Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 80 z 219 << < 77 78 79 80 81 82 83 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
MIRIAM
Użytkownik Postów: 76
Stały bywalec

Miejscowość: radomsko
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 17:36
WYDAJE MI SIE ZE DO KONCA TO NIE JEST TAK ZE CZXŁOWIEK KTORY MA NIZSZE POCZUCIE WLASNEJ WARTOSCI JEST BARDZIEJ SKŁONNY DO ZDRAD W MOIM ZWIAZKU TO MOJ MAZ ZAWSZE BŁYSZCZAŁ A JA STAŁAM Z BOKU ZAJMOWAŁAM SIE DOMEM DZIECMI I TAK BYŁO DOBRZE WIELE RAZY MIAŁA TAKIE MOMENTY W ZYCIU ZE WYDAWAŁO MI SIE ZE SWIAT SIE WALI ALE NIGDY NAWET W NAJGORSZYCH MOMENTACH NIE POMYSLAŁAM ABY ZDRADZIC MĘŻĄ

WYDAJE MI SIE ZE JEZELI KTOS DOPUSZCZA SIE ZDRADY TO WYBIERA NAJPROSTSZA DROGE UCIECZKI PRZED PROBLEMAMI SZAROSCIA ZYCIA CODZIENNEGO ZAMIAST ROZMAWIAC PROBOWAC ZROZUMIEC ZNALEZC PRZYCZYNE TEGO CO JEST NIE TAK POPROSTU UCIEKA

WIEM MOGE SIE MYLIC BO ILU JEST LUDZI TAK KAZDY BEDZIE MIAŁ INNA TEORIE NA TEN TEMAT

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 06:59
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 18:04
Anice, super,pisz co jeszcze wprowadziłaś, bedziemy się wymieniać doświadczeniemsmiley

dziś z zapartym tchem śledzę dysputy chłopaków smiley
nieśmiało wtrącę słówko iż wierzę w to że ludzie jednak zmieniają się pod wpływem silnych przeżyć,
zmieniają swoje postępowanie, myślenie, priorytety,
jeśli coś ich bezpośrednio dotyka, jeśli ponoszą konsekwencje swoich czynów,
w przypadku zdrady niekoniecznie konsekwencją musi być rozwód, zamknięcie drzwi,

rozpoznanie przyczyny takiego zachowania jest istotne gdy daliśmy szansę, widzimy oboje nadzieję dla nas, chcemy uniknąć tego w swoim związku z tym samym partnerem w przyszłości,
jeśli zdrada wynika z niskiej samooceny i chęci dowartościowania się kosztem innych nie musi to wg. mnie przesadzac o powtórzeniu się jej w przyszłości.

Mówiąc że takie osoby nie są w stanie zmienić się traktujemy je jak osoby z wadliwym genem, nie do naprawienia, nie ma leku, są może jakieś metody, sposoby aby je na jakiś czas utrzymać w ryzach ale i tak to co w środku(niskie pobudki, niska samoocena, narcyzm) wypłynie prędzej czy później na wierzch...
ponura perspektywa


niskie pobudki...któż ich nie ma? jedni nauczyli się już im ie ulegać,kontrolować je, inni jeszcze nie,
najpierw musi oczywiście wystąpić chęć zmiany i przyznanie się przed sobą do tego,
łudzenie się że jakoś to będzie jest dla mnie zbyt dużym ryzykiem,
związek "po przejściach" na pewno wymaga wiele pracy,
na koniec może zaskakujący wniosek, zakładam że może się to nie udać,
regeneracja może nie dać efektu ale praca w to włożona umocni stronę zdradzoną,
w całej euforii i wiośnie w sercu staram się mocno stać na nogach i patrzeć realnie,
po każdym przebytym odcinku, popatrzeć za siebie, ocenić ile udało się zbudować? co nie wychodzi?
czy to ma sens?
nie ustawiłam limitu czasowego, nie stoję z założonymi rękoma, nie uciekam w mysią dziurę,
podniosłam się już po tej porazce lecz jedna czy nawet dwie porazki nie zabierają nam ZWYCIĘSTWA.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 23-07-2008 18:06
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 18:12
Anice, Miriam, nie mylcie poczucia wartości z "brylowaniem" w towarzystwie. Właśnie ludzie, którzy wydają się duszą towarzystwa często leczą tym własne problemy wewnętrzne. Poza tym towarzystwem jest być może pustka.

Druga sprawa to taka, że zdradzający to nie są łowcy. Towar sam im często włazi w ręce. On uśmiechną się, zagadają, powiedzą coś interesującego itp. Czyli robią to, czym wcześniej np. zabawiali towarzystwo.
Problem z takimi osobami jest wtedy, kiedy ktoś na nich zwróci uwagę. Wtedy stają przed wyborem:
a/ zrezygnować, wycofać się
b/ wykorzystać sytuację

I ja o tym piszę, słaby człowiek, potrzebujący potwierdzenia się, wybierze b.

