Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 24 z 219 << < 21 22 23 24 25 26 27 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
AngelinaJolie
Użytkownik Postów: 360
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 10.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 13:36
A mój mąż mnie wczoraj rozbroił!Normalnie ze złości mnie zatkało-powiedział,że jakbym została sama,to bym sobie bez niego nie poradziła!!!!
Ja późno wyszłam za mąz i on doskonale wie,że tyle lat byłam sama,mieszkałam z matką,bo ojciec dawno temu zmarł.I co,myslał,że moja mamusia prowadziła mnie przez ten czas za rączkę??
Doskonale sobie sama radziłam-matka ,owszem ,pomagała mi ale nie załatwiała za mnie moich spraw!
Doprawdy,wkurzyłąm się!!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:44
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 14:06
ależ nostalgia mnie dziś dopadła...

http://pl.youtube.com/watch?v=8sHt72ftjEQ


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Muminka38
Użytkownik Postów: 95
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 15:07
Cześć Wszystkim,
czytam i czytam i jakbym przeczytała powieść o sobie. Jakie to wszystko jest standardowe.
Dzisiaj mam doła, jestem sama, z nerwów cały dom posprzątam, żeby zagłuszyć tęsknotę. Zaraz jadę do przyjaciółki, musze gdzieś sie wyryczeć.

Ciekawe własnie jak to jest że mąz zdradza my wybaczamy a tu Anice pisze że jej mąz puścił by ją z torbami. Rozumiem, naruszenie jego własnośći, odbieram to jako traktowanie kobiety, zony przedmiotowo. Prawdę mówiąc nie wiem co mój by zrobił, bo kiedy zadałam to pytanie nie usłyszałam odpowiedzi.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 15:19
Bob niedawno pisał o klatce,
zastanawiam się nad tym nie kiedy małżeństwo staje się taką "klatką" ale czy wogóle staje się nią i dla kogo?
zdaje mi się a nawet jestem pewna że posiadanie rodziny bardziej zamyka na świat kobietę niż mężczyznę, zwłaszcza jesli ta nie pracuje,
same wiecie, dom, dzieci, pranko, sprzatanko itp. itd
więc często okoliczności zamykają ją w tej "klatce" ale jeśli ma miłość i pomoc męża to z reguły jej to nie przeszkadza, dostosowuje się i jest spełniona,
natomiast patrząc na ogrom zdrad nachodzi mnie myśl że mąż, który ma przeważnie mniej obowiązków domowych o ile jakieś ma,
rzadziej boryka się z problemami wychowawczymi, dla niego dom jest miejscem gdzie je, kąpie się, wysypia i korzysta z *obowiązku małżeńskiego,
więc po pewnym czasie przyzwyczaja się, wydaje mu się że mu się to wszystko należy no bo przecież ciężko pracuje na te "luksusy" dla małżonki i należy mu się jeszcze coś przyjemnego od życia poza domem,
naogląda się na miękkiej kanapie, jedząc smakołyki filmów o Jamsie Bondzie i gdy tylko ma okazję sprawdza swoją męZkość,
no bo jak to niby ma zrobić w domu?? naprawiając kran?(ja wciąż o tych kranach bo w łazience cieknie od X czasusmiley

i jak ja mu mam pomóc wykrzesać iskry w domowych pieleszach, między obiadem a myciem naczyń, żeby znów nie poszedł z tej "klatki" korzystać z wolności??

może nie gotować, nie prać, nająć pomoc domowa (ale po sześdziesiątcesmiley)
w domq chodzić w podwiązkach i szpilkach a dzieci wysłać do szkoły z internatem...





niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 15:49
cos na humor ale ile w tym prawdy smileysmileysmiley

Język kobiecy

Tak=Nie
Nie=Tak
Może=Nie
Przykro mi= Jeszcze pożałujesz
Potrzebujemy=Ja chcę
To twoja decyzja=Właściwa decyzja powinna już być oczywista
Rób, co chcesz=Później za to zapłacisz
Musimy porozmawiać=Muszę ponarzekać
Oczywiście...zrób to=Nie chcę abyś to robił
Nie jestem zdenerwowana=Oczywiście, że jestem zdenerwowana, ty idioto!
Jesteś..taki męski=Mógłbyś się ogolić i okropnie się pocisz
Jesteś dziś wieczorem niezwykle troskliwy=Czy seks to jedyne, o czym umiesz myśleć?
Stwórz romantyczną atmosferę, zgaś światło=Mam obwisłe uda
Ta kuchnia jest taka niewygodna=Chcę nowy dom
Chcę kupić nowe zasłony=i...meble, wykładziny, tapety....
Powieś ten obrazek tam=NIE, miałam na myśli TAM!
Kochasz mnie?=Mam zamiar poprosić cię o coś drogiego
Jak bardzo mnie kochasz?=Zrobiłam dziś coś, co z pewnościa ci się nie spodoba
Będę gotowa za minutkę=Zdejmij buty i znajdź sobie coś ciekawego w telewizji
Czy mam grubą pupę?=powiedz mi, że jestem piękna
Musisz się nauczyć porozmawiać=Po prostu zgódź się ze mną
Słuchasz mnie?=[Za późno, już nie żyjesz]
Czy to dziecko płacze?=Wstań z łóżka i pospaceruj z nim, aż zaśnie
Nie krzyczę!=Oczywiście, że krzyczę, bo uważam, że to ważne.

