Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 26 z 219 << < 23 24 25 26 27 28 29 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 00:18
finko opatrujesz rany sama czy tez mąz pomaga Ci przy zmianie opatrunków??bo to tez istotne..
mój mąz nawet nie podaje mi wcika by ciut przestalo krwawić,mało tego jak widze każdego dnia wręcz te rany sa głębsze i mocniej krwawią..choćby dzis...jak wiecie w czwartek mieliśmy sprawę alimentacyjną...do sprawy tatuś i owszem zadzwonił ,spytał o chłopców..od czwartku milczy.już nawet nie wspomina że chciał by się spotkać z chłopcami..(wcześniej przewidywałam tę opcję-znów miałam rację)
czasem nie chcę miec racji...

CD odnośnie kury domowej...
Ja od 14 lat prowadziłam tylko dom(bliźniaki w tym jedno chore)Z powodu chorby synka dostaję rózne świadczenia pienięzne,mój mąz czaem nie pracował po pól roku.dziś ma 38 lat,jak ostatnio podliczyłam 7 lat przepracowanych !!Ja dwoiłam się i troiłam by w domu było wszystko..............a teraz po latach usłyszałam,że mąz sracil dla mnie szacunek bo............NIE PRACUJĘ !!!!


This user has been deleted!
Edytowane przez Kuczka dnia 06-07-2008 10:06
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-03-2019 01:14
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 00:32
Ilonko teraz już pomaga ale przez zbyt długi czas zostawił mnie leżącą i tylko się przyglądał...
wtedy zobaczyłam go z innej, nieznanej strony

dlatego tak trudno mi uwierzyć że robi to teraz z miłości i że tak już zostanie,
nie chcę jego litości, poczucia obowiązku
niekiedy mówię mu że sama dam sobie radę wbrew sobie samej, chcę aby był blisko ale puszczam jego wyciągnietą rekę czekając czy skorzysta z mozliwości odejścia, nie rzucam się łapczywie na każdy jego czuły odruch ale wręcz robię krok do tyłu aby podążał za mną, jeśli ma miłość o którą walczę to wytrzyma,

żeby nie było tak smutno wrzucę coś z innego forum dla wszystkich dziewczyn do pośmiania a dla forumowych panów do przemyslenia smileysmiley

ZAPROSZENIE NA WARSZTATY DLA MĘŻCZYZN
Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:

DZIEŃ PIERWSZY

1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU?
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją.

2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH?
Dyskusja.

3. RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ.
Ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.

4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DOZMYWARKI ALBO ZLEWU?
Debata panelowa z udziałem ekspertów.

5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA
Linia pomocy i grupy wsparcia.

6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we właściwychmiejscach a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.

7. ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA
Pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego.

DZIEŃ DRUGI

1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne.

2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA.
Prezentacja PowerPoint.

3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ.
Wspomnienia tych, którzy przeżyli

4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI.
Gra na symulatorze.

5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ ATWOJĄ PARTNERKĄ.
Ćwiczenia praktyczne i odgrywanie ról.

6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH.
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.

7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ŻYĆ, BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE.
Dostępni indywidualni psychoterapeuci.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 06-07-2008 00:50
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 00:51
Ilonko, tak powiedział czy to na podstawie moich słów? Bo jeśli to drugie, to nie o to mi chodziło. Być może ja nie potrafię dobrze wyjaśniać przy pomocy słów pisanych, wolę kontakt bezpośredni bo wtedy widzę rozmówcę i widzę, jak on rozumie to, co próbuję przekazać.
To nie jest celowe, świadome "tracenie szacunku". Szukam przykładu z "kobiecego świata". To tak, jakbyś miała dwie przyjaciółki. Pierwsza zawsze jest dla Ciebie, kiedy tylko potrzebujesz. Chcesz iść do sklepu, ona zawsze jest żeby Ci towarzyszyć. Pytasz się czy w danym ciuchu jest Ci dobrze, zawsze przytaknie. Masz złą fryzurę, nie jesteś zadowolona, ona powie że jest cudowna.
I drugą, z którą trzeba umawiać się do sklepu wcześniej, bo ona też ma swoje własne zajęcia. Czasem z nią trzeba iść do sklepu jak zadzwoni, bo inaczej ... koniec z przyjaźnią. Ciuch doradzi lub odradzi. Z fryzurą, powie że mogłoby być lepiej i da Ci namiar na swojego fryzjera.

