Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 35 z 219 << < 32 33 34 35 36 37 38 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bogusia
Użytkownik Postów: 17
Małomówny

Miejscowość: gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 21.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 09-07-2008 17:05
do Finki
podziwiam Ciebie ze masz o sobie taie wysokie poczucie własnej wartości, ale jeśli moge prosze pomóżcie mi zrozumieć skoro takie mamy zdanie na temat tych trzecich to jak moge zaczac nowe zycie z mezem po zdradzie . Kochamka mojego meza młodsza, ładniejsza, mój maz tez mi powiedziłał ze nie wie dlaczego miał romans ale u niego trwało to ponad rok, tez żle się o niej wypowiada ale co z tego ???? o mnie tez tak mówił jak był z nia i co mam się czuc dumnie ze teraz sie o niej źle wypowiada przecież to jakas bzdura !!!!
jestem zdania ze oni wybieraja nas zony tylko dlatego ze boja się podjąc ostaecznej decyzji a tak obiadek, posprzątane....
Nie jestem w stanie uwiierzyć w szczęsłiwe zakończenie zdradzonych małzeństw
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:43
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2008 07:37
Bogusiu, poczucie własnej wartości mam wbrew sobie samej, koleżanka uzmysłowiła mi dziwną myśl ostatnio, ona jest w tym temacie zielona więc jej wybaczam, powiedziała:
"jeju!zazdroszczę Ci!(czyli mismiley) wybrał Ciebie a nie młodszą kochankę, ale on Cię kocha!!..."

no koment...


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Muminka38
Użytkownik Postów: 95
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2008 07:42
Finka całkowita racja, mają problem z podejmowaniem decyzji, najchętniej chcieliby aby ktoś za nich to zrobił. Teraz najchętniej zapadłby się pod ziemie i uciekł w najgłębszą jej szczelinę. Najlepiej byłoby tu i tu ale tak się nie da. Mąż mi powiedział, myślałem że mam wszystko pod kontrolą i niestety uciekła ta kontrola, moja stanowczość go zmusiła do powiedzenia tej gorzkiej prawdy. Usłyszał odemnie kilka słów prawdy i słowo wybaczam, ktore go z nóg zwaliło. Prawda jest taka, że po wielu latach małżestwa każdy z nas czuje się bezpieczny w swoim związku, i wie czego może się spodziewać. Zaczynac nowe to jak rzucić się na głeboką wodę, mój mąz tak naprawdę nie wie czy chce budowac nowy związek. Dzisiaj witam go uśmiechem , serdecznością w domu, prowadzimy rozmowy, On zdaje sobie sprawę z tego jakie są moje warunki i oczekiwania, wie że jest niedojrzały emocjonalnie. Wie że musi podjąc decyzję przez którą zapewne ktoś ucierpi i on sam będzie cierpiał że skrzywdził.
Wiem, że nie jestem mu obojętna i wiem że mnie kocha, wie że zawiódł po lini, kiedy przytulamy się do siebie w oczach jego widze cierpienie. Nie jest mi go żal, bo sam naważył tego piwa i sam musi je wypić, musi dojrzeć i podejmowac decyzje sam. Nigdy nie myslał o konsekwencjach, teraz wie ze takie istnieją. Jest dobrym człowiekiem.

Bogusiu, jeśli coś zostało z Waszej miłości, zastanów się , bo może warto spróbowac , zaryzykowac, i budowac ten związek tylko juz na innych warunkach. Ja podjełam taka walkę i jestem 100 % przekonana że warto. Bo wiem że mąż zbłądził i jeśli wyciągnie wiedze z tej lekcji życia, nie popełni więcej błędu.


Finka ja tez nie wiem skąd u mnie bierze się tyle zrozumienia, wyrozumiałości, mądrosci, chyba życie nas tego uczy. Mojej przyjaciółki niedotkneła zdrada, dlatego tez usłysząłm od niej podziwiam cię ze będziesz mogła z tym żyć ja bym wywaliła na z zbity pysk.

Kiedyś też tak mówilam, kiedy we mnie uderzyło obudziło sie racjonalne myslenie, niestety nie umiem nienawidzieć mojego męża.



Edytowane przez Muminka38 dnia 10-07-2008 07:46
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2008 07:59
Muminka38 napisał/a:
Nigdy nie myslał o konsekwencjach, teraz wie ze takie istnieją.


To jest właśnie problem wszystkich zdradzających - myślą tylko chwilą, danym momentem, pewnie podświadomie wiedzą, że źle robią, że nie są uczciwi, ale tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Zresztą nawet jak prawda wyjdzie na jaw próbują zrzucić winę na drugą stronę, jakieś tłumaczenia, że było już nudno, marazm, że byli niezadowoleni z dotychczasowego związku... Pewnie mają rację, że mogło tak być, ale ich metoda rozwiązania tych problemów raczej w naszych oczach nie jest najlepsza. Gdyby uczciwie postawili sprawę powinni powiedzieć - "Jest mi źle - odchodzę". A tak sprawiają ból, najpierw nam, a potem bardzo często sobie, a czasami tym trzecim (choć tych to mi akurat nie szkoda, chyba, że też zostali oszukani). Dopiero jak im klapki spadną z oczu zaczynają widzieć jakie mogą być konsekwencje, dopiero jak zobaczą, że mogą stracić zapala im się jakaś żarówka...Tyle, że w wielu przypadkach może być już za późno...


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Niesiunia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 708
Expert

Miejscowość: Lublin
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2008 08:19
Mój maż podobno bardzo sie wahał i zastanawiał zanim zdradził, podobno to nie była tylko chwila i było mu bardzo ciężko mnie zdradzić.......Ale sie udało smiley


Życie jest dobre!
5687221 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2008 08:47
Niesia, pewnie tamta i ta "moja" groziły że się wysadzą w powietrze więc nasi biedulkowie tylko dobry uczynek spełnili z ciężkim sercem i ludzkie życie uratowali...
sorki ale mam dziś dziwne poczucie humoru a nic nie brałam smiley

jak mój mówił że wychodził rano z domu i płakał, wracał od niej do domu i płakał tak mu ciążko było...achaychy
ale ja tych łez jakoś nie widziałam...

robią teraz z siebie ofiary burzy hormonów i jeszcze ich żałować może mamy??
teraz mówi o tamtej jaka głupia była a ja wolę nie wiedzieć co o mnie mówił, zarzeka się że nic złego (no bo co złego można mówić o tak wspaniałej i idealnej kobiecie jak ja?smiley :|


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Niesiunia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 708
Expert

Miejscowość: Lublin
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2008 09:15
A mój na początku gadał, jaką jestem złą matka, że krzyczę na dziecko, i w ogóle jak on ma ze mną ciężko! Tylko ciekawe dlaczego nie odszedł! Myślę, że tak gadał, zeby tamtą zbajerować, bo później to przestali rozmawiać na mój temat!


Życie jest dobre!
5687221 Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 35 z 219 << < 32 33 34 35 36 37 38 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info