Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 2 z 219 < 1 2 3 4 5 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 18:03
A ja Finko powiem swoje zdanie..Sprawdzone na parze przyjaciół...
Było tak samo..Zdrada,rozstanie,cierpienie..Przeprosiny,błaganie o wybaczenie..I tu nasuwa sie motto"Największą karą w cierpieniu jest wybaczenie"Owszem bolałao jąto bardzo,cierpiała,ale nie pokazywałą mu tego.Udawałaobojętnośćco robi a dyskretnie kontrolowała..On wracałz pracy i co zastawał?Uśmiechniętą,zadbaną żonę..Jak sam mówił,Boże c o mnie opętało?Mogłem stracic taki skarb.!! Mam w domu fantastyczna kobietę,a szukałem bez sensu innowacji..W łóżku też mu pokazałą że jest diablicą..Mówiła, "czekaj ja Ci pokaże że neijestem gorsza od tamtej-demon seksu"(żadnych bóli głowy czy cośw tym stylu)Do dzis są szczęśliwi,Ona nadal sie uśmiecha,on z przyjemnością wraca do takiej ciepłej żony..
Finko nie rzucaj już tą obrączką...Pokaż mu klasę,bądź sobą, bądź miła.To oręż największy.
Myśl sobie OK,to ja wygrałam,!!to ze mną zasypia i przy mnie się budzi...
Daję Wam słowo,że gdyby to było coś poważnego to facet nie błagałby o wybaczenie,poszedłby za głosem serca(fiuta) smiley


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:40
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bogusia
Użytkownik Postów: 17
Małomówny

Miejscowość: gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 21.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 18:37
mój maz tez mnie zdradzał przez rok i to znaczy ze teraz ja mam się starć biegac do fryzjera, na fitness żeby mu udowodnic jaka to jestem fajna, kużwa w końcu to on mnie zdradzał też zapewnia że to była pomyłka, że tylko seks, a to ze zasypia i budzi się obok mnie to samo robił pieprząc tamtą, też wtedy mówił ze kocha, kwiaty, wspólne urlopy, spacery. To ja mam terz pokazywac klasę pewnie do następnego skoku w bok, chwała że komus się udało ale to nie ty mieszkasz z nimi i niew eisz jak naprawdę wygląda ich zycie.
ok może w innych przypadkach jeśli to był jednorazowy wyskoko, czy po pijaku chociaż to nikogo nie tłumaczy .
Kocham go, ale co z tego czy to teraz ja mam ponosić odpowiedzialnośc że sie puszczał przez rok bo co ja zajmowałam się domem czasami nie miałam ochoty seks, że po 40 nie wygladam jak jego kochanka w wieku 30 lat, to wszystko jest żałosne . Oni dlatego zostają z nami bo tak naprawdę to niezalezy nam na nas tylko na prawdę boja się zaczynac od nowa swojego życia, a tak zawsze posprzątane, ugotowane itd.
czytam wasze posty i zastanawiam sie o co my tak naprawdę walczymy, o związek czy o to aby nie zostac same, bo trzeba płacić rachunki, bo dzieci gdzie w tym wszytkim jestesmy my jako żywe osoby. Mieszkam z nim ale to jest śmieszne, on się stara itd. ale jak mnie zdradzał było tak samo, sprawdzam jego telefon czy po pracy wraca o czasie do domu
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 19:00
Bogusiu powiem Ci tak.Druga moja przyjaciółka podejrzewałą swojego męza o zdradę,chwilę walczyła,ale w zła stronę.W końcu jej mąż usiadł z nią do stołu i powiedział wprost.Zakochał się i nie może tego zwalczyć.nawet nie chce,To coś co czuje jest fantastyczne i choćby miał mieszkać w kartonach to idzie bo chce być do końca życia szczęśliwy (jego żona o niebo ładniejsza od kochanki,tamta miala to coś,czas by go wysłuchać,a nie tylko utyskiwań.doceniała jego męstwo,mądrość-a oni tego pragna jak kawka dźdźu) no i spakował się w worki na śmieci,zostawił pieniądze na dziewczyny na stole i odszedł.Poszedł w nieznane..Ona myślała,że sie otruje z rozpaczy,Jej życie to był ON,I co z tego ,że miał ugotowane obiadki?posprzątane? wyprasowane,Tamta nie gotowała ,a jednak odszedł...
Poszedł za głosem serca...(dzis maja wspólne dziecko,,a przyjaciółka fantastycznego o 7 lat młodszego faceta z którym jest bardzo szczęśliwa..


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
magiczna
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 19
Małomówny

Miejscowość: poznań
Pomógł: 0

Data rejestracji: 09.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 19:45
ja zdradzilam raz i nawet tego nie pamietam sama sie do tego bledu przyznalam mojemu mezowi... bylo ciezko...

jest nadal ciezko... ja jako ta ktora zdradzila powiem wam ze mi tez nie jest latwo a swojego faceta podziwiam za ta sile dzieki ktorej tez ja jestem silna...
nasza milosc trwa i jest taka sama jaka byla przed tym swinstwem co zrobilam

placze ze szczescia smileysmileysmileysmiley

mam nadzieje ze wasi mezowie ktorzy was zdradzili a wy dalyscie (daliscie) im szanse- tak samo jak ja zaluja z calego serca i duszy i tak samo mocno was podziwiaja i jeszcze mocniej kochaja !!!