Chcę powiedzieć, że nastawianie się 100% na drugą osobę nie jest najlepsze. I nie zostanie docenione. Z tego przykładu wyżej znacznie bardziej cenna jest ta druga. Owszem, ta pierwsza przydaje się czasem "na złe dni", ale ... tylko czasem.
Więc wracając do żony i męża, fajnie, że żona wspiera. I czasem potrzeba wsparcia. A czasem nie. I wtedy cenniejsza jest przyjaciółka nr 2.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
GRUSZA38
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 94
Stały bywalec

Miejscowość: KONIN
Pomógł: 0

Data rejestracji: 12.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 01:00
Witam wróciło radyjo!!!!!!!!!
Dziewczyny to że kobieta zostaje kurą domowa nie zawsze tego chce ona by chciała iśc do pracy ale jak właśni Finka napisała (niebędę się powtarzac )że nie zawsze może realizowac się zawdowo to nie znaczy że jest gorsza od tych co pracują Kobieta ma zawsze obowiązek bo dziecko bo coś tam .
Bob one racuja dużo ciężej muszą wykonywac te same czynności przez ileś tam lat w zależności od sytuacji i zaoszczędzają kupę kasy swego partnera bo nie zatrudniają niani i sprzątaczki ,i gotuja zdrowe obiadki-wiesz jak tyum sposobem można zaoszczędzic budżet domowy a przede wszystkim wychowują dzieci na chlubę rodziców bo mają na to czas i energę .
kobiety pracujace spotykają się z ludzmi i ich psychika jest zupełnie inna ale jak sam zauważyłeś to one się liczą bo przynoszą realne pieniądze.
kura domowa no cóż to taka myszka której po prpstu nie widac nie ma czym sie pochwalic i jest niewartościową kobietą
Skoro jesteś taki Fachman w tej dziedzinie to powiec dlaczego mężczyżni nie biorą tego pod uwagę?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 01:32
Czołem Gruszo.
Po pierwsze, kobieta jako istota obdarzona wolną wolą, nie ma obowiązków. Oprócz obowiązku podatkowego na rzecz państwa, ale nie o tym mowa. To, że ktoś wkłada kobiecie (lub mężczyźnie) do głowy obowiązek, nie znaczy, że tak faktycznie jest. Dziecka nie postrzegam jako obowiązek.
Po drugie, nie pisałem o realnej ocenie działań domowych kobiety. Pisałem o męskim odbiorze tych działań.
Po trzecie, kobiety pracujące liczą się bardziej nie dlatego, że przynoszą pieniądze. Chodzi o to, że one są niezależne. I z punktu widzenia mężczyzny nie są do końca "zdobyte". Bo facet zdobytą kobietę zaciąga do jaskini, tam instaluje i po pewnym czasie wychodzi po następną. A takiej niezależnej nie można po prostu zainstalować, bo ona ma własną jaskinię. Więc z nią sie gra trochę jak z drugim facetem, a nie tylko z kobietą do zainstalowania.

A mężczyźni nie biorą tego pod uwagę, bo uwaga mężczyzn jest zwykle ukierunkowana na cele (i to cele materialne). A jaki cel widać w "kurze domowej"? Nie zarabia, nie tworzy budżetu, to po co z nią uzgadniać cele, jeśli nie ma na nie wpływu? Więc jej się oznajmia: postanowiłem to, kupujemy tamto itp.
Gruszo, w skrócie dużym, mężczyźni nie biorą tego pod uwagę, bo myślą inaczej od kobiet. Jeśli kobieta chce być "widziana" poważnie przez faceta, to powinna trochę zachowywać się jak facet. Przede wszystkim powinna być niezależna, finansowo też. Facet źle postrzega drugiego faceta, który nie potrafi na siebie zarobić i jest na czyimś utrzymaniu. W świecie mamy równouprawnienie płci, facet już dawno przestał widzieć kobietę inaczej, tak jak jeszcze 200 lat wcześniej, gdzie "kobieta" nie tylko oznaczało inną płeć, ale wręcz "inny twór", kaleki w stosunku do mężczyzny (za którego należało decydować, bo sam nie potrafił), więc jakby świat wtedy inaczej widział kobietę, jej rola była w domu i nikt nie wyobrażał sobie, że może być inaczej.

