Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 89 z 219 << < 86 87 88 89 90 91 92 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 16:39
Lila, rozumiem, problem stary jak świat, żeby "dwoje chciało na raz". Zakładam, że pewnie przed zdradą on Ci ostro o to suszył głowę. A Twoje podejście było, że może jakoś się to samo ułoży?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 19-07-2019 11:32
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 16:51
Nic nigdy samo sie nie ulozy ..szczesci trzeba czasem pomoc .....tak przynajmniej mi sie wydaje


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lila
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 17:39
bob-bob napisał/a:
Lila, rozumiem, problem stary jak świat, żeby "dwoje chciało na raz". Zakładam, że pewnie przed zdradą on Ci ostro o to suszył głowę. A Twoje podejście było, że może jakoś się to samo ułoży?


Dokłanie tak było. Teraz gdy sięgam pamięcią to naprawdę wtedy były o to niezłe awanturki. Ciągle robił fochy a ja ciągle: jutro kochanie. Teraz to widzę i szkoda że tak wiele złego musiało się stać abym dostrzegła że nie byłam w porządku. On teraz mówi że gdy zrobił to pierwszy raz to czuł się wobec mnie winny ale myślał że ja pod tym względem nigdy się nie zmienię.
Więc korzystał gdzie indziej, a gdzieś tam po drodze zgubił to poczucie winy wobec mnie. A ja byłam ślepa. Te jego wychodzenie do kolegów gdy przyjeżdżał do domu po dwóch miesiącach nie widzenia mnie i dzieci. Było to dla mnie dziwne i wykłócałam się z nim o to, ale ja nigdy nie pomyślałabym że może mnie zdradzać. A on po prostu chciał iść do niej. Wiem że było miedzy nimi ostatnio źle (chciała wyjść ze swojej roli, chciała czegoś więcej a on się miotał). Do tego doszło podejrzewanie jej o niewierność, więc było piekło. Na pytanie dlaczego tego nie kończył skoro było tak źle twierdzi że chciał jej udowodnić najpierw zdrady, że czuł się zobowiązany wobec niej itp Wiem że to głupie i wiem że kiepsko to wygląda co napisałam, ale chce wierzyć że nam się uda. Na pewno nigdy tego nie zapomnę ale chcę z tego wyciągnąć wnioski i iść naprzód. Nie chce mu tego wypominać do końca życia bo zadręczymy się nawzajem. A wtedy na pewno się nie uda. Wiem że nie będzie lekko szczególnie mi, ale myślę że warto spróbować.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 18:26
Lila, masz ten duży plus, że znasz przyczynę, wiesz, od czego się to zaczęło. A to znaczy, że masz dużą szansę, żeby wyjść na prostą z tym związkiem.
Z tego, co piszesz, to Twój partner zdradzał tylko z jednego powodu i nie bardzo chciał się tam bardziej angażować. Mnie to przekonuje, zwłaszcza że zrobił to po walce, nieudanej, z Tobą. Wiesz, jakbyś na chwilę przybrała jego skórę, to on chyba nie bardzo miał wyjście, bo wcześniej z Tobą wyczerpał wszelkie możliwości. Bo co innego mógł zrobić?

Czy on to skończył w momencie, kiedy się dowiedziałaś? Jak to było?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
maja123
Użytkownik Postów: 7
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 19:04
Lila to że ze sobą szczerze rozmawiacie to jest bardzo dużo. Ja po tym wszyskim jak rozmawiałam ze swoim mężem też bardzo szczerze a już dawno tego nie robiliśmy, pogubiliśmy się w tym naszym małżeństwie i to bardzo szkoda tylko że dopiero zdrada otworzyła nam oczy a mogliśmy tak wiele stracić. Stara się jak tylko może ja z resztą też staram się powstrzymywać swój długi język i stwierdziłąm że można , wystarczy chcieć.Chcę o tym zapomnieć ale chyba się nie da, staramy się o zdradzie nie rozmawiać co mieliśmy do powiedzenia to już zostało powiedzone ,ja nawet nie chcę bo to bardzo boli i zaraz płaczę.W tym roku mamy 10 rocznice ślubu(extra prezent: zdrada) będziemy chcieli gdzieś pojechać tylko we dwoje bez dzieci, pobyć trochę sami, napewno dobrze nam to zrobi pozdrawiamsmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lila
Użytkownik Postów: 22
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 20:39
bob-bob napisał/a:

Czy on to skończył w momencie, kiedy się dowiedziałaś? Jak to było?


