Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 65 z 219 << < 62 63 64 65 66 67 68 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
MIRIAM
Użytkownik Postów: 76
Stały bywalec

Miejscowość: radomsko
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:02
ja mam poprostu tego dosc ciagłego łazenia za nim sprawdzania zreszta lepiej nie wiedziec a do miłosci ich nie zmusimy moj dzisiaj wraca i chyba cos juz wymyslił jestem bardzo uczulona na tym pukncie pewnie miesiac temu bym juz jechała i go szukała teraz nie ma takiej mozliwosci chyba sie juz pogodziłam z tym ze nasze małzenstwo moze sie rozwalic nic na siłe lepiej odejsc z godnościa
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-05-2019 21:22
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:03
Kasik napisał/a:
...sprytna żona....
1. Sprawdzi billing i zastanowi się dlaczego tak często dzwoni do MARKA!!!???
2.Cierpliwie poczeka, aż ten jeden raz nie wykasuje wiadomości..
smiley


Nici ze sprytności żony jeżeli telefon jest na firmę i nie ma możliwości zajrzenia w bilingi...!!
Co do liczników wiadomości??Bzdura.Ja sama sobie kasuję licznik gdyż pilnuję stanu konta.Wiem ile kasy mi zostaje na wydzwonienie i kontroluję swój telefon..Np sprawdzam rano,mam tyle i tyle kasy, czyszcze telefon , wieczoram wiem ile sms-ów wysłalam (Tak Majka do Ciebie) i mam jasność..Co do Kolegi Marka...
Nie koniecznie, może to być szef, praca,warsztat samochodowy..
Bdurą jest sparwdzanie i trzepanie telefonu.To jakaś obsesja..
Mój mąz nigdy nie dotknął mojego telefonu tak samo jak ja jego ..Mimo,że wiedziałam że ma kobietę i dzwoni do niej ,przenigdy nie chcialam widzieć treści wiadomości,sprawdzać jakieś liczniki..Jezu chyba bym zwariowała,.pamiętać cyfry ..Na miejscu męża spradzanego telefon-zrobila bym opcję- wyczyszczam licznik wiadomości..Przy żonie wysyłam pięc sms- ów ...Wychodząc z domu ,żona wie, że licznik wskazywał 5. kasuję szybko licznik.Wysyłam 5 ognistych sms-ówdo kochanki,wracam do domu, żona sprawdze i ....Ulga..!!Licznik wskazuje 5 !!Jejku nie pisał do niej!!!
BZDURA
Sprytny mąz czy żona zrobię sprytnie wszystko by nigdy się nie wydało..!!


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
MIRIAM
Użytkownik Postów: 76
Stały bywalec

Miejscowość: radomsko
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:05
sam musi podjać decyzje co chce zrobic dałam mu szanse a co z nia zrobi to jego sprawa ja nie chce sie juz ponizac przed nim błagac go o miłosc ocokolwiek nie chce z jego strony litosci albo jest ze mna i dziecmi bo jestesmy dla niego wazni albo nie poprostu koniec
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:08
Rise mylisz ze to jest sila we mnie??? ja mysle ze bronie sie sama przed soba???najchetniej spakowalbym bym wszystko i sie wyprowadzila ale nie mam dokad? nie pracuje jestem zalezna od niego finansowo ? dzis zaczelam rozsylac swoje cv moze cos sie uda moze stane sie nie zalezna a wtedy pokaze mu jak to jest jak sie cierpi .......


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Niesiunia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 708
Expert

Miejscowość: Lublin
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:09
diana2145 napisał/a:
Powiedział że mnie kocha .... przytulił coś w nim pęka patrzy na maluchy i łzy krecą mu się w oczach a jak pytam co się dzieję przytula i przeprasza czyżby zrozumiał



Mój też w sobote płakał i przepraszał, płakałam i ja i nasz synek......Całą niedzielę sie nie odezwał, wieczorem przyjechał i pogadał z dzieckiem........Co z tego wynika.......tylko tyle że mój mąż minał się z powołaniem.........powinien zostać aktorem......


