Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 27 z 219 << < 24 25 26 27 28 29 30 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
GRUSZA38
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 94
Stały bywalec

Miejscowość: KONIN
Pomógł: 0

Data rejestracji: 12.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 09:55
Bob do wypowiedzi Finki dodała bym tylko od siebie dlaczego kobieta ma się właśnie starac zmieniac tok swojego myślenia dostosowywac się a mężczyzna nie?
My widzimy ,szukamy i starmy sie zrozumiec was żeby dotrzec do sodna błędu który rozwala nasz związek jesteśmy gotowe zmienic swoje życie i swoje myślenie by ratowac związek ,rodzinę ,znaleśc sposób na udany związek a wy poprostu nawet nie podejmujecie wyzwania by cokolwiek zmienic Tylko z wygodnictwa uciekacie do innej .
Przeciesz ( tak jak w moim przypadku )po etapie kury domowej założyłam firmę stałam się niezależna finansowo (wyszłam z jaskini)i nie uważam etapu kury domowej za stracone lata wychowałam dzieci nie z obowiązku tylko z miłości do nich i jestem z nich dumna.
Dlaczego mężczyzna nie docenia tego nie prubuje zrozumiec tylko zdradza bo jego żona popadła w rutynę przeciesz to był okres przejściowy?
Podejrzewam że większośc kobiet się ze mną zgodzi że w więszości przypadków gdyby właśnie mężczyżni więcej doceniali swoje partnerki to one mogłyby góry przenosic -każdy dąży do miłości ,by byc kochanym i potrzebnym

I wiesz co proszę nie pisz o niskiej wartości jakiegoś drugiego człowieka bo to mnie bardzo drażni i wtedy ujawnia się moja agresja.
Każdy Głupi Ma Swój Rozum.
A niska wartośc doprowadza do kompleksów które chcemy wyeliminowac by stanąc na nogi

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 24-05-2019 18:48
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 10:04
tak ogólnie wyłapałam sens Twojej wypowiedzi, kobieta ma nie dać się stłamsić i zdominować przez mężczyznę, powinna dla własnego bezpieczeństwa robić wrażenie na facecie nie tylko urokiem osobistym ale pokazać mu że to co robi w życiu jest równie cenne jak to co on robi mysląc jego kategoriami a ja oprócz kilku szczegółów mówię na to NIE
bo to wciąż bedzie moje dopasowywanie się do męskiego świata aby ZADOWoLIĆ mężczyznę,
zatracenie swojej kobiecości, ewolucja mojej płci aby przetrwać u boku mężczyzny i wmawiać sobie że to mi zagwarantuje szczęście


Finko, w tym masz sporo racji i świetnie to ujęłaś.
Napiszę tak, jak znam kilka kobiet, który przeszły pewną ewolucję, to stanowisko przez nie głoszone, co jest istotą kobiecości, było przywiązane do ich aktualnej filozofii. Czyli jakby przestawienie się trochę na "męski świat" dało efekt, że kobieta mówi, że poczuła się bardziej kobieca niż wcześniej. A jak była w "tradycyjnym widzeniu" kobiety wcześniej, to uważała, że to to jest emanacja kobiecości.
To chyba jest tak, że ciężko mieć stosunek do czegoś, w czym się nie było.
I jedynie zasugeruję, że może nie traci się, ale coś się zyskuje. Może jakieś dziewczyny, które zaczęły grać trochę bardziej "po męsku" powinny się wypowiedzieć.

Teraz kilka sprostowań:
Dziecka nie postrzegam jako obowiązek.

drogi Bobie tym naraziłeś się rzeszy matek i już słyszę jak ostrzą na Ciebie oręż więc ja Ci odpuszczę bo zauważyłam że patrzysz naprawdę z pozycji 101 % faceta i pewne sprawy są dla Ciebie matrixem ale to nie Twoja wina tylko płci a tej sie nie wybiera


Finko, to jest sposób definicji świata. Ja rozróżniam wybór pochodzący z woli wraz z konsekwencjami od obowiązku. Obowiązek jest podatkowy, bo ja go nie wybieram. Dziecko na świat powołuję bardziej lub mniej świadomie, ale jest to efekt mojej woli, czyli wyboru. Rozumiesz? To inna szuflada w mózgu.

To tak samo z kobietą, z którą jestem. To moja wola, nie obowiązek. To nie jest "nie chcę ale muszę". To jest "chcę".
Wola to nie jest chwilowe chcenie. Chwilowe chcenie to chęć.