Wiesz wykrzyczał mi to w twarz w czasie kłótni. I wyobraż sobie że nie uwierzyłam. Wydało mi się to niemożliwe. Właściwie zmusiłam go aby powiedział mi że to nieprawda. I tak zrobił a ja się uspokoiłam ale na chwile. Wcześniej byliśmy z dziećmi na wczasach w Egipcie a on mimo że miał ze 3 telefony (czemu mnie to nie dziwiło) to w żadnym nie działał mu roming. I szalał że nie może dzwonić i takie tam. No to ja dobra żona uspakajałam go że mój telefon działa więc do rodzinki będzie jak zadzwonić. O ja naiwna. A on szalał bo nie mógł zadzwonić do niej. Po powrocie była ta kłótnia co to mi wszystko wykrzyczał, potem odszczekał a za 2 dni przyszedł rachunek strasznie wysoki. No to ja, ponieważ ziarno niepewności zostało zasiane zaczęłam drążyć no i się przyznał. A potem ponieważ miałam numery z bilingu dowiedziałam się reszty. Zadzwoniłam pod jeden z nieznanych mi z bilingu numerów i przypadkowo dodzwoniłam się do niej do pracy. A tam o dziwo wszyscy wiedzieli o tym romansie więc dużo się dowiedziałam.
Pytałam się dziś męża dlaczego wykrzyczał mi wtedy prawdę. Powiedział że nie wytrzymywał już tej sytuacji, tego podwójnego życia, do tego doszły podejrzenia ją o zdradę. ( chyba nie myśli że będę się nad nim litować ?). W ogóle jak on mógł wymagać od niej wierności kiedy sam miał żonę i dzieci? Jakiś absurd. Myślę że chciał mieć nas obie. Wiem że to chore ale nie potrafię tego inaczej widzieć. Mówi mi że to i tak by się niedługo skończyło, a szalał ponieważ się do tego przyzwyczaił, było mu dobrze i ciężko mu było się z tym rozstać tzn.z sexem. Wiecie niedługo chyba zacznę żałować tej kochanki bo wychodzi na to że ją zwyczajnie wykorzystał. Tylko czemu kobiety wiążą się z żonatymi mężczyznami. Myślę że gdyby nie było takich kobiet to mężczyźni by nie zdradzali. Ale zdaję sobie sprawę że to przede wszystkim jego wina. On zresztą przyznaję się do winy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bogusia
Użytkownik Postów: 17
Małomówny

Miejscowość: gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 21.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-07-2008 20:57
zazdroszczę wszystkim którzy walczą, którzy jakoś " pogodzili " się - ja nie potrafię chociaż próbowałam - co z tego że go kocham skoro potrafił mnie tak zdradzić, okłamywać czuję się nikim. Teraz sie stara ale pytam jak długo każdy z nas wie że okres starań, okazywania uczuć kiedyś się skończy i znowu wszystko wróci do tzw. normy. Czuję do niego i do siebie obrzydzenie że mogę sie jeszcze łudzić że żałuje że nie chciał - a co zgwałciła go. Gdzieś tu przeczytałam że i podpisuję się pod tym, wracają ale nie do nas, bo to my dbamy o dom, rodzinę a oni są po prostu wygodni. Teraz jak my o wszystkim wiedzą to nas strasznie kochają, starają się - pytam się ilu z nich przyznało się samych że zrobili w życiu największy błąd - ZDRADZAJąC nas ???
Gdyby nie przypadki które sprawiły że się wszystko wydało nadal by toczyli podwójne życie a przecież tamto to błąd to nas podobno kochają - nie widzicie tutaj żadnej sprzeczności.
Przepraszam że posłużę się przykładem Lili - ale kuźwa gdzie tu szacunek do samej siebie - wybaczam bo to trochę moja wina bo seks nam nie wychodził - ile razy przed zdradą rozwialiście na ten temat ale nie typu jestem nie zadowolony tylko żebyś to jakoś zmienić. Kobieto jak zaproponuje Ci seks z kolegą w trójkącie to też się zgodzisz bo go kochasz a on biedaczek się nudzi???
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 89 z 219 << < 86 87 88 89 90 91 92 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info