Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 11 z 219 << < 8 9 10 11 12 13 14 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Ika
Użytkownik Postów: 27
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 16:41
finka ja już prawie dwa lata temu dałam ten kredyt zaufania o którym piszesz i nie żałuję ani dnia. Też na początku dużo rozmawialiśmy, razem płakaliśmy i wyłaziliśmy z tego bagna, też wytrącały mnie z równowagi różne dziwne sytuacje. Powiedz jednak finka na czym polega walka o utrzymanie małżeństwa i odbdowanie uczucia? Na odtrąceniu? wypominaniu? atakach furii? braku zaufania i wiary w zmianę?
Przez kilka miesięcy chodziłam na pogadanki do bardzo fajnej psycholog, która otworzyla mi oczy na pewna prawdę do której większości kobiet trudno jest się przyznać. Po pierwsze to w naszym małżeństwie nie mogło być tak wspaniale jak sobie wyobrażałyśmy skoro doszło do zdrady. Po drugie błąd może popełnić każdy, bo jestesmy słabymi ludźmi.
Masz rację, że ciągłego wypominania, obnwiniania nie zniesie ani małżonek ani my sami. Ciężko jest z tym walczyć, ale tak jak piszesz trzeba zacinąć zęby i na siłę odganiać złe myśli. Po pewnym czasie te złe myśli będą nas rzadziej nawiedzać. Naprawdę warto podjąć sie trudu odbudowy... no chyba, że uczucie się jednak wypaliło, jesli jednak kochasz to walcz.

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-03-2019 01:14
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Kuczka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 244
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 25.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 16:43
Jak przychodzi Ci na myśl czy jej też kupował, czy dawał, czy robił pomysl po prostu Już nikomu nie będzie dawał tego co mnie smiley a tamte frajerki mogą, żyć marzeniami o takim facecie jakiego mam smiley w końcu go kochasz... nie zadręczaj się i związku.... co było to było nie dawaj mu kredytu zaufania ale postaraj się nie myśleć "o nich", wiem zwątpienie czasem przychodzi ja ostatnio miałam taki dzień, ale szybko sobie wytłumaczyłam, że jestem z wyboru z nim, że kocham go, że widział i widzi jak czasem cierpiałam i cierpię i nie po to tyle wysiłku co dzień wkłada w nasz obecnie bajkowy związek, aby zepsuć to jedną chwilą słabości...czy innego zaćmienia....Żyję z dnia na dzień jak Rambo, codziennie staram się być najlepszą matką żona i kochanką, codziennie oczekuje tego samego od niego, nie myślę, co będzie gdyby bo tak na prawdę dzisiejszy dzień może być dniem ostatnim nikt nie wie tego co go czeka... po co żyć w smutku? Liczę, że takie postępowanie z czasem stanie się zwyczajnością i normalnością...nowego życia jakie mamy... i wiem, że jemu jest jednak mimo, ze się z tym kryje cholernie źle, że coś takiego miało miejsce i że mógł zrobić coś takiego ... ot tak sobie skrobnęłam kilka słówek Fineczko może choć się uśmiechniesz... bądź jak Rambo smiley a do tego polecam obejrzyj sobie film Teoria Chaosu, wczoraj poświeciłam na niego wieczór i powiem, że dał mi trochę do myślenia... trzymaj się ciepło i zaplanuj super wakacje, takie wymarzone, życie trzeba brać garściami a nie dłubać w nim palcem smileysmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
abi
Użytkownik Postów: 78
Stały bywalec

Miejscowość: SZ-cin
Pomógł: 0

Data rejestracji: 31.03.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 20:27
Finka, jak ja bardzo cię rozumiem. Mam dokladnie to samo. Niby nie chcę tak reagować ale czasami to silniejsze ode mnie. niekontrolowane emocje biora góre.
Ika, mnie denerwuje ta teoria, ze zdradził bo malżeństwo nie było udane, cos w nim szwankowało itp. To dlaczego ty tego nie zrobiłaś? Dlaczego nie znalazlaś kogoś tak jak on.
Dla mnie to zade wytłumaczenie. Cokolwiek by sie nie działo nie upowaznia to nikogo do drugiego zwiazku za plecami małzonka. Mam tu na mysli romans a nie jednorazową zdradę, ktora czasmi faktycznie przytrafia sie w przyplywie nagłych złych emocji, alkoholu itp.
Jezli ktos świadomie umawia się z inną, mając żonę a potem inwestuje uczucia w taki zwiazek nie ma dla mnie zadnych okolicznosci lagodzacych. I nie szkodzi, że małżeństwo nie bylo idealne. Ta energię mógł wlożyć w naprawe relacji z małzonkiem a nie na bzykanko z drugą.
A jak nie chciał ratowac, naprawiać to do widzenia zawsze mozna powiedzieć ale nie wtedy gdy już usciełane nowe gniazdko. Tak robia tylko tchórze.
Kuczka- Rambo. Strasznie mi sie to podoba.smiley



"Przebaczenie jest najtrudniejszą miłością."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Ika
Użytkownik Postów: 27
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 20:46
abi oczywiście, że to nie jest wytłumaczenie zdrady, oczywiście, że tą energię mógł włożyć w ratowanie związek, oczywiście, że mógł odejść zanim zdradził, wiele jest wersji ale w naszym przypadku ułożyło się tak a nie inaczej. Każdy jest inny. Jeden odchodzi przed zdradą, drugi odchodzi po zdradzie, trzeci nie odchodzi bo mu wygodnie a czarty nie odchodzi bo zrozumiał jaki błąd popełnił.

