ale bobi niech ma do przemyślenia wiele różnych zdań, kobiet i mężczyzn, nie napisał że prosi o wypowiedz tylko własną płeć
arta napisała:
[quote]...Z całego posta wynika, że pokazujesz mężowi swoją inną, nową stronę (wg mnie to jest bardzo dobre i o to chodzi), ale w kontekście tej szczerości i łez nie przy nim, że są elementy, które chowasz tylko dla siebie...[/qoote]

wiesz to raczej tak że ta cała sytuacja bardzo mnie zmieniła,
moje myslenie "weszło"na inne tory, albo jest taka możliwość że te silne przeżycia wyzwoliły we mnie coś co było ukryte, puściły jakieś wewnętrzne "wentyle bezpieczeństwa",
zawsze miałam swoje zdanie ale nie potrafiłam go przeforsować,
mąż podejmował decyzje, mi wystarczyło to że mnie kocha,
wystarczało że to czułam,
starałam się stanąć na wysokości zadania, żyć dla niego, kobieca tendencja do podporządkowania się a teraz "wyłazi" ze mnie feminizm,stanowczość i nawet egoizmsmiley
łzy są już nie potrzebne w naszych rozmowach, nauczyłam się innego sposobu rozmowy, nie boję się jak zareaguje na moje najcięższe słowa,
płakałam przy każdej rozmowie przez blisko 2 mce i nic a nic to nie pomagało,
był zamkniety i nie potrafił rozmawiać bo bał się moich reakcji,
postawiłam wszystko na jedną kartę: jeśli kocha jak mówi to wszystko wytrzyma,
tylko trzeba się jakoś dogadać a przez łzy to nierealne.

Dzięki Marto za zachęcające i miłe słowasmiley


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez Kuczka dnia 05-08-2008 07:15
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 09:34
Finko, zakładam, że masz ochotę podyskutować, to dobrze, bo ja też.
Tylko chyba nie w tej kwestii.
Finko, Bobi zdradził, nie został zdradzony.

w ramach własnej płci możesz sobie robić na forum co chcesz ale bobi niech ma do przemyślenia wiele różnych zdań, kobiet i mężczyzn, nie napisał że prosi o wypowiedz tylko własną płeć

W jakiej kwestii on ma wg Ciebie przemyśliwać? Czy dobrze zrobił? Przyszedł tutaj i napisał, że nie jest szczęśliwy z tego powodu co zrobił i żałuje. Między czym a czym chcesz, żeby wybierał: jak ma wytłumaczyć własną zdradę? Przecież to absurd. On wie czemu zdradził. I albo będzie szczery albo nie.
Wg mnie jeszcze czas szczerości nie przyszedł. Może nadejdzie.
A Ty mu od razu serwujesz jakąś formę rozgrzeszenia. Poczytaj ostatnie wypowiedzi Katii, Marty czy Desertusa na innych wątkach, bo piszą o podobnych kwestiach.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 09:55
wiem że bobi zdradził, czytam uważnie posty, Twoje też, nieraz po kilka razy,

poszukałam i znalazłam co napisał na poczatku
:"Najbardziej i najmocniej doceniamy dobre rzeczy kiedy je tracimy. Jest wtrdy sztuką docenić to spróbowac postarać sie. każdy dzien tydzień miesiąc bycia razem to nasz sukces. to coś czego nikt i nigdy nam nie odbierze. ja dostałem taką szansę doceniłem ją i ze wszystkich moich sił zamierzam wykorzystac . i mówie to pół publicznie z dumą zadowoleniem . moja kobieta jast wspaniłą kobietą kocham ją a zarazem potrzebuje."

myslę że chce pokazać jak można odbudować od nowa z drugiej strony, jak się mylę to niech to sprostuje i po problemie pt."o co chodzi na forum Bobiemu"

Nie daję mu rozgrzeszenia to nie moja rola, popieram tylko jego postawę a Ty mu sugerujesz że to co on pisze jest nieszczere,
nie odbieraj tego jak ataku ale naprawdę potrafisz przemycić w sugestiach i dyskusjach sporą dawkę sceptycyzmu osobom, które mają wiarę,
tak WIARĘ,
którą negujesz w odbudowę swoich związków,
wiesz nie wszystko można oprzec na poradnikach, metodach psychologicznych ,

nie zgadzam się na takie zniechęcanie, musi być równowaga,
na kubek sceptycyzmu - 2 kubki zachęty,

dyskutuj, mów więcej co u Ciebie, w Twoim związku,
masz ciekawe przemyślenia, jak każdy na forum.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 01-08-2008 09:57
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 10:11
wiesz to raczej tak że ta cała sytuacja bardzo mnie zmieniła,
moje myslenie "weszło"na inne tory, albo jest taka możliwość że te silne przeżycia wyzwoliły we mnie coś co było ukryte, puściły jakieś wewnętrzne "wentyle bezpieczeństwa",
zawsze miałam swoje zdanie ale nie potrafiłam go przeforsować,
mąż podejmował decyzje, mi wystarczyło to że mnie kocha,
wystarczało że to czułam,
starałam się stanąć na wysokości zadania, żyć dla niego, kobieca tendencja do podporządkowania się a teraz "wyłazi" ze mnie feminizm,stanowczość i nawet egoizm