Życie jest dobre!
5687221 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
MIRIAM
Użytkownik Postów: 76
Stały bywalec

Miejscowość: radomsko
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:12
ja tez jestem zalezna finansowo od meza ale powiedziałam dosc bo inaczej nie wyjde z tego doła szukam pracy dzisiaj byłam na dwoch spotkaniach musze cos zmienic musze zaczac zyc
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-07-2008 12:32
wróciłam z weekendu i napiszę krótko - było cudowniesmiley
gdyby ktoś powiedział mi jeszcze 3 miesiące temu że tak bedzie, wysmiałabym go ...
czułam i widziałam to za czym tak tęskniłam,
były łzy i radość bycia razem, były szaleństwa i błogość,
nowe i znane rzeczy, to co zapomniane i to co nieznane,
poczucie wolności, również wolności wyboru, wybraliśmy siebie...
dokonaliśmy wielkich zmian i przełomów, przynaliśmy się do błędów
wszystko z miłości...która wybacza
odkrylismy nowe, nasze miejsca, nasze nowe piosenki

nigdy wczesniej nie było nam tak dobrze razem
mówił o tym co czuje, w końcu mogłam słuchać a nie domyślać się,
przypływ sił nastąpił niespodziewanie, naładowani pozytywnie wróciliśmy widząc siebie w inny, nowy sposób...nie umiem tego opisać, to się czuje całym sobą
zakochałam się na nowosmiley
boję się ale co mi tam, czuję się jakbym znów miała 18 lat i zobaczyła go pierwszy raz...

moje refleksje...
małżeństwo to jak budowanie tratwy gołymi rękoma, bez doświadczenia, bez dużych umiejętności,bez narzedzi,
ta tratwa ma nas wynieść na głębokie wody, marzymy o tym, chcemy tego jak niczego innego, jestesmy przekonani że będzie pięknie,
na poczatku budujemy
na słonecznej plaży, jest miło, ciepło, mamy czas, możemy odpocząć kiedy chcemy, zjeść,wykąpać się
później wchodzimy po kolana, tratwa unosi sie na wodzie, cieszymy się jak dzieci, wsiadamy na nią, próbujemy jak nas utrzyma, jest nieźle, wciąż widzimy dno
niecierpliwie wypływamy głębiej, podziwiamy widoki, zachody słońca, opalamy się przytuleni,
ale z czasem przezwyczajamy się do widoków, do siebie na tej tratwie, rozglądamy się wokoło,
inne statki, jachty, tratwy...
na głębokiej wodzie są niebezpieczne prądy, burze, prażące słońce...
zastanawiamy się
jak zbudowaliśmy naszą tratwę? wiązania mogą z czasem popuścić, słona woda robi swoje,
może zdarzyć się że starcimy ster, żagiel...
co wtedy? przesiąść się na inny jacht?
ktoś nas zaprasza...
czy zostawić tego z kim budowalismy tratwę i zaczynaliśmy podróż?
może jednak kontynuować podróż?ale tratwa wymaga natychmiast naprawy
wymaga to wysiłku aby wrócić na brzeg...
na piaszczysta plażę, naprawić naszą tratwę,
jesli sie uda to teraz będzie mocniejsza,
byliśmy już na oceanie, wiemy co może nas spotkać,
może trzeba będzie zbudować nową tratwę? może kupić jacht?
wyruszymy gdy będziemy pewni że damy sobie radę...

może ja trochę idealizuję, upraszczam takie trudne sprawy,
może łatwiej było by krzyczeć wciąż jaki z niego drań
może mi jest łatwiej mysleć i szukać metafor bo mój mąż wrócił i budujemy od nowa...

każda historia jest inna, każdy pisze swoją
ale jest nadzieja że można to przetrwać, że wiatr w końcu ucichnie
był czas że już w to nie wierzyłam..





niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 65 z 219 << < 62 63 64 65 66 67 68 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info