Teraz często mężczyzna pracuje z kobietami, często są jego przełożonymi. To jak ten mężczyzna z jednej strony stykający się z kobietami będącymi jego partnerkami w pracy, które postrzega w sumie podobnie jak facetów (razem z nimi pracuje, tworzą wspólną team, są agresywne, konkurencyjne w stosunku do niego, awansują), ma potem wrócić do domu i przewartościować myślenie na 200 lat wstecz? Nie da rady.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 08:18
[quote]bob-bob napisał/a:

Po pierwsze, kobieta jako istota obdarzona wolną wolą, nie ma obowiązków.

to bardzo nowatorskie smiley
że ja też Cię nie poznałam jakieś 15 lat temusmiley

Dziecka nie postrzegam jako obowiązek.

drogi Bobie tym naraziłeś się rzeszy matek i już słyszę jak ostrzą na Ciebie oręż więc ja Ci odpuszczę bo zauważyłam że patrzysz naprawdę z pozycji 101 % faceta i pewne sprawy są dla Ciebie matrixem ale to nie Twoja wina tylko płci a tej sie nie wybierasmiley


Bo facet zdobytą kobietę zaciąga do jaskini, tam instaluje i po pewnym czasie wychodzi po następną.

to potwierdza moją poprzednią wypowiedz ale zmieniam 101 na 1000 % Twojego testosteronu
i wciąż jesteśmy w epoce kamienia łupanego

A jaki cel widać w "kurze domowej"? Nie zarabia, nie tworzy budżetu, to po co z nią uzgadniać cele, jeśli nie ma na nie wpływu? Więc jej się oznajmia: postanowiłem to, kupujemy tamto itp.

j/w

Jeśli kobieta chce być "widziana" poważnie przez faceta, to powinna trochę zachowywać się jak facet.Przede wszystkim powinna być niezależna, finansowo też.

dotychczas myślałam że faceci raczej boją się takich niezależnych i silnych kobiet,
podziwiają je z daleka a rodziny wolą tworzyć z tymi uległymi i kruchymi,
przyjmuję tylko tą niezależność finansową,

tak ogólnie wyłapałam sens Twojej wypowiedzi, kobieta ma nie dać się stłamsić i zdominować przez mężczyznę, powinna dla własnego bezpieczeństwa robić wrażenie na facecie nie tylko urokiem osobistym ale pokazać mu że to co robi w życiu jest równie cenne jak to co on robi mysląc jego kategoriami a ja oprócz kilku szczegółów mówię na to NIE
bo to wciąż bedzie moje dopasowywanie się do męskiego świata aby ZADOWoLIĆ mężczyznę,
zatracenie swojej kobiecości, ewolucja mojej płci aby przetrwać u boku mężczyzny i wmawiać sobie że to mi zagwarantuje szczęście :|

jesli będę pracować to dlatego że chcę a nie żeby mu zaimponować, nie po to aby stwierdził że w sumie fajny ze mnie kumpel i całkiem zaradny facet brrr...oj!smiley babka, bo się pogubiłam w tych płciach a są tylko dwie(uf na szczęście)smiley

