Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 209 z 219 << < 206 207 208 209 210 211 212 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3661


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 10:57
Piotr73,
Większość ludzi maltretowanych w różnych formach nie zdradza swoich partnerów, tylko albo dalej przy nich jest jako forma współuzależnienia albo ucieka od nich.

Nie zostawia, bo sie boi, bo jest zaangażowana emocjonalnie w walkę o swoje, o lepsze jutro, choć bezproduktywnie. Ucieczka, to na ogół zdrada, bo tylko ktoś bliski daje najsilniejsze wsparcie, emocjonalne uwolnienie się od kogoś. W takim układzie niemal każdy, kto okaże trochę ciepła czy czułosci, to inny lepszy świat.

Tak że takie sformułowanie świadczy o osobniku który je wypowiada. Dlaczego osobniku ? Bo dla mnie to nie człowiek.

Bardzo szybko odbierasz komuś człowieczeństwo Piotrze.
Sformułowanie, to spostrzeżenie z życia wzięte i zupełnie nie ma nic wspólnego z brakiem człowieczeństwa.
Znowu obrażasz kogoś bez uzasadnienia, tylko dlatego, że czegoś nie rozumiesz. Tak, to może byc bardzo wkurzające smiley

Myślę że żaden sadysta nie zostawił by swojej ofiary w spokoju.
Dlatego też zupełnie bez pytania go o zdanie ofiara go zostawia.
Co robi sadysta ? Strasznie to przeżywa i wyżywa się na innych. Najbardziej na tych, którzy przypominają mu ofiarę. Obraża też tych, którzy twierdzą, że nie ma do tego prawa.


To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 24-05-2019 18:45
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 16:22

Myślę że żaden sadysta nie zostawił by swojej ofiary w spokoju.


Wtedy gdy ofiara staje sie już dla nich emocjonalną padlinką z której wyssali już wszystko, a na horyzoncie jest już inna pani/pan to wtedy zostawiają ofiarę w spokoju. Przynajmniej na jakiś czas- bo nie lubią tracić poczucia władzy. Krążą i kąsają okazjonalnie, by podbudować swoje ja.




This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 16:40
Yorik
Nie zostawia, bo sie boi, bo jest zaangażowana emocjonalnie w walkę o swoje, o lepsze jutro, choć bezproduktywnie. Ucieczka, to na ogół zdrada, bo tylko ktoś bliski daje najsilniejsze wsparcie, emocjonalne uwolnienie się od kogoś. W takim układzie niemal każdy, kto okaże trochę ciepła czy czułosci, to inny lepszy świat

To marginalne przypadki.
Bardzo szybko odbierasz komuś człowieczeństwo Piotrze.
Sformułowanie, to spostrzeżenie z życia wzięte i zupełnie nie ma nic wspólnego z brakiem człowieczeństwa.
Znowu obrażasz kogoś bez uzasadnienia, tylko dlatego, że czegoś nie rozumiesz.

Nie odbieram sam sobie odbiera. Uzasadniłem smiley
Co robi sadysta ? Strasznie to przeżywa i wyżywa się na innych. Najbardziej na tych, którzy przypominają mu ofiarę. Obraża też tych, którzy twierdzą, że nie ma do tego prawa

Na to już lisbet odpowiedziała.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3661


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 18:43
Piotr73,
Najlepszym psychologiem jest druga osoba i nie liczą się przekonania tylko bycie blisko, obok.

Zgadza się, jeśli ta osoba nie leczy tym siebie i ma jakiś dystans do świata.
Najcenniejszą rzeczą jest zrozumienie i współodczuwanie. Tego akurat nie zastąpi osoba, która sama tego nie przeżyła. Nie zrozumie, jak duże emocje i jakie myśli się kłębią. Cenne jest pokazanie komuś, że nie jest samotny i pozostawiony sam sobie, że nie jest to jakaś katastrofa, która dotknęła tylko jego; że są osoby, które sobie w różny sposób z tym poradziły.