Język męski:

Jestem głodny=Jestem głodny
Chce mi się spać=Chce mi się spać
Jestem zmęczony=Jestem zmęczony
Chcesz pójść do kina?=Liczę, że będę potem uprawiał z tobą seks
Może pójdziesz ze mną na kolację?=Liczę, że będę potem uprawiał z tobą seks
Czy mogę od czasu do czasu do ciebie zadzwonić?=Liczę, że będę potem uprawiał z tobą seks
Zatańczymy?=Liczę, że będę potem uprawiał z tobą seks
Ładna sukienka=Ładny biust
Jesteś taka spięta. Pozwól, że zrobię ci masaż=Chcę cię popieścić
Co się stało?=Jaki nic nie znaczący i przez siebie zawiniony wstrząs psychiczny tym razem przeżywasz?
Co się stało?=Wygląda, że dzisiaj nici z seksu
Nudzę się=Chcesz się kochać?
Kocham cię=Pokochajmy się teraz
Ja też cię kocham=No dobrze, powiedziałem to...Więc teraz lepiej chodźmy się pokochać!
Tak, masz ładnie obcięte włosy=Przedtem bardziej mi się podobało
Tak, masz ładnie obcięte włosy=Pięćdziesiąt funtów i nie widać wielkiej różnicy!
Porozmawiajmy=Staram się zrobić na tobie wrażenie, demonstrując jakim jestem głębokim człowiekiem, więc może potem zechcesz pokochać się ze mną.
Wyjdziesz za mnie?=Chcę ci uniemożliwić kochanie się z innymi facetami.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 16:28
ŻYCIE PO ZDRADZIE
Co robić, jak się zachować, kiedy zostaliśmy zdradzeni przez ukochaną osobę?
Przede wszystkim pozwolić sobie na otwarte uczucia. Mamy prawo czuć się oszukani, skrzywdzeni, zranieni. I mamy prawo o tym mówić! Nie musimy tłumić negatywnych uczuć wobec partnera - może się o nich dowiedzieć. Nie musimy się obawiać - nikt nie rozsypie się w pył, kiedy dowie się, że jesteśmy wściekli, oburzeni, rozczarowani. Trzeba jednak uważać na sposób, w jaki okazujemy emocje. Obrażanie, niszczenie przedmiotów, wyzywanie partnera, przemoc słowna i fizyczna nic nie da. Może tylko pogorszyć sytuację. Raniące słowa zapadają na długo w pamięć, nie warto ich wypowiadać - na pewno nie przyniosą nam ulgi. Powiedzmy za to partnerowi, co dokładnie czujemy. Jeśli znajdziemy siłę, wysłuchajmy jego wyjaśnień, argumentów.
A potem zastanówmy się, co dalej? Czy chcemy walczyć o ten związek, czy chcemy od niego jakiś czas odpocząć, czy może go skończyć?
Tę decyzję musimy podjąć sami, ale może pomóc nam rozmowa z kimś bliskim. Jeśli nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z tą sytuacją i natłokiem emocji z nią związanych, dobrze byłoby skorzystać z pomocy terapeuty. Możemy iść tam sami, by zająć się jedynie sobą, albo z partnerem - i wtedy omawiać razem z nim sprawę utrzymania związku, definitywnego rozstania albo czasowej separacji.




This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 05-07-2008 18:06
Finko, zgadzam się z tym, co napisałaś. Wg mnie facet tak właśnie ma. Przyzwyczaja się do domu do żony, do jej codziennych prac.
Tylko teraz tak, męska psychika tutaj się włącza, fizyczne widzenie świata, po co ta żona to robi?
1. albo lubi;
2. albo niewiele jest tej roboty;
3. albo robi to w zamian za to, co ja robię (pracuję), więc pewnie to dla niej bardzo ważne jest.
I jak o tym myślę, to nie da rady z facetem inaczej, bo on prędzej czy później zapomni o emocjonalnych powodach.
JEDYNE WYJŚCIE - "DZIELIĆ SIĘ OBOWIĄZKAMI".
Kobieta nigdy nie powinna rezygnować z własnej pracy (w sensie miejsca pracy) - bo to daje jej (jak każdemu człowiekowi) poczucie wartości i niezależności. Z chwilą "uzależnienia się" od faceta (poświęcenie się tylko domowi) sama zakłada sobie pętlę na szyję, która się kiedyś zaciśnie. Bo facet tego poświęcenia nie doceni, wręcz przeciwnie, zmniejszy się wartość tej kobiety jako całkowicie zależnej od niego.

Jest pewnie jakaś grupa facetów, która nalega na to, żeby kobieta nie pracowała, zajmowała się domem. Jak o tym myślę, to wydaje mi się, że im chodzi o zbudowanie tej zależności kobiety od siebie, bo to im daje poczucie bezpieczeństwa (bo kontrolują tą kobietę) i wartości (bo boją się chyba ryzyka, że kobieta może nie być z nimi dla nich samych, więc będzie dla pieniędzy mężusia) - ale to jest ich problem wewnętrzny i za jakiś czas to poczucie bezpieczeństwa i wartości będzie potrzebowało następnych kroków (np. zdrady).

Lekka zmiana tematu, czy to nie jest jednak wygodne dla kobiety, zajmować się domem? Bo ja mam wrażenie, że znam 2 widzenia kobiet w tym zakresie: opcja "kury domowej" i opcja "kobiety niezależnej". I zastanawiam się, czy kobieta nie ma tego w psychice, tej potrzeby poczucia bezpieczeństwa, jaką da jej mąż, a ona będzie bezpiecznie w domu siedzieć. Znam kobiety, które od wczesnych, dorosłych lat zakładają, że nie zrezygnują z zawodu. Rodzą dzieci i wracają do pracy. Moi przyjaciele mają układ, że to bardziej mąż zajmuje się dzieckiem, bo ma luźniejszą pracę od żony. Wygląda to tak, że poza samym aktem rodzenia właściwie są równoprawni.



Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 24 z 219 << < 21 22 23 24 25 26 27 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info