Jeszcze jedno, ja nie przekazywałem swoich opinii lub swojego widzenia (w punktach o jaskini czy widzeniu "kury domowej"smiley, ale starałem się wczuć w zwykłego faceta, zabierając sobie na ten czas moje widzenie świata i zastanawiając się, jakbym się pokierował, jakbym to widział na zasadzie jakby działania odruchowego. To taka szczególna teoria. Zresztą tak staram się tutaj na forum robić z wieloma rzeczami, staram się szukać w sobie bardziej prymitywnego faceta i zastanawiać się, jak on by działał.
Co do moich własnych przekonań, to niestety, ja nie pozwoliłbym się mojej kobiecie stać kurą domową. Dlatego że osobiście uważam, że wtedy kobieta nie byłaby dla mnie partnerem, ale sługą. I ja bym tego nie cenił szczególnie. Bo chcę mieć obok kogoś, kto będzie w stanie iść obok mnie, a nie za mną. Bo potrzebuję kogoś, kto razem ze mną będzie podejmować decyzje, pokaże swój punkt widzenia, pokaże mi, gdzie się mylę, da lepszy pomysł. Czyli musi mieć szersze poglądy, trochę znać świat taki, jakim jest. A mam wrażenie, że zamykając go w domu, odcinam go od tego realnego świata. A wydaje mi się, że w bieżącym świecie nie ma już takiej przyczyny, żeby to robić kobiecie.
Berta pisała o zaoszczędzonych pieniądzach w ten sposób. Berto, ja walę pieniądze, wolę zapłacić i mieć obok Kobietę. Kobietę, przyjaciela, towarzysza. Kobietę, która mnie rozumie (na tyle na ile się da). Bo to powoduje, że nie czuję się sam w psychice. Że tam w środku nie mam pustki. A z drugiej strony mam tylko jakieś pieniądze.

dotychczas myślałam że faceci raczej boją się takich niezależnych i silnych kobiet,
podziwiają je z daleka a rodziny wolą tworzyć z tymi uległymi i kruchymi,


Finko, napisałaś coś, co jest prawdą, ale powinnaś to przemyśleć, bo to jest właśnie to, o co chodzi.
Dlaczego faceci boją się niezależnych, silnych kobiet?
Dlaczego po latach to z takimi często dochodzi do zdrady? Czy oni wtedy szukają takich kobiet? Dlaczego przestali się ich bać?
Dlaczego w takich momentach już im nie wystarczy ta "krucha i uległa"? I dlaczego ona była całkiem wystarczająca na początku?

Wskażę kierunek odpowiedzi, to co pisałem w którymś poście, taka utopia, że kobieta powinna ewoluować w ślad za potrzebami mężczyzny, który dorasta.



Edytowane przez bob-bob dnia 06-07-2008 10:13
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 12:54
Bob przyznaję że podziwiam Twoją obecność na tym forum, niejako wziąłeś sobie na barki obronę i wytłumaczenie zachowań płci jakiej przedstawicielem jesteś i robisz to świetniesmiley ALE...
smiley
myślę że gdyby to mężczyzna zadał sobie trud przestawienia się na kobiecy świat było by może o wiele prościej i sprawiedliwiej,
nawet ta nasza dyskusja jasno pokazuje różnicę w podejściu i zrozumieniu przez nas tych samych kwestii,
pozostańmy przy swojej płci w zachowaniach i mysleniu, tak będzie chyba zdrowiejsmiley
tylko próbujmy z większą uwagą wsłuchać się w drugiego człowieka abyśmy my też byli zrozumiani właściwie.

a propo tego co napisałeś:
(..) kobieta powinna ewoluować w ślad za potrzebami mężczyzny, który dorasta.


mężczyzna mógłby czasem postarać się iść za potrzebami kobiety, która go kocha



niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 06-07-2008 12:57
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
GRUSZA38
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 94
Stały bywalec

Miejscowość: KONIN
Pomógł: 0

Data rejestracji: 12.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 14:24
Finka masz rację Bob jest mężczyzną i bardzo pomaga na tym Forum chociaż nie zawsze się z nim zgadzamy trzeba przyznac że tylko on stawia czoło takim sfrustrowanym,agresywnym babom jak my i chce to Forum puścic w dobrym kierunku.
Nasze poglądy to czasem ogień i woda mimo wszystko szacuneczek!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Muminka38
Użytkownik Postów: 95
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 19:18
A ja tak z innej beczki, powiedzcie mi jak ja mam teraz postępować z męzam jak wróci do domu i chcemy budowac to wszystko od nowa?
Pomózcie mi bo tak naprawde nie mam zielonego pojęcia, jak Wy to przetrwałyście, jak rozmawiacie i wogóle?


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 19:36
Muminko a co?/Mąz wraca do domu???


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-07-2008 07:51
Muminko, nie jest łatwo ale warto spróbować, w głębi duszy wierzę że się uda, że jeszcze bedziemy szczęśliwi, naprawdę trudno coś poradzić, każdy związek jest inny, na pewno nie wracać do starego życia jakby się nic nie stało ale tez nie wyrzucać mu co chwila jaki to jest okropny,
ja jestem dość spontaniczna i często nie panuję nad emocjami ale każde wracanie do tego co było cofa nas do tyłu.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 27 z 219 << < 24 25 26 27 28 29 30 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info