To nie jest chwilowe uczucie to jest wieczne uczucie...

Gdzies kiedys uslyszalam: jest cos gorszego od zdrady - koniec prawdziwej milosci...




Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
AngelinaJolie
Użytkownik Postów: 360
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 10.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 19:52
Finka-jakie nasze sytuacje są podobne!!Mój mąż też podjął wspaniałomyślną decyzję,że ze mną został(wiedząc,że mi na nim zależało)-i dla niego tamten etap jest już zamknięty!On wręcz wścieka się jak do tego wracam!
A mnie też wciąż stają przed oczami te rozmowy po 30-40,60 minut przez komórkę!Te 10-15 smsów co dnia!Kilkugodzinne rozmowy na GG!!!
On też się bardzo stara-też remontuje-dom i w obejściu-wszystko naraz!!I twierdzi,że mnie kocha!
Niby jest tak dobrze Finka-ale mnie tak jak Ciebie zadręcza myśl,że został ze mną bo albo ona juz go nie chciała-albo moze i chciała ale przekonał się jakiego rodzaju jest kobietą(coś napomknął na ten temat!) i tylko dlatego ze mną został!!No bo to by znaczyło,że jakby sie o tym nie przekonał-to do mnie by nie wrócił...
Już było dobrze między nami i wczoraj znów wielka kłotnia...Wtedy wszystko wykrzyczę...I nie umiem do końca zaufać...
No bo (romans ok.3 m-cy!)jeszcze niedawno nie liczył się zupełnie z moimi uczuciami-twierdząc,że już nie jest moim mężem(sam sobie udzielił rozwodu-choć sprawy nie wniósł!)i żył pod jednym dachem ze mna jak kawaler!
I jak to zapomnieć??Zresztą on do końca nie czuje się chyba winny albo to ukrywa....

Magiczna-odnośnie Twojego ostatniego zdania-mój mąż powiedział wtedy,że już mnie nie kocha- i że przecież znów się we mnie nie zakocha!
Mówił nawet,że jestem wspaniałą kobietą ale nie dla niego!!!
I co mam teraz mysleć-jednak zakochał się na nowo??:|
Edytowane przez AngelinaJolie dnia 18-06-2008 19:58
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bogusia
Użytkownik Postów: 17
Małomówny

Miejscowość: gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 21.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 20:51
rozumiem że komus się udało, ale czegos tu nie rozumiem (jestem naładaowana i to bardzo mocnymi i negatywnymi emocjami - moze to jakos wpływa na moje osądy )ale jak czytam np post Anice - sama sobie zadajesz pytanie dlaczego Twój mąz został z Tobą bo co tamta go niechciała czy zdał sobie sprawe jak bardzo Cię kocha - dla mnie to Ty żyjesz w świecie marzeń, albo dwoje ludzi sie kocha i chca ze soba spęzic i te dobre i złe chwile a nie nagle zapominaja o wszystkim i rzucaja sie w ramiona innych. czytam i dochodze do 1 wniosku my wszystkie zdradzone bardzo kochamy swoich mężów, dbamy o dom o rodzinę a oni nas zdradzali a później co ? walczyc ale ja sie pytam o co ???
fakt jest taki bo boimy sie być same , że sobie nie poradzimy, najbardziej śmieszy mnie teraz że tak wypowiadają sie o swoich byłych a my im wtórujemy co z nas za ludzie juz nie mówiąc o naszych mężach - w takim razie to o co my walczymy o mężów którzy teraz negatywnie się wypowiadają o swoich kochankach wtedy im to nie przeszkadzało ???
mój mąz teraz się też wypowiada o swojej kochanne bardzo negatywnie a wtedy co nie zauważył tego smiac mi się z niego chce wiem że jest ze mną dlatego bo tamta go rzuciła.
remont mój mąz też zaliczył jakby to miało odkupic jego winy, wspólny urlop teraz to mnie to bawi !!!
prawda jest taka jesteśmy załosne pewnie obsmarujecie mnie ale trudno niech każda się z Was zastanowi dlaczego została ze swoim niewiernym związku - tylko mi nie piszcie że z miłości bo on sie teraz stara, kwiatki, prezenty, remont, obrączki ile bedzie się starał miesiąc, rok a później wszytko wróci do normy a co było przed zdradą było źle to oni potrzebowali zdrady żeby nas docenic to jakieś błedne koło
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bogusia
Użytkownik Postów: 17
Małomówny

Miejscowość: gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 21.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-06-2008 20:58
po tym jak mój mąz postanowił ratowac nasze małżeństwo zdobyłam do niej telefon chciałam wiedziec tylko jedno dlaczego z nim nie chce być - on był gotowy przekreślic całe nasze małżęństwo to wiem od niego takze jego kochanka nie miała szans wprowadzic mnie w bład mam na mysli to ze niby to on ja rzucił. Teraz sie zastanawiam sie że skoro nasze rywalki nie chca byc z naszymi mężami a my jesteśmy gotowe zrobic wszystko aby je ratowac to chyba jesteśmy mocno " ograniczone " - przepraszam za określenie ale nic nie przychodzi mi do głowy. Poprostu trafiłysmy na kompletnych dupków. Sama nie wiem co mam zrobic ale skora tak się stara to będe z nim - tzn obok niego niech sie stara chociaz to mi się należy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 219 < 1 2 3 4 5 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info