Finko,
teraz myślę, że zrozumiałam o co chodzi. Jeszcze nie tak dawno przeżywałam coś podobnego, z tą różnicą, że już bez partnera (który mnie zdradzał).
Tego wejścia na nowe tory, tego Twojego rozwoju już się nie da zatrzymać. I to właśnie w Twojej(i mojej) historii postrzegam jako ogromny plus. Bo wydaje mi się, że teraz cokolwiek by się nie stało, wyjdzie ten związek czy nie, Ty i tak odbudujesz swoje szczęście, harmonię i równowagę.
Szkoda tylko, że takie rzeczy dzieją się pod wpływem tak nieprzyjemnych zdarzeń jak zdrada.
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 10:21
Marto dokładnie tak to czuję, wyjdzie czy nie ja nie dam się już tak skrzywdzić,
chce być ze mną to niech walczy, nie chcę wrócić do starego porządku, musiał być zły mimo że mi się wydawało że to był cudowny związek,
odbudowa związku jest możliwa ale musi być równoznaczna z odbudową swojego szczęścia, harmonii i równowagi,
użyłam Twoich słów, dziekujęsmiley



niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 01-08-2008 10:23
Finko, Bobi napisał kilka zdań, poowijanych w co najmniej drugie tyle ogólników, z tego, co cytowałaś:


Najbardziej i najmocniej doceniamy dobre rzeczy kiedy je tracimy. Jest wtrdy sztuką docenić to spróbowac postarać sie. każdy dzien tydzień miesiąc bycia razem to nasz sukces.


czy też z kolejnego jego postu:
KAZDY ZLOWIEK POSIADA JAKIS SWOJ TYPOWY TYLKO DLA SIEBIE UROK OSOBISTY I KAZDY Z NAS INACZEJ NA NIEGO REAGUJE WIEC NA TO PYTANIE JEST ODPOWIEDZIEC BARDZO CIEZKO A RZEKLBYM WRECZ NIEMOZLIWE JEST TO ROWNIEZ PO CZESCI ODPOWIEDZ NA TWOJE DRUGIE PYTANIE. ZAPEWNE W KAZDYM ZWIAZKU BYLY PORUSZANE TEMATY ZDRADY W TAKI LUB INNY SPOSOB LECZ JEDNAK TO SIE STALO POD WPLYWEM CHWILI EMOCJI TRUDNO POWIEDZIEC LECZ CZESTO JEST TAK ZEBY CZLOWIEK MOGL SIE WYBIC MUSI SIEGNAC TEGO DNA I ZROZUMIEC WZYSTKO


Tak, to są ogólne prawdy, każdy zdradzający może tu przyjść, wkleić je, wyczytawszy choćby wcześniej na forum. Być może jeśli byłbym kobietą, to wyczytawszy te słowa miałbym skojarzenia emocjonalne i resztę bym sobie dośpiewał. Ale nie jestem kobietą i tak nie działam. Bobi też nie jest, więc czekam na męski, konkretny przekaz z jego strony.

Ty mu sugerujesz że to co on pisze jest nieszczere

Finko, faceci mają problem żeby się otwierać. Ja mam też ten problem. To nie jest kwestia szczerości. To jest kwestia odwagi do powiedzenia, co się o sobie myśli. W przeciwieństwie do wielu kobiet, faceci zwykle nie myślą o sobie NAJ w środku. Są bardzo krytyczni wobec siebie samych i dobrze znają własne słabości i bolączki.

które mają wiarę,
tak WIARĘ,
którą negujesz w odbudowę swoich związków,
wiesz nie wszystko można oprzec na poradnikach, metodach psychologicznych ,

Jakbym Rise'a czytał (Rise, to nie przytyk, po prostu porównanie).

Dobra Finko, niech będzie po Twojemu. Tak naprawdę jestem tą trzecią płcią
a tak żartując to kto wie kim jesteś

Kobiety są z Wenus, mężczyźni są z Marsa, a ja jestem ze Snikersa.

Nie przerobiłem żadnych związków, zdrad, bo jestem sam jak palec, nie ma odpowiednika mojej płci tu, na Ziemi. Wszystko co wiem, wyczytałem z poradników i książek (głównie psychologicznych). Mam 16 lat i po prostu ciekawi mnie, co to seks. Nie chodziłem do kościoła i nie wiem co to wiara. Ale jak tylko poznam, to zacznę wierzyć, najlepiej od razu we wszystko: w zdradę niechcący, w kurs złotego do dolara i w cudowną moc niektórych obrazów (bo niektóre mają moc, a inne jeszcze nie).
I obiecuję, że zapiszę się też na kurs "Wiara mocą sprawczą w budowie związków, czyli poradnik małego cudotwórcy".
Finko, swoją wytrwałością obnażyłaś w końcu moją prawdziwą twarz (a właściwie to dwie, bo ja mam dwie głowy - jedną do mówienia, drugą do jedzenia snickersów).

---
ku uciesze smiley
Edytowane przez Kuczka dnia 05-08-2008 07:15
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 106 z 219 << < 103 104 105 106 107 108 109 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info