W różny, w zależności od osobowości, wiedzy czy postrzegania świata, jeśli spełnione są odpowiednie przesłanki, które zidentyfikować wcale nie jest łatwo. Do tego nadaje się każdy, komu własne cierpienie nie przysłania świata, który nie jest jednobarwny. Takie osoby w różnych sytuacjach potrafią zajmować diametralnie różne stanowiska w zależności od przesłanek i są najbardziej cenne. U osób, które wciąż nie mogą zaakceptować tego co się stało dominuje wyrzucenie własnych emocji i frazesy, nie logika z którą są pomieszane.
Dochodzi brak dystansu i bezkrytyczne nakłanianie do jakichś zachowań i złość, a nawet agresja, jeśli ktoś śmie twierdzić inaczej, lub widzi jakieś inne rozwiązania. Wciąż czują strach, niepewność czy brak poczucia bezpieczeństwa. Często wciąż myślą, że każdy chce ich skrzywdzić i zaraz czują się ofiarą. Oczywiście, nie zdają sobie z tego sprawy. Syndrom zranionego wilka lub wilczycy. To bardzo dobry marker, żeby takie osoby identyfikować.

Skoobi,
[]najłatwiej zdaniem osób z wypaczoną psychiką budować poczucie własnej wartości dołując nowych użytkowników- bo poobijani przez życie są najłatwiejszym celem- atakując personalnie i kopiąc leżącego.


Niestety jest to widoczne. To, że działa tu terapia przez pisanie komentarzy, doradzanie innym to żadna nowość; jest to też jakiś element pracy nad sobą, poukładania i konfrontacji swoich przemyśleń z innymi. Uczenia się od innych, często czegoś o czym się nie miało zielonego pojęcia. Nie jedna osoba dzięki komentarzom innych zrobiła jedne z największych kroków w swoim życiu w małej jednostce czasu;

Tak jak ciężko się czepiać nowych użytkowników, którym mogą puszczać nerwy, tak od tych którzy tu trochę zabawili i powinni mieć spore doświadczenie, powinno się wymagać dużo więcej, bo to oni wychowują nowy narybek i pokazują jak należy postępować; To od nich zależy klimat i jakość tego miejsca;

Jeżeli ktoś w ciągu roku po ustabilizowaniu się sytuacji nie zredukował strachu, żalu, nienawiści, gniewu, drażliwości, złośliwości a na końcu nieufności, to dobrze nie jest. To znaczy, ze nie wykorzystał tego czasu na pracę nad sobą. Niektórzy mogą mieć wciąż problem z własną wartością i tłumacząc to terapią szokową dla dobra innych zaspokajać swoje potrzeby. Gdy nie ma wątków, w których mogą się wykazać, robią to gdziekolwiek.

Jeśli po dwóch latach nie widać zmian, to jest ryzyko, że zostało to utrwalone i włączone do cech nowej osobowości.

Gdy przychodzą ludzie bezradni, bardzo sugestywni, wtedy tacy się cieszą. Mogą się wykazać, pobawić się jak z plasteliną. To jest niebezpieczeństwo, że pod wpływem emocji w chwili słabości zrobi ktoś coś zupełnie wbrew własnej woli. Jak emocje opadną, odwrotu nie będzie. Zażalenie do Pana Boga i do samego siebie, że słuchało się obcych ludzi z internetu. No, ale przecież najłatwiej odpowiedzialność zrzucić na kogoś, prawda ? Jakże to wygodne.

Głoszone poglądy, że każdemu wszystko na dzień dobry jest potrzebne, dopuszcza się wszystko i zainteresowany ma sam sobie z tego wybrać co zechce, to jakieś totalne nieporozumienie świadczące o całkowitej nieznajomości psychiki ludzkiej w stanie stresu. I powinien dawać mocno do myślenia fakt, że głoszą to osoby, które nie są nowe (nie będę pokazywał palcami), osoby świeżo po traumie, jeszcze w szoku, można zrozumieć, bo świat stanął na głowie.

Ja akurat nie jestem bezkrytyczny co do sugestii, a jednak próbowano mi też zrobić wodę z mózgu. Aż mnie ciarki przechodzą, co by było, gdybym trafił tu bezradny. Uwagi bez podstaw wyolbrzymiające tak naprawdę rzeczy dla mnie nie istotne, od osób, które mnie nie słuchały tylko dawały upust swoim emocjom, potraktowałem, jako chęć za wszelką cenę dokopania mi, wykazania, ze jestem największym idiotą pod słońcem, żebym czasami nie miał lepiej od nich, żebym spieprzył wszystko do końca, bo teraz na mnie kolej, bo tak zrobili oni i tak powinno być. I innej opcji nie ma. Obrazowanie z którym dopiero co się uporałem, to co świadomie zaakceptowałem na szczęście nie wróciło, ale niektórzy bardzo się starali żeby zniszczyć mi psychikę, tylko dlatego, że sami mają zjechaną.