świat opanowany przez mężczyzn i kobiety zmieniające się w facetów to byłby dobry temat na thiller science fiction

jeden wniosek wyciągnę z tego wszystkiego dla siebie:

jesli coś zmienię w swojej kobieceści, w mysleniu(a już dużo się zmienia)
to nie dla mężczyzny i jego zadowolenia ze mnie tylko jesli będę się z tym dobrze czuła dla siebie samej.
Wiem że Ty Bob nie napisałeś o konieczności zmiany myslenia kobiety tylko w celu usatysfakcjonowania mężczyzny ale tak troche przewijała sie taka mysl w Twoim tonie wypowiedzi co z pewnością sprostujesz smiley liczę na to


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 06-07-2008 08:18
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Kuczka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 244
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 25.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2008 10:45
anirolak napisał/a:
nic nie będę robić pod niego...mam dość....mam swoje plany i będę je realizować....jak mu się nie podoba to droga otwarta....uczę się od największego mistrza: od niego samego....zresztą tyle razy już od niego słyszałam, że on mnie nie zatrzymuje....
to najbardziej dwulicowy człowiek jakiego znam.....już brk mi słów
jutro kończę 27 lat i obojętnie czy z nim czy nie mam zamiar się dobrze bawić....jedno mamy życie.....i naprawdę szkoda go na tego typu przepychanki....
a i jeszcze jedno było fajne: mój mąź stwierdził, że ja w głębi duszy wiem, że on mnie nie zdradził.....bo ciągle tu jestem....że gdybym była pewna to to byłby koniec a tak walczę......naprawdę zabawne.....
w takich sytuacjach myślę, że życie bez ślubu jest lepsze....mówimy sobie do widzenia i sprawa załatwiona....a tak to człwoeik ma skrupuły.....
dopisane: kurcze a mimo wszystko ciągle myślę o tym czy do niej nie pojechał...i męczy mnie to.....szlak by to trafił.....jaka ja jestem głupia....
popadam ze skrajności w skrajność.........

witam smiley przeczytałam cały wątek z zapartym tchem, ale to co powyżej przytoczyłam chciałabym skomentować:
anirolak jak czytam Twoje posty, zastanawia mnie jedno czy Ty i Twoja polówka, macie ze sobą jakiś wspólny język czy w ogóle rozmawiacie ze sobą??? Strasznie emocjonalnie domyślasz się co on myśli, a jak mówi coś po prostu okazuje się, że i tak się domyślasz, wiem, ze zostanę skrytykowana ale moim zdaniem to chyba powinniście nauczyć się ze sobą rozmawiać, przekazywać mową dokładnie to co chcecie i co myślicie...Być może to, że Ciebie nie zatrzymuje oznacza, że chciałby żebyś nieczuła się ograniczona, i zamknięta w jakiś dziwnych sztucznych ramach...życie bez ślubu niczym się nie różni w praktyce od tego ze ślubem, bo po pierwsze jak kogoś kochasz to kochasz czy w takim czy innym związku i tak na prawdę to nic się nie zmienia, bo w jednym i drugim powinny obowiązywać takie same zasady moralne i partnerskie, i z jednego i drugiego może w efekcie być wielkie nic, no może konkubinat jest trochę tańszy smiley ale nie o takich różnicach mamy rozprawiać...tylko o skrupułach smiley jak kochasz i wiesz, ze on kocha to skrupuły chyba zupełnie nie pasują....
Ok a teraz chciałabym jeszcze poprosić o rozwinięcie tematu : żona wspiera męża, partnerka wspiera partnera smiley czy możecie w jakiś fajny że tak powiem czytelny sposób powiedzieć mi na czym polega to wspieranie, bo wiecie wiem że mam w tym problemy...czasem moja niedoskonałość w tym temacie przyprawia mojego partnera o smutne oczy i nie tylko a ja jakoś nie mogę rozkminićsmiley o co biega....
A co do Kury domowej to moim zdaniem wszystko zależny od kobiety, są takie co zrobią z siebie kwokę a są takie które mimo siedzenia w domu i że tak powiem, zależności pozornej od partnera nadal pozostają niezależne....i nie wszystko moim zdaniem w tych uzależnieniach oceniane jest przez pryzmat pieniędzy smiley
Pozdrawiam serdecznie smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 26 z 219 << < 23 24 25 26 27 28 29 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info