Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 214 z 219 << < 211 212 213 214 215 216 217 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Yoka
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 31.10.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 31-10-2014 16:18
No właśnie, jak zacząć od nowa po zdradzie??
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-01-2019 05:07
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Nox
Użytkownik Postów: 570
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 31-10-2014 18:42
Yoka witaj,to zależy w jakim miejscu ktoś jest.Czy związek po zdradzie przetrwał a co za ty idzie czy temat został przegadany czy zostały postawione granice,czy są one przestrzegane,.......czy budujecie związek na nowo,czy nie ma kłamstw,późnych powrotów itd.Ważne czy zdradzony zaczął dbać o siebie /bardziej niż o partnera/Jeżeli doszło do rozstania to czy zdradzany ma pracę,z kim są dzieci/jeżeli są/,czy obowiązku podzielone są między rodziców........Życie po zdradzie jest inne ale wcale nie gorsze jeżeli już poradzimy sobie z bólem i szokiem .
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
hurricane
Super Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 2880


Miejscowość: Śląsk
Pomógł: 2

Data rejestracji: 08.08.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 31-10-2014 19:31
1234554321 napisał/a:
(...)Życie po zdradzie jest inne ale wcale nie gorsze jeżeli już poradzimy sobie z bólem i szokiem .


z bólem, szokiem i strachem, który często paraliżuje każdy krok,
strachem przed nowym, nieznanym...

z tym co nas spotkało trzeba nauczyć się żyć, zaakceptować,
już nic nie będzie takie jak wcześniej, ale to nie znaczy, że musi być gorsze...


"...No matter how many deaths that I die, I will never forget..."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ruda23
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 31.10.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 31-10-2014 20:27
hej nie wiem czy zrobiłam dobrze wybaczając mojemu mężowi zdradę nie umiem poradzić sobie z tym bólem Mamy 8 letniego syna on prosił o wybaczenie ja go wciąż kocham ale jego romans trwał 2 miesiące i będzie z tego mały człowiek coś we mnie pękło


Post doklejony:
właściwie mam wrażenie że to jakiś koszmar czy ktoś może był w podobnej sytuacji Zdrowy rozsądek mówi mi że powinnam kopnąć go w d... ale serce każe mi być silną i nie bać się zawalczyć o swoje szczęście

Edytowane przez ruda23 dnia 31-10-2014 20:38
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Yoka
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 31.10.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-11-2014 15:03
Witajcie

Mąż miał romans około pól roku (od czerwca do grudnia zeszłego roku) Sytuacja była naprawdę nie do zniesienia i wymogłam na nim, żeby się wyprowadził. Po kilku dniach zaczął mnie nachodzić prosząc o szansę, wypierał się romansu, twierdził że kocha mnie i dziecko. Przyjęłam go, niestety za szybko, chciałam uwierzyć w jego zapewnienia. Starał się po powrocie może z miesiąc, później znowu odpuścił. Przeniósł się do innego pokoju, widać było że nie zapomniał o tamtej. W tamtym tygodniu znowu się wyprowadził i tak żyliśmy obok siebie. Nie mogę sobie poradzić z emocjami, czuję się dwukrotnie porzucona, naiwna że mu uwierzyłam. Z kochanicą mu chyba nie wyszło bo ona nadal mieszka ze swoim mężem (niestety są moimi sąsiadami stąd to wiem) Najgorsza jest teraz jego nienawiść, utrudnia mi strasznie życie, przychodzi do naszego mieszkania i się awanturuje, właśnie jestem po naprawdę porządnej kłótni (o dziecko) Mimo, że ustaliliśmy podział opieki nad dzieckiem między sobą, mimo, że był teraz mój weekend (on miał zeszły) to oznajmił dziecku, że po nie przyjeżdża i sobie przyjechał. Ja się nie odzywałam, żeby mi nie zarzucił, że mu utrudniam kontakty, ale wszedł sobie jak pan i władca i zaczął się na mnie wydzierać o jakąś sprawę nie związaną z domem tylko z pracą. Więc powiedziałam mu, ze to moja uprzejmość, ze ją dzisiaj zabiera i jak się tak zachowuje niech spada, bo to mój weekend i rozpętało się piekło.
Nie rozumiem zupełnie jego agresji, to on rozwalił rodzinę i jeszcze na mnie się wyżywa. Jak sobie radzić w takiej sytuacji?? Czy ktoś miał podobnie?? Siedzę dzisiaj i ryczę.

Post doklejony:
Ruda nie wiem co Ci doradzić. Ja przyjęłam męża i możesz przeczytać jak to się skończyło. A też głos wewnętrzny mi mówił, żebym uciekała. Bardzo Ci współczuję. Jesteś w ciężkiej sytuacji. Ja na dzień dzisiejszy wiem, że trzeba słuchać swojej intuicji i trzeba się szanować. Pozdrawiam
Edytowane przez Yoka dnia 02-11-2014 15:06
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-11-2014 21:36
http://asset-d.soup.io/asset/7677/0868_d0cf.jpeg
720x540 [JPEG]



This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rekonstrukcja
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 2312
Redaktor

Miejscowość: Twój Komputer
Pomógł: 5

Data rejestracji: 12.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-11-2014 23:48
Yoka, mam nadzieję , że już się trochę lepiej czujesz. A teraz do rzeczy :
1. Postępowanie tego pana charakterystyczne dla roszczeniowego egoisty, który narobił głupot i szuka winnych , oraz worka treningowego. Wiadomo, że nie chodzi mu o dziecko, to tylko punkt zaczepienia. Prawdopodobnie w ten sposób będzie Cię pilnował , nie ma się co łudzić, że odpuści dobrowolnie, no chyba że jakaś nowa dama wpadnie mu w oko. Ale , jak mu się znudzi, znowu przypomni sobie o Tobie. Także biernie nie czekaj, bo taki potrafi krążyć jak sęp dłuuugo. Chodzi mu o to, żebyś przypadkiem nie ułożyła sobie życia , bo on przecież MUSI mieć nad Tobą kontrolę. Dziecko małe, więc uważaj, bo ten człowiek ma świetny pretekst do nękania Ciebie przez następne kilkanaście lat.
2. W związku z powyższym, bronić się musisz. I tu z pomocą przychodzi do Ciebie nowoczesna technika, a więc : jeśli jeszcze tego nie robiłaś , to bezwzględnie zaczynasz nagrywać każdą jego wizytę, każdą rozmowę. Wszelkie listy , e-maile, sms-y, mms-y od niego musisz kopiować . Kup brulion i wpisuj każde najście, awanturę, zaniedbania . Jeśli masz możliwość, zwerbuj jakiś świadków zdarzeń.
3. Drogą pisemną ( nic na gębę ) zwróć się do niego z propozycją wspólnego stworzenia planu rodzicielskiego , najlepiej w obecności mediatora - psychologa. Wyśmieje Cię ? Musisz to udokumentować ( pamiętaj o nagrywaniu każdej rozmowy ) , będzie jak znalazł kiedy wystąpisz do sądu rodzinnego.
4. Nie próbuj go rozumieć, bo zgłupiejesz a i tak za nim nie trafisz.
5. Nie rozpamiętuj, co zrobiłaś źle, dlaczego go wcześniej nie pogoniłaś , itd , bo ważne jest tu i teraz . Także staraj się myśleć zadaniowo. Załatwisz sobie spokój, to dopiero możesz dumać nad sprawami zbytecznymi, obecnie nie masz na to czasu.





"Odwaga ludzka jest jak rower, przewraca się, gdy się na nim nie jedzie." Marti Larni
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 214 z 219 << < 211 212 213 214 215 216 217 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info