Niektóre wypowiedzi pamiętam do dnia dzisiejszego. Najcenniejsze uwagi dotyczyły jednak mnie samego. Te pozytywne i negatywne. Zwrócono mi nawet uwagę, że nie powinienem o żonie powiedzieć łajza, że to o mnie źle świadczy, że mój stosunek do niej jest niewłaściwy. Zawstydziłem się. Dlatego nie wyobrażam sobie w jaki sposób np. taki Eda65 ze swoją qurewną i qurestwem, nie mówiąc o gorszych epitetach, miałby mi pomóc. Obrażając moja żonę chciałby zasiać we mnie nienawiść wobec niej czy wobec siebie, bo nic mu nie daje prawa do takich słów pod adresem obcej mu kobiety; Chciałby mnie tym oświecić ? śmieszne.

Co wtedy pomyślałem ? Wiedziałem, że ja mam nieźle przechlapane, ale zobaczyłem, że oni to potrzebują natychmiastowej pomocy specjalisty, bo są naprawdę biedni, a najgorsze, że zupełnie tego nieświadomi, więc będzie po nich. W pewnym sensie poczułem się nawet lepiej i byłem szczęśliwy, że nie należę do tej sekty dowartościowującej się czyimś kosztem, głoszącej populistyczne emocjonalne kawałki. To było jak zderzenie realistycznego, chłodnego podejścia do życia z bardzo emocjonalnym.

Kto tworzy podziały ? Ci, którzy nie są tolerancyjni, którzy uważają, że jak nie jesteś z nimi to jesteś przeciwko nim. I doszukują się w swoim stanie podejrzliwości, wiecznego pobudzenia i zagrożenia wszystkiego co ma świadczyć przeciwko nim.

Od czasu do czasu słyszę fajny tekst. Ci, którzy dali szansę muszą być bardziej tolerancyjni i wyrozumiali, łagodniejsi w swoich osądach tylko dlatego, że są ze zdrajcą, inaczej by nie mogli. Musieli się wyzbyć swoich wartości itd.; Tak właśnie wygląda jednopłaszczyznowy świat. Do głowy nikomu nie przyjdzie, że ktoś może mieć inną drabinkę wartości lub potrafi ją poprzestawiać, że ktoś w przeciwieństwie do nich rozumie ludzkie słabości i mimo, że cierpi jak każdy, jeśli to konieczne, umie się nad nimi pochylić.

To nie podjęta decyzja coś wymusza, tylko odpowiednia osobowość i zrozumienie innych pozwala na podejmowanie w życiu również takich decyzji; I nie rodzaj decyzji świadczy o jej słuszności, jaka by nie była, a ocena, na jakiej podstawie została podjęta.



To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 19:11
Yorik bardzo ładnie opisujesz braki innych i podkreślasz znajomość psychiki ludzkiej, a jednocześnie napisałeś:

Wiedziałem, że ja mam nieźle przechlapane, ale zobaczyłem, że oni to potrzebują natychmiastowej pomocy specjalisty, bo są naprawdę biedni, a najgorsze, że zupełnie tego nieświadomi, więc będzie po nich. W pewnym sensie poczułem się nawet lepiej i byłem szczęśliwy, że nie należę do tej sekty dowartościowującej się czyimś kosztem, głoszącej populistyczne emocjonalne kawałk


przecież to nic innego jak mechanizm dewaluacji, podnoszenie swojej wartości kosztem innych. Chcesz dać innym do myślenia, zastanów się też nad sobą.


Post doklejony:
Wygląda na to że Ty również potrzebujesz deprecjonować innych.
Edytowane przez dnia 06-07-2014 19:18
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 20:18
Lisbet postanowiłem że koniec z tą dyskusją. Ona nie ma sensu.
Ważne co wiem co przeżyłem, choć mam też zaświadczenie od psychologa że ja i moje dziewczyny były ofiarami przemocy psychicznej.
Dzięki temu co przeżyłem mam wiedzę i wiem że podstawą jest pomoc zdradzonemu w jego podbudowaniu, tak jak przy pierwszej pomocy najpierw ratuje się życie a później "składa" się resztę.
Zrozumiałem na tym forum dlaczego nikt nie opisuje szczegółów swoich dalszych działań.
Podstawą w życiu jest unikać "negatywnych" ludzi. smiley


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 06-07-2014 22:18
Tak, masz rację Piotr. Rozumiem. smiley


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 209 z 219 << < 206 207 208 209 210 211 212 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info