Trudno nam jest zaakceptować, że nasz ukochany, oddany, wierny mąż z zasadami nie jest wcale takim człowiekiem za jakiego go uważałyśmy. Okazało się, że on także siebie nie znał od tej strony, dziś tez jest zdziwiony tym co zrobił, prawda abi?
I co to zmieni? Jest wprawdzie inny, ma słabości, też błądzi, ale czy to zmienia fakt, że nadal kochamy tych już nie idealnych mężów?
W moim wypadku nie zmienia, nadal go kocham i co więcej czuję, że mon mnie też. Saramy się nie dopuszczać do takich sytuacji jakie kiedyś spowodowały odsunięcie sie od siebie, życie obok a nie razem.
Teraz jakość naszego małżeństwa jest lepsza niż była, wiele w nim ciepła, okazywania uczuć, szczerego zainteresowania o oddania. Wcześniej tak nie było, i nie oszukujmy się nie tylko z winy mego męża.

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 20:57
Ika ma rację..Należy pielęgnować to co o mały włos sie nei straciło..
Finko ten szał Ci minie,wmawiaj sobie w takichj mojmentach,że ok,może i ona dostała róże ale teraz ON jest przy Tobie, z Tobą planuje wakacje,do Ciebie się przytula,a mógł z nią spędzić niedzielne przedpołudnie...
To Ci minie,odrzucaj od siebie takie złe myśli,ciesz chwilą bo masz sie do kogo przytulić, Ja właśnei piszę teraz Angeli jak bardzo dopadł mie dzis kryzys.Samotna niedziala a wszędzie szczęsliwe rodzinki..
Nienawidzę weekendów,Niedziel.....



This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
AngelinaJolie
Użytkownik Postów: 360
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 10.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 21:16
Jakie to wszystko trudne..Finka-mnie sie tak samo zdarza-niby wszystko dobrze,sielanka i nagle jakiś szczegół sprawia,że ja zmieniam się o 180 st. bo mi się wszystko przypomni zaczynam krzyczeć i wytykać mu!..
Albo rozmawiamy przez komórkę 5-10minut,czuję że komórka się już nagrzewa-i co?Zaraz sobie przypominam,że z nia rozmawiał 30-40,60 minut!
Kiedyś mu wypaliłam,żeby za pokutę rozmawiał teraz ze mna 75 minut!!(jego rekord rozmowy z nią-jednym ciągiem!!)Ciekawe na jak długo starczyłoby mu tematu do rozmowy...Nigdy tego rekordu nie pobije-ze mną przynajmniej...
Może to szczegóły ale jak o tym zapomnieć??
I jeszcze dręczy mnie to,że wszystko na to wskazuje,że to ona to zakończyła.Więc jakby tak się nie stało,to romans by trwał a my już może bylibysmy po rozwodzie?...I co z tego ,że się teraz stara...
Czy któraś z Was też ma taką sytuację?
Finka-rozumiem Cię,bo gdy kiedys znów mu coś wytknęłam,spytał czy chce być sama!!To może będzie mnie szantażował?Nie będę mieć prawa o tym wspomnieć,bo mnie zostawi?
Albo-tak jak piszesz znów znajdzie taką co go wysłucha,której znów "zwierzy się ze swoich problemów"-to są słowa -tamtej....
Edytowane przez AngelinaJolie dnia 29-06-2008 21:18
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Ika
Użytkownik Postów: 27
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2008 21:48
Anice też mnie dręczyły myśli o czym do licha mógł z nią gadać godzinami. Później sobie pomyślałam, że przez kilkanaście lat naszego małżeństwa były w sumie lata przegadane i o ważnych sprawach i o perdołach. Czy można te rozmowy przeciwstawić kilku godzinom romansowego bla, bla, bla?
I wiesz, kobiety raczej rzadko pierwsze kończą nieformalne związki, gdyż z reguły bardziej się angażują. Jeżeli to robią, chyba czują oddalanie się mężczyzny, jego mnejsze 'zakochanie', brak zainteresowania, niezdecydowanie itp.

Anice , zastanów się z kim chcesz teraz walczyć. Nie z rywalką bo już jej nie masz, nie z mężem bo chcesz z nim być i doceniasz jego starania, więc z kim? Zostało ci już tylko powalczyć ze swoimi czarnymi myślami, a one są zależne od ciebie, więc zwycięstwo - jeśli się postarsza- jest blisko. Powodzenia smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 11 z 219 << < 8 9 10 11 12 13 14 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info