Miriam, Anice, żeby sobie wyobrazić tą sytuację, musiały byście znaleźć się w podobnej sytuacji. Sensowny facet, prawiący komplementy, flirtujący. Atmosfera, zapach, dotyk.
Wg mnie zdradzający nie tworzy sytuacji. On wykorzystuje to, co się zdarza. Być może trochę pomaga. Ale to nie jest tak, że on wychodzi na miasto z pragnieniem zdrady.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 18:21
Mówiąc że takie osoby nie są w stanie zmienić się traktujemy je jak osoby z wadliwym genem, nie do naprawienia, nie ma leku, są może jakieś metody, sposoby aby je na jakiś czas utrzymać w ryzach ale i tak to co w środku(niskie pobudki, niska samoocena, narcyzm) wypłynie prędzej czy później na wierzch...
ponura perspektywa


Finko, przecież każdy jest kowalem własnego losu. Nie wierzę i nie kupię tego, że człowiek, który źle robi nie wie, że tak robi. Ja myślę, że taki ktoś znacznie lepiej kalkuluje, co mu się opłaca. I ma dużo łatwiej, bo widzi drugiego człowieka nie jako człowieka, ale środek do celu. I wtedy się łatwiej liczy.

Finko, ludzie się zmieniają pod wpływem silnych przeżyć, ale to Ty silnie przeżyłaś, bo Ciebie zdradzono. Akt zdrady, i to pewnie pierwszy, jest być może dla zdradzającego silnym przeżyciem ale na początku, nie po tygodniu czy miesiącu.
Nie chcę mieszać Ci w głowie, prawdopodobnie Twój związek ma spore szanse na sukces, więc tego nie będę rozwijał. Prawdę napisała Jagoda, każdy musi się sam przekonać, czy ewentualnie jest ściana.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 18:41
Czy w takim razie szczepionką na zdradzających jest pokazać im jak smakuje zdrada z tej drugiej strony? Czy to się nie nazywa zemsta? Ponoć jest słodka, może warto spróbować? Dziewczyny, co wy na to ? smiley

Bob, trochę nam mieszasz, taka prawda. Nie mówię, że to złe. Bynajmniej na mnie tak to działa, że zaczynam intensywniej myśleć. Zastanawiam się, szukam odpowiedzi na Twoje argumenty. To dobrze, bo szare komórki też trzeba ćwiczyć. W wielu miejscach się zgadzam, może częściej stawiam kontrargumenty, ale chyba nie o to chodzi na tym forum, żebyśmy sobie przytakiwali... Bardziej docenię szczerą krytykę niż bezowocne przytakiwanie...


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 18:56
Czy w takim razie szczepionką na zdradzających jest pokazać im jak smakuje zdrada z tej drugiej strony?

Ta wojna nie jest równa, niestety nie ma co zniżać się do sposobów przeciwników. Za duże straty na psychice mogą być.

Czy to się nie nazywa zemsta? Ponoć jest słodka, może warto spróbować?

Eeee, raczej nic Ci to nie da, żeby to czuć, napawać się tym, musiał byś mieć inny system wartości. Ja na dzień dzisiejszy szczerze ucieszyłbym się, gdyby mojej ex też się udało jakiś związek zbudować. A tam u niej od trzech lat, nie jest najlepiej. Jedyna rzecz, która mnie pociesza, to że po tym naszym rozstaniu te skoki w bok się skończyły [i tu Finka ma rację, silne przeżycia potrafią zmieniać ludzi smiley ] - czyli edukacja nie poszła w las. Ma od tamtej pory taki luźny, weekendowy związek na odległość przez pół Polski z facetem, z którym romansowała jako ostatnim. I tak to tam się kręci.
Na początku i owszem, jakoś mnie to napawało dziwną radością, ale po kilku tygodniach, po tym jak mi się poszczęściło, to jakoś ta dziwna radość mi zawadzała do pełni szczęścia. I zapragnąłem, żeby ona też coś miała.

Bob, trochę nam mieszasz, taka prawda.

Rise, jeśli cele Twojej połówki są szczere, to nie powinieneś mieć problemów rozmawiać z nią o tym prawda? Niech to ona rozwieje powstające wątpliwości.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
MIRIAM
Użytkownik Postów: 76
Stały bywalec

Miejscowość: radomsko
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-07-2008 19:00
ja myslałamo tym aby sie odegrac zemscic ale mi przeszło po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku ze dlaczego mam byc taka jak on przeciez mam jekies poczucie wartosci co jest dobre a co złe a po drugie chyba najweazniejsze to czułabym do siebie obrzydzenie wstret i to ze upadłam tak nisko jak on . Zemsta mogłaby byc słodka ale wydaje mi sie ze na krotko.

chyba na dłuzsza mete to nie jest rozwiazanie to moze jeszcze bardziej wszystko skomplikowac nie chce aby moj maz powiedział mi ze ja tez to zrobiłam po co
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 80 z 219 << < 77 78 79 80 81 82 83 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info